Z kraju

Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Rolników SWOJAK: BRONIMY FERMY ZWIERZĄT FUTERKOWYCH!

Jakie mity są związane z chowem zwierząt futerkowych?

Mit 1. Zwierzęta futerkowe stłoczone są na małej przestrzeni, co powoduje agresję, pogryzienia oraz akty kanibalizmu.

Żaden hodowca nie pozwala sobie na łamanie sztuki hodowlanej, gdyż wszelkie uszkodzenia futra powodują spadek jego wartości. Jeżeli właściciel zwierząt pozwoli na to, by jego dobytek nawzajem się zagryzał, nie otrzymać nigdy wysokiej jakości futra. W konsekwencji przychody rolnika znacząco spadną. Sam mechanizm rynkowy powoduje, że takie sytuacje nie mają miejsca, a dobrostan zwierzęcy zmierza nieustannie ku lepszemu.

Do tego istnieją rozporządzenia, krajowe i unijne, które mówią ile powinna wynosić powierzchnia klatki. Powiatowi lekarze weterynarii czuwają nad tym, by chów odbywał się zgodnie z prawem. Producenci działają również w oparciu o certyfikat WELFUR – w konsekwencji żaden kupiec nie chce zaopatrzyć się w wyrób, który nie spełnia określonych standardów.

Mit 2. Aby zapobiec rozkładaniu się skór, przy produkcji używa się środków chemicznych.

Produkcja skór sztucznych również odbywa się za pomocą środków chemicznych, często o wiele bardziej niebezpiecznych niż te, które są stosowane w garbarstwie. Do tego, jeżeli chcemy być konsekwentni, należy również zakazać produkcji nie tylko skóry zwierząt futerkowych, lecz również skóry świń czy bydła.

Mit 3. Mieszkańcy wsi uskarżają się na nieprzyjemny odór z ferm futerkowych.

Musimy pamiętać, że naczelnym zadaniem wsi jest produkcja żywności, a nie tworzenie bazy noclegowej dla mieszkańców wielkich miast. Chów zwierząt, czy to świń, czy krów, czy drobiu, niesie ze sobą konieczność nawożenia pól obornikiem. Ten naturalny nawóz zawiera wszystkie składniki odżywcze potrzebne do rozwoju roślin oraz poprawia właściwości fizyczne gleby. Codziennie każdy z nas zjada świeże i smaczne warzywa m.in. dlatego, że zwierzęta swoją bytnością zapewniają ludzkości dobrze nawożone pola. Tak jest od tysięcy lat, odkąd człowiek porzucił wędrowniczy tryb życia.

Innymi słowy, zapach tworzony przez fermy futerkowe nie odbiega zasadniczo od zapachu generowanego przez chów innych zwierząt. Utylizatornie odpadów rybnych i drobiowych, będące substytutem ferm, będą generować o wiele gorsze zapachy.

Możemy również krytykować samą koncepcję masowego chowu zwierząt, doprowadzając np. do likwidacji tej formy produkcji. Skutkiem tego rozwiązania będzie jednak kilkukrotne zwiększenie cen mięsa, co będzie mieć wpływ na wzrost ubóstwa. Mięso stanie się, podobnie jak kilkaset lat temu, produktem ekskluzywnym, a nie produktem codziennego użytku.

W dyskusji dotyczącej zwierząt futerkowych zarzuca się również przenawożenie gleb przez farmy. Jest to jednak pewien przykład prowadzenia nieprawidłowej sztuki rolnej, a nie zasada. Przenawożenie może wystąpić w przypadku chowu każdego zwierzęcia, nie tylko futerkowego.

Mit 4. Wiele krajów już zakazało hodowli zwierząt futerkowych.

Zlikwidowanie ferm futerkowych w kilku państwach zachodnich świadczy o lewicowym obłędzie, który opanował tamtejsze społeczeństwa. Nie jest to jednak dla na wzór, gdyż narody na zachód od Odry, ze względu na szaloną politykę swoich włodarzy, żyją w nieustannym strachu przed terroryzmem.

Prawdziwa cywilizacja europejska zatriumfowała nie dlatego, że realizowała postulaty komunistów, lecz dlatego, że postawiła na wolność gospodarowania, wolny handel oraz własność prywatną. Postulat zlikwidowania ferm futerkowych może być uznany za zaprzeczenie wszystkich tych wartości.

Mit 5. Musimy być bardziej „europejscy”.

Polacy nie muszą nikomu niczego udowadniać. Należy w reszcie wyzbyć się postkomunistycznych kompleksów zaścianka. Niech zachód myśli o nas to, co mu pasuje – jeżeli nas krytykują, to widocznie tym lepiej prowadzimy politykę zagraniczną. Każdy rozsądny naród dba przede wszystkim o swoje własne interesy – i tą dewizą powinniśmy się kierować.

Mit 6. Produkcja futer oznacza cierpienie zwierząt.

Cały świat przyrody opiera się na cierpieniu. Drapieżniki zjadają roślinożerców, a roślinożercy konsumują rośliny. Człowiek po to został wyposażony przez naturę w kły, by z nich korzystać. Świat bez cierpienia jest światem utopii, a nie światem realnym. Zresztą nie można stawiać znaku równości pomiędzy cierpieniem zwierząt a cierpieniem ludzi. Każdy gatunek istniejący na tej planecie dba o swoje własne przetrwanie.

Wiele osób chciałoby zlikwidować fermy zwierząt futerkowych głównie z tego względu, że zwierzęta futerkowe są o wiele bardziej fotogeniczne od świń czy krów. Osoby niezwiązane z wsią odczuwają o wiele więcej sympatii względem ładnych zwierząt, co z punktu widzenia rolnictwa jest całkowicie nieistotne. Rolnik patrzy na swój inwentarz przede wszystkim z punktu widzenia przychodów i kosztów.

Mit 7. Istnieje wiele filmików pokazujących to, w jak okrutnych warunkach przetrzymywane są zwierzęta futerkowe.

Wiele z tych filmików było kręconych w fermach, które były prowadzone nielegalnie bądź poza granicami polski. W sieci upowszechnia się również zdjęcia akademickie chorób zwierzęcych jako przykład tego, w jaki sposób przetrzymywane są zwierzęta futerkowe. Nie wspomina się jednak o tym, że organizacje ekologiczne, propagujące powyższe materiały, są dotowane przez niemieckie firmy utylizacyjne, które chcą wejść na polski rynek odpadów poubojowych.

Mit 8. Futra są przykładem zbytku, więc należy je zakazać.

Kaprysem są również wycieczki zagraniczne, dobre samochody, laptopy, telefony, komputery i wszelkie inne dobra codziennego użytku. Edukacja na poziomie wyższym również posiada pewien wymiar elitarności. Gdy solimy posiłek lub słodzimy herbatę często działamy na szkodę własnego organizmu. Stąd pytania: dlaczego wąska grupa intelektualistów przypisuje sobie prawo do tego, by mówić nam co jest kaprysem, a co nie? Czy podnoszenie takiego argumentu nie jest przykładem buty, nie jest przykładem zarozumiałości nielicznych?

O tym, czy coś jest potrzebne decyduje wyłącznie jedna siła: klient. Jeżeli klienci i rynek światowy zgłaszają zapotrzebowanie na futra, należy je im dostarczyć.

Jakie są podstawowe argumenty za tym, by pozwolić fermom zwierząt futerkowych na swobodną działalność?
1. Zakaz hodowli zwierząt na futra, może doprowadzić wiele ras zwierzęcych na skraj wyginięcia, gdyż nie będą one przedmiotem zyskownej hodowli. Tak samo jak dzisiaj nikt nie chce hodować świń typu smalcowego czy słoninowego ze względu na nieopłacalność, tak samo w przyszłości nikt nie będzie chciał hodować wiele ras królików czy nutrii. Paradoksalnie, zlikwidowanie chowu zwierząt futerkowych, w imię ochrony środowiska, może doprowadzić do zmniejszenia różnorodności gatunkowej.

2. Fermy futerkowe zatrudniają około 10 000 osób. Cała branży futrzarska zatrudnia 50 000 osób. Ze względu na efekt domina, zlikwidowanie ferm futerkowych spowoduje zlikwidowanie całej branży. W końcu nikt nie będzie prowadził garbarni skór czy zakładu krawieckiego, gdy zostanie pozbawiony podstawowego surowca produkcyjnego. Fermy futerkowe rozwijąją popyt na wiele dóbr (klatki, leki) i usług (stolarstwo, spawanie, usługi weterynaryjne).

3. Zwierzęta futerkowe żywią się produktami ubocznymi (poubojowymi) pochodzenia zwierzęcego, głównie odpadami od ryb, drobiu i trzody chlewnej. Jeżeli zakażemy chowu zwierząt futerkowych, powstanie monopol firm utylizacyjnych, które będą mogły windować ceny według własnego uznania. Istnieją solidne podstawy mówiące, że za wieloma fundacjami „prozwierzęcymi” stoi niemieckie lobby firmy utylizacyjnych, które chcą wejść na nasz rynek.

Przy obecnych rozwiązaniach rynkowych, hodowcy odkupują od zakładów mięsnych odpady, co pozwala producentom wędlin na obniżenie cen towarów, który znajdziemy na półkach.

4. Branża futerkowa radzi sobie doskonale bez jakichkolwiek dotacji i subwencji. Rolnicy prowadzący tego typu działalność są rentowni, co udowadniają chociażby przez to, że uczciwie odprowadzają należne podatki. Ponadto fermy zwierząt futerkowych są na ogół eksporterami, więc swoją działalnością poprawiają bilans płatniczy.

5. Popyt globalny na futra nie zmieni się, bez względu na to, czy wprowadzimy zakaz chowu zwierząt futerkowych. W praktyce Polska zrobi prezent krajom ościennym, które chętnie zwiększą produkcję i wkroczą na rynek światowy ze swoimi produktami. Zniszczenie legalnych ferm zwierząt futerkowych może spowodować powstanie nielegalnych ferm futerkowych, które programowo będą ignorować wszelkie normy sanitarne (taki sam mechanizm zadziałał w czasach prohibicji wprowadzonej przez rząd USA). Jeżeli zlikwidujemy legalne pozyskiwanie futer ze zwierząt futerkowych, możemy doprowadzić do wzrostu zainteresowania kłusownictwem; do wzrostu zainteresowania pozyskiwaniem skór zwierząt dzikich.

6. Futra naturalne cechuje szereg zalet nad swoimi sztucznymi odpowiednikami: są zdrowsze (o jonizacji ujemnej) i łatwiejsze w utylizacji, bardziej naturalne dla człowieka, zapewniają lepszą ciepłochronność. Futra sztuczne są wyrobami syntetycznymi wytwarzanymi z pochodnych ropy naftowej. Zarówno proces wytwarzania, jak i utylizacji, futer syntetycznych może być uznany za nieprzyjazny dla środowiska.

7. Nawóz powstały przez bytność zwierząt futerkowych może być stosowany  jako zamiennik nawozów sztucznych, co powoduje ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. W końcu do produkcji nawozów sztucznych niezbędny jest gaz ziemny.

8. Niektóre zwierzęta futerkowe, takie jak króliki czy nutrie, mogą być karmione paszami zbożowymi wyprodukowanymi z gorszej jakości zbóż. Ze względu na problem nadwyżek w produkcji zboża, zwierzęta futerkowe pozwalają na poprawę rentowności producentów zbóż.

9. Wiele ferm futerkowych ulokowanych zostało w wsiach, które cierpią na bezrobocie ze względu na słabą jakość gleby oraz niedostateczne walory turystyczne.

Źródło:  swojak.org/zwierzetafuterkowe -za zgodą.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

22 komentarze

22 Komentarzy

  1. Marian

    20 marca 2018 at 09:52

    Brawo. Popieram hodowców zwierząt futerkowych. Brońcie się przed kaprysem Prezesa Wszystkich Prezesów. Macie prawo!

    • prawo

      20 marca 2018 at 11:52

      Czy można spokojnym ludziom zniszczyć warsztat pracy? W totalitarnym państwie, wszystko można. Wskaźnikiem czy państwo jest totalitarne, jest kwestia posiadania broni, jak napisał wybitny pisarz i człowiek p. Józef Mackiewicz. III RP – wg jego kryterium – jest bez wątpienia państwem totalitarnym.

      • prawo

        20 marca 2018 at 11:53

        To wszystko to żydokomuna która w ’89 przeszła do konspiracji i się utajniła przejmując praktycznie 100% Polski. Stara taktyka dobrego i złego policjanta. Podzielili się na PO i PiS i dymają naród w cyklach 8 letnich. Dowodem na prawdziwość tej tezy jest, że nikt (poza tymi co czymś się narazili) nie wylądował w pierdlu przez 27 lat. Zmowa na 100% a naruszający ją idioci jak Lepper czy gen. Petelicki lądują w piachu.
        Ludzie, wymagajcie i żądajcie niech każdy cwaniaczek – chcący Wami rządzić – pokaże świadectwo chrztu ojców i dziadków (po czym sprawdzać je w parafiach) i zaświadczenie od proboszcza, że chodzi do Kościoła. To jedyny pewny sposób!
        Do tego czasu traktujcie go jako ciało obce z wszystkim tego konsekwencjami. Trzeba się bronić. Wszystko co nie jest jest zgodne z optyką katolicką można od razu wrzucić do kosza bez specjalnego przyglądania się temu. Jest wiele dróg które prowadzą na manowce i nie należy nimi podążać.

  2. klioes vel pislamista

    20 marca 2018 at 11:13

    PiS… Ach, CENTRALNA to prawica!
    BO CENTRUM jest POROZUMIENIE
    Tej partii sercem. (Myśl zachwyca:
    „Prawi, a w centrum.”!) Życie w cenie
    Jest bardzo wielkiej u działaczy.
    Nikt cierpień zwierząt nie wybaczy!

    Wyjątkiem ubój rytualny –
    Dla „braci” Żydów i Arabów…
    (Że krowy cierpią? To trywialny
    Problem!) A po co tyle schabów
    Polacy codzień konsumują?
    Niech wołowiny też spróbują!

    A więc prawica sCENTROWANA
    Uboju nie zakaże tego.
    Lecz ferma ma być zakazana!
    Zwierzątka los futerkowego
    Porusza serca. Bezrobocie
    Futerkobójczej bądź hołocie!!!

    CENTRUM – wiadomo wciąż się waha:
    Raz w prawo, a raz w LEWO zbacza.
    Grzeszna działaczy jest wataha…
    I powołanie zna skrobacza,
    Co chce, by płód był wyskrobany.
    W tej sprawie niepotrzebne zmiany!!!

  3. Tomek

    20 marca 2018 at 11:56

    Część argumentów słuszna, ale kilka zupełnie przekręconych:

    „Mit 3. Mieszkańcy wsi uskarżają się na nieprzyjemny odór z ferm futerkowych.
    Musimy pamiętać, że naczelnym zadaniem wsi jest produkcja żywności, a nie tworzenie bazy noclegowej dla mieszkańców wielkich miast.”

    A to zwykli mieszkańcy wsi, np. produkujący żywność, nie mają prawa żyć spokojnie, bez okropnego smrodu za oknem? Co do zaś porównania zapachu z ferm z zapachem innych zwierząt, to sugeruję poczytać czy obejrzeć wywiady z osobami, którzy przy fermach mieszkają, żeby zobaczyć, jaka jest różnica. Ilu mieszkańców wsi walczy z uciążliwymi fermami?

    „Mit 6. Produkcja futer oznacza cierpienie zwierząt.
    Cały świat przyrody opiera się na cierpieniu. Drapieżniki zjadają roślinożerców, a roślinożercy konsumują rośliny. Człowiek po to został wyposażony przez naturę w kły, by z nich korzystać. ”

    Przecież produkcja futer to nie jest pożywianie się! Drapieżniki nie zabijają roślinożerców, żeby zrobić sobie z nich futro i chodzić w nim po lesie, tylko żeby zapewnić sobie pożywienie! Człowiek jeść musi (i po to ma kły), ale ubrań z futra nosić nie musi, bo ma szereg innych zamienników. Równie dobrze na tej zasadzie można by uzasadniać, np., znęcanie się nad zwierzętami dla zabawy. Bo natura to cierpienie…

    „Mit 7. Istnieje wiele filmików pokazujących to, w jak okrutnych warunkach przetrzymywane są zwierzęta futerkowe.
    Wiele z tych filmików było kręconych w fermach, które były prowadzone nielegalnie bądź poza granicami polski.”

    Przecież są też filmy nakręcone w odniesieniu do konkretnie wskazanych, legalnie działających ferm, pokazujące niezwykłe bestialstwo. Proszę sobie je obejrzeć, można być w szoku. I sprawdzić, czy może konkretna „nagrana” ferma jakiś pozew przeciwko autorom za fałszerstwa wniosła czy wygrała? Więc co to za mit?

    „Mit 8. Futra są przykładem zbytku, więc należy je zakazać.
    Kaprysem są również wycieczki zagraniczne, dobre samochody, laptopy, telefony, komputery i wszelkie inne dobra codziennego użytku. Edukacja na poziomie wyższym również posiada pewien wymiar elitarności”

    No nie, tu już odjechaliście. Przepraszam bardzo, ale edukacja na wyższym poziomie to nie „kaprys”, tylko rozwijanie się. Laptopy, telefony czy komputery to też nie „kaprys”, ale podstawowe narzędzie pracy większości współczesnych ludzi. A przez wycieczki zagraniczne czy dobre samochody żadne inne istoty bez sensu nie cierpią. Natomiast futra to ewidentny kaprys jakiejś dziuni co to chce się „pokazać”. Kaprys, przez który cierpią zwierzęta.

    • michu

      20 marca 2018 at 16:05

      Wszystkie te mity z wyjątkiem 8 można jakoś zaakceptować. Dziunia ma prawo do futra tak jak Dziuniek do laptopa.

  4. Normalny

    20 marca 2018 at 12:06

    Pieprzenie głupot. Nie jestem lewakiem. Jestem prawicowcem i popieram ruchy narodowe ale nikt nie wciśnie mi głupoty że w XXI wieku człowiek potrzebuje hodować zwierzęta tylko dla pozyskania futra. Hodowla zwierząt futerkowych to barbarzyństwo i jest całkowicie nieuzasadnione. To jedyna rzecz na świecie gdzie zgadzam się z lewakami i w du…. mam cały ten futerkowy biznes.

  5. Nienormalny

    20 marca 2018 at 13:15

    Re: Normalny. Niestety nie jesteś prawicowcem – prawicowość to nie szwedzki stół, z którego wybierasz to, na co masz ochotę. Dzieci można abortować bez przeszkód, ale nad zwierzątkami modnie jest się teraz wzruszać. Szkoda, że abortowane dzieci nie mają futerek, może ktoś by nad nimi zapłakał. Człowiek od zawsze zabijał zwierzęta na mięso, skóry i futra. Butów skórzanych też nie nosisz „prawicowcu”? Czy buty ze skóry nosić można, a futer już nie wypada? Uderzenie w łowiectwo też zapewne popierasz, ale kotlety zajadasz? Czy cierpi bardziej dzika zwierzyna żyjąca wolno i zabita z daleka jednym strzałem, czy świnia prowadzona do rzeźni, słysząca kwik innych ubijanych świń, czująca zapach ich krwi? Zakaz udziału dzieci w polowaniach też pewnie popierasz – od tysięcy lat dzieci uczestniczyły w polowaniach, a w wielu krajach europejskich mogą do tej pory same polować (strzelać) od 14 roku życia, a u nas nagle okazało się, że nie powinny nawet być obecne na polowaniu jako obserwatorzy, bo to złe dla ich psychiki. Rodzice nie mają nic do powiedzenia na temat wychowania swoich dzieci – o to prawdziwie „prawicowe” rozwiązanie. Poczekaj dwadzieścia lat „prawicowcu” i okaże się, że dzieci nie powinny chodzić z rodzicami do kościoła i uczestniczyć w uroczystościach religijnych, bo to złe dla ich rozwoju, bo tam przecież wpaja się im reakcyjną wizję świata, forsuje przekonania religijne; powinny móc same wybrać po osiągnięciu pełnoletniości. Na Zachodzie mówią, że dzieci powinny móc wybierać swoją tożsamość płciową – co ty na to, „prawicowcu”? Przecież żyjemy „XXI wieku” … swoją drogą, powtarzanie takich sloganów zdaje się zwalniać od myślenia …

    • Tomek

      20 marca 2018 at 13:55

      Nienormalny, piszesz o aborcji czy o polowaniach, ale co ma piernik do wiatraka? Czy „Normalny” coś o tym napisał, że wkładasz mu w usta twierdzenia jakby popierał aborcję albo zakaz udziału dzieci w polowaniach? Polemizuj z tym, o czym on pisał, czyli z kwestią ferm futerkowych.

      Co do zaś butów skórzanych, które wspomniałeś, to w sklepie kupisz przede wszystkim buty ze skóry zwierząt, których nie hoduje się i nie zabija w celu pozyskiwania tylko skór, ale w celu pozyskiwania mięsa. Skóry bydlęce, cielęce, kozie czy świńskie są tu produktem ubocznym. Buty ze skór egzotycznych, np. z krokodyla, czy węża, to wyjątek. Także nie ma sprzeczności między noszeniem skórzanych butów, a byciem przeciwko fermom futerkowym.

      • Nienormalny

        20 marca 2018 at 16:48

        Przysłowiowy piernik ma do wiatraka tyle, że kwestia hodowli zwierząt futerkowych nie może być rozpatrywana w oderwaniu od realiów społecznych, obyczajowych i gospodarczych, w jakich funkcjonujemy. Nastawienie do sprawy hodowli zwierząt futerkowych stanowi tylko wycinek większej całości, będąc probierzem postrzegania relacji człowiek-zwierzęta w ogóle, bowiem pozwala zorientować się, co jest w tych relacjach, zdaniem danego środowiska, priorytetowe: czy prawo człowieka do wykorzystywania (w tym także zabijania) zwierząt do celów gospodarczych, czy też prawa tych zwierząt do życia w dobrostanie. Lewica opanowała do perfekcji wprowadzanie zmian społecznych metodą gradualizmu. Nie trzeba już robić rewolucji, bo cały czas, małymi krokami, prowadzone są działania propagandowe, rozwijana jest inżynieria społeczna, forsowany jedyny słuszny przekaz – a zmiany postępują małymi, niezauważalnymi krokami, nie wydają się drastyczne, więc szybko przyzwyczajamy się do nich … Propagandowo wybierane są oczywiście takie przykłady, które trafią najlepiej do odbiorców, łapiąc ich za serca. Kotek, piesek, sarenka, gołąbek – zwierzątka ładne, są lubiane. Poczciwe, acz niemądre starsze panie czują się lepsze, dokarmiając stada gołębi, niszczących odchodami wszystko dookoła. Aktywiści nawołują do wpuszczania do klatek schodowych i piwnic kotków, które nie mają szans przeżyć mrozów … czy aktywiści będą sprzątać kocie odchody i odświeżać powietrze dla usunięcia zapachu kociego moczu? Bezpańskie psy odławiamy i utrzymujemy w schroniskach dla zwierząt, które funkcjonują w zasadzie w każdej gminie … widać stać nas na wielkoduszność. Jeśli będzie 100 milionów bezpańskich psów, to też będziemy je wszystkie utrzymywać? A dlaczego nikogo nie wzrusza los szczurów, trutych setkami tysięcy rokrocznie? Czy one nie zasługują na naszą litość? Czy nie mają prawa do życia w dobrostanie? Ale szczury roznoszą choroby, powie ktoś. Bezpańskie psy też roznoszą choroby, m.in. wściekliznę, zagryzają zwierzynę w lasach itd. Ale pieski kochamy, bo są ładne, a szczurów się brzydzimy, bo są brzydkie. Zresztą są juz aktywiści walczący o prawa szczurów; jeśli mnie pamięć nie myli, parę lat temu protestowali przeciwko wytruciu szczurów, które uciekły z jakiegoś laboratorium w Krakowie i rozmnożyły się, jak to szczury. Dzisiaj okazuje się, że łowiectwo i hodowla zwierząt futerkowych są złe. Złe jest też podobno używanie koni pociągowych do ciągnięcia wozów z turystami w Zakopanem, bo konie męczą się w wysokich temperaturach; w tych samych wysokich temperaturach dziesiątki tysięcy robotników w pocie czoła pracuje na polskich budowach, ale nad tym media nie pochylają się z troską etc. Zaburzone, emocjonalne nastawienie wielu kręgów widać chociażby po komentarzach spotykanych w sieci; jeżeli człowiek zostaje pogryziony przez agresywnego psa, i tego psa usypia się, Internetowi miłośnicy zwierząt wylewają łzy nad jego losem, a najbardziej skrajni obwiniają pogryzionego człowieka. Niedawno na stronie głównej jednego z popularnych portali internetowych pojawiła się zajawka artykułu, informująca, że zmarł członek rodziny pewnej mniej lub bardziej znanej celebrytki; po przejściu do artykułu okazało się, że chodziło o jej psa. A więc pies jest członkiem rodziny. Relatywizm? Już dziś wielu bardziej wzrusza się losem kotka z przetrąconą łapką, niż głodnego dziecka, bardziej niż innych ludzi kocha pieska, który tak przymilnie merda ogonkiem (wystarczy poczytać fora Eko: „kocham zwierzęta bardziej niż ludzi, one są takie ufne, one na to zasługują …”) i płaczeć nad losem sarenki Bambi, która ma takie słodkie oczka, jednocześnie przyzwalając na aborcję dzieci itd. Takich małych symptomów choroby są tysiące … aż pewnego dnia obudzimy się wszyscy w nowym, wspaniałym świecie: zielono-różówo-tęczowej utopii; jednak ta idylla nie potrwa długo, bo zastąpi ją kalifat europejski, ponieważ kultury i cywilizacji europejskiej nie obroni zniewieściałe społeczeństwo biseksualnych miłośników drzew, którzy przyrodę znają tylko z National Geographic, ani socjalistyczna pseudo-prawica, która bronią, walką i zabijaniem nawet szczurów brzydzi się programowo.

        • Jarek

          21 marca 2018 at 09:58

          Trzeba zacząć od tego, że ustawa o której mowa jak już wszyscy wiedzą okazała się wielkim bublem prawny, po drugie wnioskodawcą tej ustawy jest poseł Czabański, który nigdy sam niczego nie zbudował sam od początku do końca – żadnego biznesu więc co on może wiedzieć jak to jest stracić swój rodzinny biznes przechodzony z pokolenia na pokolenie. No i trzeba tu wspomnieć też o tych „krzykaczach” z organizacji pseudoekologów, którzy nam wciskają do sieci zmontowane zdjęcia i filmiki niewiadomego pochodzenia i grając na ludzkich uczuciach robią z siebie wielki obrońców praw zwierząt. Robią to nie z miłości dla zwierząt a dla kasy którą obiecali im przedstawiciele niemieckich firm utylizacyjnych. TA USTAWA NIE MOŻE WEJŚĆ W ŻYCIE!!!

  6. o

    20 marca 2018 at 14:01

    Tomek jak zwykle broni interesów Żydów Niemiec i Rosji .A Normalny jest neo-marksistą liberałem a nie Konserwatystą .Chodzi o zniszczenie hodowli zwierząt futerkowych w Polsce w interesie Rosji i Niemiec a w tych Państwach hodowla zwierząt futerkowych jest prowadzona zgodnie obowiązującymi normami ? a przy hodowli świń i bydła nie ma nie przyjemnego zapachu ?Naraz wszystkim przeciwnikom hodowli zwierząt futerkowych przeszkadza nie przyjemny zapach .futro z ze zwierząt futerkowych jest zdrowsze dla skóry człowieka niż Syntetyczne Futro które powoduje alergię skóry .

    • Tomek

      20 marca 2018 at 15:11

      „Tomek jak zwykle broni interesów Żydów Niemiec i Rosji .”

      Że firmy niemieckie, czy rosyjskie w pewien sposób mogą na tym skorzystać, to rozumiem, aczkolwiek pisanie odpowiedzi w stylu „ty piszesz w niemieckim czy rosyjskim interesie” uważam za dość prymitywny sposób dyskusji. Tym bardziej, że pisałem już tu o tym, ze akurat argument o domniemanym lobbingu np. niemieckim jest jedynym, który, obok argumentu finansowego, biorę pod uwagę. Ale że znowu Żydzi? Gdzie tu widzisz niby ich interes? No, chyba że żydowską rękę widzisz w każdej rzeczy, która ci się nie podoba – na to nic nie poradzę.. Pewnie zakaz uboju rytualnego, który też jest w tej ustawie, to też ich sprawka:)

      A co do porównania zapachu hodowli świń czy bydła z zapachem z fermy futerkowej to zróbmy eksperyment – znajdź w Internecie ile jest protestów mieszkańców przeciwko takim hodowlom, a ile przeciw fermom. Albo pojedź w okolice jakieś fermy i porównaj to sobie z chlewem czy oborą. Albo poczytaj sobie dlaczego wlasnie odory z ferm np. norek są tak intensywne. To będziesz wiedział, dlaczego mieszkańcy protestują.

      • o

        20 marca 2018 at 18:25

        Tomek puknij się w swój głupi czerep .To eko-faszyści opłacani przez Rosję i Niemcy organizują protesty a nie mieszkańcy wsi tj rolnicy z dziada pradziada .

        • Tomek

          20 marca 2018 at 21:06

          O, przejedź się zatem do tych mieszkańców wsi zwanych przez ciebie „eko-faszystami” opłacanymi przez Rosję (namiary znajdziesz bez problemu w Internecie, bo takich protestów jest sporo), a oni cię strzelą w twój głupi czerep i może coś wreszcie zrozumiesz. Albo widły w tyłek zapakują, jak to się robiło z „dziada, pradziada”, jak im z tymi „eko-terrorystami” wyjedziesz. Albo zakwaterują cię koło jakiejś śmierdzącej fermy, to sobie pooddychasz świeżym powietrzem i porównasz z chlewikiem.

          • o

            20 marca 2018 at 21:37

            Tomek widzę że jesteś s fundacji opłacanej przez Żyda G.Sorosa ,Masz zryty głupi czerep zabrakło argumentów została złość .

          • Tomek

            21 marca 2018 at 22:10

            Do @o

            Argumentów, koleżko, to tobie brakuje. Pierwszy zacząłeś naskakiwać agresywnie, to i dostałeś adekwatną odpowiedź w podobnym tonie. Teraz jedyne na co cię stać to pisanie o Sorosie. Płytkie.

            Jakieś przykłady eko-terrorystów podających się za mieszkańców wsi z dziada-pradziada już w sieci znalazłeś? Podróż zaplanowana, by się samemu przekonać, jakie bzdury piszesz?

  7. krzysiek4

    20 marca 2018 at 17:29

    Żeby tak zabrakło prądu na rok czasu.
    Ile to rozumu by przybyło.

    • Tomasz

      24 marca 2018 at 10:12

      Tomek nasłany przez fundacje G Sorsa akcja demokracja pomagająca m i n eko-faszystom zniszczenie hodowli zwierząt futerkowych,pomagająca neo-marksistom w przeprowadzeniu Rewolucji praz instytucje czyli inaczej Kulturalnej diabelskiego Planu zniszczenia Polski i Polaków.Celem tego diabelskiego planu m i n Zakaz Hodowli wszystkich zwierząt eutanazja „na żądanie „prawo”do zabijania dzieci poczętych itp szatańskie plany .Wszystkie organizacje tzw Prawa Zwierząt oraz promujące „demokracje ” „Prawa Kobiet ‚” multi-kulti czyli wielokulturowość są opłacane przez Żyda G Sorosa są wymierzone w Polskę i w Polaków

  8. Tomasz

    21 marca 2018 at 03:21

    Jakoś nieprzyjemny zapach nie przeszkadzał dopiero od nie dawna za pieniądze zagranicy wiadome fundacje organizują protesty przeciwko hodowli zwierząt futerkowych w Polsce.

  9. Jarek

    21 marca 2018 at 12:40

    Jeśli ten szkodliwy projekt wejdzie w życie błędy posła Czabańskiego wkrótce państwo Polskie odczuje gdy do skarbu państwa pewnego roku wpłynie o 800 mln zł podatków mniej, po drugie gdy spadną wskaźniki eksportu i po trzecie, gdy hodowcy przyjadą do Warszawy z wyrokiem trybunału strasburskiego z nakazem wypłaty przez państwo polskie rekompensaty za poniesione przez nich straty idące w mld euro.

  10. an

    4 października 2018 at 14:08

    NIE chcemy FERM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra