Z zagranicy

Szczyt UE – staniemy się krajem wasalnym

Był w błędzie ten, kto uważał, że wszystkie kraje jak jeden poprą starania Niemiec o zacieśnienie dyscypliny finansowej w Europie.

Szwecja, Wielka Brytania, Węgry i Czechy sprzeciwiły się podczas zakończonego w piątek szczytu UE proponowanym przez Berlin zmianom traktatowym, czyli zaostrzeniu kontroli narodowych budżetów, a także automatycznym sankcjom dla łamiących limity długu i deficytu państw oraz wprowadzeniu obowiązkowych reguł wydatkowych do konstytucji państw, co kontrolowałby Trybunał Sprawiedliwości UE.

Poddańczą postawę wobec żądań Berlina przyjął za to premier Donald Tusk, który poparł niemieckie propozycje na całej linii, nie licząc się z interesem naszego kraju.

Tymczasem, jak wskazują ekonomiści, wprowadzenie w Polsce forsowanych przez Niemcy instrumentów polityki gospodarczej przyczyni się do zapaści polskiej gospodarki. Rozwój tej ostatniej zależy bowiem od możliwości inwestowania, a zatem zaciąganie kredytów wydaje się niezbędne do nakręcania koniunktury. Oparta głównie na eksporcie niemiecka gospodarka może sobie pozwolić na zaciskanie pasa, polska – nie.

Zdaje się tego nie rozumieć ani premier, ani minister ds. europejskich  Mikołaj Dowgielewicz, nastawieni na przyjęcie niemieckich propozycji z przysłowiowym „dobrodziejstwem inwentarza”. Wprawdzie szef rządu podkreślił, że nowe reguły dotyczące dyscypliny finansów publicznych będą podlegały ratyfikacji, jednakże nie należy oczekiwać, że Tusk spyta o zdanie społeczeństwo.

Wydaje się raczej, że wykorzysta większość koalicji PO-PSL w parlamencie i tym sposobem przeforsuje niekorzystne dla Polaków zapisy. – Na razie wyrażamy polityczną gotowość. Zanim ona przekształci się w umowę międzynarodową, będzie podlegała normalnemu procesowi ratyfikacji – przekonywał premier Tusk.

– Będziemy mieli więc okazję, żeby o tym podyskutować w Polsce – dodał. Czy jednak odbędzie się merytoryczna dyskusja, można mieć poważne wątpliwości. Bardziej należy się spodziewać piarowskich spektakli transmitowanych przez powolne rządowi mainstreamowe media.

Nie sposób nie odnieść wrażenia, że w całej imprezie nie chodzi o sam kryzys – ten ostatni stanowi jedynie pretekst do zakończenia federalizacji Europy rozpoczętej wraz z podpisaniem nowej unijnej konstytucji zwanej dla niepoznaki traktatem lizbońskim.

Jakie będzie nasze miejsce w Związku Socjalistycznych Republik Europejskich? Wiele wskazuje na to, że staniemy się krajem wasalnym. W końcu Donald Tusk, ustami Radosława Sikorskiego już złożył Berlinowi hołd lenny.

Anna Wiejak
fot. sxc.hu

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Kliknij, aby dodać komentarz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra