Z kraju

Lider UPR kolejnym, który zostanie wyrzucony z klubu Kukiz’15?

Czy pokłócony z Januszem Korwin-Mikkem lider UPR będzie musiał się pogodzić z prezesem partii Wolność? Istnieje taka możliwość.

Zaatakowanego pomówieniami o posiadanie kochanki przez niemiecką gazetę dla Polaków poseł Bartosz Józwiak, kilka dni temu broniony przez Pawła Kukiza, dziś jest już przez muzyka krytykowany. Wydaje się, że powtarza się historia z usunięciem z klubu Kukiz’15 polityka KNP i Wolności Jacka Wilka. Bartosz Józwiak tak jak Wilk ma wolnorynkowe poglądy. Do PiS nie pasuje, a jedyną przeszkodą w jego działalności w partii Wolność jest jego konflikt z Januszem Korwin-Mikkem. Usunięty z klubu Kukiz’15 Bartosz Józwiak miałby do wyboru niebyt polityczny albo Wolność.

W swoim najnowszym wpisie na Facebooku Paweł Kukiz stwierdził, że:

„A teraz odniosę się do sprawy osobiście dla mnie bardzo nieprzyjemnej. Chodzi o ostatnie doniesienia „Faktu” i sprawę posła K’15 Bartosza Józwiaka….

Nie będę wchodził w temat „kochanki”, bo nie posiadam wiedzy na temat relacji między posłem a jego asystentką i szczerze mówiąc niewiele mnie one interesują. Ale…

Z całą pewnością wynajmowanie mieszkania od osoby bliskiej (i nieważne, czy to „kochanka” czy po prostu przyjaciółka) za publiczne pieniądze jest dla mnie sprawą moralnie wątpliwą.

Skoro walczymy z potwornymi przywilejami władzy, to nie możemy korzystać z luk prawnych (bo wg prawa Józwiak mógł wynająć od koleżanki mieszkanie) tylko musimy robić wszystko, by takie luki zlikwidować.
W najbliższym czasie przyjrzę się dokładnie wydatkom posłów K’15 z publicznych pieniędzy. I jeśli jest coś nie tak ETYCZNIE (mimo, że zgodnie z prawem napisanym pod polityków) to zobowiążę ich do natychmiastowego zaprzestania korzystania z tego typu „udogodnień”.

Jeśli będzie jakiś sprzeciw to droga zostanie jedna – wyjście z Klubu.

Nie po to szedłem do Sejmu, żeby kombinować a po to, żeby te kombinacje ukrócić. I nigdy z tej drogi nie zejdę, choćbym miał stracić Klub Parlamentarny. Bo nie wynik wyborczy jest zwycięstwem a przywrócenie Sejmowi i politykom godności i honoru a Obywatelom elementarnej sprawiedliwości i uczciwości.

Nieważne, czy chodzi o pół miliona Sadurskiej, wcześniej miliony Grada z PO czy 50 tys. w ciągu 2 lat za mieszkanie. To wszystko to tylko cyfry ale ta sama zasada – czesanie ludzi”.

Jeszcze dwa dni temu Paweł Kukiz bronił prezesa UPR przed insynuacjami niemieckiej gazety dla Polaków.

Odnosząc się do artykułu zamieszczonego w niemieckiej gazecie dla Polaków, która pomówiła prezesa UPR o stosunki pozamałżeńskie, Paweł Kukiz stwierdził na swoim profilu facebookowym, że „sugestie dziennikarzy, że wspólne zamieszkiwanie w jednym lokalu mężczyzny i kobiety musi skutkować romansem to dno dna. Czy jeśli np. ja wynajmowałbym mieszkanie u swojego przyjaciela oznaczałoby, że jestem gejem, który zamieszkuje z kochankiem?”

Na swoim facebookowym profilu Paweł Kukiz zamieścił też oświadczenie posła Bartosza Józwiaka, w którym poseł odniósł się do insynuacji brukowca.

W swoim oświadczeniu prezes UPR stwierdził:

„Zostałem dziś „bohaterem” okładki najbardziej popularnej gazety w Polsce. Myślałem, że nie zasługuję, bo jestem posłem, który zdecydowanie bardziej ceni sobie merytoryczną pracę nad ustawami i sprawami istotnymi dla obywateli niż medialny lans. I w sumie każdy kto mnie zna pewnie tak myślał. To jest oczywista próba zdyskredytowania mnie i próba podważenia mojej wiarygodności jako posła. Spodziewałem się ataków, ze względu na trudne tematy, jakimi zajmuję się w Sejmie, a które godzą w interesy możnych. Poniżej postaram się wskazać, dlaczego. Jednak takiej formy i stylu się nie spodziewałem. Miałem lepsze mniemanie o poziomie adwersarzy.

Ale najpierw o formie, czyli o ataku na moją rodzinę. Ludzie mali i źli zawsze atakowali rodzinę. Najczulszy punkt. Tu zaatakowano ją oraz moich współpracowników bez pardonu, bez jakichkolwiek zasad. Tyle, że w obecnych czasach i w pewnych środowiskach nie powinno to dziwić. Jak głosi powiedzenie: „obrzucaj błotem, ile można, zawsze coś z tego przylgnie”. To obrzucanie błotem jest oczywiście szkodliwe i jest mi bardzo przykro, ale przeżyję to. Przeżyje rodzina, współpracownicy i klub.

Warto wskazać skąd ten bezpardonowy atak. Krzykliwy, piętnujący tytuł dokonujący egzekucji oraz tekst, który niczego nie wnosi i pokazuje, jaki jest rzeczywisty cel ataku. Zdyskredytowanie, a potem niech się tłumaczy, że nie jest przysłowiowym wielbłądem. Nie uznaję takiej formy dziennikarstwa i nie zamierzam polemizować z insynuacjami czy czyimiś fobiami, które jako sensacje przedstawiają umowy (które są normalnymi, prawidłowymi umowami złożonymi w Sejmie), okraszając to tajemniczo brzmiącymi pomówieniami, które mają stworzyć aurę jakichś nieprawidłowości oraz uderzyć w moją rodzinę. Nie ma pojedynku merytorycznego w sprawie, którą komuś nadepnąłem na odcisk, ale ucieczka w tanie i sensacyjnie brzmiące oskarżenia. Uważam, że jeśli ktoś ma choćby elementarne poczucie godności to powinien jednak za te insynuacje przeprosić. Ale wiem, że nie mogę na to liczyć.

Wracając do meritum. Od początku kadencji walczę z tzw. ustawą hazardową. To są potężne interesy, które wpłynęły także na partię władzy. Chodzi między innymi o moje interpelacje w sprawie Totalizatora Sportowego, interpelację dotyczącą automatów (która po krążeniu bez odpowiedzi od ministra do ministra, trafiła w końcu na biurko Premiera) oraz o wniosek do Totalizatora Sportowego o wgląd w umowy dotyczące hazardu, itd. (ciągle bez odpowiedzi; nie jest tajemnicą, że przed tym ruchem mnie ostrzegano, jasno deklarując, że spotka mnie wiele ataków). Powtarzam, to są miliardowe, brudne interesy. Wobec nich życie człowieka jest warte tyle, co nic, a co dopiero jego reputacja, reputacja jego rodziny i współpracowników. Przypomnijmy sobie, co spotkało naszego posła śp. Rafała Wójcikowskiego (co ciekawe dokładnie wczoraj pojawiły się nowe elementy w tej sprawie i miałem je komentować w mediach). On też zajmował się tzw. ustawą hazardową.

Szanowni Państwo! Spodziewam się kolejnych ataków. Te, które już przeprowadzono nie są groźne, bo się odbyły, ale każdy nowy jest zawsze niebezpieczny. Szczególnie, że teraz mogę się spodziewać jakichś prowokacji albo nawet kroków natury fizycznej. Ale powiem jedno: jeśli naprawdę takie niskie zachowania są dla was do przyjęcia, to atakujcie, próbujcie. Jedno wiem już teraz: nigdy mnie nie powstrzymacie przed dążeniem do prawdy. Bo traktuję swój mandat bardzo poważnie. Czego byście nie robili, nadal będę walczył o interes obywateli przeciw interesom czy to partyjnych klik czy zagranicznych korporacji. Po to przyszedłem do Sejmu”.

Doktor Bartosz Józwiak jest już od kilku lat prezesem Unii Polityki Realnej, i działaczem Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego. Był członkiem Rady Decyzyjnej Ruchu Narodowego (z list RN kandydował do Parlamentu Europejskiego). Żywi ogromną niechęć do Janusza Korwin-Mikkego, „człowieka, który uosabia wszystkie te cechy, którymi się brzydzi”.

Jest zwolennikiem JOW, przeciwnikiem finansowania partii z budżetu państwa, opowiada się zmniejszeniem liczby posłów o połowę, likwidacji Senatu, wprowadzeniem ustroju prezydenckiego.
Zdaniem posła Bartosza Józwiaka funkcje państwa powinny być maksymalnie ograniczone do polityki zagranicznej, obronności, spraw wewnętrznych, wymiaru sprawiedliwości, infrastruktury transportowej, energetyki, wydobycia kopalin, „ ochrony rynku wewnętrznego”. Natomiast przepisy tworzone przez parlament powinny być: jasne (zrozumiałe dla wszystkich i wykluczające jakiekolwiek możliwości obchodzenia) i tworzone tylko w zakresie niezbędnego minimum (pakiet minimum, zapewniający sprawne funkcjonowanie państwa i jego elementów)”. Poseł uważa, że obecne przepisy są złe i trzeba je całkowicie zmienić.

Bartosz Józwiak opowiada się za likwidacją CIT, PIT, pozostawieniem VAT, dużym zmniejszaniem wydatków budżetowych i wprowadzeniem podatku obrotowego (1-1,5%) szczególnie dla banków i zagranicznych korporacji.

Lider UPR uważa, że ewolucyjnie powinno się dążyć do likwidacji państwowej służby zdrowia i przekazania tej dziedziny relacji społecznych w gestię rynku. Poseł jednoznacznie opowiada się za likwidacją urzędów pracy, likwidacją państwowej pomocy społecznej, likwidacją ZUS, dobrowolnymi ubezpieczeniami emerytalnymi i społecznymi. Wypłaty dotychczasowych zobowiązań emerytalnych powinny być, zdaniem posła, finansowane z dochodów z prywatyzacji i dochodów budżetowych.

Poseł Bartosz Józwiak zdecydowanie opowiada się za odebraniem przywilejów emerytalnych pracowników aparatu represji, władzy i propagandy reżimu komunistycznego, całkowitą lustracją i dekomunizacją, zakazem „pełnienia ważnych funkcji przez prominentnych członków aparatu władzy PRL oraz ich służb”, oraz pełną transparentnością „transparentność życiorysów wszystkich osób publicznych oraz naukowców i nauczycieli”.

Zdaniem posła należy stopniowo sprywatyzować edukację (np. poprzez wprowadzenie bonu oświatowego). Najwolniej powinna być reformowana edukacja podstawowa.

W polityce międzynarodowej poseł Bartosz Józwiak krytycznie ocenia obecność Polski w Unii Europejskiej, ale nie widzi możliwości opuszczenia UE. Zdaniem posła Polska powinna dążyć do zreformowania UE.

By usprawnić prace sądownictwa poseł Bartosz Józwiak opowiada się za deregulacją zawodów prawniczych, uproszczeniem przepisów, uszczelniłem prawa, zwiększeniem odpowiedzialności urzędników za decyzje, pełną lustracją i wyeliminowaniem z sądownictwa „wszystkich ludzi z byłego systemu”, skróceniem procedur i czasu rozpraw.

Zdaniem posła Bartosza Józwiaka „kara śmierci musi obowiązywać, za zdradę państwa, zabójstwo, pedofilię, brutalne gwałty, handel ludźmi”. Poseł ma wątpliwości w kwestii legalizacji narkotyków, opowiada się za prawnym ograniczeniem dostępu nieletnich do pornografii i nie ograniczaniem dostępu dorosłych to takich materiałów. Poseł opowiada się też za surowymi karami dla stręczycieli, ale nie za zakazem prostytucji.

Bartosz Józwiak jest za całkowitym zakazem aborcji. Według posła „aborcja jest wyjątkowo brutalną formą ordynarnego zabójstwa”. Poseł jest przeciwny finansowaniu in vitro z pieniędzy publicznych, i zakazem tej procedury gdy „nie ma gwarancji poszanowania życia i godności człowieka w stosunku do życia poczętego”.

Zdaniem posła Bartosza Józwiaka „jakakolwiek propaganda homoseksualizmu winna być zakazana. Nie powinniśmy promować zachowań nienormalnych, sprzecznych z biologią oraz w zasadzie chorobowych”, ale nie karaniem dorosłych osób za praktykowanie homoseksualizmu.

Bartosz Józwiak opowiada się za ochroną konsumentów przed oszustwami lichwiarzy, finansowaniem edukacji historycznej do czasu pełnej prywatyzacji szkolnictwa, likwidacją mediów publicznych, zakazem uboju rytualnego, dbaniem przez Polskę o swój interes w polityce międzynarodowej.

Zdaniem posła polska prawica „winna się oprzeć na tradycji ideowej Romana Dmowskiego i polskiego republikanizmu I RP (obu przeformułowanych do współczesnych wymagań i geopolitycznych odniesień) oraz w sferze gospodarczej na syntezie myśli Heydla, Taylora, Rybarskiego, Dzielskiego i Dzierżawskiego”.

Afera z liderem UPR zaczęła się, gdy na stronie Fakt24 ukazał się artykuł Jakuba Szczepańskiego „Poseł mieszka u kochanki. I to za nasze!” w których niemiecki dziennik dla Polaków oskarżył prezesa Unii Polityki Realnej i posła klubu Kukiz o wynajmowanie mieszkania za pieniądze podatników, w którym rzekomo ma otrzymywać relacje z kochanką.

Zdaniem Faktu poseł klubu Kukiz’15 Bartosz Józwiak wynajmuje za pieniądze podatników mieszkanie „od swojej kochanki! Gdy polityk przyjeżdża do stolicy, mieszkają razem”.

Według faktu „Bartosz Józwiak z Sylwią D. (38 l.) znają się od lat. Oboje są archeologami. Już w 2006 roku pisali wspólnie prace naukowe z „osadnictwa wczesnobrązowego”. (…) Są razem zawsze, kiedy on przyjeżdża do Sejmu. Spędzają razem noce, a potem poseł wraca do żony”

Jak informuje Fakt „poseł Józwiak zapewnia, że z Sylwią D. „nie jest w żadnym związku”. – Wielokrotnie współpracowaliśmy wcześniej na kanwie zawodowej – mówi Faktowi. Nie rozwija wątku, że nadal współpracują. Najpierw jako archeolodzy, potem w Unii Polityki Realnej (on szef, a ona skarbnik) a teraz… w Sejmie. Pani D. jest bowiem pracownikiem biura posła”.

Kancelaria Sejmu zwraca każdemu posłowi spoza Warszawy za wynajęcie mieszkania w stolicy” 2200 zł.

Opisana w artykule pani Sylwia jest doktorem nauk humanistycznych, wykładowcą archeologii na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2008 roku działa w UPR, członek Prezydium, Rady Głównej i Sądu Naczelnego. W latach 2012-2015 Skarbnik Centralny partii.

W kolejnym artykule „Płacimy kochance posła 5200 zł miesięcznie!” Jakub Szczepański z Faktu ujawnił, że od „1 grudnia 2015 r., poseł Józwiak podpisał z nią [Sylwią D] drugą umowę – tym razem na pracę w biurze poselskim. Stanowisko: doradca posła. Pensja: 3000 złotych brutto. Miejsce wykonywania pracy: biuro posła Józwiaka w Koninie. Wymiar: pełen etat”.

W swoim artykule Fakt zadał pytanie „tylko jak pani Sylwia ma mieć pełen etat w biurze w Koninie, skoro mieszka w Warszawie i dwa dni w tygodniu musi spędzać na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie pracuje?”.

Fot. Jan Bodakowski

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

17 komentarzy

17 Komentarzy

  1. Art

    15 marca 2018 at 15:58

    Ba,ale JKM ma pieniądze.Nikt,oprócz niego nie wie skąd je ma,ale ma.Całe życie nie pracował a rozbijał.I to nie komuchów,lewaków,socjalistów,ale prawicę.I tak mu to twórcze życie pełzło.

    • Jan Bodakowski

      15 marca 2018 at 19:30

      Korwin pisze od kilkudziesięciu lat po kilkanaście tekstów tygodniowo. Odziedziczył kilka działek po rodzicach (za PRL nic nie wartych dziś majątek). Z samego euro posłowania ma kilka milionów złotych. Więc nie można się dziwić że ma majątek. 750.000 obserwujących na FB to olbrzymi kapitał.

      • Art

        15 marca 2018 at 20:08

        Zgoda,ale on dzięki polityce (czyt.rozbijaniu prawicy,gdyż nigdy nie słyszałem,aby rozbił kogoś na lewicy)potrafi inwestować tę dziedziczność.Wiem,że miał Najwyższy Czas,ale sprzedał.A prawdziwe przyczyny boju opisał poniżej „j-da”.

        • antyPOPiS

          15 marca 2018 at 20:43

          Zaliczanie JKM do prawicy to przeklamanie, Korwin to ultra-liberal. Z jednej strony jest bezkompromisowy i czasem ma racje, z drugiej ideowo tkwi XIXw, i kazdy sluszny koncept dyskredytuje jakims kretynizmem. Dzisiaj to polityczny celebryta, ktory na dostatnie zycie zarobil, w polityce juz niczego nie osiagnie..

        • LSED

          15 marca 2018 at 20:57

          O rozbijaniu „prawicy” przez JKM piszą przeważnie sowieckie małpiszony śmierdzące Polin i Socjalizm czego towarzyszu @Art jesteście najlepszym przykładem.

        • Kasia

          16 marca 2018 at 15:34

          Ale sprawdz kto Korwinowi drukował najwyższy czas,a sie zdziwisz.

      • Kasia

        16 marca 2018 at 15:33

        Mówimy o pieniadzach Korwina ,milionach zanim został posłem do PE.

  2. fanpustychłbów

    15 marca 2018 at 16:12

    To się nazywa idiotyczna poprawność polityczna, czyli jeśli muszę wynająć mieszkanie i mam taką możliwość wynająć u pewnej bo znanej mi osoby, to zgodnie z poprawnością polityczną posła Kukiza muszę je wynająć u jakiejkolwiek, ale obcej osoby lub firmy. Jeśli Pani odprowadza odpowiednie podatki od wynajmu to nic nikomu do tego. Jeśli nie, to tutaj jest sedno sprawy. Chory kraj, chorzy ludzie, a jak płacisz za swoje mieszkanie z wynagrodzenia za pracę, swojej rodzinie, która ma lokale na wynajem już nie musisz się liczyć z ostracyzmem ludzi pokroju Kukiza? Mali ludzie, małe rozumki. Poseł Kukiz moralnie wątpliwy polityk, wpisujący się w obraz wątpliwej moralnie polskiej klasy politycznej.

  3. j-da

    15 marca 2018 at 17:47

    Eeee! Poseł Jóźwiak jako jeden z czterech zagłosował przeciwko ustawie o pucowaniu kirkutów za pieniądze polskich podatników i natychmiast zaczęły się jego kłopoty. Załatwią go jak Wiplera gdy zagłosował przaeciwko fundowaniu dodatków do emerytur żydom poszkodowanym przez Hitlera oraz przez …..żydobolszewizm.

    • prawo

      15 marca 2018 at 19:12

      I to ma sens co napisałeś.
      „jako jeden z czterech zagłosował przeciwko ustawie o pucowaniu kirkutów za pieniądze polskich podatników”.
      A motłoch myśli, że jest tam jakaś demokracja.

  4. kisiel

    15 marca 2018 at 19:08

    Szkoda, że na czele UPR zamiast Korwina jest osobnik, który ma obsesję na punkcie Prezesa.
    Jedyne co potrafi to „zadaniowo” ryć.
    Żałosny typ.

    • LSED

      15 marca 2018 at 20:49

      Przez tego m.in. osobnika o lepkich rączkach i bezpieczniackich koneksjach (sprawa „Holochergate” gdzie ten kukizowiec ubeckimi metodami chciał wykończyć JKM) założyciele i twórcy UPR – Janusz Korwin-Mikke i Stanisław Michalkiewicz – opuścili tę formację.

  5. Kasia

    16 marca 2018 at 15:38

    A która to juz z kolei partie biedny Korwinek tworzył i NIGDY nie weszła do sejmu.Przypadek,przez dziesieciolecia ?

  6. Kasia

    16 marca 2018 at 15:39

    Czy Józwiak jest za dostepem do broni?

  7. detox

    16 marca 2018 at 16:10

    POPIS-we bękarty siedzące Kiszczakowi na kolankach zablokowały Korwinowi lustrację i mamy w sejmie od 89 komunistów, socjalistów i złodziei. Idol połowy Polaków to człowiek bez dzieci, bez dorobku intelektualnego, bez majątku i bez pojęcia co to jest działalność gospodarcza, bo nigdy nie zetknął się z takim zjawiskiem.
    Dla jego sekty Korwin z ósemką dzieci, dużym majątkiem, pracowitością i geniuszem intelektualnym jest złem wcielonym.
    Dla partyjnych nierobów żyjących od zawsze na koszt Polaków Korwin to mokry sen…

    • Ala

      18 marca 2018 at 01:51

      101/100!

  8. Gary

    18 marca 2018 at 17:14

    a czy ktoś udowodnił że to jego kochanka? Nie, to tylko domysły Faktu – gazety która twiedział np. że ufoludki źle doradziły Panu Zdzisławowi w totolotka (serio!) Ludzie sprawdzajcie newsy i nie łykajcie wszystkiego jak leci…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra