Kultura i historia

70. rocznica ubeckiego mordu na ostatnim komendancie Okręgu Lwowskiego AK

Brał udział w wojnie z bolszewikami, następnie przez dwadzieścia lat służył w armii odrodzonej Rzeczpospolitej. Po klęsce wrześniowej kontynuował walkę jako żołnierz AK. Organizował kadrowe struktury podziemia lwowskiego, odtwarzane po wojnie na terenie Ziem Odzyskanych. W nocy z 8 na 9 sierpnia 1948 r. został skatowany na śmierć w ubeckim więzieniu we Wrocławiu.

Anatol Sawicki urodził się 14 października 1898 r. w Warszawie. Do szkoły powszechnej i gimnazjum uczęszczał w Odessie. Od 1916 r. służył w armii rosyjskiej, w 48. Zapasowym Pułku Piechoty, a potem 1 Pułku Inżynieryjnym I Korpusu Polskiego. Należał do Polskiej Organizacji Wojskowej w Kijowie.

Od listopada 1918 r. służył w odrodzonym Wojsku Polskim, początkowo w zbrojowni twierdzy Modlin, potem był słuchaczem Szkoły Podoficerów Artylerii w Rembertowie. W szeregach 10. Pułku Artylerii Konnej brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, za co otrzymał Krzyż Walecznych.

Po zakończeniu wojny przebywał we Lwowie, gdzie zdał maturę w II Gimnazjum Państwowym. Od 1922 r. uczył się w Szkole Oficerskiej dla Podoficerów w Bydgoszczy. Dwa lata później otrzymał awans do stopnia podporucznika z przydziałem do 22. Pułku Artylerii Lekkiej w Rzeszowie, gdzie służył m.in. jako dowódca baterii i oficer materiałowy. W 1931 r. został przeniesiony do 28. Pułku Artylerii Lekkiej w Zajezierzu pod Dęblinem.

We wrześniu 1939 r. jako dowódca dywizjonu artylerii Podlaskiej Brygady Kawalerii walczył w rejonie Warszawy. Po zakończeniu działań wojennych uniknął niewoli, na początku listopada 1939 r. został jednak ujęty w Dęblinie i uwięziony w obozie jenieckim w Radomiu, skąd udało mu się zbiec.

Ukrywał się w Warszawie i we wsi Płonki koło Krasnegostawu. Tam w 1940 r. został zaprzysiężony do Związku Walki Zbrojnej. Od maja 1941 do maja 1942 r. był Komendantem Obwodu Krasnystaw ZWZ-AK, potem od maja do października 1942 r. Komendantem Inspektoratu Rejonowego AK Chełm.

Zagrożony aresztowaniem, pod koniec 1942 r. został przeniesiony na teren Okręgu AK Lwów. Od stycznia 1943 r. był komendantem Inspektoratu Południowego Okręgu AK Lwów, gdzie kierował walkami z bandami UPA, organizując m.in. oddziały samoobrony w Hanaczowie. Podczas akcji „Burza” dowodził częścią Zgrupowania „Wschód” 5 Dywizji Piechoty AK.

Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Lwowa pełnił obowiązki komendanta lwowskich struktur organizacji „NIE”. W październiku 1945 r. został komendantem całego Obszaru Południowo-Wschodniego „NIE”. Zabezpieczał archiwa i magazyny broni oraz organizował siatkę łączności. Po otrzymaniu rozkazów o demobilizacji organizował i przeprowadzał ewakuację części żołnierzy lwowskiej AK do Polski.

Poszukiwany przez NKWD, w grudniu 1945 r. wyjechał do Krakowa. Tam rozpoczął tworzenie Eksterytorialnego Okręgu Lwowskiego WiN, w którym pełnił później funkcję prezesa. Wiosną 1947 r. osiadł w Lubaniu na Dolnym Śląsku. Pracował w Urzędzie Ziemskim, a potem jako księgowy w jednym z miejscowych banków.

Nadal utrzymywał w gotowości struktury organizacyjne, w ramach których prowadzono działalność propagandową, drukowano i kolportowano gazetki podziemne, nawoływano do głosowania w referendum. Pomagano rodzinom aresztowanych AK-owców, obsługiwano kanały przerzutowe za granicę oraz utrzymywano gotowość bojową.

16 marca 1948 r., po kilku miesiącach obserwacji, został aresztowany przez bezpiekę w swoim miejscu pracy. Przez pewien przetrzymywano go więzieniu w Lubaniu, a następnie przewieziono do Wydziału Śledczego WUBP we Wrocławiu, gdzie został poddany ciężkiemu śledztwu. Torturowany i bity w celu wymuszenia zeznań, nie mógł poruszać się o własnych siłach.

Wedle oficjalnego komunikatu, podczas jednego z przesłuchań w nocy z 8 na 9 sierpnia 1948 r., nie mogąc znieść dalszych tortur, wykorzystał nieuwagę przesłuchujących i wyskoczył przez okno z trzeciego piętra budynku wrocławskiego UB, usiłując popełnić samobójstwo. W stanie agonalnym został odwieziony do szpitala wojskowego, gdzie zmarł kilka godzin później.

W rzeczywistości najprawdopodobniej został skatowany podczas przesłuchania. Obrażenia, które stwierdził lekarz dokonujący obdukcji (żebra wbite w wątrobę, rany po obcasach butów na klatce piersiowej) wykluczały upadek z wysokości, wskazując jednocześnie na celowe maltretowanie.

Kilka dni później ciało wydano rodzinie. Ostatni komendant lwowskiej AK został pochowany na cmentarzu Św. Rodziny we Wrocławiu. W 1987 r. jego szczątki przeniesiono na cmentarz w Wieluniu.

W 1965 r. władze PRL pośmiertnie zrehabilitowały ppłk. Anatola Sawickiego. Przywrócono mu odznaczenia: Krzyż Virtuti Militari V klasy oraz Srebrny Krzyż Zasługi. W 2006 r. prezydent RP Lech Kaczyński nadał mu pośmiertnie Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Źródło: dws-xip.pl

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

4 komentarze

4 Komentarzy

  1. Soroka

    9 sierpnia 2018 at 10:18

    Nie ubeckiego, tylko ruskiego! A że mordu bezpośrednio dokonali ruscy folksdojcze, to nie zmienia faktu ze była to ruska zbrodnia, bo na rozkaz ruskiego okupanta Polski!

  2. Jazon

    9 sierpnia 2018 at 13:29

    Ale zrobili to „polscy” funkcjonariusze

    • Soroka

      9 sierpnia 2018 at 14:17

      Nie „polscy”, tylko polskiego pochodzenia na służbie ruskiego okupanta Polski!

    • banita

      9 sierpnia 2018 at 18:56

      Niekoniecznie. W tym czasie w Polsce było mnóstwo matrioszek.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra