Z zagranicy

Ukraina: Antypolski projekt uchwały podpisało aż 94 ukraińskich deputowanych

W parlamencie ukraińskim złożono dwa projekty ustaw. Jeden z nich jest antypolski i poparło go aż 94 deputowanych! 

fot. Pixabay.com

„Projekt uchwały w sprawie państwowych obchodów 75-lecia początku deportacji autochtonicznych Ukraińców z Łemkowszczyczny, Nadsania, Chełmszczyzny, Podlasia, Lubaczowszczyzny i Zachodniej Bojkowszczyzny w latach 1944-1951” – tak brzmi antypolski projekt ustawy.

Co ciekawe poparło go aż 94 ukraińskich deputowanych w tym była premier Ukrainy – Julia Tymoszenko, były minister spraw zagranicznych – Borys Tarasiuk, czy działacze Euromajdanu -Mustafa Najem oraz Ihor Łucenko.

Jaka jest treść projektu?

„Procesowi wysiedlenia wskazanych Ukraińców w latach 1944-1951 towarzyszyło łamanie praw człowieka i obywatela, całkowity zakaz powrotu na ziemie ojczyste, zabór mienia, przymusowe osiedlanie na nowym miejscu, którego nie wolno było opuścić, ograniczenia praw politycznych, społecznych, gospodarczych i kulturalnych. Doprowadziło ono do zniszczenia ukraińskiego dziedzictwa kulturowego i historycznego oraz stworzyło zagrożenie zniszczenia wielu etnograficznych grup narodu ukraińskiego. Praktycznie przerwano tysiącletnie istnienie najbardziej na zachód wysuniętej części Ukraiństwa.”

Autorzy projektu ustawy zaznaczyli, że  Ukraińców wysiedlono z rodzonych ukraińskich ziem.

Chcą, by prezydent Ukrainy – Petro Poroszenko rok 2019 ogłosił „Rokiem Pamięci deportowanych Ukraińców z Polski.”

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

22 komentarze

22 Komentarzy

  1. banita

    17 września 2018 at 22:26

    Panie Morawiecki więcej Ukraińców w Polsce, tak byśmy mogli ich i na starość utrzymywać płacąc im horrendalne emeryturki. Pan prezydent może im nawet podpisać emeryturę „+”(np)600, albo jeszcze lepiej 1500 za specjalne zasługi …..

    • GG.

      17 września 2018 at 23:12

      .
      Malinowska: „z rodzonych ukraińskich ziem”.
      .
      Mówi się: „z rodzinnych ziem”, „z rodzimych ziem”.
      .
      Jakieś problemy z translatorem?
      .
      .
      Nawiasem pisząc, to ciągłe miauczenie w temacie „wypędzeni” należy po obu stronach zakończyć.
      .
      Masowe przesiedlenia były z jednej strony bezprawiem i niesprawiedliwością, a z drugiej strony – przywróciły ŁAD: Polacy u siebie, Ruscy u siebie, Niemcy u siebie.
      .
      Ład ten jest teraz naruszany – BEZPRAWNIE – poprzez pchanie się Polaków na Zachód i pchanie się Niemców na Wschód, a także poprzez inne migracje na osi Wschód-Zachód, w tym m.in. poprzez migrację ukraińską.
      .
      Skutkiem tego będzie (już jest!) nowa NIESPRAWIEDLIWOŚĆ.
      .
      PODZIĘKUJMY ZA TO PP. KAPITALISTOM I PROKAPITALISTOM !
      .
      To oni rozwalają otwarciem granic i migracjami Polskę.
      .
      .

      • Marian

        17 września 2018 at 23:38

        Jest sobie czym d*** zawracać. Jakiś czas temu Ukraińcy żądali od Mongolii odszkodowania za zdobycie Kijowa w XII w. 😉
        A propos Ukrainy, dlaczego Zacharczenko musiał zginąć: https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/zacharczenko-o-rzadzie-ukrainy-zalosni-zydzi,512542.html

      • banita

        18 września 2018 at 07:03

        Coś ci się mąci, jedyne „pchanie” to islamu i żydów wszędzie. Te potyczki były są i będą. To unia rozwaliła granice. Wywózki to jedno, a zrobienie z Europy bandy beznarodowościowej, rasowej i kulturowej (islamu nie można nazwać kulturą. Islam niszczy każdą kulturę, dlatego Merkel z brukselką niebieską ich wezwała.) to drugie.

    • lendzian

      19 września 2018 at 21:03

      Konsul Generalny RP i neonazista oraz kłamca wołyński Szeremeta,w jednej kompanii RAZEM „rozmydlanie” Genocidum Atrox wychwalają.

      „консула Генерального Консульства РП у Львові Мар’яна Орліковського, кандидата історичних наук Андрія Козицького, професора Володимира Бурдіна, секретаря Державної міжвідомчої комісії у справах увічнення пам’яті учасників АТО, жертв війни та політичних репресій Святослава Шеремети,”

      https://zik.ua/news/2018/09/19/u_lvovi_predstavyly_vazhlyvu_knygu_doktora_bogdana_gudya_shcho_poyasnyuie_enezu_1409469

    • lendzian

      23 września 2018 at 12:10

      Podobno sprawiedliwe i prawe patryjoty, swój patryjotyzm po kątach rozmaitych szeptami, podobno w Warszawie okazują.
      Tak une, od miana zaprzańców narodowych się bronią.
      Tym patryjotyzmem.
      Anonimowym.

      O czym donosi.

      https://zn.ua/POLITICS/polsha-vosprinimaet-poziciyu-ukrainy-v-sfere-istoricheskoy-pamyati-kak-shantazh-istochnik-295170_.html

  2. klioes vel pislamista

    17 września 2018 at 23:39

    Markistowska sztafeta pokoleń

    Dziadek czerwony krawat zawiązywał
    I na pochodzie dzierżył sztandar krwawy.
    Spiski przeciwko władzy, gdy wykrywał,
    Natychmiast brał się do „robienia sprawy.”
    Partii i chęci szczerej, nie maturze,
    Zawdzięczał pracę swą w prokuraturze.

    Ojciec przeróżne używał krawaty.
    A z flagą Unii niósł …biało-czerwoną!
    Przybrawszy miano socjaldemokraty,
    Brał, co się dało, gdy wszystko dzielono.
    WSI oraz (omal) magisterce
    Zawdzięczał, że „ma z lewej strony serce”.

    Syn nie krawaty, a sukienki wdziewa,
    Gdy na parady idzie równosciowe.
    Tęczowa flaga nad głową powiewa…
    A on, wcielając to, co postępowe,
    Na szpilkach dumnie i wesoło kroczy.
    (Soros mu płaci, więc maluje oczy.)

    A wnuk co zrobi? Też się dostosuje!
    Sztandar zielony poniesie lub czarny,
    Bo do Proroka sympatię poczuje…
    Bo on jest z tych, no… Taki lud figlarny,
    Co zawsze chętnie tej władzy się przyda,
    Która nie spyta o gwiazdę Dawida.

  3. jan

    18 września 2018 at 09:46

    Ukraińcy, jak również Żydzi, których PIS osiedla w Polsce już wykazywali i nadal wykazują wrogość do naszej Ojczyzny, rządząca prawica daje im do ręki groźną broń tj. mandat wyborczy.
    Nic to dobrego.
    Później to już tylko roszczenia i kupczenie Polską. Wraca całe zło powodowane mniejszościami narodowymi z czasów II RP, jak ukraińska, czy żydowska.

  4. finka

    18 września 2018 at 12:37

    Posłuchajcie ciekawej rozmowy ze specjalistą dr. Siudakiem o imigracji, głównie z Ukrainy, pewnych korzyściach ale głównie zagrożeniach dla nas płynących z tej masy Ukraińców tu obecnej https://wrealu24.tv/film/imigranci-z-uzbekistanu-i-ukrainy-zalewaja-masowo-polske-co-nam-grozi-dr-siudak-u-roli

  5. Soroka

    18 września 2018 at 17:53

    Coraz bardziej widać, że PiS to jest taka pro banderowska zgraja.

  6. Dick

    18 września 2018 at 19:07

    Pisiory tego nie zauważą…
    Jedynie będą narzekań na zbyt mały napływ ukraińskich zamienników Polaków…

  7. lendzian

    21 września 2018 at 12:28

    Deputatka lvivska od Sadowego z UA, obelgę straszną na prawników rzuca i na „konwejner” (dobra szkoła)ich wysyła.
    Są gorsi… (uwaga)…od Lacha.
    „Iryna Podolyak
    19 godz. ·
    «Дякую» всім депутатам Львівської обласної ради, які проголосували, перевищивши свої повноваження, за популістичне незаконне рішення щодо «російськомовного аудіовізуального продукту всіх форм». «Дякую» за посилення позицій реваншистів, провокаторів і внутрішньої контри. «Дякую» за те, що нищите зусилля і цивілізований підхід до врегулювання застосування державної мови. «Дякую», що ллєте воду на млини ворогів. Не забудьте «піти до сповіді» (с) після того, як вчергове будете свідомо забивати баки громадянам України, дерибанити бюджет, ліс, землю, нерухомість, чи вдавати деменцію – а шо таке, мовляв, сталось? – і рвати на собі вишиванки за Україну. Побільше таких рішень – і закон про держмову не буде ухвалений ніколи. Невігласи і самозакохані шкідники ви є. Всіх юристів облради – вигнати на Фуджікуру на конвеєр. «….Гірше ляха»(с)

    Kogo i dlaczego po CZARNYM PODNIEBIENIU poznaje się?

  8. Next

    22 września 2018 at 22:33

    Bez napinki.

    1) Mieszkali na Chełmszczyźnie od czasów Rus Kijowskiej – po upływie tyłu pokoleń to była tak samo ich ojcowizna jak i nasza.

    2) poparcie dla UPA było na tym terenie śladowe – więcej ukraińców było w KPZU niż w UPA.

    3) II Rzeczpospolita była dla mniejszości narodowych nie matką ale co najwyżej złą macochą – poczytajcie choćby gazety z tamtej epoki. Polacy siali wiatr i zebrali burzę. Ukraińcy dobrze zapamętali wyczyny wstręnej szmaty, karierowicza i tępego trepa, polskiego generała Brunona Olbrychta. Dziesiątki rozwalonych w 1938 roku cerkwi też zapamiętali.

    • Piotrx

      28 października 2018 at 22:48

      Kto niby mieszkał na Chełmszczyźnie od czasów Rusi Kijowskiej – Ukraińcy ?

      Historycznym analfabetom warto polecić na początek do przeczytania pracę dr L.Kulińskiej: „Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939”

      Nienawiść nie jest cnotą a nienawiść do Polski i Polaków była wpajana od pokoleń Ukraińcom i to była główna przyczyna późniejszych ukraińskich mordów na ludności polskiej a nie jakieś rzekome krzywdy.

      Uwagi na temat ukraińskiego hymnu
      http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/hymn/hymn.html

      Słowa ukraińskiego hymnu w wersji oryginalnej budzą kontrowersje. Głównie dotyczą one dwóch fragmentów. Jeden mówiący o krwawym boju „Od Sanu …” a więc sugerujący odebranie ziem polskich. Drugi mówi o wezwaniu do „swiętego dzieła”.

      Rozpocznijmy od ukraińskiego hymnu Szcze ne wmerła Ukraina – znajdziemy tu zwrotkę:

      Nałewajko, Zalizniak i Taras Triasiło
      Z domowyny kłyczut nas na świateje diło

      Do jakiej to „świętej pracy” wzywają herosi, z których dwaj pierwsi zamordowali swoje matki za to, że były Polkami i rzymskimi katoliczkami? Czyż nie do rzezi Polaków? Bohaterowie zwrotki kierowali antypolskim ruchem hajdamackim w chwili słabości Rzeczypospolitej. Pod ich nożami zginęło wówczas ok. 200 tys. ludności polskiej na Ukrainie, Podolu, południowo-wschodnim Wołyniu. W samym Humaniu w 1768 r. okrutnie wymordowano prawie całą ludność (w większości polską i żydowską) liczącą 20 tys. osób. Z pochwyconych zdzierano żywcem pasy skóry, wkopywano ich w ziemię, a potem ich głowy koszono kosą, rozpruwano brzuchy, a dziećmi wypełniono 3 studnie.

      Przy gościńcach wznoszono szubienice, a na każdej wisiał szlachcic polski, ksiądz, Żyd i pies, a nad nimi był umieszczany napis: „Polak, Żyd i pies – jedna wiara” (Lach, Żyd i sobaka to wira odnaka). Podobne postępki opisywał wieszcz ukraiński Szewczenko w poemacie Hajdamacy.

      Znane są przypadki przyjmowania przez członków OUN-UPA w czasie ostatniej wojny pseudonimów: „Hajdamaka”, „Rizun”, „Hołoworiz”, „Krwawyj Wyszatil”, „Polakożer” „Żydożer”… Opisywanie i gloryfikowanie okrucieństwa w wierszach i pieśniach bojówek UPA, wznawianych nota bene do dziś, stanowiły więc nawiązanie do długiej i mrocznej tradycji.

      W wieku XIX pod zaborem austriackim „Zoria Hałyćkaja” zachęcała do wytępienia „polskich panów”, pouczała chłopów, jakich narzędzi mają używać do walki – pali, drągów, toporów i siekier. Dnia 31 lipca 1848 r. na posiedzeniu unickiej Rady Świętojurskiej we Lwowie użyto po raz pierwszy jakże popularnego później hasła: Lachy za San.

      Z takim bagażem Ukraińcy weszli w przełomowy dla dziejów tej części Europy Środkowej okres wojen światowych. Krzysztof Łada po dokładnym przeanalizowaniu piśmiennictwa głównych działaczy OUN dowiódł, że idea eksterminacji Polaków oraz wyrzucenia pozostałej przy życiu ludności z reszty ziem „Wielkiej Ukrainy” była bardzo popularna wśród ukraińskich elit politycznych już w pierwszej połowie XX w. Po raz pierwszy pojawiła się w publicystyce politycznej działacza nacjonalistycznego Mykoły Michnowśkiego. Poniżej zostanie zaprezentowana w skrócie istota wywodu Krzysztofa Łady dotyczącego kształtowania się myśli eksterminacyjnej wśród nacjonalistów ukraińskich. Na wstępie autor omawia treść broszury Samostijna Ukrajina zawierającej przemówienie Mykoły Michnowśkiego, w którym ten zapowiedział już na początku, że rozpoczyna się aktualnie piąty akt wielkiej historycznej tragedii zwanej „walką narodów”. Jest to walka „narodów zniewolonych” przeciw „narodom gnębicielom”.

      Jego zdaniem tylko „jednoplemienne państwo” jest w stanie zagwarantować rozwój duchowy i materialny dobrobyt. Autor podkreślał: „jako ostatni wchodzimy na historyczną arenę i albo zwyciężymy, albo zginiemy”. Tę deklarację naśladowali później działacze OUN. Ostatnie słowa przenikniętego ksenofobią manifestu przytoczonego przez Krzysztofa Ładę zawierają groźby, które stały się politycznym credo dla przyszłych pokoleń nacjonalistów: „Niechaj tchórze i odstępcy idą, jak dotąd szli do obozu naszych wrogów, nie ma dla nich miejsca wśród nas i my ogłaszamy ich zdrajcami ojczyzny. Ten, kto na Ukrainie nie z nami, ten przeciwko nam. Ukraina dla Ukraińców i dopóki choć jeden wróg cudzoziemiec zostanie na naszym terytorium, nie mamy prawa złożyć broni”.

      Program ten został przedstawiony w tak zwanych 10 Przykazaniach i niewątpliwie posłużył jako wzór dla Dekalogu Ukraińskiego Nacjonalisty:

      1. Jedna, jedyna, niepodzielna, niepodległa, wolna, demokratyczna Ukraina – republika ludzi pracujących. Oto narodowy ogólnoukraiński ideał. Niech każde ukraińskie dziecko pamięta, że narodziło się ono na ten świat, by spełnić ten ideał.

      2. Wszyscy ludzie są twoimi braćmi, ale Moskale, Lachy, Węgrzy, Rumuni i Żydzi – to wrogowie naszego narodu, dopóki oni panują nad nami i wyzyskują nas.

      3. Ukraina dla Ukraińców! Wygoń więc zewsząd z Ukrainy obcych – gnębicieli.

      4. Zawsze i wszędzie używaj ukraińskiego języka. Niech ani twoja żona, ani twoje dzieci nie kalają twojego domu mową obcych – gnębicieli.

      5. Szanuj działaczy rodzinnego kraju, nienawidź jego wrogów, znieważaj przechrztów – odstępców, a będzie dobrze całemu twojemu narodowi i tobie.

      6. Nie zabijaj Ukrainy swoją obojętnością dla ogólnonarodowych interesów.

      7. Nie stań się renegatem – odstępcą.

      8. Nie okradaj własnego narodu pracując dla wrogów Ukrainy.

      9. Pomagaj swojemu rodakowi przed innymi. Trzymaj się kupy.

      10. Nie bierz sobie żony z obcych, gdyż twoje dzieci będą twoimi wrogami; nie przyjaźń się z wrogami naszego narodu, bo tym dodajesz im siły i odwagi; nie zadawaj się z gnębicielami naszymi, bo zostaniesz zdrajcą.

      To porażające credo miało za zadanie wzniecanie nienawiści jako narzędzia w walce o niepodległość. Potwierdzenie takiej interpretacji znajdziemy także w innych dokumentach. Ubolewano w nich, że w wielu „ukraińskich” miastach element ukraiński jest w mniejszości i, jak to podkreślano, zdany na łaskę zajd – przybłędów. Kolejne punkty programu nie pozostawiają wątpliwości, że walka miała być totalna i wymierzona przeciwko wszystkim nie-Ukraińcom, niezależnie od pozycji społecznej. Analiza piśmiennictwa Michnowśkiego wskazuje, że postulował on „gonić zewsząd z Ukrainy” całą ludność nieukraińską, w myśl zasady. „Ukraina i jej dobra tylko dla Ukraińców, a nie dla obcych”. W broszurze Sprawa robotnicza w programie UNP stanowczo stwierdził, że naród, który nie czuje nienawiści do swoich gnębicieli, stracił poczucie moralności i jest już niezdatny do obrony swoich praw wobec innych narodów, a taki naród powinien umrzeć. Kończy ten wątek dobitnym: „Kto nie broni się, tego atakują i pożerają”.

      Idea skrajnego nacjonalizmu opartego na solidarności plemiennej i nienawiści do obcych została więc zasiana. Swoich wyznawców znalazła w Galicji Wschodniej w początkach XX w, tam zagnieździła się i bujnie rozkwitła. Agitacja miała nakłaniać Ukraińców do nieposłuszeństwa władzom i ustawom oraz krzewić nienawiść do Polski i Polaków. W jednym z artykułów czytamy: „Nie uznajemy obcego państwa na naszych ziemiach. Jeżeli nie uznajemy państwa okupanta, to jasnem jest, że nie uznajemy żadnych jego ustaw. […] Prowadzimy walkę nie z systemem rządzenia w państwie polskiem, a z całem Państwem Polskiem i polskim narodem”.

      Te same treści niosła inna broszura OUN Nasza walka, jej cel, droga i metoda. Czytamy w niej: „Naszym narodowym wrogiem, który nas niszczy i nie dopuszcza do stworzenia samodzielnego państwa, są nie tylko urzędy stojące na czele państw, które okupują nasze ziemie i ujarzmiają nas, Ukraińców. Naszymi wrogami są i ci, z woli których te urzędy panują, konkretnie mówiąc w Polsce – Polacy”, dalej zaś: „Nie ma różnicy w stosunku rządu polskiego i narodu polskiego, do Ukraińców — dlatego też nie może być różnicy w traktowaniu ich przez Ukraińców”. Tak więc celem działań nacjonalistów ukraińskich było usunięcie Polaków (podobnie jak i innych „czużeńców”) z terytorium, jakie określali mianem „Wielkiej Ukrainy”, liczącego według nich ok. 1200 tys. km2 i rozciągającego się gdzieś pomiędzy Czeczenią a Krakowem.

      Najbardziej znaczącą rolę w propagowaniu nienawiści odegrał czołowy ideolog nacjonalizmu ukraińskiego Dmytro Doncow. Zamieszczał on swoje artykuły zarówno w pismach legalnych, jak i nielegalnych pod własnym nazwiskiem lub pseudonimami. Dwa lata po zakończeniu II wojny światowej były nacjonalista Mychajło Demkowicz-Dobrianśkyj określił Doncowa jako „człowieka, który wyzwolił zwierzę w Ukraińcu” i „uświęcił amoralność w walce politycznej”. Ogłoszona w roku 1926 przez Doncowa w pracy Nacjonalizm doktryna nacjonalizmu ukraińskiego wywarła potężny wpływ na kształtowanie się postaw młodych Ukraińców zamieszkujących Małopolskę Wschodnią. Doncow był przez nich uznawany niemal za proroka. Jego stosunek do religii, do świata wartości absolutnych był wrogi. W to miejsce wprowadził tezę o amoralności w nacjonalizmie jako głównej zasadzie swej ideologii. Warto tutaj wspomnieć o rozważaniach Józefa Łobodowskiego na temat ideologii Doncowa zamieszczonych na łamach „Zeszytów Historycznych”. Jest faktem, że najbardziej bezwzględni przywódcy nacjonalizmu ukraińskiego Bandera i Szuchewycz wychowali się na pracach Doncowa, ba, traktowali je jak biblię. Główne znaczenie Doncowa polegało na tym, że jego tezy propagandowe pozwoliły wychować nowy typ bojownika – żądnego odwetu, nienawidzącego wszystkiego, co obce.

  9. K.

    23 września 2018 at 11:19

    @ Next A Polacy dobrze zapamiętali wyczyny terrorystycznego pseudopaństwa tzw. Zachodnio Ukraińskiej Republiki Ludowej w latach 1918 -1919 oraz terror UWO, OUN i KPZU w 20-leciu międzywojennym, kolaborację z sowietami i niemcami oraz ludobójstwo w Galicji na Wołyniu i w Bieszczadach. Bandytów się nie pieści tylko tępi.

  10. Piotrx

    28 października 2018 at 22:54

    Walki polityczne duchowieństwa greckokatolickiego o niepodległość Ukrainy w okresie II RP
    http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/unici3.html

    Ks. Bp. Józef Bilczewski w liście z dn. 31 marca 1920 r. pisał: „Ze wszystkich stron archidiecezji lwowskiej dochodzili relacje stwierdzające jednogłośnie, iż prawie cały kler ruski szedł jakby zwartą ławą przeciwko ludności łacińsko-polskiej, stał na czele wrogiej narodowi polskiemu i obrządkowi łacińskiemu akcji, kierował robolu prowokatorską, skutkiem czego był moralnym sprawcą tych wszystkic hmąk, jakie musiało znosić polskie duchowieństwo i polski lud wiemy”.

    Podobną opinię wyraził także gen. Tadeusz Rozwadowski, dowódca polskich wojsk w Małopolsce Wschodniej podczas walk z Ukraińcami. Pisał on: „W czasie trwania walk zbrojnych duchowni greckokatoliccy całkowicie solidaryzowali się zarówno z organizatorami życia politycznego jak i z ludem dokonującym mordów na ludności i mieniu polskim”. Ze strony duchownych unickich „nie padł ani jeden głos protestu przeciwko gwałtom i okrucieństwom, ani jeden nie został podjęty krok zmierzający do położenia kresu bezmyślnemu pastwieniu się nad cywilną ludnością polską i jeńcami polskimi… Odpowiedzialność za te gwałty ponieść musi między innymi i duchowieństwo greckokatolickiego obrządku, pozostające w stałym kontakcie i porozumieniu z kierującymi czynnikami ukraińskimi”. Duchowieństwo unickie – pisał generał T. Rozwadowski, winno hamować, a nie jak to kilkakrotnie stwierdzono „podjudzać sztuczną nienawiść Ukraińców do Polaków”. O skali tego zjawiska na terenie trzech województw południowo-wschodnich, może świadczyć fakt, że podane wyżej przykłady antypolskiej i antykościelnej działalności duchowieństwa unickiego dotyczyło jedynie osiemnastu dekanatów łacińskiej archidiecezji lwowskiej”.

    Jak już wspomniano w maju 1919 r. wojska polskie opanowały Galicję Wschodnią. Wtedy to wyszły na jaw okrucieństwa i zbrodnie dokonane na Polakach przez Ukraińców podczas ich półrocznego panowania w tym regionie. W celu zbadania okrucieństw ukraińskich powołana została specjalna sejmowa komisja śledcza na czele z posłem Janem Zamorskim ze Związku Ludowo-Narodowego. Należy przy tym zaznaczyć, że wspomniana komisja sejmowa mogła działać jedynie na terenach już wyzwolonych przez Polaków. Oto fragment mowy sejmowej posła J. Zamorskiego na ten temat wygłoszonej na 66 sesji Sejmu Rzeczypospolitej w dniu 9 lutego 1919 r.

    „Wysoki Sejmie! Komisja wydelegowana przez Sejm do Galicji Wschodniej dla zbadania okrucieństw popełnionych na ludności polskiej przez Ukraińców zebrała się we Lwowie… i odbyła kilka posiedzeń celem oznaczenie zakresu i sposobu przeprowadzenia swych prac. Zgadzano się na to, że okrucieństw takich, które wołają o pomstę do nieba jest bardzo wielka liczba, że poza tymi okrucieństwami jest nieskończona liczba rabunków, podpaleń, morderstw wynikających niby to z działań wojennych, których zapomnieć nie można… Tragedia ludu polskiego zaczęła się z chwilą upadku państwa austriackiego tzn. dn. 1 listopada 1918 r. Wiadomo, że rząd austriacki zostawił w Galicji Wschodniej wiele pułków czysto ruskich, ale wzmocnionych również żołnierzami z pułków niemieckich i węgierskich, którzy w tej chwili oddali się pod władzę tzw. Narodowej Rady Ukraińskiej i którzy w tej chwili byli tą siłą zbrojną przy pomocy której Rada Ukraińska obejmowała rządy w całej Galicji Wschodniej. Co prawda Rusini przy obejmowaniu rządów ogłosili dla wszystkich równouprawnienie, a więc i dla Polaków, ale natychmiast po miastach kazano zdejmować napisy polskie i zastępować je ruskimi, zamykać szkoły polskie i w niedługim czasie wystąpiono do urzędników polskich z żądaniem, aby dokonali przysięgi na wierność Rzeczypospolitej Zachodnio-Ukraińskiej, w przeciwnym razie zostaną pozbawieni urzędów. W ten sposób we wszystkich prawie miastach Galicji Wschodniej urzędnicy polscy zostali pozbawieni swoich urzędów, swoich dochodów. Miasta oddano pod zarząd komisarzom ukraińskim, powiaty również komisarzom ukraińskim. Ludności polskiej odmawiano prawa do korzystania z aprowizacji miejskiej. Wskutek tego ta aprowizacja Polaków spadła całą siłą ciężaru na samą ludność.

    ….

    Podpalanie polskich wsi i mordowanie ludzi:

    I znowu świadectw na to jest moc. Gdy Ukraińcy zaczęli się cofać spod Lwowa, wówczas przyszła ostatnia godzina na polską ludność wiejską. Przede wszystkim podpalano wieś. Tak zrobiono w Sokolnikach, w Biłce Szlacheckiej w Dawidowie, tak zrobiono zawsze w każdej wsi, która miała opinię wsi polskiej. Podpalano zazwyczaj zachaty i strzelano do ludzi. W ten sposób spalono ponad 500 gospodarstw, czyli około 2000 budynków: w Sokolnikach 96 gospodarstw, w Biłce, cośmy naocznie stwierdzili. Ktokolwiek wyszedł z chaty, padał zabity albo ranny. W ten sposób zginęło w Sokolnikach ponad 50 osób i 28 w Biłce. Palono żywcem w domach i stodołach. Wiele jest takich wypadków. W ten sposób obchodzono się z polskimi wsiami. Przy pędzeniu do robót zwracano szczególną uwagę na dziewczęta, które po robotach oddawano żołnierzom do użytku. Klee ataman ukraiński – Niemiec, założył w Żółkwi dom publiczny dla żołnierzy z dziewcząt polskich. Podobnie postępowano z zakonnicami w trzech klasztorach polskich. Zazwyczaj nasyciwszy swoje chuci żołnierze przeważnie mordowali swoje ofiary. We wsi Chodaczkowie Wielkim k/Tarnopola np. cztery dziewczęta zostały zamordowane w ogrodzie, lecz przedtem oderżnięto im piersi a żołnierze ukraińscy podrzucali nimi jak piłką. Znęcanie się nad ludnością w ogóle odbywało się w wielu miejscowościach. Wiadomo, że niewiastom obrzynano piersi, zapuszczano im papryki, stawiano granat we wstydliwe miejsce i rozrywano. Takie wypadki powtarzają się dość często. Najokrutniej postępowali żołnierze półinteligenci, oficerowie, synowie popów.

    Rozstrzeliwano jeńców polskich:

    Np. w Szkle i w lesie Grabnik k/Szkła, gdzie rozstrzelano 17 żołnierzy, rannych Polaków. Jednemu udało się uciec. Zwłoki były odarte z odzieży i nosiły ślady licznych ran postrzałowych, co stwierdzono w protokole z dn. 27 kwietnia 1919 r. z ekshumacji zwłok. Podobnie stało się z 26 jeńcami polskimi w Janowie. Księdza Rysia z Wiśniewa zakopano żywcem do góry nogami. Drugiego księdza zamordowano i wrzucono do jamy poprzednio przez niego wykopanej. Grzebanie żywcem powtarzało się bardzo często, co stwierdzają protokoły sądowe. Wszystkie gminy podmiejskie lwowskie: Brzuchowice, Biłki, Winniki, Dawidów, Sokolniki, Dublany i Basiówka mogą wykazać podane wyżej przykłady bestialstwa ukraińskiego. W Basiówce mordowali też niemowlęta.

    Sądy doraźne:

    W Złoczowie było bardzo dużo ludzi aresztowanych w dawnym zamku Sobieskiego. Ludziom tym a zwłaszcza kolejarzom, którzy zostali pozbawieni pracy za odmówienie złożenia przysięgi na wierność państwu ukraińskiemu, przysłano z Tarnopola zapomogę w wysokości 5000 koron. Pieniądze te przywiózł dr Nieć. Mimo, że pieniądze te były oficjalnie wzięte z kasy Komitetu, za wiedzą władz ukraińskich w Tarnopolu, mimo to pieniądze te uznano jako przysłane z organizacji polskiej dla zrobienia spisku. W nocy z 26/27 marca 1919 r. aresztowano od razu kilkunastu Polaków i wzięto ich do więzienia. Przesłuchiwanie odbywało się w ten sposób, że bito ich do nieprzytomności wmawiano w nich istnienie spisku przeciw Ukraińcom. Rozprawa przeciw oskarżonym rozpoczęła się o godz. 7 rano, zaś wyrok zapadł o 9-tej a o 16-tej już czekały dwa wozy, aby zabrać trupy zabitych, czyli, że wyrok był z góry przesądzony. Od nocy były już wykopane dwie jamy na cmentarzu i czekały gotowe na zabitych. Zaraz po wykonaniu wyroku, przedmioty będące własnością zabitych jak: tabakierki, papierośnice, łańcuszki znalazły się u oficerów sądu.

    Odkopywanie grobów:

    Komisja sądowa i lekarska przy udziale polskiej administracji odkryła zwłoki w jednym grobie, gdzie było 5 osób pomordowanych Polaków, bez trumien w nieładzie, półnagich, część Wrzucona żywcem. Istniały ślady okrutnego znęcania się nad nieboszczykami. Pomordowani to: Hercog, Jerzy Podgórski i inni. Ofiary były najpierw katowane, potem obijane kolbami, znęcano się, wyrywano języki, wyrywano palce. Tego rodzaju wypadków stwierdzonych sądownie mamy z Jaworowa – 17, ze Złoczowa – 28. W innych miejscowościach po 1 lub po kilka. Jest to wytwór tej szkoły, która zaprawiała młodzież na hąjdamaków w pojęciu Tarasa Szewczenki. Hajdamak bierze święty nóż, poświęcony we krwi lackiej i morduje wszystko lackie, nawet żony i dzieci I łaszki urodzone. (Zob. T. Szewczenko, Hajdamaki). Niektóre wsie Ukraińskie przechowywały Polaków a nawet obszarników, dając im ubranie Chłopskie i biorąc za członków rodziny. Ale są wsie ukraińskie w których mieszkał jakiś nauczyciel, z których prawie wszyscy byli katami Polaków. Są niektórzy i spośród nauczycieli i księży unickich, co jest bardzo rzadkie, którzy nie tylko do zbrodni ręki nie przyłożyli, ale ratowali ludność polską i odradzali oficerom ukraińskim mordować Polaków. Ukraińskość nie jest narodowością.”……

  11. Piotrx

    28 października 2018 at 23:00

    Ukraiński mord na Polakach w Złoczowie w 1919 r.
    http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/artykul.html

    ….Ksiądz Stefan Juryk, którego głos powszechny Polaków, i nietylko samych Polaków wskazuje jako głównego moralnego sprawcę mordów złoczowskich, który bił po twarzy i kopał Polaków za używanie ojczystego języka, przez kilka miesięcy po wkroczeniu wojsk polskich ukrywał się w pałacu biskupa Stanisławowskiego. — Odkrytemu wytoczono śledztwo, które pociągnęło za sobą. parotygodniowe jego więzienie, ale już przed rozpoczęciem procesu, który nawiasem mówiąc odroczono, władze polskie oddawna przywróciły mu wolność, a nawet zezwoliły mu w czerwcu b. r. na powrót jego do Złoczowa i ponowne objęcie dawnego stanowiska.

    Ksiądz Mikołaj Chmielowskij, którego głos publiczny obwinia o udział w zwaleniu pomnika Mickiewicza, o organizawanie bojówki ukraińskiej młodzieży wioski Woroniak, o wygłaszanie do młodzieży gimnazjalnej podburzających przemów, a nawet o święcenie nożów przeciw Polakom w murach złoczowskiego gimn. zostaje po niedługiem internowaniu uwolniony, a władza szkolna małopolska już z początkiem r. szk. 1920/21 czyniła wysiłki, by przywrócić go na stanowisko greek. kat. katechety w gimna. złoczowskiem. Tylko energiczny opór dawnych kolegów zajadłego „świaszczennyka” zapobiegł tej anomalji: Zmiana jednak miejscowości urzędowania nie jest chyba zbyt dotkliwą karą.

    Ignacy Dzerowicz, prezydent sądu obw. z ramienia władz ukraińskich, członek Narodnego Komitetu, który tyle dal się we znaki Polakom, zachował swe stanowisko, zmieniwszy tylko miejscowość.

    Włodzimierz Czerwiński, naczelnik urzędu pocztowego i członek Narodnego komitetu, który usunął wszystkich Polaków i Polki nie chcących podpisać deklaracji, został nagrodzony przeniesieniem do Lwowa,

    Michał Bałtarowicz, starosta ukraiński w Złoczowie, po paromiesięcznem konfinowaniu w Krakowie, nietylko nie został pociągnięty do żadnej karnej odpowiedziainości, nie tylko zażywa wolności i prowadzi na nowo kancelarję adwokacką, ale nawet otrzymał od Rządu polskiego emeryturę jako były radca sądowy.

    Dr. Teodor Wanio, który dnia 1., listopada 1918 r. otoczył wojskiem budynek sądowy i sędziów Polaków odmawiających podpisania deklaracji na kilka godzin pozbawił wolności, ukarany za ten czyn sądownie trzechmiosięcznern więzieniem, skorzystawszy z amnestji ogłoszonej z powodu uchwalenia Konstytucji z dnia 17. marca, ani jednego dnia kary nie odsiedział i używając zupełnej wolności prowadzi nadal swoje kancelarję adwokacką.

    Stefan Dobrjański, przewodniczący sądu doraźnego z dnia 29. marca, a członek tegoż sądu z dnia 27. marca, a prawdopodobnie i z dnia 1. kwietnia, zatem jeden z tych, którzy bezpośrednio są winni owych niezapomnianych tortur i mordów, uciekł początkowo z wojskami ukraińskiemi, ale niebawem powrócił i swobodnie czynił zabiegi o przyjęcie go na listę kandydatów notarjalnych. Z jakiem ostatecznem wynikiem, nie zdołaliśmy się dowiedzieć.

    Chorąży Perich, który wyłudzał od internowanych różne kwoty za karty uwolnienia został za ten szlachetny czyn nagrodzony posadą nauczyciela w Płuchowie pod Złoczowem. Istotnie obiecujący pedagog!

    A o owem drobiazgu prześladowców polskości, o owych Semczyszynach, Kordubach itp, nawet wspominać nie warto. Wszystko to uczepiło się maszyny państwowej polskiej i obsługując ją, wątpimy, czy bardzo troskliwie, żyje z niej i używa zupełnej wolności.

    Oto polska zemsta za wytoczoną krew z niewinnych ofiar złoczowskich……

  12. Piotrx

    28 października 2018 at 23:08

    Sytuacja ludności cywilnej pod okupacją banderowską na części obecnego Podkarpacia w latach 1944-1947
    http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/banderowcy.html

    …Inną kwestią była sytuacja w której osoby, które powracały do swoich miejscowością były wcześniej wywiezione, uciekinierzy z Wołynia i Małopolski Wschodniej spotykali się z żądaniem dalszego wyjazdu „z ziem etnicznie ukraińskich” . Przykładem jest odezwa z 2 kwietnia 1944 roku sygnowana przez Ukraińskie Siły Zbrojne: „…jesteśmy słowiańskim bratnim narodem i nie chcemy za dużo przelewać Waszej krwi, dlatego apelujemy do Was wszystkich Polaków, ażeby do dnia 6 kwietnia 1944 r. opuścili terytoria Zachodniej Ukrainy i przesiedlili się na terytorium nieukraińskie. Kto nie podporządkuje się dzisiejszemu rozkazowi i nie wyprowadzi się do oznaczonego wyżej terminu, będzie zniszczony i spalony, podobnie jak było to na Wołyniu i niedawno w powiecie kamioneckim. Zauważa się, ze nie zechcecie być spalonymi żywcem z Waszymi dziećmi i majątkiem, ginąć od kul, dlatego zezwala się Wam dobrowolnie do oznaczonego terminu zabrać swój majątek i wyprowadzić się z ukraińskiego terytorium…”. Należy zauważyć iż termin „ziemie etnicznie ukraińskie” był traktowany bardzo szeroko. W notatce z 26 maja 1944 roku sporządzonej w Jarosławiu, zachowanej w Archiwum Akt Nowych w Warszawie czytamy, iż „Ruch Ukraińców zaznacza się po zachodniej stronie Sanu. Ukraińcy próbują rozpocząć akcje terroru poprzez wzywanie ludności do opuszczenia wsi…, nakazują Polakom wyjazd za granicę naszej Wielkiej Ukrainy (Wisłok), czyli za Rzeszów!!!”

  13. Piotrx

    28 października 2018 at 23:10

    Operacja „Wisła”
    http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/wisla.html

    …..gdyby nie istnienie i działania OUN-UPA, nie byłoby przymusu w trakcie wymiany ludności i nie byłoby operacji „Wisła”.

    Stąd należy sformułować wniosek, że nie w samym istnieniu ukraińskiej mniejszości narodowej w Polsce powojennej leżały przyczyny stosowania przymusu w trakcie wymiany ludności, nie w chęci pozbycia się skupisk ukraińskich w Polsce tkwiły przyczyny podjętych przez władze polskie kroków w postaci operacji „Wisła”, a jedyną ich przyczyną było istnienie i działanie struktur Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery, dążącej do oderwania od państwa polskiego jej południowo-wschodnich terytoriów…..

    Operacja „Wisła” podjęta została w stanie wyższej konieczności. Winę za przymus w przesiedlaniu ludności ukraińskiej na Ukrainę oraz za podjęcie decyzji o wykonaniu operacji „Wisła”, w konsekwencji za pozbawienie ludności ukraińskiej zwartych skupisk jej zamieszkania i postępującej asymilacji mniejszości ukraińskiej w Polsce, ponosi OUN Bandery, do której ukraińska mniejszość narodowa w Polsce winna kierować swoje ewentualne pretensje.

    Nie do przyjęcia jest twierdzenie ukraińskich nacjonalistycznych działaczy w Polsce, w tym historyków, że operacja „Wisła” miała na celu zlikwidowanie mniejszości ukraińskiej drogą asymilacji, czemu sprzyjać miało jej rozproszenie na ziemiach zachodnich i północnych. Po pierwsze – państwo nie dysponowało enklawą do osiedlenia 150 000 ludności z zapewnieniem dla niej mieszkań i miejsc pracy; po drugie zaś – teoretyczne osiedlenie przesiedlonych na jednym obszarze nie rozwiązałoby problemu OUN-UPA, której oddziały przekoczowałyby w ślad za przesiedloną ludnością i nadal terroryzowałyby ją walcząc przeciwko państwu polskiemu. Rozproszenie przesiedlonych było jedynym wyjściem wykluczającym metodę osadzenia ludności ukraińskiej w obozach.

    W związku z powyższym należy również pamiętać, że takie wzory demokracji zachodniej, jak Stany Zjednoczone i Kanada, po przystąpieniu Japonii do drugiej wojny światowej po stronie koalicji hitlerowskiej, dokonały osadzenia wszystkich Japończyków w obozach odosobnienia i pozbawiły ich majątku, w tym nieruchomości, których nigdy japońskim obywatelom Kanady i Stanów Zjednoczonych nie zwrócono. Znów więc w ocenie zaszłości w Polsce należałoby porównać je z działaniami państw demokratycznych (komparystyka).

    Działalność struktur OUN Bandery na południowo-wschodnich terenach powojennego państwa polskiego stanowiła nieudany etap realizacji celu sformułowanego przez I Kongres OUN polegającego na stworzeniu ukraińskiego państwa nacjonalistycznego typu faszystowskiego, na wszystkich, według arbitralnych ocen OUN, ukraińskich terytoriach etnograficznych, a więc na oderwaniu od uznanego przez prawo międzynarodowe państwa części jego terytorium. Działania te, podjęte przez obywateli państwa polskiego, należy kwalifikować jako zbrodnię przeciwko państwu, a nie jako działania przeciwko „komunizmowi”.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra