Z zagranicy

Propaganda Putina w pierwszym szeregu walczących z Polską

Zapis oburzającej dyskusji w telewizji Rosja 1 świadczy o tym, że kremlowska ekipa dawno już zapaliła „zielone światło” dla ataków na Polaków i Polskę.

Arkadiusz Miksa raczył był zauważyć [1], że trwa „Zmasowany (…) atak na Polskę, [podjęty] przez międzynarodowe czynniki, za którym stoją środowiska żydowskie wspierane ochoczo przez gloryfikatorów III Rzeszy w Niemczech czy banderyzmu na Ukrainie”. Można by z tego zrozumieć, że nie uczestniczą w tym socjalistyczne władze Rosji, które, jak wiadomo, zwalczają konkurencyjne, niepodporządkowane sobie prądy (np. nadbałtycki neonazim, czy ruch socjalistów-faszystów, zwanych potocznie „banderowcami”).

Sytuację wyjaśnił jednak p. Jan Bodakowski, pytając [2]: „Ciekawe jak [groteskowi sympatycy Rosji] pogodzą swoje uwielbienie dla Rosji z antypolskimi oskarżeniami propagandy rosyjskiej szerzącej brednie o rzekomych polskich nazistach i współodpowiedzialności Polski za holocaust?” Prawda jest bowiem taka, że nie tylko na łamach „Sputnika” i nie tylko w ostatnich dniach nie-słowiańscy propagandyści Putina wbijają Polakom „nóż w plecy”.

Poniżej przytaczamy zapis fragmentów dyskusji na temat Polski, jaka miała miejsce 13 sierpnia 2017 r. w państwowej telewizji Rosja 1. Jej powodem była chęć obrony stalinowskich władz sowieckich przed zarzutem współodpowiedzialności za wywołanie II wojny światowej, zdziesiątkowanie Polaków i zniszczenie Polski, a pośrednio – także za holocaust i inne zbrodnie Hitlera. Dyskusję tę przeprowadzono zgodnie z zasadą: najlepszą obroną jest atak, a jej tłem był opublikowany 09.08.2017 r. przez dziennik „Rzeczpospolita” [3] wywiad z ambasadorem Rosji w Warszawie Sergiuszem Andriejewem, który – najwidoczniej nie lubiąc języka polskiego – przedstawia się Polakom po angielsku, jako „Sergey Andreev” [4]. Pan Andriejew stwierdził w tym wywiadzie, że „Jeżeli setki pomników [Armii Czerwonej] w ciągu roku będą [w Polsce] zniesione”, to „będzie to odebrane przez rosyjskie społeczeństwo (…) jak okrutne znieważenie pamięci naszych przodków, przejaw rzeczywistego stosunku, jaki jest w Polsce do Rosji i narodu rosyjskiego.”

Nazajutrz, minister spraw zagranicznych Polski odpowiedział na to, że poza terenem cmentarzy pomniki Armii Czerwonej nie będą chronione, i dodał: „Trzeba pamiętać, że Związek Radziecki wybitnie przyczynił się do wybuchu II wojny światowej i również wraz z Niemcami najechał na Polskę, więc jest współodpowiedzialny za wybuch II wojny światowej” [5].

To prawdziwe stwierdzenie wywołało wściekłą reakcję w sztandarowym programie propagandowym „Niedzielny wieczór z Włodzimierzem Sołowiowem”, emitowanym 13.08.2017 r. na żywo w TV Rosja 1 [6]. Poniżej można przeczytać tłumaczenie obszernych fragmentów dwóch wypowiedzi z tego programu, które kompromitują nie tylko ich autorów (i autorów wspomnianego programu), ale przede wszystkim ośmieszają wręcz w oczach Polaków władze Rosji, zezwalające – jak widzimy – na uprawianie w państwowej telewizji prymitywnej antypolskiej „polityki antyhistorycznej”, ogłupiającej skutecznie wielu niezbyt wyrobionych historycznie i politycznie Rosjan, i w efekcie antagonizującej ich z Polakami. Że nie jest to przypadek, świadczą o tym różne wcześniejsze alarmujące publikacje [7].

Należy tu pamiętać, że dzisiejsza Rosja, to prosta kontynuacja Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, a na dodatek sukcesor prawny całego byłego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich [8]. Rosja przejęła więc po RFSRR i ZSRR spadek, obejmujący także polityczną i moralną współwinę za zapoczątkowanie II wojny światowej, lecz – w przeciwieństwie do Niemiec – nie chce ona tej historycznej winy oficjalnie uznać.

Negowanie przez władze Rosji faktu współuczestnictwa ZSRR w rozpoczęciu II wojny światowej drogą uzgodnionej agresji na Polskę, możemy dziś nazwać – używając słów p. Andriejewa – „okrutnym znieważeniem pamięci naszych przodków i przejawem rzeczywistego stosunku, jaki jest w Rosji do Polski i narodu polskiego.” Szanując pamięć o ofierze setek tysięcy niewinnych wojnie obywateli ZSRR, poległych podczas wyganiania Niemców z terytorium przedwojennej i powojennej Polski – nie możemy bronić pomników Armii Czerwonej, która najpierw Polskę zniszczyła i popierać „rosyjskiej” propagandy, bazującej na tezach stalinowskich „poprawiaczy historii”.

W propagandzie tej, to Polska wyrasta na niszczycielkę Traktatu Wersalskiego i współsprawczynię II wojny światowej, a Związek Radziecki jest mocarstwem podejmującym starania dla zachowania pokoju w Europie, udaremnione przez sanacyjne polskie elity. Jednakże, żaden rząd Rosji i żadne tabuny jego etatowych i gościnnych propagandystów nie zdołają zmienić faktu, że to właśnie Rzeczpospolita Polska była w 1939 r. jedyną realną zaporą przeciwko wojnie (i tym samym obrończynią Żydów przed zagładą), i że nie zechciał jej wzmocnić (np. poważnymi dostawami broni) ani anglo-amerykański Zachód, ani też „miłujący pokój” Wschód.

Gloria victis! Chwała Polsce. Chwała też tym Rosjanom, którzy pomimo antypolskiej propagandy i cenzury [9] w ich kraju rozumieją i podzielają polski punkt widzenia.

Zapis oburzającej antypolskiej dyskusji w telewizji Rosja 1 świadczy o tym, że kremlowska ekipa dawno już zapaliła „zielone światło” dla ataków na Polaków i Polskę. Użyte przez dyskutantów kłamliwe argumenty i obraźliwe sformułowania – rozjątrzyły wielu rosyjskich telewidzów i internautów, powiększając ich ostentacyjnie i wymownie deklarowaną niechęć do naszego narodu. Robienie przy tym z Polaków antysemitów i największych morderców Żydów w czasie II wojny światowej, na co prowadzący program pozwolił Jakubowi Kedmi, musiało też wpłynąć negatywnie na opinię bardzo licznych Żydów rosyjskojęzycznych z krajów WNP, Izraela, Ameryki i innych części świata.

Czas już najwyższy otrząsnąć się ze złudzeń i „postawić krzyżyk” na ekipie i systemie Putina, co przecież nie oznacza przejścia na pozycje wrogości wobec nieszczęsnych Ruskich i gnębionej przez „liberalnych” neostalinistów Rosji.

Grzegorz Grabowski

Przypisy:
[1] – A. Miksa, Polska od imperium zła do Andersa http://prawy.pl/65208-polska-od-imperium-zla-do-andersa/ (02.02.2018).
[2] – Jan Bodakowski, Rosyjska propaganda dla Polaków szerzy brednie o rzekomych polskich nazistach i współodpowiedzialności Polski za holocaust http://prawy.pl/65223-rosyjska-propaganda-dla-polakow-szerzy-brednie-o-rzekomych-polskich-nazistach-i-wspolodpowiedzialnosci-polski-za-holocaust/ (02.02.2018).
[3] – Ambasador Rosji: Polska istnieje dzięki Armii Czerwonej http://rp.pl/article/20170809/OPINION/308099909 (09.08.2017).
[4] – Ambasador Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej Sergey Andreev http://poland.mid.ru/web/polska_pl/biogram
[5] – Witold Waszczykowski po wywiadzie ambasadora Rosji w „Rzeczpospolitej”: ZSRR współwinny wybuchu wojny http://www.rp.pl/Historia/170819941-Witold-Waszczykowski-po-wywiadzie-ambasadora-Rosji-w-Rzeczpospolitej-ZSRR-wspolwinny-wybuchu-wojny.html (10.08.2017).
[6] – Воскресный вечер с Владимиром Соловьевым от 13.08.17 (Niedzielny wieczór z Włodzimierzem Sołowiowem z dn. 13.08.17, początek wątku polskiego 1:42:49) https://youtu.be/uJbK7d-Oxec?t=1h42m49s
Alternatywa: Вечер с Владимиром Соловьевым. Эфир от 13.08.2017 (Wieczór z Włodzimierzem Sołowiowem. Program z dn. 13.08.2017) http://russia.tv/video/show/brand_id/21385/episode_id/1533148/video_id/1663766/
[7] – Tytułem przykładu: Rosja: wspomniał o napaści ZSRR na Polskę i dostał grzywnę http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-wspomnial-o-napasci-zsrr-na-polske-i-dostal-grzywne/5n95qp (01.07.2016); Związek Sowiecki na Polskę nie napadł, to drapieżna Polska była sojusznikiem Hitlera https://kresy24.pl/zwiazek-sowiecki-na-polske-nie-napadl-to-drapiezna-polska-byla-sojusznikiem-hitlera/ (25.09.2015); Mariusz Patelski: Putin gmatwa i zaciera prawdę http://www.nto.pl/opinie/art/4126459,mariusz-patelski-putin-gmatwa-i-zaciera-prawde,id,t.html (01.09.2009).

[8] – Jak można było przeczytać w rosyjskiej Wikipedii, w dniu 13.01.1992 r. MSZ Rosji wysłał do szefów misji dyplomatycznych w Moskwie notę („Об осуществлении прав и выполнении обязательств, вытекающих из международных договоров, заключённых СССР”), w której stwierdzono, że Federacja Rosyjska będzie nadal korzystać z praw i wypełniać obowiązki wynikające z wszystkich umów zawartych przez ZSRR. Na podstawie przedmiotowej noty społeczność międzynarodowa milcząco przyznała Federacji Rosyjskiej status państwa-następcy prawnego ZSRR.

Ponadto, termin „państwo-następca Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich” został użyty w odniesieniu do Federacji Rosyjskiej w ustępie 3 artykułu 1 („Настоящий Федеральный закон распространяется на международные договоры, в которых Российская Федерация является стороной в качестве государства – продолжателя СССР.”) i w ustępie 7 artykułu 37 ustawy federalnej „O traktatach międzynarodowych Federacji Rosyjskiej” z dnia 15 lipca 1995 roku (Федеральный закон от 15.07.1995 г. № 101-ФЗ „О международных договорах Российской Федерации”).

[9] – Путин призвал минимизировать влияние государства на фильтрацию информационного контента (Putin wezwał do zminimalizowania wpływu państwa na filtrowanie treści informacyjnych) http://tass.ru/obschestvo/4494043 (20.08.2017).

* * *

Lekcja „historii Polski dla Rosjan” w telewizji Rosja 1

„Rosjanie, wam tak piorą mózgi, jak za czasów ZSRR. Brednie!” (komentarz z Youtube)
„Русские, вам так дурят мозги, как во времена СССР. Бред!” (комментарий с Ютуба)

Niedziela, 13 sierpnia 2017 r. – W państwowej telewizji Rosja 1 (Россия-1) rozpoczyna się specyficzna lekcja „historii Polski dla Rosjan” w ramach programu „Niedzielny wieczór z Włodzimierzem Sołowiowem”: Воскресный вечер с Владимиром Соловьевым от 13.08.17 https://youtu.be/uJbK7d-Oxec?t=1h42m49s (początek wątku polskiego 1:42:49).

Dziennikarz prowadzący ten program, Włodzimierz Sołowiow (ur. 1963 w Moskwie), otrzymał w 2013 roku z rąk Putina „Order Honoru” i jest synem moskiewskich Żydów (Rudolfa Naumowicza Mieninskowskiego vel Winickowskiego – „Менинсковский или Виницковский”, który przyjął w 1962 r. nazwisko swojej matki – Sołowiow, oraz Inny Salomonownej z d. Szapiro), wyznawcą judaizmu i b. członkiem prezydium Rosyjskiego Kongresu Żydowskiego (ros. РЕК – REK, ang. RJC), którego prezydentem w l. 2005-2009 był moskiewski biznesmen-miliarder Wiaczesław Mosze Kantor (Вячеслав Моше Кантор), będący od trzech kadencji (od 2007 r.) prezydentem Europejskiego Kongresu Żydowskiego (ros. ЕЕК – Европейский еврейский конгресс, ang. EJC – European Jewish Congress) z siedzibą w Paryżu, występujący w Polsce jako obywatel Izraela (Raport bieżący nr 19/2017 z dnia 09.06.2017 http://tarnow.grupaazoty.com/raportb-19-17.html ) i znany także z wydawania oświadczeń, że „W Polsce dochodzi ostatnio do wyraźnej normalizacji antysemityzmu, rasizmu i ksenofobii” – zob.: Europejski Kongres Żydów skarży się na Polskę. Antysemityzm rośnie, władze nie reagują https://wiadomosci.wp.pl/europejski-kongres-zydow-skarzy-sie-na-polske-antysemityzm-rosnie-wladze-nie-reaguja-6161457814128769a (01.09.2017); European Jewish Congress Sees Rising Anti-Semitism in Poland http://www.thenews.mx/world/european-jewish-congress-sees-rising-anti-semitism-in-poland/ (31.08.2017).
.
„W. Sołowiow: Pomówimy o tym, jak to Polska wydała wojnę historii i czym to może dla niej się skończyć. (…) Dlaczego właśnie ataki na historię stały się główną bronią Polski przeciwko Rosji? Czy istnieje obiektywne uzasadnienie tej niechęci? Co ostatecznie Polacy chcą osiągnąć? Wydaje mi się, że już od dawna problemem nie są pomniki [Armii Czerwonej], lecz chodzi o rewizję wyników II wojny światowej ze wszystkimi tego konsekwencjami: z możliwością żądania odszkodowań materialnych, z możliwością żądania zwrotu ziemi – czyli o zmianę mapy politycznej świata. Niebezpieczna to gra, i może strasznie się skończyć.”
Rozpoczyna się dyskusja w studio, w której głos zabiera m.in. dr Jerzy Pietrow (Юрий Александрович Петров, ur. 1955 w Zagorsku, woj. moskiewskie) – dyrektor Instytutu Rosyjskiej Historii Rosyjskiej Akademii Nauk (ИРИ РАН) w Moskwie, związany zresztą w trakcie swojej kariery z Centralnym Bankiem Federacji Rosyjskiej jako kierownik sektora historii w jego Departamencie Kontaktów Zewnętrznych i PR.

Jerzy Pietrow o tym, jak Polacy rozpętali II wojnę światową https://youtu.be/uJbK7d-Oxec?t=2h2m18s (2:02:18).

„J. Pietrow: (…) Wydaje mi się, że obecnie Polacy zapominają własną historię. Wydaje mi się, że u nich jest teraz bardzo silny trend nacjonalistyczny. Weźmy postać Kaczyńskiego, wydaje mi się, że [zmarły] prezydent jest jego uosobieniem. I stawianie na taki, powiedziałbym, brutalny nacjonalizm teraz wszędzie [w Polsce] przeważa. Wystarczy powiedzieć, że Polska nigdy w okresie po 1918 roku – oni zamierzają świętować stulecie w przyszłym roku – więc Polska w tym czasie, w okresie międzywojennym, wcale nie była „białą i puszystą” ofiarą groźnych sąsiadów. Ona sama zachowywała się dość agresywnie. Dzisiaj przypomniano [tu] udział [Polski] w rozbiorze Czechosłowacji, tak przecież było, a do tego jeszcze, jak uważam, [należy dodać] zupełnie bezprecedensowe wydarzenie, kiedy Polacy zajęli Wilno. Po prostu, zajęli w 1921 roku Wilno i nie zważając na wszystkie protesty Ligi Narodów do 1939 roku Wilno pozostawało przy Polsce. Można powiedzieć, że dopiero pakt Ribbentrop-Mołotow przekazał to miasto Litwinom. A kto w 1920 roku rozpoczął wojnę sowiecko-polską, a kto wszedł do Kijowa i zamierzał go przyłączyć tak jak Wilno i utworzyć toż imperium „od morza do morza”?
(…)
Wspomnieliście dziś o Katyniu, tak, no i Polacy o tym, jak wiecie, pamiętają. Jaki pomnik oni tam wznieśli. No, a gdzie te 200 tysięcy jeńców radzieckich [z wojny polsko-bolszewickiej]? Oni po prostu zniknęli, jeńcy w obozach. To faktycznie były obozy zagłady, gdzie oni celowo byli wyniszczani.

W. Sołowiow: A mają pomnik?

J. Pietrow: Czy ze strony polskiej jest choćby jedno słowo skruchy? Nie ma tego. O pomnikach [dla tych jeńców] nic nie wiem. Myślę, że ich nie ma. Oto dlaczego cały czas znajdujemy się w takiej sytuacji, że musimy bronić się przed atakami [dotyczącymi] naszej agresji itp. Ale wiedzcie, że w wielkiej polityce nie ma takich zupełnie białych figur, nikt tam białych ubranek nie nosi. I Polacy powinni lepiej poznać własną historię, aby poczuć to, jak oni sami sprowokowali początek [II] wojny światowej, a oni pryncypialnie odmówili współpracy ze Związkiem Radzieckim, pryncypialnie: nic nie będziemy robić [wspólnie] ze Związkiem Radzieckim. Czyż tak można?

W. Sołowiow: Nie można.

J. Pietrow: W rezultacie, ta ogromna partia szachów, którą rozpoczęły wielkie mocarstwa w końcu lat 30-tych, ona tak się rozwinęła, że Anglicy i Francuzi chcieli uspokoić Hitlera i powolutku skierować go na Wschód. Hitler sam powiedział po Monachium, że „nasi przeciwnicy to robaki i wszystkie umowy z nimi nie są warte papieru, na którym zostały spisane”. I nawet Churchill wypowiedział po Monachium genialne zdanie, jak uważam, pod adresem Chamberlaina, [mianowicie] powiedział, że Anglia miała wybór pomiędzy hańbą i wojną. Wybrała hańbę, a otrzymała wojnę, tak. Dlatego, owszem, kwestie historyczne są skomplikowane, ale nie wolno jakby zrzucać wszystkiego na złą wolę Związku Radzieckiego.

I na koniec powiem tylko jedno. Uważam, że tzw. pakt Ribbentrop-Mołotow był niewątpliwym zwycięstwem radzieckiej dyplomacji i osiągnął swoje cele.”

Jeden z kolejnych dyskutantów mówi o sobie: „Nie jestem politykiem, lecz prostym Żydem.”, jednakże Jakub Kedmi (Яков Кедми, ur. 1947 w Moskwie jako Jakub Józefowicz Kazakow) jest b. pracownikiem (a w l. 1992-1999 szefem) izraelskiej agencji rządowej „Natiw”, zajmującej się m.in. organizowaniem repatriacji Żydów żyjących w Europie Wschodniej i ZSRR. A także – jak się okazuje – dyżurnym autorytetem rosyjskich rządowych i niektórych pozarządowych mediów.

Jakub Kedmi o tym, dlaczego Polacy „bezczelnie kłamią” https://youtu.be/uJbK7d-Oxec?t=2h14m3s (2:14:03).

„J. Kedmi: Fakty mówią jedno: Polska prowadziła z Niemcami negocjacje o ataku na Związek Radziecki od 1939 roku. Polska domagała się Litwy, Białorusi, Ukrainy, dostępu do Morza Czarnego. Niemcy zgodzili się, ale chcieli [od Polski] Gdańsk i korytarz do Gdańska. Polacy uważali, że nie muszą nic [Niemcom] dawać, jedynie swój udział [w ataku]. I na tym negocjacje zostały przerwane i wtedy Niemcy powiedzieli: „Dobrze, napadniemy na Polskę”. Gdy Niemcy przygotowywali plany ataku przeciwko Polsce (Wehrmacht), poczynając od 1939 roku, i latem, i jesienią przed rozpoczęciem walk – w żadnym razie nie wspominali i nie liczyli na udział Armii Czerwonej. Niemcy spodziewali się, że „złamią kręgosłup” Armii Polskiej w ciągu dwóch tygodni i osiągną zwycięstwo.

Polska zaczęła przygotowywać plan tej wojny, a plan był bardzo logiczny. Polska uważała, że z początkiem wojny – jeśli wierzyć oświadczeniom Francji i Wielkiej Brytanii – armia francuska od pierwszego dnia rozpocznie działania wojenne, a ponieważ wojska niemieckie będą zajęte na froncie zachodnim, to Polska zmobilizuje rezerwy i w ciągu dwóch tygodni wkroczy zwycięsko do Berlina. Kto zdradził Polskę? Francuzi. To był plan Armii Polskiej: wkroczyć do Berlina po tym, gdy Francuzi ściągną wojska niemieckie ku zachodniej granicy [Niemiec]. – A Francuzi, jak to Francuzi – zdradzili Polskę, nie rozpoczęli działań wojennych. Mało tego, po 12 dniach francuski gabinet wojskowy podjął decyzję: Nie ma sensu rozpoczynać działań wojennych z powodu tego, co dzieje się w Polsce. Polski nie ma!

Czyli, kto zdradził Polaków – Francuzi, kto pozwolił Niemcom [zniszczyć Polskę] – Francuzi, bo oni nie wypełnili tego, co obiecali. Francuzi powiedzieli: „Zaczniemy działania wojenne pierwszego dnia, francuskie lotnictwo obiecało [je] zacząć pierwszego dnia, i brytyjskie [też]. Nic się nie działo [aż] do maja 1940 roku, a gdy Armia Czerwona wkroczyła do Polski – jak tu już mówiono – [to] polskiego rządu [już] nie było, Sztabu Generalnego [już] nie było. W Polsce [ich] nie było [*], były już w Rumunii. Jaki rozkaz wydało polskie dowództwo wojskom polskim? Nie przeciwstawiać się Armii Czerwonej! Czyli oni to [wkroczenie Armii Czerwonej] przyjęli. Gdy rozważano ten problem w Norymberdze, to podjęto decyzję potępienia jako agresji napaści Niemiec na Polskę, bez żadnego wspominania o Związku Radzieckim.

Tak, że wszyscy ci, którzy mówią o tym [o napaści ZSRR na Polskę], to po prostu kłamią bezczelnie. W dokumentach tego nie ma, w międzynarodowych dokumentach tego nie ma. W Norymberdze nikt nie potępiał nikogo, oprócz Niemiec, za początek wojny. A w rezultacie tych [niemieckich] działań Związek Radziecki otrzymał to, co mu się należało według Traktatu Wersalskiego. Polska naruszyła Traktat Wersalski, zajęła te ziemie [na wschód od Bugu] i dlatego cały świat uznał przyłączenie Zachodniej Białorusi i Ukrainy do Rosji, do Związku Radzieckiego, bo to było zapisane w Traktacie Wersalskim.

Głos: A czy Związek Radziecki był stroną Traktatu Wersalskiego?

J. Kedmi: Nie odgrywa to żadnej roli! Żadnej roli to nie odgrywa! To nie należało do Polski. Podobnie jak i Wilno.
(…)
Dwa momenty. [Pierwszy,] Kiedy Churchill [wracając] w 1945 roku z Jałty spotkał się w Moskwie z polskim kierownictwem, to powiedział [o nim] – nie zacytuję dokładnie, lecz w przybliżeniu – Churchill mówi: „Ci nienormalni psychole (психи ненормальные) żyją w swoich fantazjach, z nimi nie można rozmawiać. Oni nie rozumieją w jakim świecie oni żyją”. Z całą pewnością Churchill mówił o teraźniejszej Polsce. Ta sama [sytuacja], tylko w ostatnim czasie. Polska mówi to, co mówi nie tylko na skutek swoich naturalnych ambicji. Polaków wspierają. Oto, niedawno był w Polsce amerykański prezydent [Trump], który postanowił pobić wszelkie historyczne rekordy ignorancji i niewiedzy. I znalazł się pod pomnikiem Armii Krajowej, antysemickiej armii, nie było w niej Żydów. Żydzi byli w Armii Ludowej, Żydzi byli w Wojsku Polskim. Nie było ani jednego żywego Żyda w Armii Krajowej, to była od samego początku armia antysemicka. On uczcił jej pamięć i co powiedział? Powiedział, [że] uczcił pamięć Polaków, którzy wyzwolili Polskę od Niemców. A oto, jeden polski naukowiec, który jest Polakiem [**], mieszka w Ameryce i nie jest agentem Putina, powiedział: „Podczas [II] wojny światowej Polacy – nie naziści! Polacy! – zabili więcej Żydów niż Niemcy.” I to błogosławił amerykański prezydent, i właśnie dlatego Polacy mają dziś taką czelność mówić o tym, że Związek Radziecki rozpoczął wojnę przeciwko nim.”

Tłum. i opr. – Grzegorz Grabowski

[*] – Tłumacz nie prostuje tu wybryków propagandowych uczestników programu W. Sołowiowa, widocznych zapewne nawet dla uczniów polskich szkół średnich.
[**] – Chodzi o pół-Polaka, pół-Żyda Jana Tomasza Grossa (ur. 1947 w Warszawie), który prawie 50 lat temu wyemigrował z rodzicami do Stanów Zjednoczonych i jest tam profesorem na Uniwersytecie Princeton w stanie New Jersey, zajmuje się m.in. historią II wojny światowej.
.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

22 komentarze

22 Komentarzy

  1. wiersze33

    7 lutego 2018 at 16:01

    Nazizm czy demokracja

    Siedzi Hitler w piekle
    Tyłek grzeje w smole
    Jak zawsze zaciekle
    Chwali swoją dolę

    Wprawdzie tutaj jestem
    Pogrzebion na wieki
    Jednak dziwnym trafem
    Znów stałem się wielki

    Wszak moi rodacy
    Europą trzęsą
    Nazizm znów jest cacy
    Niemcy lody kręcą

    Diabeł żeby jeszcze
    Chciał wskrzesić Stalina
    Aż mnie przeszły dreszcze
    Byłaby drużyna

    Tylko Cyklon jeszcze
    Trzeba produkować
    By jak piszą wieszcze
    Dobrobyt zachować

    Potem niech pytają
    Czyja była racja
    Przecież nazizm mają
    Po co demokracja

    7.02.2018
    zapraszam na wiersze33.blogspot.com

  2. t-n

    7 lutego 2018 at 17:00

    Cholera z ruskimi ale ich krasnoarmiejskie pomniki, z odpowiednimi komentarzami, bym zostawił bo to kawałek historii Polski. Nie wolno wykreślać historii Polaków, jaka by ona nie była bo w puste miejsce natychmiast z rejwachem wchodzą „współgospodarze” ze swoimi bzdurami w rodzaju „żydowskich hufców rycerskich w służbie polskich królów”, którymi karmią swoją młodzież a nawet wygłaszano na otwarciu centrum propagandowego Polin ku zachwytowi zgromadzonego kahału współplemieńców i zaproszonych pachołozaprzańców.

  3. wolna-polska.pl

    7 lutego 2018 at 19:00

    Putler: należy kłaść kres próbom fałszowania historii.

  4. Statystyczny

    7 lutego 2018 at 20:41

    Juz jak nas przytuli ribbentrop-molotow to co najmniej na kolejnych 70 lat albo zlikwiduje Polskę na wieki całe cała ta hucpa hitlerowsko-bolszewicka jest nastawiona na wyparcie USA z Lolski i niemieckiej UE,społeczeństwo polskie bez Boga i Wiary tak zgłupiało ze uwierzyło ze dawni oprawcy i najeźdźcy dzisiaj beda nas bronić po swoich prowokacjach,juz teraz USA jest złe a hitlerowcy z bolszewikami lansują sie jako obrońcy Polski po wcześniejszej prowokacji ,wczoraj prezydent Dudus miał podpisać ustawę IPN i skierować ja do TK???,takiej opcji nie ma znowu z nas wrogowie zadrwili i dalej będziemy podludziami w takim towarzystwie a Ameryką jest juz be????,skołowany biedny narodzie ,wróćcie do Boga i wiary katolickiej bo dalej nie bedzie Polski ,beda biali Murzyni dla bolszewicki-hitlerowskiej rasy panów!!!!,jak.bardzo szybko ludzie zdania zmieniają to widac na tym sztucznym konflikcie ktory wyciągnęła Moskwa z Berlinem,nie dajmy sie ogłupić

  5. Hania

    7 lutego 2018 at 20:49

    Autor w swoim antyrosyjskim zapale nie zauważył kilku spraw.
    Podczas gdy nasi ” żydowscy bracia” i nasi ” amerykańscy partnerzy” wraz z ” sąsiadami z widłami w godle” atakowali nas niemiłosiernie
    Z Rosji wyszedł taki komunikat

    „Rzecznik Kremla został zapytany o stanowisko rosyjskich władz wobec zmian w polskiej ustawie o IPN.

    Administracja prezydenta Rosji odniesie się do nowelizacji ustawy o IPN dopiero po zapoznaniu się z treścią uchwalonych przepisów. – wynika z wypowiedzi rzecznika Władimira Putina Dmitrija Pieskowa.”

    Według autora również był atakiem?
    W dzisiejszym świecie „niezależne” media wiodą prym w postrzeganiu świata
    ( napisałabym w tresurze, czytając powyższy artykuł)
    Nie znam struktury własnościowej przytaczanych agencji
    ( wg powszechnych odbiorców, TVN jest polską telewizją)

    Nie wiem co dziwi pana autora w/s pomników?
    W końcu, w Polsce zginęło ich ok 1 mln.
    Rosyjskie społeczeństwo ma prawo do pamięci o swoich obywatelach.
    Żydom na to szczerze zezwalacie, nawet kosztem Polaków, panowie wolnościowcy?!

    Czy Rosja jest kontynuatorką ZSRR?
    Chyba zmienili władze, hymn narodowy i godło?
    Podobne twierdzenia możemy wysuwać w stosunku do Niemiec.
    Oni nie wszystko zmienili i wolnościowcom to nie przeszkadza?
    vide jugendamty działają na podobnych zasadach od czasów Hitlera….

    Trudno pojąć niechęć Rosjan do polskich władz?
    Panie, władze sąsiedniego państwa, które od lat toczą pianę, bez przerwy żądają przeprosin za Katyń
    ( okrutną zbrodnię, fakt) pomimo dwukrotnych przeprosin na szczeblu państwowym( komunikat Dumy)
    Który nie szanuje szczątków ofiar 2 wś.
    Który prowadzi głupawą wojnę dyplomatyczną na każdym odcinku ( sprawa Krymu czy Donbasu)oczekują zrozumienia?

    Gdybyśmy mieli normalne państwo, a nie Polin, prowadzilibyśmy normalne dwustronne rozmowy, w tym historyczne, nie wprowadzalibyśmy głupawego embarga na żądanie cwańszych handlarzy, nie kupowalibyśmy ” amerykańskiego gazu” LNG sprowadzanego okrężną drogą z Rosji…itd…itp
    Być może wówczas Rosja jako depozytariuszka archiwów 2 wś, chociażby z Auswchitz, zamknęłaby żydowskie gęby całego świata
    A tak… głupku broń się sam!

    Magdalenkowe władze Polin i ich żydowsko- amerykańskie sługusy narobili sobie wrogów, a teraz się dziwią się i krzyczą
    – nikt nas nie lubi!

    A Polacy za co mają was szanować?
    Za sprzedaż Polski przy szabasowych magdalenkowych świecach i wódzie?

    http://alexjones.pl/media/k2/items/cache/484597b2b4af459161642882da7b8100_XL.jpg

    • stary

      7 lutego 2018 at 21:06

      Popieram Hanię w100%.

    • qaz

      8 lutego 2018 at 12:04

      dobrze napisane, to samo uważam.

    • kbog

      8 lutego 2018 at 17:51

      Ma pani Pani Haniu w 100% rację. Nam nie potrzeba zakompleksiałych polityków, ale polityków trzeźwo myślących, rozmawiających z wszystkimi sąsiadami po partnersku. Dopiero wtedy nas zaczną szanować. Nieszczęściem jest, że w Polsce nie ma środka a tylko od ściany do ściany. Byliśmy zbratani z tymi ze wschodu a teraz z tymi zza oceanu. Jeśli mamy liczyć na kogokolwiek to liczmy przede wszystkim na siebie i zachowujmy się zdroworozsądkowo. Należy pozbyć się różnych fobii.

    • jok

      8 lutego 2018 at 22:54

      Popieram Hanię w 50% w porywach do 70-80 %, szczególnie w aspekcie zauważania działań nacji ży-skiej i jej amerykańskich powiązań/popleczników oraz gorliwych nadwiślańskch. A także w aspekcie uczestnictwa w antyrosyjskiej histerii, by się przypodobać, co raczej nie służy Polsce.
      [Inne rzeczy widzę inaczej. Nie widzę świata jako huśtawki podpartej po środku, tj. że jeśli ktoś zauważa wallstreetową i citową banksterkę „jednonarodową”, to musi być wrażliwy na wrażliwość Rosji czy wręcz ją popierać. Albo że jak ktoś widzi wrogie działania Rosji i różnych „obywateli rosyjskich”, to musi nie zauważać wrogości kręgów ż-skich i banksterki głównie jednonarodowej.
      Zapewne więc czasem jestem odbierany jako przysłowiowy ruski agent, a kiedy indziej, zwłaszcza na innych forach, jako agent żyo-amerykański.]
      „Wracając do naszych baranów”. Przede wszystkim odwrotnie niż wiele innych osób, nie jestem wszechwiedzący, wyrażam opinie, jak mi się wydaje z powodów mniej lub bardziej uzasadnionych:

      1. To nie jest tak że od wschodu szła armia czerwona złożona z fajnych rosyjskich i kazachskich chłopców i ży-wskie niedobre NKWD. Dla ludzi z zewnątrz, jak Polacy, to jedna antypolska siła, która tak zadziała jak będzie potrzeba, nawet jak mordowało/aresztowało głównie NKWD, a Rosjanie z armii pięknie grali na harmoniach. No, ale Smersz był już wojskowy, to chyba przynajmniej trochę bardziej „rosyjski”?:)

      2. Oczywiście, że Rosja jest następcą ZSRR, szczególnie w wygodnych dla niej aspektach. Sama Hania o tym pisze, np. wspominają o polityce grobowej. Nie jest to dbanie o groby w stylu niemieckim: wykopują, „chowają godnie” wehrmachtowców, bo zginęli Niemcy, ale – co zrozumiałe – nikt oficjalnie nie chwali Wehrmachtu. W Rosji jest – jak wszyscy doskonale wiemy – duma z armii czerwonej, szczególnie z czasów wojny. Propaganda/film lubi chłopców w mundurach z dwugłowym orłem, ale lubi też z czerwoną gwiazdką. To znaczy, że raczej czują się spadkobiercami ZSRR, jak mi się zdaje.

      3. W 1953 r, armia (Rosjanie) wzięła odwet na żywskim NKWD za 1937 r. KGB więc się mocno zruszczyło po 1953 -1955. A jak przyszło co do czego – to wyszło jak zwykle. Teoretycznie, to zruszczone kgb nadzorowało/inicjowało przemiany postgorbaczowskie, ale praktycznie .. wszyscy lub ogromna większość oligarchów jest Żydami.

      3b Teoretycznie skończyło się teraz „jelcynowskie rozpasanie” i Putin „wziął za mordę” oligarchów by służyli Rosji, ale … oligarchowie z tego powodu nie zmienili etniczności. :)) Może tylko przycichli są mniej butni lub raczej inaczej są mniej eksponowani przez media.. Są hiperobecni w życiu Rosji, Putin z nimi współpracuje aż miło i jeszcze zadaje się, i to raczej nie władczo,z Chabad coś tam – także jak najbardziej. I z Izraelem, mimo „proamerykańskości” Izrela.

      4. Polska i pijarowsko i rzeczywiście, ma prawo przedstawiać się jako potrójna wręcz poczwórna ofiara wojny. Dwa ataki w 1939 r. oraz „wypełnienie zobowiązań przez aliantów w czasie wojny, w tym Jałta” oraz „wyzwolenie ze wschodu”. Nie można wtedy udawać, że pomniki armii czerwonej to coś takiego, jak pomnik austriacko-węgierskiego piechura, ciekawostka historyczną. Tylko trzeba prowadzić jakąś politykę historyczną. Oczywiście – i tu chyba się zgadzam z Hanią, by nie było to powiązane z eksponowaniem antyrosyjskiej histerii (rcze, może jestem niekonsekwentny?:)), tym bardziej taką z powodów chęci przykrycia lizusowskiego serwilizmu wobec Ż-ów.
      I tak to jakoś widzę, można by jeszcze długo wymieniać….

      • Hania

        9 lutego 2018 at 00:01

        @jok

        ad1) Nikt nie twierdzi, że ACZ złożona była z fajnych, przaśnych chłopców.
        Rozróżniam NKWD czy Smersz od pospolitego zołnierza.
        Wiem, że w strukturach tychże znajdowała się nadreprezentacja pewnego narodu.
        ( Sołżenicyn 200 lat razem)

        Pierwszymi Ofiarami komunizmu byli obywatele ZSRR.
        W samych tylko latach od 1922 do 1929 r ok 15 milionów!
        A sam komunizm przywlokły do Rosji bankierskie rody z Europy i USA.
        Oczywistości piszę.

        ad2) Podczas 2 wś straty w ludności jakie poniosło ZSRR to ok 35 milionów!.
        W tym samych Rosjan ( ruskich) było ok 80%.
        Wobec tylu Ofiar 2 wś nie widzę innego wyjścia jak oddawanie czci i chwały poległym na tzw Wojnie Ojczyźnianej.
        Chyba tylko Polaków(?) stać na to by w imię poprawności politycznej zapominać o swoich Bohaterach czy Męczennikach
        ( kresy czy auschwitz)

        ad3) Komunizm był nieludzkim systemem.
        I nieważne czy większość rządzących reprezentowali żydzi
        ( wówczas ofiar było znacznie więcej)
        czy Rosjanie, Gruzini i Ukraincy
        ( zelżał terror, zwiększyło się złodziejstwo)

        A skąd w Rosji taka duża nadreprezentacja oligarchów żydowskiego pochodzenia?
        Poprzez bankowo- polityczne powiązania z zachodem.
        Słyszałam wypowiedź jakiegoś poważnego polityka, który twierdził, że
        „taka kumulacja bogactw naturalnych na terenie jednego państwa jest zwykłą niesprawiedliwością” 🙂
        No to wypuścili Chodorkowskich, Bierezowskich i innych huncwotów.
        Co Putin miał zrobić?
        Ano wziąć za twarz przy jednoczesnej poprawnej współpracy z Izraelem.
        Poprawna współpraca nie oznacza polityki na kolanach
        ( tak myslą politycy” polscy”)

        Podczas otwarcia moskiewskiego muzeum żydów Putin powiedział

        „Pomyślałem teraz o jednej rzeczy: decyzja upaństwowienia tej biblioteki( chabad lubavicz) została podjęta przez pierwszy sowiecki rząd, składający się w 80-85% z Żydów”
        „kierowali się fałszywymi ideologiami i popierali aresztowania i represje na żydach, prawosławnych, muzułmanach i wyznawcach innych religii. Wszystkich wrzucano do tej samej kategorii”
        „Na szczęście, ideologiczne okulary i fałszywe postrzeganie ideologii, rozpadły się. I dziś, w zasadzie, po prostu z uśmiechem zwracamy te książki żydowskiej społeczności.”

        Wyobraża Pan sobie polityka Polin, który miałby odwagę ( czelność) wypowiedzieć podobne słowa?!
        Moja wyobraźnia nie sięga tak daleko.
        Pozdrawiam.

        • jok

          9 lutego 2018 at 00:30

          A teraz na to co przeczytałem na początku w odpowiedzi Hani, bo mój drugi wpis (ten jest trzeci), był przed zobaczeniem jej odpowiedzi, zupełnie krótko:
          „Rozróżniam NKWD czy Smersz od pospolitego żołnierza”.
          No właśnie, wiem/widzę, że rozróżniasz, przepraszam – Pani rozróżnia (nie jestem „nowoczesny” przesadnie, ale na forach raczej przyjęte jest mówienie sobie per „ty”, no ale dostosowuję się …), może aż do bólu.:)
          Ja też rozróżniam, ale … pisałem w kontekście zupełnie odwrotnym. Człowieka z zewnątrz ZSRR, nie obchodzi czy to poborowy z kołchozu czy żydowski bolszewik oficer. To antypolska siła czy anty temu zewnętrznemu, i ten „zewnętrzny” tak właśnie ma prawo ją widzieć, jako całość. Poborowy z kołchozu będzie wszak pomagierem oficera.

          Resztę o ile ośmielę się zakłócać harmonię swymi wypisami:)), ewentualnie później.
          Pozdrawiam

      • jok

        9 lutego 2018 at 00:17

        Po zastanowieniu dodam: to co napisałem wyżej, nie zmienia tego, że 100 razy bardziej wolę, czy może uważam za uzasadnione, poglądy/spojrzenie wyrażone przez Hanię, niż tych co w działaniach antypolskich, nawet ewidentnie żydskich, widzą rękę Putina i Ruskich.
        Przypominają mi się ci co nawet w stworzeniu „pokłosia” dostrzegli sprawstwo Putina. I pewnie „lewaków”, ale mniejsza z tym. Asumptem do „myslenia” o Putinie i jego ręce, było to, ze jakaś firma producencka z Rosji (czyli wiadomo kto tam rządzi, w świecie wszak filmowym) wspomogła jakimś tam mało znaczącym dla całości wkładem finansowym produkcję pokłosia.
        Tak, że chyba się zgadzam z Hanią w porywach do 85, może 90% :))

        • Hania

          9 lutego 2018 at 07:40

          @jok

          Myslę, że nie musimy Rosjan kochać…
          Wystarczy tylko żebyśmy byli uczciwi w ich ocenie.
          I umiejętnie tę cechę wykorzystywali w polityce.

          Odnośnie mojego ad3)

          Przepraszam ale źle wyraziłam swoją myśl.
          Miałam na myśli, że początkowy komunizm w wydaniu żydowskich panów
          różni się znacznie od komunizmu późnego Breźniewa.
          Mniej ofiar, więcej wódy….

          Pozdrawiam

  6. Hania

    7 lutego 2018 at 21:04

    Właśnie przeczytałam linkowany tu artykuł pana Bodakowskiego

    http://prawy.pl/65223-rosyjska-propaganda-dla-polakow-szerzy-brednie-o-rzekomych-polskich-nazistach-i-wspolodpowiedzialnosci-polski-za-holocaust/

    Jak ja panu Janowi współczuję tej dwubiegunowości w postrzeganiu świata.
    To musi być trudnym wyzwaniem dla niego…
    Pan Jan zacytował i opisał wszystko co usłyszał ( czy przeczytał) w rosyjskim Sputniku, choć bez podania prawowitych autorów, a wiemy dobrze, że rewelacje dotyczące ” pasków nienawiści w TVP” i in, wyszły z zupełnie innej strony

    Autorami tych bredni, nad którymi pochylali się ze zrozumieniem polscy politycy wszystkich opcji, byli izraelscy politycy i ambasadorowie
    Ruskie dzinnikarzyny tylko powtarzają, panie Janie 🙂

  7. Zona

    7 lutego 2018 at 21:23

    Żałośni jesteście z tą swoją propagandą. Sami bierzecie regularnie udział w kolejnych nagonkach na Rosję, tu na tych łamach nazwano ludzi „agentami” za to tylko że chcieliby normalnych dobrosąsiedzkich stosunków. Ludzi których nie cieszy fakt że nasze rolnictwo i resztki przemysłu cierpią z powodu masochizmu sankcji. Mnie dziwi że jeszcze w Rosji nie oskarżają nas Polaków o średniowieczną epidemię dżumy, wszak na zlecenie Waszyngtonu, Londynu, Brukseli i kraju znad morza śródziemnego, 24 godziny na dobę atakujemy werbalnie naszego sąsiada jednoznacznie określając go jako wroga. Jak wróg to wróg. Po co głupie artykuły że „źle mówią”? Jak ma „wróg” mówić. Przykład z ostaniach dni: premier „tego kraju” w obliczu rozkręcającej się defamacyjnej nagonki krajów zachodnich i kraju znad morza śródziemnego na Polskę oraz w obliczu roszczeń majątkowych wysuwanych przez zorganizowane wg klucza rasowego ponadnarodowe organizacje co mówi 27 stycznia? „Rosja to największe w tej chwili zagrożenie dla Polski” Pogratulować. Wam.

  8. WJTK

    8 lutego 2018 at 03:33

    Też uważam, że rusofibia nam szkodzi i nie jest w naszym interesie.
    Skwituję to, oczywiście wszystkim znanym, ale zawsze aktualnym powiedzeniem: „ gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”

  9. Arkadiusz Miksa

    8 lutego 2018 at 10:09

    Widzę, że oprócz Bodakowskiego, niestety prawy.pl dorobił się jeszcze jednego publicysty z trwałym odchyłem antyrosyjskim.

  10. Hania

    8 lutego 2018 at 11:32

    @Arkadiusz Miksa

    A ja czasami lubię bełkocik
    Zaglądam czasem na Niezależną:)
    ( w ramach osobistego męczeństwa)
    To utwierdza mnie w przekonaniu, że rusofobiczne środowiska niewiele mają do zaproponowania, poza bluzgiem na Putina, oczywiście….
    Właściwie gdyby poważnie potraktować te wypociny, to powinniśmy być wdzięczni panu Grabowskiemu za wkład, jaki mimochodem wniósł w odkrywanie rzeczywistości!
    Bo przypisy, które był łaskaw wkleić zaświadczają o jednej rzeczy
    ( autor taki głuptas czy pisał pod z góry założoną tezę?)

    Że wszystkie antypolskie hucpy wychodzą z jednego środowiska
    Ze środowiska ŻYDÓW

    I nie ważne czy angielsko języcznych, jidisz czy rosyjsko języcznych
    Skrzeczący na Polskę panowie Sołowiow i Kedmi są rosyjskimi żydami.
    W tym wypadku zalecam lekturę Sołżenicyna ” 200 lat razem”!

    Tak więc, GazetoPolin mają swoje Stokrotki, np pan Marcin Rey
    A Prawy.pl ma własny folklor w osobie ” narodowca” pana Bodakowskiego.
    Cieszmy się, że nie odstajemy od innych, że też posiadamy poczucie humoru!

    W innym felietonie pan Janek skarcił mnie, która wypomniałam mu demonstrowanie wespół z Sakiewiczem i jego ludźmi związanymi z Fundacją Otwarty Dialog, słowami:

    „nie odpowiadam za to kto stoi koło mnie na demonstracji, w poniedziałek stał niedaleko mnie wiceprezes partii Zmiana, choć nie chce mieć nic wspólnego z tą partią, to nie będę rezygnował z udziału w demonstracji narodowców tylko dla tego, że pojawiają się na niej dziwne osoby. Udziału w demonstracji ku czci Polaków pomordowanych przez Rosjan się nie wstydzę.”

    Panie Bodakowski najmilejszy!
    Od kiedy GazPolin jest narodowa?
    ( chyba, że myślał pan o innym narodzie, współtwórcy Polin?)

    Nie pamiętam by MW czy ONR kiedykolwiek szli ręka w rękę z miłosnikiem Bandery?
    I odznaczonym przez nich?!?

    Nie wiem jak się nazywa vice przew. Zmiany?
    Czyżby to był ten Syryjczyk, który tłumaczy ogłupiałym Polakom co naprawdę dzieje się w jego Ojczyźnie?
    No to głupi on nie jest, a że socjalista?
    Pan Naczelnik tez bywa socjalistą…

    Kończąc, panie Janku
    Owszem
    Odpowiada pan za to obok kogo stoi podczas demonstracji.
    Bo gdyby załóżmy na to poszedłby pan do burdelu, to stanąłby pan obok dziwki
    Nieprawda?
    Tak więc usiłuję panu powiedzieć, że czasami warto włączyć osobistego GPSa
    ( rozum)
    By nas nogi nie poniosły kędy chcą:)
    I będzie git.

  11. Piotrx

    8 lutego 2018 at 19:32

    Współpraca niemiecko-sowiecka
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/komunizm/kom3.html

    …..W Lipecku „czwarta eskadra czerwonego lotnictwa” była wielką szkołą niemiecką

    Traktat Wersalski zezwalał Niemcom na szkolenie pięciu pilotów wojskowych rocznie. Dzięki ZSSR, od 1925 Berlin szkolił ich o czterdziestu więcej. Szkoły lotnictwa w ZSSR były najpierw finansowane w oparciu o „Fundusz Pomocy Robotnikom Ruhry”. Szkoła główna, dla samolotów ciężkich i lotnictwa, znajdowała się w Lipecku. Inna, dla oficerów, w Borisoglebsku niedaleko Saratowa. Szkoła w Lipecku liczyła nie mniej niż sześćdziesięciu pilotów instruktorów, w asyście około setki techników, wszystkich niemieckich, dla utrzymywania terenu i maszyn. Wszystko to pod szyldem „czwartej eskadry czerwonego lotnictwa”. Po 1926 utworzono inną szkołę na Krymie, na północ od Sewastopola. Stan osobowy, z 26 instruktorów w 1922 i 60 w 1925, wzrósł do 300. Wszyscy lotnicy niemieccy, którzy służyli na frontach drugiej wojny w latach 1939-1942, byli kształceni w tych warunkach. W tym piloci sił lotniczych marynarki wojennej, szkoleni w Kronsztadzie, gdzie baza była całkowicie wyposażona przez „Dorniera”. W sumie, już w 1929, na 1200 maszyn wojskowych, którymi dysponował ZSSR (wliczając w to 160 samootów lotniczych sił morskich), 440 było pochodzenia niemieckiego, 96 włoskiego faszystowskiego (przede wszystkim hydroplany Savoia i Moschi, a następnie helikoptery Isacco), i setka kopii z modeli amerykańskich, angielskich i francuskich. …

    …..Niemieckie fabryki oraz szkoły artylerii i broni pancernej

    Produkcja armat i pojazdów opancerzonych zajmowała trzecie miejsce w produkcji wojskowej pod egidą „GEFU” i Sekcji „R”. Firma „Krupp” zbudowała w Tule, w Leningradzie, w Schlisselburgu oraz w centralnej Azji siedemnaście fabryk produkujących działa i amunicję. Te ostatnie dostarczały w 1927 300 tysięcy pocisków rocznie. Również „Krupp” zbudował w Moskwie fabrykę Nr 8 (dział piechoty) i zorganizował w Ludze koło Leningradu główny poligon, gdzie szkolili się Niemcy. Wszystkie czołgi i samochody pancerne używane i przez Niemców po 1937 zostały opracowane i zbudowane w ZSSR przez firmy „Rheinmetall”, „Krupp”, „Daimler” i ,.Gute Hoffnungshute”. Części zamienne szły przez Szczecin i Leningrad do kompleksów Kamy, usytuowanej na wschód od Kazania. Tam, gdzie od połowy lat sześćdziesiątych firmy „Renault” i „Fiat”, wraz ze swym : wyposażeniem, umożliwiają Moskwie produkcję j ciężarówek i aut na swych licencjach. W „Zentrale Moskau” major „Neumann” nadzorował kursy instruktażu przyszłych „Panzerdivisionen” niemieckich, w miarę jak kończono montaże. Na miejscu generał Lutz i pięciu czy sześciu wyższych oficerów organizowało dwuletnie kursy inżynierów i kierowców pojazdów opancerzonych. Trzeba było wkrótce otworzyć drugi obóz szkoleniowy w Katordze koło Moskwy…..

  12. tomek

    9 lutego 2018 at 09:28

    Co za sqwysynstwo-natura kolaboranta sovieckiego

  13. m

    9 lutego 2018 at 11:21

    W 2001 roku próbowano przeprowadzić w Jedwabnem ekshumacje. Pokazały one, że w miejscach, gdzie według traktowanych jako bazowe relacji miały być zbiorowe miejsca pochówku ofiar, nie było ich. Jest tylko jeden grób w miejscu stodoły. Niby drobiazg, ale, jak uczy prawo rzymskie, świadek „niewiarygodny w jednym jest niewiarygodny we wszystkim”, pomieszczenie w jednej stodole 1500 oficjalnie uznawanych ofiar jest fizyczną niemożliwością, musiało ich być więc pięciokrotnie, a zapewne dziesięciokrotnie mniej. Co ważniejsze, w grobie w miejscu stodoły wykonując tylko pierwszy, sondażowy, omijający same zwłoki wykop, znaleźli naukowcy kilkadziesiąt łusek z niemieckich karabinów. Wtedy prace przerwano na polecenie ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, który swe fatalne w skutkach zarządzenie usprawiedliwił potem słowami: „nie mogliśmy się kopać z koniem”.

    Jeśli łusek jest w tym grobie więcej, jeśli na kościach są ślady kul, świadczące, że Żydów z Jedwabnego nie spalono żywcem, ale rozstrzeliwano ich w tej stodole i dopiero potem zwłoki spalono, to mamy niezbity dowód. Polscy wieśniacy nie tylko nie dysponowali organizacją i umiejętnościami pozwalającymi w kilka godzin wymordować wszystkich Żydów z okolicy. Nie chodzili też w roku 1941 z bronią. Mogli zabijać drągami, siekierami, widłami – ale nie rozstrzeliwać.

    A to, czy Polacy byli sprawcami zbrodni, czy jej współwykonawcami, czy może sterroryzowanymi świadkami – ma znaczenie fundamentalne.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiewicz/news-prawda-o-jedwabnem-najwyzszy-czas,nId,2520224#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra