Z zagranicy

Atak w berlińskiej katedrze, czyli o nieudolności niemieckich służb (VIDEO)

W niedzielę do ewangelickiej katedry w centrum Berlina wszedł 46-letni Austriak, który zaczął wymachiwać nożem. Na miejsce została wezwana policja. Dwóch funkcjonariuszy, co widać na poniższym filmie video, uciekało przed nożownikiem, obawiając się strzelić. W końcu jeden z nich oddał strzał, ale tak niefortunnie, że zranił nie tylko napastnika, ale także swojego kolegę!

 

Jeśli tak działają niemieckie służby, nie potrafiąc sobie poradzić z jednym człowiekiem uzbrojonym w nóż, to znak, i to czytelny znak również dla wszystkich islamistów, że Niemcy są bezbronne. Amerykańscy policjanci, chociaż oskarżani są często o nadmierną przemoc, doskonale radzą sobie w podobnych sytuacjach.

Po latach pokoju i terroru politycznej poprawności Zachodnie państwa nie są gotowe na wojnę, która obecnie się toczy. Policjanci w tych krajach odzwyczaili się od stosowania siły i kiedy przychodzi co do czego, okazują się niepewni siebie, nie potrafiący nacisnąć na spust i zneutralizować zagrożenie.

Wykorzystują to islamiści, którzy nie mają oporów żeby zabijać, byli często szkoleni we własnych krajach i mają przewagę nad dużo lepiej uzbrojonymi przeciwnikami. Czas nadszedł, żeby przypomnieć sobie czasy wojenne i dać skuteczny odpór tym, którzy nie są pokojowo usposobieni.

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

6 komentarzy

6 Komentarzy

  1. michu

    6 czerwca 2018 at 12:14

    He he. Taki duży a wierzy w nieudolność niemieckich służb 😉

  2. Bart

    6 czerwca 2018 at 13:08

    Niemcy mają zryty beret, długo potrwa zanim zaczną myśleć normalnie, bo dotąd obowiązywała polityczna poprawność do obłędu. Płacą za to niemocą.

  3. Robert

    6 czerwca 2018 at 20:59

    Nie chcieli strzelać bo ponoć przyszedł prosić Boga o wygraną Niemiec na mundialu,a panowie policjanci wiedzieli,że jest w tym momencie na bezpośrednim łączu z panem świata zwanym naukowo Remote Neural Monitoring,stworzonym przez służby by wyjść na przeciw potrzebom egzorcystów.Całkiem serio

  4. Krzysztof Wodyński

    10 czerwca 2018 at 00:39

    Hitler się w grobie przewraca.

  5. Piotrx

    10 czerwca 2018 at 18:34

    Jaka katedra? toż to zbór protestancki

    http://www.ultramontes.pl/wingolf.htm

    Zbór a kościół

    …Zwolennicy każdego wyznania mają osobne domy, gdzie się zgromadzają celem czczenia Boga na swój sposób. My katolicy mamy kościoły, protestanci zbory, żydzi synagogi czyli bóżnice, mahometanie meczety, masoni loże, poganie świątynie.

    Porównując kościół katolicki ze zborem protestanckim widzimy znowu ogromną różnicę w sposobie czczenia Boga i dążenia do celu ostatecznego człowieka.

    W kościele katolickim środowiskiem [punktem środkowym] jest Wielki ołtarz, na którym się odprawia Przenajświętsza Ofiara. Na nim zbudowany tron dla Pana Jezusa, utajonego w Najświętszym Sakramencie pod postaciami chleba, tzw. tabernakulum. Przed nim dzień i noc goreje wieczna lampka. Świadczy ona wymownie, że w naszym kościele jest życie, że Pan Jezus w nim jest rzeczywiście i prawdziwie obecny. Katolik wstępując do kościoła swojego klęka nabożnie na kolana, wyznając wiarę swoją, że w tabernakulum mieszka Bóg ukryty i oddając Mu cześć należną.

    Protestant wchodzi do zboru swojego jak do zwyczajnego domu. Nie klęka, bo nie wierzy, ażeby Pan Jezus był osobiście obecny w zborze; jest w nim tylko obecny mocą swojej wszędyobecności jako Bóg, tak samo jak w każdym innym domu. Dlatego też domu modlitwy protestantów nie nazywamy kościołem, ale zborem, tj. miejscem, gdzie się gmina ewangelicka w dni świąteczne zbiera na nabożeństwo i na modlitwy.

    W zborze pusto i głucho, nie ma w nim żadnego życia. Jeden tylko ołtarz, na którym nigdy żadna ofiara się nie odprawia; nagie sterczą jego ściany, choć może nieraz piękniej pomalowane, aniżeli w naszych kościołach wiejskich.

    A jakie nabożeństwo? Głównie zasadza się ono na śpiewie i kazaniu, podczas gdy u nas środowiskiem [punktem środkowym] nabożeństwa jest właśnie Msza święta.

    My modlimy się w naszych kościołach z wielkim nabożeństwem; tam przedkładamy Panu Jezusowi swoje prośby i życzenia, wierząc mocno, że tutaj właśnie Bóg je najchętniej wysłucha, o ile będą zgodne z Jego wolą świętą i pożyteczne dla zbawienia duszy naszej. Bogu utajonemu w tabernakulum uskarżamy się jako najlepszemu przyjacielowi z naszych bólów i smutków.

    Protestant nie widzi potrzeby udawania się do zboru celem przedłożenia Bogu swoich próśb i życzeń, bo nie wierzy, żeby Go tutaj właśnie miał wysłuchać. Może się do Niego, skoro dusza zachce, tak samo modlić w swoim domu. Dlatego też nie doznaje żadnego wewnętrznego zadowolenia, ani podniesienia na duchu przy bytności swej we zborze.

    Duszy ludzkiej wrodzoną jest potrzeba spowiadania się swoich grzechów. Jakże błogo nam, gdy się ciężaru grzechów z serca naszego pozbędziemy i ze zagniewanym Bogiem znowu pojednamy! Człowiek w Sakramencie Pokuty się odradza i pokrzepia na duchu, bo wie, że wszystkie jego grzechy zatopione są w morzu miłosierdzia Boskiego. Bóg przebłagany, grzechy i kary odpuszczone! Konfesjonał jest konieczną potrzebą każdego kościoła katolickiego.

    W zborze nie ma konfesjonału. Luter zniósł spowiedź jako najniewygodniejszą dla grzesznika, a twierdził, że wiara sama usprawiedliwia człowieka. Aby to udowodnić, dopuścił się nawet fałszerstwa Pisma św., dodając do słów św. Pawła: „Wiara usprawiedliwia człowieka” słówko: „sama”; a więc: „wiara sama usprawiedliwia”, nie spowiedź. Tymczasem na innym miejscu dowodzi Pismo św. wręcz coś przeciwnego. Św. Jakub bowiem pisze (2, 24): „Człowiek bywa usprawiedliwiony przez dobre uczynki, a nie przez wiarę samą”.

    Luter utrzymywał, że, aby się zbawić, potrzeba tylko wierzyć. „Patrzcie”, powiada (de capt. bab. tom 2, str. 74), „jak bogatym jest człowiek; nawet przez grzechy, choćby największe, nie może się potępić, chyba tylko przez niedowiarstwo”. Z tego by wynikało, że człowiek może być największym grzesznikiem, skoro tylko wierzy, będzie zbawionym. Dlatego też Luter nie waha się powiedzieć: „Grzesz śmiało, a wierz jeszcze mocniej, a będziesz zbawionym” (list do Melanchtona roku 1521).

    …….

    W kościele katolickim pełno obrazów, przedstawiających Matkę Boską i Świętych Pańskich. W zborze nie ma żadnych obrazów. Protestanci utrzymują, że cześć obrazów jest zabobonem, że czcząc Świętych Pańskich, czynimy ujmę Panu Bogu. Dlatego nie czczą nawet samej Najświętszej Panny i nie modlą się do Niej.

    Tymczasem my nie oddajemy czci Boskiej Świętym Pańskim, lecz szanujemy ich jako sługi i przyjaciół Bożych, jako wybrane narzędzia Ducha Świętego, przez które Bóg niejednokrotnie wielkie cuda działał. Klękając przed obrazem Świętego Pańskiego, nie czcimy farb i płótna, ale raczej tego, którego obraz przedstawia. Również nie modlimy się do Świętych Pańskich tak jak do Pana Boga, ażeby nam pewnej łaski użyczyli, lecz wzywamy tylko ich pomocy i błagamy o ich pośrednictwo i orędownictwo dla nas przed Bogiem, aby nam wyjednali łaski i dobrodziejstwa doczesne i wieczne……

  6. Pingback: c0m84ww5tw45cw4xxdfasd

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra