Polskość

Ptaszek Boży zwiastunem kanibalizmu?

Ach, ileż niewymownych cierpień przysparza służenie dwu panom! Słusznie napisano w Ewangelii, że jest to niemożliwe, bo taki serwirant jednego pana będzie respektował, a drugim wzgardzi. Ale to tak jak z pieniędzmi; niby wszyscy wiedzą, że nie dają one szczęścia i psują charakter – ale każdy chciałby przekonać się o tym osobiście. Wróćmy jednak do służenia dwu panom. W takiej właśnie kłopotliwej sytuacji znalazł się Boży ptaszek, czyli pan red. Jan Turnau, Główny Teolog Rzeszy, to znaczy – pardon – jakiej tam znowu „Rzeszy”.

Nie żadnej „Rzeszy” w której panoszyli się źli „naziści”, co to ją w pierwszej kolejności „okupowali”, tylko Główny Teolog III Rzeczypospolitej, w której pracowicie usiłuje zaszczepić „judeochrześcijaństwo”, to znaczy – rodzaj Żywej Cerkwi, w której za parawanem pozostawionych struktur Kościoła katolickiego, pod dyskretnym kierownictwem żydokomuny, będzie prowadzona dechrystianizacja – aż do ostatecznego zwycięstwa. Trudna sytuacja wytworzyła się w związku z promowaniem przez żydowską gazetę dla Polaków proaborcyjnej ofensywy, w którą – jak słychać – włączyły się jakieś agendy Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Najwyraźniej biurokratyczna międzynarodówka z ONZ musiała dojść do wniosku, że radzenie sobie z konfliktami zbrojnymi i humanitarnymi katastrofami przekracza ich zdolności umysłowe, więc postanowiła zająć się depopulacją Ziemi, zgodnie z postulatami ponurej sekty, ukrywającej się pod zmyłkową nazwą Pracowni Na Rzecz Wszystkich Istot. Ponurej – bo jednym w punktów programu tej sekty jest redukcja liczebności gatunku ludzkiego, by w ten sposób zdobyć Lebensraum dla wszy, szczurów, pcheł i pozostałych swoich faworytów.

Warto wspomnieć, że na podobny pomysł wpadli dwaj wybitni przywódcy socjalistyczni: Adolf Hitler i Józef Stalin. Pierwszy postanowił rozpocząć redukcję liczebności gatunku ludzkiego od Żydów, a drugi – od „burżujów” i „kułaków”. Ciekawe, że Adolf Hitler, który najwyraźniej musiał się pomylić, z powodu tej pomyłki został personifikacją Zła Absolutnego, podczas gdy Józef Stalin jest tylko postacią „kontrowersyjną”, ale o bezwzględnym jego potępieniu nie ma mowy.

Najwyraźniej mordowanie ziemian, kupców, księży, czy chłopów w oczach Samozwańczych Guwernantek Ludzkości zasługuje na większą wyrozumiałość, niż mordowanie Żydów. Dlaczego tak jest – trudno zgadnąć, chyba, żeby zwrócić uwagę, że wśród Samozwańczych Guwernantek Ludzkości, i Rewidentów Cnoty, Żydzi mają nadreprezentację, podobnie jak w za Stalina w NKWD i MBP.

Ale jeśli nawet Hitler się pomylił, to nie da się ukryć, że zasadniczo chciał dobrze, bo tak czy owak, skoro już jest rozkaz, że trzeba zredukować liczebność gatunku ludzkiego, to od kogoś wypada przecież zacząć. Wiadomo, że od Żydów nie – ale w takim razie – od kogo? Nikt nie waży się udzielić na to pytanie odpowiedzi wprost, ale poparcie przez Organizację Narodów Zjednoczonych proaborcyjnej manifestacji w Polsce jednak jakiejś wskazówki dostarcza: zaczynamy od ludzi bardzo małych.

Po pierwsze dlatego, że są bardzo mali, więc większość może nawet nie zauważyć tego ludobójstwa, a po drugie – że tacy bardzo mali ludzie nie maja jeszcze praw politycznych, nie mogą brać udziału w demokratycznych procedurach, a skoro tak, to nic nam po nich. Zdarza się niekiedy, że tacy ludzie bardzo mali są jednocześnie bardzo chorzy, a w tej sytuacji odpowiedź nasuwa się sama, bo przecież z ludźmi chorymi, nawet gdy są wyrośnięci, reszta

Ludzkości ma same zgryzoty, w związku z czym coraz częściej pojawiają się głosy, by takich delikwentów jakoś likwidować. Rzecz w tym, że koszty opieki nad takim schorowanym wrakiem, jakie ponosi ubezpieczalnia w ostatnich 6 miesiącach jego życia, są równe kosztom, jakie ubezpieczalnia ponosi na tego samego człowieka przez cały wcześniejszy okres jego życia.

Nic więc dziwnego, że finansiści, którzy w dzisiejszych czasach mają w coraz to większym zakresie spraw ostatnie słowo, chcieliby ten półroczny okres maksymalnie skrócić, a najlepiej całkiem go wyeliminować. Ale przecież nie jest to jedyna rezerwa, z której można szmal wydostać („tak, jak za okupacji z Żyda”), więc tylko patrzeć, jak pojawia się pomysły wykorzystania zwłok do produkcji konserw dla psów – bo dlaczegóż by „Wszystkie Istoty” nie miałyby ten na tym skorzystać, zanim jeszcze nastanie Lebensraum?

Jestem pewien, że ten pomysł znajdzie licznych entuzjastów zwłaszcza w środowisku „Gazety Wyborczej” – bo już wcześniej redakcyjny Judenrat bardzo życzliwie potraktował pomysł pani Aliny Żemojdzin, która z ludzkiego tłuszczu zaczęła produkować rozmaite „balsamy”.

Trzeba tylko dopilnować, by nie był to tłuszcz żydowski i wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Skoro tyle możliwości kryje się w przypadku zwłok ludzi schorowanych, którzy często mają mięso łykowate, „jak ze starego kurwiarza”, to cóż dopiero mówić o delikatnych tkankach ludzi bardzo małych, z których można produkować nie tylko „balsamy”, ale kosmetyki dla starzejących się dam, pobierać organy do wymiany, czy wreszcie – „komórki macierzyste”?

Nieubłagany postęp raczej prędzej, niż później doprowadzi do kanibalizmu technologicznego, a etycznego uzasadnienia z pewnością dostarczy mu „judeochrześcijaństwo”, które w żydowskiej gazecie dla Polaków od dziesięcioleci stręczy ludności tubylczej ptaszek Boży, pan red. Jan Turnau.

Nie miałbym on żadnych problemów z podtrzymaniem wrażenia, jakoby można było służyć dwu panom: Jezusowi Chrystusowi i staremu żydowskiemu grandziarzowi finansowemu Jerzemu Sorosowi, który niedawno, kupiwszy pakiet kontrolny spółki „Agora”, kontroluje również sumienia zatrudnionych tam funkcjonariuszy – gdyby nie stanowisko biskupów, którzy poparli pomysł zakazu „aborcji eugenicznej”.

W tej sytuacji ptaszek Boży został zmuszony do lawirowania między Scyllą i Charybdą, przy czym „wylazła z archanioła stara świnia reakcyjna” , to nawet w sytuacji lawirowania trudno ukryć, w jakim kierunku skłania się jego sympatia. Lawirując ptaszek Boży stara się przekonać biskupów do „kompromisu”, to znaczy – zgody na aborcję eugeniczną.

Oczywiście ten kompromis ma swoje granice, bo nie sądzę, by nawet ptaszek Boży odważył się postulować abortowanie bardzo małych ludzi pochodzenia żydowskiego. To nawet pocieszające, bo widać, że nawet technologiczny kanibalizm nie nabierze charakteru powszechnego.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

18 komentarzy

18 Komentarzy

  1. m

    25 marca 2018 at 13:20

    Panie Redaktorze Stanisławie Michalkiewiczu, zaczął się Wielki Tydzień, mamy się umartwiać, rozmyślać o sprawach ostatecznych, a nie śmiać do rozpuku.

    „…którzy często mają mięso łykowate, „jak ze starego kurwiarza”
    ” „wylazła z archanioła stara świnia reakcyjna” ”
    „…nie sądzę, by nawet ptaszek Boży odważył się postulować abortowanie bardzo małych ludzi pochodzenia żydowskiego.”
    „…by w ten sposób zdobyć Lebensraum dla wszy, szczurów, pcheł i pozostałych swoich faworytów.”

    Czy Pan Redaktor myślał o wydaniu książki „Perełki Michalkiewicza”?

    • spider

      25 marca 2018 at 16:16

      Panie „m”, skoro nie dostrzega pan w tym tekście spraw ostatecznych (a nie dostrzega, czego dowodzą wyróżnione przez pana fragmenty) to radzę zamiast na czytaniu , skupić się na aktywności fizycznej (łapanie pcheł , karaluchow lub kopanie rowów).

  2. 8679043

    25 marca 2018 at 13:32

    Zachodni marksiści doszli do wniosku, że nie ma szans na rewolucję na Zachodzie, dlatego rozpoczęli umieszczanie swoich ludzi w instytucjach. Po kilkudziesięciu latach opanowali już najważniejsze agendy i instytucje Zachodu. Feministki to tylko odprysk większego zamierzenia. Program feministyczny wspierają obecnie agendy ONZ i UE. Ciekawe czy przeciętna feministka (cokolwiek to oznacza) z Polski wie jakie poglądy i siły rzeczywiście popiera?

    • prawo

      25 marca 2018 at 13:45

      Barierą w zapewnieniu Polsce dobrobytu i bezpieczeństwa jest ulokowana na szczytach państwa 6 000 000 spuścizna po żydokomunie, między innymi takich właśnie jak ten „Boży ptaszek”. To są beneficjenci i zstępni UB, WSI, SB, MO, ORMO, PZPR, LWP i wywiadu PRL. PO to szajka dzieci i wnucząt UBowców, milicjantów, LWP, sędziów, prokuratorów, czerwonych nauczycieli z ZNP, PZPRowców i tym podobnego szajsu.
      Dopóki nie wymrze to zawsze będzie maiła 15 – 20% tzw. poparcia społecznego.

      • xx

        25 marca 2018 at 15:02

        Wnuczęta też się mnożą i „nie wymrze” ta kasta, chyba, że zostanie wyabortowana…

  3. piotr

    25 marca 2018 at 13:34

    P. Michalkiewicz dobre spostrzeżenia i myślenie na nadchodzące czasy. Brawo!!!

  4. Robert B.

    25 marca 2018 at 13:48

    Ciekawe, jak redaktor Michalkiewicz świętował wczorajsze nowe „święto narodowe”, które powołał do życia nasz niepowtarzalny Juda. Czy się wzruszał do łez nad tym ratowaniem tiiich sziiiituuuuf…. Ja od samego rana do wieczora myślałem tylko o świętym, bo żydowskim, holokauście. Przeżywałem istne katusze, współczułem „narodowi żydowskiemu”. Nie mogłem pojąć, jak „ludzie ludziom mogli zgotować ten los”. Gdy doszedłem wreszcie do słusznego wniosku, że „święty, bo żydowski, holokaust był całkowicie wyjątkowy”… dzień nagle się skończył. Znaczy, powinny być przynajmniej dwa dni święta „Polaków ratujących tiiiich sziiiituuuf”. Wtedy każdy Polak by sobie już ugruntował w swojej głupiej główce, jakie jest jego przeznaczenie…

    • prawo

      25 marca 2018 at 14:40

      To jest takie żydowskie Ocieplenie Klimatu. Al Gore się kłania po wasze pieniądze.

    • TZ.

      25 marca 2018 at 16:11

      Bardzo potrzebne jest to święto, zwłaszcza, że przez pozostałe dni roku mamy święto Żydów robiących dobrze Polsce.

      • Robert B.

        25 marca 2018 at 16:53

        He he… Ale tak na poważnie, to to zasrane święto także ma na celu wywyższanie żydostwa nad innych. Durnie się cieszą, że są „sprawiedliwi”, a żydostwo stoi z tyłu i tylko inkasuje te wszystkie hołdy. Już oni wiedzą bardzo dobrze, co z nimi zrobią…

        • prawo

          25 marca 2018 at 17:15

          W tym „święcie” chodzi o to by nauczyć metodą Makarenki głupich gojów do oddawania życia za żydów bez chwili zastanowienia. Jest to stara sowiecka metoda nauki „przez ćwiczenie”. Chodzi o to aby wbić w kod genetyczny chęć oddawania za żydów życia. Żyd się stawia w miejsce Boga. O to chodzi Panowie.

          • Robert B.

            25 marca 2018 at 17:22

            No ja wiem, dlatego nieustannie powtarzam, że mnie to całe „ratowaaanie tych Żydów” gówno obchodzi. Sram i szczam na to.

    • michu

      25 marca 2018 at 18:32

      To zależy od kalendarza :). W tradycyjnym 24 marca to dzień św. Szymona z Trydentu (dziś niezwykle ale to naprawdę niezwykle niepoprawnego politycznie ;).

  5. TZ.

    25 marca 2018 at 16:17

    Jan Turnau nie jest jedynym krzewicielem judeochrześcijaństwa. Zresztą, kto czyta tego nudziarza! Groźniejszy od niego jest mający lepsze pióro i większy zasięg Tomasz Terlikowski. No i paru biskupów, którzy mają t słowo w swoim słowniku i sprawnie nim od czasu do czasu obracają. Wydaje się, że liczba tych ostatnich rośnie.

  6. Hania

    25 marca 2018 at 18:04

    …tak mi się przypomniało w związku z Pracownią Wszystkich Istot

    Nasze gwiazdy narodowe, współcześni bohatyrowie ludzie z żelaza, pan Andrzej i pani Joanna bardzo sobie chwalili wspołpracę z tą organizacją podczas obrony żab w Dolinie Rospudy:-)

    „Pracownia na rzecz Wszystkich Istot od ponad 10 lat próbuje budować obywatelskie społeczeństwo, które jest świadome ekologicznie, znające wartość przyrody czy procesów globalizacyjnych. Czy uważacie Państwo, że to, co się dzieje nad Rospudą, jest jakimś sukcesem?

    A. G.: Według mnie, jest to początek naturalnego procesu. Najpierw powstają pewne enklawy, elity, które próbują oddziaływać na ogół. Jeśli uda im się dotrzeć do opinii publicznej, tak jak tu nad Rospudą, to już jest pewien sukces. Jeśli przekonają współobywateli, że działają w interesie ogólnospołecznym, będzie to pełny sukces.”

    całość: http://dzikiezycie.pl/archiwum/2007/kwiecien-2007/obrona-rospudy-to-przyklad-odradzania-sie-spoleczenstwa-obywatelskiego-rozmowa-z-joanna-duda-gwiazda-i-andrzejem-gwiazda

    ( panie Andrzeju wraz z współmałżonką, ja bardzo dziekuję za takie ” elity”. Państwu również podziękuję)

  7. Woołynianka

    25 marca 2018 at 23:38

    CIEKAWI MNIE, JAKIM CUDEM NASZ MICHALKIEWICZ, którego książki z dedykacją zakupiłam- jest tak odporny na życie w politycznym burdeliku ? Wszak nadal mówi,pisze,jeździ, nie grymasi w jakiej salce,ilu słuchających nań patrzy i rozumie…Ciekawe, że jeszcze jest zdrów, jak przysłowiowa r y b a. Gdyby „nasi” z wrogami walczyli takim samym językiem jak ON, to w krótkim czasie wróg umknie…ku NIEDŹWIEDZIOM. Myśli-słówka, tego krasomówcy- dowcipnisia szczypiącego wroga bez litości, to narzędzie złote…i trup pada gęsto, ale… gdy wroga braknie o czym WAŚĆ głosił będziesz ?

  8. Czesław

    26 marca 2018 at 06:48

    Jarmułka i chanukowe świece http://www.prawica.net/9746

  9. jacek

    30 marca 2018 at 15:54

    Jadą Mośki literackie jak o Wiadomościach Literackich mawiał przedwojenny felietonista Adolf Noawaczyński.Redaktor Stanisław Michalkiewicz jest jego godnym następcą.Lubie czytać i słuchać ich obydwu,mówiących prawdę z dowcipem równym sienkewiczowskiemu Onufremu Zagłobie.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra