Kultura i historia

Skąd się biorą pieniądze?

Skąd się biorą dzieci, wiedzą to coraz młodsze z nich. Skąd się biorą pieniądze, wie coraz mniejsza grupa wtajemniczonych.

Teoretycznie powinny brać się z wkładu pracy przynoszącej innym pożytki. Dlaczego więc społeczeństwa najwyżej wynagradzają bankierów? Co oni wnoszą prócz spekulacji? Jeśli to co robią nazwać praca, to może i złodzieja należałoby traktować jak człowieka pracy? W każdym razie próżniakiem nie jest.

Kiedyś, pamiętam taką dyskusję – ile powinien zarabiać prezenter (dziennikarz) telewizyjny. Ktoś argumentował, że powinien zarabać krocie, bo inaczej nikt dobry w tym fachu nie podejmie się takiego zadania. Śmiem przypuszczać, że wielu dobrych, albo i bardzo dobrych w tym fachu, skłonnych by było nawet dopłacić, żeby znaleźć się na wizji.

mtodd.pl

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

13 komentarzy

13 Komentarzy

  1. marju73

    18 sierpnia 2018 at 18:47

    Najlepiej spytać Międzynarodowego Żyda.

  2. Sarmata

    18 sierpnia 2018 at 19:37

    Trochę to cienki a skąd się biorą pieniądze to polecam książkę Dobry „zły” liberalizm autorstwa Stanisława Michalkiewicza.

    • Soroka

      19 sierpnia 2018 at 11:31

      Parę lat temu ją spaliłem. Dymana propaganda liberalizmu wzięta z sufitu!

      • Kajtek

        19 sierpnia 2018 at 13:14

        „Soroka” to wiejski taki mędrek.
        Taki chłopek roztropek, który na wszystkim się zna a przynajmniej tak mu się wydaje.

        • Soroka

          19 sierpnia 2018 at 18:44

          Kajtuś! Zamądruj też coś! Zostaw nas w milczącym zawstydzeniu!

  3. stevan

    18 sierpnia 2018 at 19:43

    Bardzo ważny temat a tylko jeden komentarz. Niewielu wie, że Polskę chcą wrobić w „eksperyment”- likwidację pieniądza. Będziesz je miał na koncie, na karcie- wirtualne. W razie wojny, bankructwa banku- one znikają. Zostajesz goły! Rolnik powie- zapłać za żywność. Ale czym, jak zostałeś okradziony przez zagraniczne banki. Głodujesz, umierasz, bo Zachód nie da ci żywności. Powiedzą- wybraliście taki rząd, to wasza sprawa. Na tym polega redukcja Polaków do 5 mln. A głupcy w rządzie rozważają ten zdradliwy, ludobójczy projekt, jako ciekawą inicjatywę, mającą przynieść wielkie oszczędności. A zdrajcy cisną: musicie przyjąć to, bo inaczej nie będziecie nowocześni, bo inaczej nie będziecie nowocześni. Idzie rabunek Polski na niespotykaną skalę!!!

  4. Marian

    18 sierpnia 2018 at 20:24

    Dziś już coraz młodsze dzieci wiedzą, że pieniądze są drukowane w Federal Reserve System, prywatnym żydowskim banku, który pożycza na procent pieniądze rządowi Stanów Zjednoczonych.

  5. Piotrx

    18 sierpnia 2018 at 20:41

    bardzo dobry film dokumentalny

    „Władcy Pieniądza”
    https://www.youtube.com/watch?v=pTC5owXe930

  6. Piotrx

    18 sierpnia 2018 at 20:46

    i bardzo dobra książka

    „….kapitalizm jest lichwą żerującą na pracy. Albo …. kapitalizm jest systemem, w którym panuje wolność uprawiania lichwy przy aprobacie ze strony państwa, bądź systemem społecznym, w którym wolność uprawiania lichwy jest mniej lub bardziej akceptowana przez prawo…”

    „Jałowy pieniądz” -M.Jones

    http://www.wydawnictwowektory.pl/index.php?id_product=82&controller=product

    Książka wydana przez wydawnictwo Wektory w trzech tomach

    …W swojej najnowszej książce E. Michael Jones przedstawia błyskotliwe i oryginalne ujęcie dziejów kultury Zachodu z punktu widzenia gospodarki i systemu, który dominował w niej w czasach nowożytnych: kapitalizmu. Dystansując się od socjalizmu i neoliberalizmu, które traktuje jako dwie gałęzie tego samego materialistycznego pnia, Jones przedstawia historię kapitalizmu jako konfliktu między sankcjonowaną przez państwo lichwą a ludzką pracą, będącą podstawowym źródłem wartości. Lichwa stanowi podstawę całego współczesnego systemu bankowego, którego geneza sięga XV i XVI wieku. Pozwala ona na uzyskiwanie zysków bez wkładu pracy. Ten pasożytniczy mechanizm jest nie tylko źródłem fortun i gwarancją władzy, ale także przyczyną upadku współczesnego świata. Jedyną alternatywą dla niego jest, zdaniem Jonesa, katolicka wizja gospodarki, realizowana w Europie w czasach przedkapitalistycznych……

  7. Piotrx

    18 sierpnia 2018 at 20:57

    Powstanie Banku Anglii

    W historii daje się zauważyć pewna prawidłowość, polegająca na tym, że wędrówki bankierów oraz lokalizacja centrów finansowych jest ściśle związana z polityką międzynarodową. W połowie XVI wieku wielki kapitał międzynarodowy skupia się głównie w Antwerpii, należącej wówczas do Hiszpanii. Nieco później, jego centrum przenosi się do Amsterdamu, gdzie w 1609 roku powstaje Amsterdamsche Wisselbank . Rok 1690 jest świadkiem zakończenia jednej z wojen domowych w Anglii, w wyniku czego prawowity król Jakub został wygnany, zaś władzę w tym kraju objął Wilhelm III Oranżysta. Wraz z jego wstąpieniem na tron angielski stabilizuje się opcja kapitalistyczna , która przybyła z Holandii. Jednak prawdziwa przyczyna sprowadzenia Wilhelma ujawniła się cztery lata później w 1694 r.

    W tymże roku grupa żydowskich bankierów pod przewodnictwem Williama Pattersona, reprezentująca tą kapitalistyczną opcję otrzymała od króla Wilhelma pozwolenie działania jako bank w zamian za udzielenie pożyczki dla skarbu (administracji królewskiej) w wysokości 1 200 000 funtów – na lichwę 8 procent .

    Jak podaje D.Manifold, pożyczka ta była jednak obwarowana jeszcze jednym warunkiem, bowiem Patterson i jego kompani zastrzegli się, w ten sposób :

    „Pożyczymy ci królu , 1 200 000 funtów w złocie na 8 % pod warunkiem , że dasz nam pozwolenie na wydanie tejże sumy w banknotach i pożyczanie jej na 8 % .”

    W praktyce oznaczało to wyrażenie zgody na robienie pieniędzy z niczego i pożyczanie ich na wysoki procent. Dotychczas bowiem to władca brał odpowiedzialność za emitowanie pieniądza jako odpowiednika pewnych dóbr i kładł na nim swoją pieczęć jako dowód, że pieniądz ten jest legalnym środkiem płatniczym. Jednak uzurpator tronu brytyjskiego Wilhelm, przybyły z Niderlandów, taką zgodę wyraził, co dało początek inflacji i spowodowało iż ów prywatny syndykat zyskał stały monopol na dostarczanie i puszczanie w obieg pieniędzy. Nie wiadomo dokładnie co na taką decyzję króla wpłynęło – przekupstwo czy też działanie tajnych towarzystw, faktem jest jednak to ,że w tymże 1694 roku Wilhelm stanął na czele londyńskiej gałęzi wolnomularstwa . Wkrótce wspomniany syndykat nazwał się „Bankiem Anglii” – „Bank of England” i nadal pożyczał pieniądze królowi i przy każdej pożyczce, na mocy zezwolenia królewskiego, drukował tyle papierowych pieniędzy, ile wynosiła pożyczka i pożyczał je dalej na procent, a wynosiło go to tyle ile kosztował papier, farba i prowadzenie ksiąg.

    Wkrótce ludzie ci przekonali króla, aby wziął od nich 16 milionów funtów w złocie, co pozwoliło im wydrukować 16 milionów funtów i pożyczać je na procent. Skoro państwo potrzebowało więcej pieniędzy na swoje sprawy, rząd mógł postąpić rozsądnie i, zamiast pożyczać, puszczać własne papierowe pieniądze. Również odbyłoby się to kosztem papieru i druku. Nie trzeba by było płacić odsetek, którymi obciążony był podatnik.

    Znów po jakimś czasie grupa, która nazwała siebie Bankiem Angielskim, wpadła na pomysł jeszcze sprytniejszy. Wydrukowano pieniądze na sumę dziesięciokrotnie wyższą niż pożyczono złota i pieniądze te pożyczono na procent. Niedługo potem ów prywatny monopolista, Bank Angielski, zyskał całkowitą władzę nad kasą państwową, a jego pozycja mocniejsza była od pozycji króla lub Gmin .

    Tak więc powstanie Banku Anglii stało się punktem zwrotnym w dziejach gdyż za wyjątkiem nielicznych uprzywilejowanych: „każdy mężczyzna, każda kobieta i każde dziecko na całym świecie dokłada się do odsetek z długów rządowych wówczas powstałych”.

    Jak pisze ks. Bp Edward Frankowski:
    „Bank of England był pierwszą prywatną instytucją, której zadaniem było emitowanie pieniędzy dla całego narodu. Rząd usankcjonował bank będący własnością prywatną, który mógł kreować pieniądze z niczego. To był początek pierwszego, światowego, nowoczesnego, prywatnie posiadanego banku centralnego, banku Anglii. Chociaż oszukańczo nazwano go bankiem Anglii, żeby zwyczajna ludność myślała, że jest on częścią rządu. Ale w rzeczywistości on nią nie był. Tak więc legalizacja banku Anglii była niczym innym jak tylko zalegalizowaniem fałszerstwa narodowej waluty dla prywatnej korzyści. Niestety, dzisiaj prawie każde państwo posiada prywatnie kontrolowany bank centralny wzorowany na Banku Anglii jako podstawowym modelu. Krytycy naszego obecnego systemu monetarnego uważają rok 1694 za koniec okresu władzy sprawowanej przez rządy, a początkiem epoki władzy bankierów, którzy nie są wybierani przez ogół społeczeństwa i bardzo często nie są mu zupełnie znani.”

    O dużym wyrachowaniu i przebiegłości pomysłodawców tej metody wpędzania w długi pisze także W.Cobbett w „A history of Protestant Reformation” :

    „Zabrałem się do czytania aktu Parlamentu z 1694 r., na mocy którego powstał Bank Angielski. Jego założyciele dobrze wiedzieli czego pragną. Ich plan polegał na stopniowym obciążeniu długami całego kraju, cale] ziemi, wszystkich domów i wszelkiej własności, a nawet pracy wobec tych, którzy pożyczali pieniądze państwu – plan ten, przebiegły, zręczny, głęboki plan, spowodował coś, czego Świat nie widział nigdy przedtem – głód wśród bogactwa .”

    Rozpoczęty w XVII wieku proceder robienia wielkich pieniędzy dosłownie z niczego trwał niestety nadal przez kolejne stulecia :

    „W pierwszej połowie XIX wieku banki komercyjne wprowadziły „czeki”, ponieważ zaprzestały drukowania własnych banknotów. Ten nowy rodzaj pieniądza nie istniał nawet pod postacią banknotów, ale zrodził się poprzez prosty proces – albo przez wprowadzenie do ksiąg banku liczb określających wysokość przyznawanych pożyczek, albo przez wypełnienie czeku aby banki mogły kupić sobie zabezpieczenie. Dzięki tym czekom, co ważne, nie można było dokonać podjęcia czy transferu już istniejących pieniędzy, jak w przypadku czeków osób prywatnych; tworzyły one nowe pieniądze na sumy, które im przypisywano. W czasie I wojny światowej, w latach 1914-1918, łatwo było bankom tworzyć spore sumy i albo „pożyczano” je rządowi, albo pozwalano zamożnym klientom, aby kupowali obligacje w ramach pożyczki wojennej i dzielili się odsetkami w stosunku 4% ze strony banku do 1% ze strony nominata. Oczywiście wartość funta spadła w ciągu tych czterech lat do połowy. W 1914 r. dług narodowy wynosił 700 milionów funtów. Do 1920 r. wynosił już 7 miliardów, a około 90% pożyczki wojennej znajdowało się w rękach banków. Ogromne sumy płacone bankom w ramach odsetek przyśpieszyły nadejście kryzysu przemysłowego w latach 20 i 30-tych i doprowadziły do II wojny światowej, którą skrycie planowano. O tym będzie mowa w jednym z następnych rozdziałów. W latach 1934-1935 całkowity dochód z podatku dochodowego wynosił 229 214 963 funtów, a odsetki z długu narodowego w tym czasie osiągnęły 211 657 232 funty. W latach 1935-1936 podatek dochodowy dał 237 362 332 funty, procent od długu natomiast wynosił 211 533 776 funtów. W ciągu tych dwóch lat z dochodu z podatków wynoszącego 446 milionów funtów zaledwie 43 miliony trafiły do rządu na wydatki potrzebne na zaspokojenie potrzeb obywateli. Co więcej, około 70% długu narodowego powstało z niczego w bankach i tam było przechowywane .”

  8. Piotrx

    18 sierpnia 2018 at 21:04

    Dzień dzisiejszy

    Uruchomiony parę wieków temu mechanizm „produkowania” pieniędzy przez system prywatnych banków zapoczątkował istnienie stale pogłębiającej się przepaści między wartością światowych zasobów walutowych, a stanem ich realnego pokrycia w posiadanych i wytwarzanych dobrach materialnych. W celu utrzymania takiego stanu rzeczy powołano szereg instytucji stanowiących w istocie instrumenty stworzone przez „wtajemniczonych” dla kontrolowania ludzkości. Do nich zaliczyć można choćby Bank Światowy (World Bank), Bank Eksportu i Importu (Export-Import Bank) czy też Międzynarodowy Fundusz Walutowy (International Monetary Fund). Przykładowo można podać, że założycielem Międzynarodowego Funduszu Walutowego , który powstał w 1944 roku w Bretton Woods, był komunistyczny szpieg Harry Dexter White. Wraz z nim do tej instytucji weszli także inni jego koledzy po fachu (szpiegowskim oczywiście) tacy jak: Frank Coe, Laughlin Currie, William Ullman, Nathan Silvermaster i Alger Hiss . Stan rozbieżności między ilością wydrukowanych pieniędzy znajdujących się w obiegu światowym a ich pokryciem w dobrach, jeszcze wzrósł, gdy w 1971 roku prezydent Nixon , zapewne z polecenia międzynarodowej finansjery, zdecydował się na zniesienie parytetu złota i zachwianie pozycji dolara . Maurice Allais – laureat nagrody Nobla – nazwał w 1988 roku globalny system finansowy, który znajduje się praktycznie w rękach prywatnych – „kasynem gospodarki światowej .”Jak się okazuje miał on ku temu realne podstawy, gdyż choć wielkość wymiany pieniężnej w tym „kasynie” wyniosła 420 miliardów dolarów , to jedynie 12 miliardów dolarów miało pokrycie w dobrach materialnych.

    Rok później Bank Rozrachunków Międzynarodowych : „udowodnił jeszcze większą fikcję wykazując, że międzynarodowe transakcje walutowe w 1998 roku zamykały się kwotą 740 miliardów dolarów lecz (…) tylko 14,6 miliarda (2%) miało pokrycie w realnej wymianie towarowej , w imporcie i eksporcie, czyli w wartości dóbr .” Z kolei dane z 1992 roku pokazują, że dzienny wpływ z wymiany osiągnął 1000 miliardów dolarów , co było sumą 20-krotnie większą od rzeczywistej wymiany dóbr.

    Ogromna ilość takiej „pustej” waluty jest dzisiaj bardzo często narzędziem do szantażu ekonomicznego, politycznego czy militarnego w stosunku do innych krajów, poprzez ich „zadłużanie”, ze strony bankierów międzynarodowych. Odbywa się to nadal z wykorzystaniem tego samego mechanizmu lichwy , nazywanego niewinnie „pożyczką”. W istocie owa „pożyczka” jest tylko zapisem w kredytowych rubrykach banków, które zawłaszczają sobie procenty za swoją zgodę na kupowanie przez pożyczkobiorcę potrzebnych dóbr i usług. Ponadto banki niejednokrotnie udzielają pożyczek na sumy , których nigdy nie posiadają, bowiem gdyby nagle kilkadziesiąt procent posiadaczy wkładów w tych bankach zażądało wypłaty gotówki, okazało by się że są one oszustami i bankrutami .

    Jak się obecnie szacuje państwa świata są w ten sposób „zadłużone” na 300 bilionów dolarów. Z kolei kraje Ameryki Południowej pod koniec 1980 roku były „zadłużone” na 243 miliardy dolarów. Mimo spłacenia przez nie w następnych pięciu latach 321 mld. USD tytułem odsetek , podstawa ich zadłużenia wzrosła w międzyczasie z 243 do 427 mld. USD.

    Następnym przykładem może być Polska, której „zadłużenie” w 1980 roku wynosiło 23,4 mld. USD. W latach 1980-1989 spłaciliśmy 18,2 mld. odsetek , a mimo to dług zagraniczny wzrósł do 43,3 mld. USD. Chociaż później Klub Paryski „zredukował” część długu, to w 1993 roku osiągnął on wartość 46,8 mld. dolarów i nadal wzrastał.

    Nawet tak bogate państwo jak Stany Zjednoczone jest ogromnie zadłużone w bankach prywatnych skupionych w tzw. Systemie Rezerwy Federalnej :

    „W 1989 r. dług państwowy osiągnął trzy biliony dolarów. Spłaty odsetek tylko w roku podatkowym 1989 wzrosły do ponad 240 miliardów dolarów .”

    Z kolei : „obejmująca 26 hrabstw Irlandia z początku nie była obciążona żadnymi długami. Teraz zadłużona jest na 8 miliardów i każdy , od niemowlęcia do emeryta , jest w tej czy innej formie opodatkowany dlatego , że trzeba spłacić odsetki .
    Ostatnio stwierdzono ,że ponad 80% wszystkich podatków dochodowych idzie na spłatę odsetek z naszego długu narodowego .”

    Jeszcze raz należy podkreślić ,że w chwili obecnej, praktycznie cały system światowych finansów znajduje się w rękach prywatnych, a wszelkie spłaty narodowych długów i odsetek idą właśnie na to konto.

    Jak stwierdził kilkadziesiąt lat temu Sir Josiah Stamp , ówczesny dyrektor Banku Angielskiego „Bankowość została poczęta i zrodzona w grzechu (…) Bankierzy są właścicielami ziemi. Zabierzcie im ją , ale zostawcie prawo robienia pieniędzy, a jednym pociągnięciem pióra stworzą tyle pieniędzy, że będą mogli wykupić tą ziemię z powrotem (…) Zabierzcie im to prawo , a wszystkie wielkie fortuny , takie jak moja znikną i powinny zniknąć, ponieważ wówczas nasz świat stanie się lepszy i szczęśliwszy (…) Ale jeśli nadal chcecie być niewolnikami bankierów i płacić za własne niewolnictwo, pozwólcie , aby bankierzy nadal robili pieniądze i kontrolowali kredyty.”

    Od ponad 200 lat wszystko jest nasycone panowaniem nielegalnej władzy. Nie ma obecnie szans na na realizację pomysłów politycznych czy kulturalnych mających na celu powstrzymanie rozkładu społeczeństwa, gdyż na wszystko trzeba mieć pozwolenie władzy gospodarczej. Ponadto każdy rodzaj informacji potrzebuje środków przekazu , a te w 80% są w jej rękach. Poprzez różne grupy nacisku, organizacje , które kontrolują operacje kredytowe, pensje, procenty bankowe, manipulacje giełdowe, dewaluacje, kryzysy wyciąga się ostatnie oszczędności od małych ciułaczy i niezamożnych, uderzając tym samym w byt podstawowej komórki każdego narodu jaką jest rodzina .

    Prowadzi się również świadomą politykę pozbywania się ludzi ze wsi , miejsca gdzie człowiek może się jeszcze czuć niezależny. W mieście , gdzie władza kontroluje praktycznie wszystko: dostawy wody, żywności, elektryczności itd. , bardzo łatwo jest zmusić niepokornych do uległości. Dla przykładu można podać, że w USA w 1900 roku 11% procent ludzi mieszkało w miastach , a 89% na wsi. Do 1970 roku proporcje odwróciły się radykalnie – 11% ludzi mieszkało na wsi a 89% w miastach .

    Na zakończenie warto przytoczyć fragment dalszych rozważań, w którym D.Manifold zastanawia się jak można zaradzić zaistniałej sytuacji :

    „Jeśli dług narodowy nie ma wisieć na szyi narodu jak kamień młyński, czy jest sposób na to, aby poradzić sobie z nim i z jego fatalnymi skutkami ? Odpowiedź jest prosta, choć niełatwa. Przede wszystkim należałoby oddzielić tych, którzy kupili swe udziały w długu narodowym z pieniędzy zaoszczędzonych, zarobionych, odziedziczonych czy w jakikolwiek inni sposób zdobytych, od tych, którzy kupili swe udziały za nowo utworzone pieniądze, tj. banków i tych nominatów, którym przyznano pożyczki aby dokonali tego zakupu. Banki winny sprzedać swe udziały w obligacjach rządowych państwu, które zapłaciłoby im pieniędzmi nowo wprowadzonymi i nie obciążonymi długiem. Te pieniądze – zgodnie z praktyką banków – musiałyby zostać zniszczone, ponieważ, jak w obecnym systemie tworzą one nowe pieniądze udzielając pożyczek lub kupując zabezpieczenia, tak też niszczą pieniądze gdy otrzymują zwrot głównych długów lub gdy sprzedają zabezpieczenia, zatrzymując sobie jedynie odsetki. Gdyby przedsięwzięto takie działanie, cześć długu narodowego znikłaby natychmiast bez ryzyka inflacji. Nie dopuszczono by się żadnej niesprawiedliwości, nawet wobec banków, ponieważ ich zyski są już wystarczająco duże dzięki odsetkom uzyskanym w przeszłości z obligacji rządowych, które nie zostały wykupione ani za pieniądze ich depozytorów, ani za pieniądze zaoszczędzone czy zarobione. Jeśli chodzi o nominatów bankowych, tj. tych, którym banki pożyczały nowo wytworzone pieniądze aby mogli oni kupić obligacje rządowe, z nimi należy postąpić podobnie. Banki powinny zażądać zwrotu pożyczek udzielonych nominatom. Rząd oddałby wtedy nowe, nie obciążone długiem pieniądze aby ludzie ci mogli dokonać spłaty, a banki, zgodnie z istniejącą procedurą, niszczyłyby te pieniądze. Pozostałaby jedynie część długu narodowego wykupiona przez osoby prywatne, organizacje itp. za pieniądze istniejące i uzyskane w zwykły sposób. Osobom tym należałoby wypłacić całkowitą wartość ich udziałów pieniędzmi nowo utworzonymi na tyle szybko, by nie ryzykować inflacji, a one mogą uzyskane w ten sposób pieniądze wydawać lub inwestować w przemysł. Byłoby rzeczą możliwą i pożądaną aby przyśpieszyć ten proces poprzez rzadsze udzielanie pożyczek bankowych w tym okresie. Im mniej pieniędzy powstaje przy udzielaniu kredytu, tym więcej można bezpiecznie tworzyć na inne cele. Gdyby zapytać: „Jak rząd może uzyskać pieniądze uprzednio otrzymane poprzez pożyczanie na procent ?”, odpowiedź byłaby bardzo prosta. Może on nakazać bankom aby tworzyły pieniądze nie w formie obciążonego odsetkami długu i może wykorzystać podatek antyinflacyjny aby od czasu do czasu zebrać tyle pieniędzy ile będzie trzeba, żeby uniknąć nadmiaru pieniędzy krążących w obiegu poza całością towarów i usług, które można by za te pieniądze kupić .”

  9. Soroka

    19 sierpnia 2018 at 11:33

    Trochę enigmatyczny tekst, ale się zgadzam. Szkoda że tak mało na ten temat.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra