Z zagranicy

Przyznanie Alfiemu Evansowi włoskiego obywatelstwa zapobiegło egzekucji chłopca!

Alfie Evans decyzją sądu miał w poniedziałek 23 kwietnia o godz. 12.00 czasu londyńskiego zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie. Z powodów, które nie zostały podane do wiadomości publicznej, szpital nie odłączył chłopca od aparatury. Rodzice Alfiego proszą o modlitwę w intencji ich syna.

12:12

Przed szpitalem Alder Hey trwa czuwanie. „Liverpool Echo” donosi, że 200 wspierających Alfiego i jego rodzinę osób zebrało się przed kliniką. Policja wydała oświadczenie odnośnie do demonstracji. Główny inspektor Chris Gibson powiedział: „Kontynuujemy zabezpieczanie Alder Hey i uznajemy wrażliwość osób zaangażowanych w tę trudną i smutną sytuację”.

„Chcielibyśmy przypomnieć opinii publicznej, że to jest szpital dla chorych dzieci i nie należy zapominać o tym, że wiele rodzin przechodzi obecnie szczególnie trudny czas pod względem emocjonalnym. Prosimy protestujących, aby uszanowali rodziny i personel, oraz te biedne dzieci na oddziałach i zapewnili dostęp do szpitala, aby służba medyczna mogła działać sprawnie i tak skutecznie, jak to tylko możliwe”napisali.

11:45

Ojciec Alfiego Thomas Evans potwierdził w mediach społecznościowych, że jego syn otrzymał włoskie obywatelstwo
„Alfie otrzymał włoskie obywatelstwo, czekamy na ministra spraw zagranicznych aby zadzwonił do Borrisa Johnsona. Alfie należy do Włoch” napisał.

11:32

Osoby wspierające Alfiego Evansa wezwały włoskiego ambasadora w Wielkiej Brytanii, aby „przemówił w imieniu Alfiego i uzyskał jego natychmiastowe zwolnienie ze szpitala”.

11:20

Kilka włoskich gazet podało, że Alfie otrzymał włoskie obywatelstwo, które przyznał mu rząd Włoch. „W ten sposób rząd Włoch ma nadzieję, że włoskie obywatelstwo pozwoli na szybkie przewiezienie dziecka do Włoch” napisał rząd w specjalnie wydanym oświadczeniu.

Decyzję o przyznaniu chłopcu włoskiego obywatelstwa podjęli wspólnie minister spraw zagranicznych Angiolino Alfano oraz minister spraw wewnętrznych Marco Minniti. – To jest jeden z tych dni, które zapamiętacie jako ten, w którym politycy mogą umożliwić wam czynienie rzeczy wielkich. Jako matka, jako Włoszka i jako przewodnicząca partii serdecznie dziękuję Przewodniczącemu Rady Gentilioniemu oraz ministrom Alfano i Minniti za wysłuchanie mojego apelu i decyzję o przyznaniu włoskiego obywatelstwa Alfiemu Evansowi, co umożliwia chłopcu przybycie do Włoch i znalezienie miejsca w jednym z naszych szpitali – oświadczyła Giorgia Meloni, stojąca na czele konserwatywnej partii „Bracia Włoch”.

10:50

Flo Hoy, administrator na oficjalnym profilu facebookowym Alfie’s Army poinformowała, że prawnikowi rodziny udało się uzyskać „tymczasowe zawieszenie egzekucji”.

10:15

Alfie Evans, który z nakazu sądu miał zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie, z przyczyn, o których szpital nie chciał poinformować, nie został odłączony. Sprawa wróciła do sądu, który ma wyznaczyć nowy termin egzekucji.

Dziecku miano podać midazolam i fentanyl, co doprowadziłoby do jego śmierci.

Źródło: LifeSiteNews

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

5 komentarzy

5 Komentarzy

  1. Dick

    24 kwietnia 2018 at 16:05

    Brawo Włosi!

  2. Statystyczny

    24 kwietnia 2018 at 17:01

    Wielki Boże w jakich nam przyszło czasach żyć ,kiedy jesteśmy świadkami mordowania dzieci o których życiu decyduje lewacki sąd ,bez sumienia i wiary w Boga lewactwo w imię jakiegoś chorego prawa diabła planowało eutanazje dla maluszka,jakim trzeba byc skurwysynem zeby nie podać tlenu maluszkowi???to nie sa ludzie,to jest szatańskie bydlo lewackie ktore niszczy świat ,smierć lewaka na całej planecie!!!

  3. m

    24 kwietnia 2018 at 17:21

    Jest to społeczeństwo rozdwojone, a w pewnym sensie schizofreniczne, skoro dostrzega się to dziecko królewskie, która pojawia się na świecie w pięknym otoczeniu, a jednocześnie nie dostrzega się tego, które jest chore, wymaga pilnej pomocy i potrzebuje miłości rodziców, a którą mu się odbiera.

    https://wpolityce.pl/kosciol/391659-tylko-u-nas-abp-henryk-hoser-o-sprawie-alfiego-evansa-sady-staja-sie-panami-zycia-to-przejaw-cywilizacji-smierci

  4. m

    24 kwietnia 2018 at 17:23

    Jacek Kaczmarski
    Piosenka napisana mimochodem

    Słońce błyśnie między wschodem a zachodem
    Mimochodem obrysuje miasto chmur
    Jednych dziegciem dzień nakarmi, innych miodem
    Temu głowę wzniesie, temu napnie sznur
    Trochę starsze znów się stanie to, co młode
    Jakby strzepnął ptak kolejną kroplę z piór
    Mimochodem, mimochodem
    Jakby strzepną kroplę z piór

    Tym pod nogi róż kobierzec, tamtym kłodę
    Pozostałym – mimochodem – byle co
    Frustrat skargę śle, laureat pisze odę
    Raz się dobro jawi złem, raz dobrem zło
    Słowo wpada w morze słów, jak kamień w wodę
    Krążek myśli pozostawi brnąc na dno
    Mimochodem, mimochodem
    Krążek myśli brnąc na dno

    Ciepły syty – niepojętym zdjęty głodem
    Zgłodniałego – mimochodem – syci złość
    Temu mostu przęsło, temu dom z ogrodem
    Komuś o coś chodzi, za kimś chodzi coś
    Na stracenie, na pożytek i na szkodę
    Jak złośliwie między psy rzucona kość
    Mimochodem, mimochodem
    Między przy rzucona kość

    Tańczą, walczą, zieją żarem, zioną chłodem
    Mimochodem spalą w pył, zetną w lód
    Swego boga za słomianą szarpią brodę
    By im dał nadziei źdźbło, ładu łut
    Sen za jawę biorą, karę za nagrodę
    Odtwarzając krótkie scherzo swe bez nut
    Mimochodem, mimochodem
    Krótkie scherzo – bez nut

    Nie już więcej z tego rymu nie wywiodę
    Mimochodem układając cierpką pieśń
    Pocieszenie tylko dodam na osłodę
    Że w niej drzemie mimochodem ważka treść
    Chwila światła między wschodem a zachodem
    Wobec której trudno tak po prostu przejść
    Mimochodem, mimochodem
    Trudno tak po prostu przejść
    Miasto chmur, chwile szczęść

    https://www.youtube.com/watch?v=ys-377JTg3M

  5. m

    29 kwietnia 2018 at 18:48

    Królewicz i żebrak, historia prawdziwa…

    Historia prawdziwa i zdałoby się, totalnie pesymistyczna. Nie tak jak w powieści Marka Twaina…ona jest ponura, a wręcz diabelska. Oczywiście jest tak samo jak w powieści Twaina dwóch bohaterów, co prawda jest dwuletnia różnica wieku między nimi, ale podobni są do siebie jak dwie krople wody…przecież stworzeni na podobieństwo Boga.
    Jeden okrzyknięty przez plebs jako „royal-baby”, czyli dziecko królewskie jak twierdzą sami mieszkańcy tego mrocznego państwa i drugie „death-baby”, oczekujące na swoją śmierć…

    Nigdy nie zamienią się miejscami, jak w powieści Twaina… obydwoje nazywani są wojownikami. „Wspaniały wojownik” …takie znaczenie ma pochodzące z języka francuskiego nadane imię Louis dla dziecka „royal baby”. „Death baby” nazwane „małym wojownikiem” przez tych, którzy się za niego modlą i wspierają jego rodziców…mały wojownik to ten, który wbrew diagnozie angielskich konowałów odłączony od respiratora zaczął samodzielnie oddychać.
    „Royal baby”, będzie noszone na rękach. Przez całe życie być może będzie ubrane w bisior i purpurę…blichtr i kurewska…ups pardą, królewska etykieta która będzie mu ciążyć pewnie przez całe życie nie pozwoli jednak, aby zamienić się rolami. Być może „death baby” nie doczeka następnego dnia wśród ogólnie dostępnego jadła, którym zajadają się możni tego świata…skazane na najstraszliwszy rodzaj śmierci…śmierci głodowej.
    Louis Arthur Charles (royal baby) i Alfie Evans (death baby) pewnie nigdy się nie spotkają i nigdy nie zamienią rolami. Pierwszy będzie pieczołowicie pielęgnowany, drugi żebrze o życie…żebrze w milczeniu o elementarne prawo, które Bóg dał każdemu po równo.
    Ta historia jest jeszcze bardziej ponura, niż się nam wydaje. Być może „death baby” jest już poparcelowane za życia i na jego organy czekają inne „royal baby”, których możni rodzice zapłacą każdą cenę za nerki, wątrobę, grasicę…
    „Royal baby” i „Death baby” nigdy nie zamienią się rolami, regulacje prawne określają status każdego. Jeden mieszka w pałacu, pielęgnowany w najwyższym standardzie, drugi w szpitalnym więzieniu…w celi śmierci, oczekując na „zastrzyk z fenolu”…a tylko dlatego, bo według brytyjskich konowałów ma sprawne tylko 30 procent mózgu…
    Jest jeszcze trzecie dno tej historii ludkowie mili…państwo w którym toczy się ta historia dąży do precedensu. Jeśli uda mu się zagłodzić na śmierć „małego wojownika” Alfi’ego, który jest włoskim obywatelem, to ty szanowny Rodaku będziesz następny, który postawisz stopę na tej nieludzkiej ziemi…bo jak orzekł sam Anthony Hayden, orzecznik egzekucji na „małym wojowniku” ważne jest to, gdzie osoba przebywa, a nie jakie ma obywatelstwo.
    The End…
    http://trybeus.blogspot.com/2018/04/krolewicz-i-zebrak-historia-prawdziwa.html

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra