Kościół

Bp Grzegorz Ryś dialoguje z kabalistą!

By http://www.adamwalanus.pl/ – https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Grzegorz_Rys_by_Adam_Walanus_(8).jpg, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=62624524

Nie milkną głosy krytyki pod adresem bpa Grzegorza Rysia za spotkanie z Boazem Pashem, rabinem z Jerozolimy w ramach debaty pt. „Przełom czasu w judaizmie i chrześcijaństwie”, która miała miejsce 27 września w bazylice ojców dominikanów w Lublinie.

 

W obronę abpa Rysia wziął ks. Rytel-Andrianik, rzecznik Episkopatu, który w niezwykle emocjonalnym oświadczeniu zaznaczył, że krytyka biskupa i rabina to zachowanie sprzeczne z przykazaniami Bożymi, wyraz nienawiści i antysemityzmu, a przecież Jan Paweł II także spotykał się z Żydami.

Nie dodał jednak, co nie jest żadną tajemnicą, że Boaz Pash, choć jest rabinem, nie ma nic wspólnego z judaizmem. Nie chodzi tu więc o żaden dialog katolicko-żydowski. Jest on kabalistą, przedstawicielem religii masońskiej, w centrum której stoi ubóstwienie człowieka oraz nienawiść do Boga i Jego Kościoła.

Boaz Pash jest m.in. autorem książki poświęconej naukom i doktrynie kabalistycznej rabina Aschalaga.

Warto też dodać, że na terenie żydowskiej gminy krakowskiej, w której działa Pash, jedna z synagog – synagoga Izaaka przy ul. Kupa 18 – została oddana kabalistycznej organizacji Chabad Lubawicz, w której działa choćby Jonny Daniels.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

23 komentarze

23 Komentarzy

  1. adajoz

    28 września 2018 at 16:02

    Łodzianie już poznali się na ordynariuszu Rysiu. Może wracać do biblioteki uniwersyteckiej w Krakowie, żegnamy go!

    • sarkazm

      28 września 2018 at 21:03

      Rysią!

    • Parafianie z Wesołej- Zielonej

      5 października 2018 at 10:34

      Parafianie z Zielonej – Wesołej

      25 września 2018 at 10:09

      Oprócz zwolnienia Lemańskiego, biskup Kamiński uczynił proboszczem niejakiego Macieja Chibowskiego, „zesłanego” na 11 lat do Kanady za aferę Domu Medialnego AIR.
      Skandal ten był opisywany w Rzeczpospolitej pod tytułami „Kto zarobi na czytaniu Biblii przez komórkę” a także „Ks. biznesmen” – autorzy Ewa Czaczkowska i Piotr Nisztor.
      Katolicy z parafii św. Brata Alberta w Warszawie-Wesołej boją się, że ten ksiądz Maciej Chibowski połączy ich parafię z homoseksualnym kanałem randkowym Gaydate TV, gdyż Dom Medialny AIR, w którym „pierwsze skrzypce” grali bracia, księża Maciej i Adam Chibowscy powiązany był biznesowo z tym homoseksualnym medium.
      Wierni z parafii zażądali wydalenia z Parafii Zielona ks. Macieja Chibowskiego.

  2. Kierownik Episkopatu

    28 września 2018 at 16:08

    Zapomniał się biedny Ryś kim jest. Taki Lemański tylko wyższego sortu.

  3. rychu

    28 września 2018 at 17:03

    Po to była im potrzebna ta ochrona danych osobowych

  4. jacek wójcikiewicz

    28 września 2018 at 17:12

    Przed agentami masonerii w Kościele ostrzegał ksiądz kanonik Czepułkowski w swej książce ANTYKOŚCIÓŁ w NATARCIU.

  5. wolna-polska.pl

    28 września 2018 at 18:41

    Holokaust traumatycznym praniem mózgu.

  6. wolna-polska.pl

    28 września 2018 at 18:45

    Dwa przeciwne światy czyli ks. Stanisław Trzeciak – „Talmud o gojach, kwestia żydowska w Polsce”

  7. wolna-polska.pl

    28 września 2018 at 18:52

    Israhell kolonizuje świat: Zablokowany film Al Jazeery.

  8. Piotrx

    28 września 2018 at 20:42

    „… jest rabinem, nie ma nic wspólnego z judaizmem. Nie chodzi tu więc o żaden dialog katolicko-żydowski. Jest on kabalistą, przedstawicielem religii masońskiej…”

    Autor artykułu po raz kolejny (chyba celowo?) powtarza nieprawdę jakoby żydowska kabała nie była częścią judaizmu.

    Przecież kabała i talmud przenikają się w wielu miejscach wzajemnie .
    Chabad-Lubawicz jest po prostu chasydzkim odłamem ortodoksyjnego judaizmu.

    Jak pisze M.Hoffman:

    ” Rdzeniem judaizmu, podobnie jak rdzeniem gnostycyzmu i egipskiego hermetyzmu – jest magia, manipulowanie wszechświatem wbrew porządkowi ustanowionemu przez Boga, tj. wbrew naturze. Gershom Scholem (1897-1982) wykładowca Kabały na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie pisał:

    „(…) w praktycznej Kabale (…) istnieje spora dawka «czarnej» magii – tj. magii (…) [odwołującej się do] różnych mrocznych, demonicznych sił (…) Owa czarna magia obejmowała przyzywanie demonów i różne formy czarnoksięstwa, których celem było zaburzenie naturalnego porządku rzeczy i tworzenie zakazanych związków między rzeczami, które powinny pozostać oddzielone (…) W Tikkunei Zohar manipulacja takimi mocami postrzegana jest jako usprawiedliwiona w pewnych okolicznościach (…)” .

    Ten diaboliczny element jest jednak rzadko dostrzegany. Judith Weill, wyznawczyni judaizmu i wykładowca żydowskiego mistycyzmu w Anglii oraz konsultant Muzeum Żydowskiego w Londynie stwierdza:

    „Biblia z jednoznaczny sposób zakazuje posługiwania się magią, skąd więc pojawił się ów skomplikowany system? Odpowiedź brzmi: magia jest głęboko zakorzeniona w tradycji żydowskiej – nie nazywamy jej jednak magią” .

    Jednym z najpospolitszych i najbardziej popularnych przejawów praktyk kabalistycznych jest rzucanie klątw oraz posługiwanie się przez rabinów talizmanami mającymi przynosić szczęście oraz innymi magicznymi amuletami – praktyki, które są obrzydliwością oczach Boga. W Izraelu liczni rabini specjalizują się handlu magicznymi amuletami i talizmanami, zarówno sporządzając je jak i rozpowszechniając. Należy nich urodzony w Maroku rabin „Baba Baruch” A Hatzeira oraz pochodzący z Iraku rabbi Yitzhak Kedouri, ku którego czci poczta izraelska wydała w r 2008 specjalny znaczek. Podczas odbywających się w Izraelu w roku 1996 wyborów rabbi Kedouri polecił swym zwolennikom głosować na sefardyjską partię Shas i wysyłał „kabalistyczne amulety” tym mieszkańcom Izraela, którzy obiecali głosować na to właśnie ugrupowanie. Te „zapewniające szczęście talizmany (…) zapewniły [Shas] tysiące głosów”

    „Jewish Chronicie” stwierdza, że owych praktyk okultystycznych naucza się oficjalnie w Jerozolimie na Yeshivat Hamekubalim, rabinicznej uczelni uważanej za „specjalizującą się w okultyzmie”. Kabalistyczny podręcznik, pouczający rabinów w kwestii wyrobu amuletów i talizmanów nosi tytuł Sefer Raziel:

    (…) napisany on został około roku 1230 przez Eleazera z Wormacji i obejmuje egipskie i babilońskie praktyki [magiczne] (…) Przed użyciem amulety i zaklęcia muszą być przetestowane i zatwierdzone. Rabin czy kabalista, który je błogosławi, może zostać postawiony w stan oskarżenia jeśli talizman nie będzie działał i na odwrót, zyskuje prestiż (oraz dobry zarobek) jeśli zaklęcia okażą się skuteczne.

    Widzimy tu wyraźne powiązania z pogaństwem egipskim ….”

  9. Piotrx

    28 września 2018 at 20:55

    „… jest rabinem, nie ma nic wspólnego z judaizmem. Nie chodzi tu więc o żaden dialog katolicko-żydowski. Jest on kabalistą, przedstawicielem religii masońskiej…”

    a masoneria to niby skąd czerpie swe źródła i siły ?

    św. bp Józef Sebastian Pelczar („Masoneria” – Lwów 1914) :
    „ Sprzymierzeńcami i kierownikami masoneryi są wreszcie żydzi. Sojusz ten jest rzeczą pewną, a nie brak nawet pisarzy i to poważnych, którzy twierdzą, że masonerya zawdzięcza żydom swój początek. Cóż za tem zdaniem przemawia ? Oto przedewszystkiem ta okoliczność, że żydzi nienawidzą z zasady i bez chęci pojednania się religii Chrystusowej, która ich opór przeciw Zbawicielowi świata potępia, jako też społeczeństwa chrześcijańskiego, od którego doznawali nieraz poniżenia i prześladowania, w zamian za krzywdy, jakie temu społeczeństwu przez lichwę, wyzysk i demoralizacyę zadawali i zadają. Konsekwentnie żydzi dążą do tego, by podkopać byt religii Chrystusowej, której Kościół katolicki jest strażnicą i ogniskiem, a społeczeństwo chrześcijańskie poniżyć i osłabić, używając do tego wszelakich środków, ponieważ zaś masonerya zwraca, jak widzieliśmy, nienawiść swoją przeciw Kościołowi i stara się zedrzeć ze społeczeństwa cechę chrześcijańską, przeto łatwo wysnuć stąd wniosek, że żydzi utworzyli masoneryę, jako jeden z pierwszorzędnych hufców w walce z chrystyanizmem.
    Powtóre, żydzi dążą wytrwale do panowania nad światem, do czego jako środek mają służyć nietylko kapitały, giełdy, dzienniki itp. ale także walki, rewolucye i rozprzężenia pośród narodów chrześcijańskich, ponieważ jednak sama roztropność im radzi, by działali w ukryciu, przeto jako swoich pionierów wysuwają masonów, by chrześcijanie gubili chrześcijan. W tym też celu stają żydzi na czele partyi socyalistycznej, spodziewając się, że w ten sposób odwrócą od siebie burzę rewolucyi społecznej, a jeżeli po wielkich przewrotach przyjdzie do utworzenia międzynarodowej republiki kollektywistycznej, oni w niej rządzić będą.
    Potrzccie, żydzi nietylko są fanatycznie przywiązani do swoich ideałów i tradycyj, ale mają swoją organizacyę, odrębną i tajną, bo podlegają ślepo rabinom, ci zaś odbierają rozkazy od jakiejś władzy najwyższej i ukrytej”

    św. Maksymilian Maria Kolbe
    „Rycerz Niepokalanej” 5 (1926) 258-262.

    (..) „W lożach tych zadzierzgniemy węzeł z wszystkimi czynnikami rewolucyjnymi i wolnomyślnymi. Będą one się składały z przedstawicieli wszystkich klas społecznych. Najtajniejsze projekty polityczne będą nam znane i podległe naszemu kierownictwu od chwili powstania. W liczbie członków lóż będą prawie wszyscy agenci policji narodowej i międzynarodowej, bowiem ich współpraca jest dla nas niezbędna. Policja ma możność nie tylko załatwiania się po swojemu z opornymi, lecz również i ukrywania dzieł naszych, stwarzania przyczyn do niezadowoleń itd.

    „Do stowarzyszeń tajnych zapisują się zwykle najchętniej aferzyści, karierowicze i w ogóle ludzie po większej części lekkomyślni, z którymi prowadzenie interesów nie będzie dla nas trudne. Oni będą wprowadzali w ruch mechanizm maszyny wymyślonej przez nas. Jeżeli w świecie tym powstanie zamęt, będzie to znaczyło, że potrzebowaliśmy go zmącić, aby zbyt wielka solidarność jego rozprzęgła się. Jeżeli zaś w łonie świata tego powstanie spisek, to na czele nie będzie stał nikt inny, jak tylko najprawdopodobniejszy ze sług naszych. Jest to naturalne, że my, nie zaś kto inny, będziemy kierowali sprawami i czynnościami masonerii, ponieważ wiemy, dotąd prowadzimy, znamy cel ostateczny każdego działania, gdy oni nie wiedzą, nawet nie znają wyników bezpośrednich: obchodzi ich zwykle tylko chwilowe zadowolenie ambicji przy wykonywaniu projektów. Nie wiedzą o tym, że sam projekt nie powstał z ich inicjatywy, lecz dzięki poddaniu przez nas myśli odpowiedniej.

    „Goje zapisują się do lóż, jedni – powodowani ciekawością lub też nadzieją dobrania się tą drogą do pieroga społecznego, inni zaś aby uzyskać możność wypowiedzenia publicznego swoich nieziszczalnych i bezpodstawnych marzeń: ci pragną oklasków i emocji, którą daje powodzenie, a której im nie szczędzimy. Nie wzbraniamy im tego powodzenia, dla korzyści z powstałej na tle tym zarozumiałości i przekonania o wartości własnej. Przy pomocy tych czynników ludzie niepostrzeżenie przejmują się nakazami naszymi, nie strzegąc się ich w przekonaniu, że nieomylność wytwarza myśli własne, ale cudzych nie przejmuje. Nie wyobrażacie sobie nawet, jak łatwo najrozumniejszych gojów doprowadzić do naiwności nieświadomej, o ile przekonani są o wartości własnej, a jednocześnie jak łatwo przy pomocy najmniejszego niepowodzenia, bodajby braku oklasków, pozbawić ich pewności siebie i doprowadzić do zupełnej uległości, skoro tylko zapewnić im nowe powodzenie. O ile nasi lekceważą powodzenie byle przeprowadzić plan dany, o tyle goje gotowi są zaniedbać wszelkie plany dla chwilowego powodzenia.

    „Psychologia powyższa gojów ułatwia nam znacznie zadanie kierowania nimi. Dzięki nam wsiedli na konika marzeń o pochłonięciu indywidualności ludzkiej przez jednostkę symboliczną kolektywizmu. Nie pojęli jeszcze i nie pojmą nigdy myśli, że „kolektywizm” stanowi jawne pogwałcenie praw najważniejszych natury, która od początku świata tworzyła jednostki, niepodobne do innych, mając na celu właśnie indywidualność. Jeżeli byliśmy zdolni doprowadzić ich do takiego szalonego zaślepienia, czy nie dowodzi to z zadziwiającą wyrazistością, do jakiego stopnia umysł gojów nie jest po ludzku rozwinięty w porównaniu z umysłem naszym! Okoliczność ta jest dla nas główną gwarancją powodzenia”.

    A wiecie, panowie masoni, co was czeka w dniu, w którym chcielibyście sami zacząć myśleć? Oto posłuchajcie. Ciąg dalszy tego protokołu mówi: „Śmierć jest nieuniknionym końcem każdego życia. Lepiej jest przyspieszyć koniec tych, którzy przeszkadzają naszej sprawie, niż nas, którzy jesteśmy jej twórcami.

    „Masonów będziemy tracili w taki sposób, że nikt, prócz braci, nie będzie się mógł domyśleć, nawet same ofiary: wszystkie one umierają w chwili, kiedy zachodzi potrzeba tego, na pozór wskutek chorób normalnych. Wiedząc o tym, nawet bracia nie ośmielą się protestować. Stosując środki podobne, wyrwaliśmy z masonerii wszelki zarodek protestu przeciwko zarządzeniom naszym. Głosząc gojom liberalizm jednocześnie trzymamy naród nasz i agentów w ryzach bezwzględnego posłuszeństwa”.

    Panowie masoni, wy którzyście niedawno na Kongresie w Bukareszcie cieszyli się, że masoneria się rozwija, zastanówcie się i powiedzcie szczerze, czy nie lepiej w pokoju wewnętrznym, w miłości radosnej służyć Stwórcy, niż słuchać rozkazów tajemniczej, podstępnej, nieznanej, nienawidzącej was, okrutnej kliki żydowskiej?

    I do Was, nieliczna garstko żydów, „mędrców Syjonu” którzy ukryci, z dopuszczenia Bożego dla doświadczenia wiernych i cnotliwych, spowodowaliście świadomie tyle już nieszczęść i więcej jeszcze przygotowujecie, zwracam się z zapytaniem: Co wam z tego przyjdzie? Przypuśćmy nawet, że zapowiedziane chwile panowania antychrysta już bliskie, że wy mu drogę przygotowujecie, niech każdy z was zapyta siebie: Co mi z tego przyjdzie? Stosy złota, uciechy, przyjemności, władza – to wszystko jeszcze nie uszczęśliwia człowieka A chociażby dało szczęście; jak długo to potrwać będzie? Lat kilkadziesiąt, a może kilkanaście, kilka lub mniej jeszcze Nie wiemy, kiedy pasmo życia się przerwie A potem?

    Czyż nie lepiej i wam, masonom polskim, okpionym przez garstkę żydów i wam, kierownicy żydowscy, którzyście dali się zbałamucić nieprzyjacielowi ludzkości, szatanowi, zwrócić się szczerze do Boga, uznać Zbawiciela Jezusa Chrystusa, pokochać Niepokalaną i pod Jej sztandarami zdobywać dla Niej dusze? Czyż wolicie należeć do tej głowy węża oplatającego świat, o którym powiedziano: „Ona zetrze głowę twoją”? (Rdz. 3.15) Dopokąd żyjecie jeszcze czas, ale wkrótce może być za późno!!! …..”

  10. hania

    28 września 2018 at 21:05

    Doprawdy, żenujące oświadczenie rzecznika.
    ks Rytel użył zwrotu
    „Nienawiść wobec abp. Rysia i rabina Boaza Pasha z powodu udziału w spotkaniu katolicko-żydowskim jest nie tylko odrażająca, ale to także grzech przeciw przykazaniu miłości Boga i bliźniego”

    Odrażające jest to czcigodny kapłanie, że poza naszymi plecami usiłujecie zbudować antykościół uzywając do tego znanych nam nabożeństw np. Nabożeństwa Drogi Krzyżowej czy powoływanie się się na papieży, szczególnie na JPII

    Niegodziwe są słowa księdza
    „Abp Grzegorz Ryś wciela w życie dialog międzyreligijny, do czego zachęca nauczanie m.in. Soboru Watykańskiego II i papieży, w tym św. Jana Pawła II.”
    Żaden papież, a tym bardziej sobór nie nakazywał dialogowania z ludźmi sekt!
    Kabała, którą wyznaje rabin nie jest mozaizmem.

    Droga Wolności podczas tegorocznego zjazdu gnieźnieńskiego jest hańbą dla katolickich kapłanów!

    „Ekumeniczna Droga Wolności jest podzielona na etapy-stacje. Jest ich 10, czyli tyle, ile Kościołów uczestniczących
    w Zjeździe. Przedstawiciele poszczególnych Kościołów odczytali tekst biblijny, a następnie rozważanie na jego temat. Stacja zakończyła się modlitwą, po której procesja ruszała dalej. Wszystkie czytania z Pisma Świętego pochodzą z Biblii Ekumenicznej.

    Uczestnicy zgromadzili się najpierwna rynku gnieźnieńskim. Prymas Polski, ks. abp Wojciech Polak powitał zgromadzonych i wprowadził do treści nabożeństwa”

    • Piotrx

      28 września 2018 at 21:31

      „Kabała, którą wyznaje rabin nie jest mozaizmem”

      owszem bo kabała jest częścią judaizmu a mozaizm wyznają obecnie np. Karaimi (odrzucają talmud)

  11. hania

    28 września 2018 at 21:09

    Zapomniałam dodać, że w opisywanej tutaj Drodze….hmmm… Wolności
    udział brał bp Ryś.
    Wygłosił nawet ” homilię” 🙂

    http://gniezno.naszemiasto.pl/artykul/ekumeniczna-droga-wolnosci-w-ramach-zjazdu-gnieznienskiego,4811391,artgal,t,id,tm.html

  12. Piotrx

    28 września 2018 at 21:23

    Talmud – co zawiera i czego naucza – ks. prof. Józef Kruszyński
    /fragmenty/

    KABAŁA

    Jeżeli metody, o których była mowa wyżej, nie osiągały celu, jaki pragnęli w nich widzieć rabini, przychodziła im z pomocą kabała. Metoda kabalistyczna zbudowana była w ten sposób, że można było osiągnąć na podstawie tekstu Biblii czy też Miszny, sens, którego wcale Biblia czy Miszna nie zawierały. Wszelkie ekstrawagancje, ujawniające się już w silnej mierze w metodach poprzednich, znalazły w kabale rozwinięcie i uzasadnienie. Chodziło głównie duchowym przywódcom ludu żydowskiego, aby ich tłumaczenie Pisma św. posiadało pozory prawdziwości, iżby w ten sposób łatwiej mogli nagiąć do własnych teorii przekonania innych. Drogą stosowania kabały to osiągnęli. Kabalistyczna metoda należała do kategorii wielkich tajemnic, objawionych kiedyś w przeszłości, a pilnie strzeżonych przez powołane czynniki. Gdy zbliżyła się epoka prześladowania, nadarzyła się okazja, aby szeroki ogół społeczeństwa zaznajomić z tajemniczymi pouczeniami, kryjącymi się w tekście biblijnym. Kabała wydobywała na światło dzienne te tajemnice i zaznajamiała z nimi lud żydowski. Należy ona do niezdrowych objawów w duchowych nastrojach i dążeniach ludu. Potrzeba było środowiska żydowskiego, oddychającego duszną atmosferą, aby się pośród niego przyjęła nauka kabały.

    Kabała, albo kabbała, po hebr. Kabbalah, znaczy to samo, co „tradycja”. Określa więc rzeczy, które drogą ustnego podania przechowywały się wśród przeszłych pokoleń, a obecnie, gdy nadeszła pora, zostały światu ujawnione. Nazwa jej znajduje się w Misznie (Taanith, II, 1) w znaczeniu „podania”. Pochodzi od czasownika kibbel – „przyjmować”. W księdze Przypowieści (19: 20) znajduje się ten czasownik w znaczeniu „przyjmowania nauki” tj. pouczenia. Co się tyczy pochodzenia kabały różne istniały wśród autorów żydowskich poglądy. Jedni wyprowadzali ją od pierwszego człowieka – Adama, który rzekomo miał mieć przez pośrednictwo aniołów objawionych wiele wiadomości, pouczających jak rozumieć różne zagadnienia z zakresu życia religijnego, moralnego oraz prawodawstwa objawionego w czasach późniejszych. Inni wyprowadzali ją od Abrahama i od patriarchów, którzy tą samą drogą, co i Adam, mieli dojść do posiadania wiedzy tajemnej. Istnieje ogólne przekonanie, że kabalistyczna metoda tłumaczenia Ksiąg św. wzięła początek w okresie niewoli babilońskiej. Czwarta apokryficzna księga Ezdrasza (XIV, 44-47) wzmiankuje, że Ezdrasz w ciągu czterdziestu dni napisał dwieście cztery księgi, z których siedemdziesiąt było przeznaczonych tylko dla tych, co posiadali tajemnicę. Gdyby na podstawie niniejszej wzmianki zrodziła się metoda kabalistyczna, tedy jej powstanie należałoby przesunąć na czasy późniejsze. Czwarta bowiem księga Ezdrasza powstała w czasach chrześcijańskich. Powtarza się również w związku z pochodzeniem kabały ta sama legenda, o której wspominaliśmy już wyżej, że mianowicie Mojżesz poza prawem utrwalonym na piśmie, otrzymał dość obszerne objawienie, czyli świadomość tajemnic, które zlecił do przechowywania siedemdziesięciu mężom przybranym do pomocy w rządach. Przekonanie to było tak powszechne w pierwszych wiekach chrześcijańskich, że wzmiankują o nim nawet niektórzy ojcowie Kościoła.

    Zasady kabalistyki po raz pierwszy zostały podane w trzech książkach hebrajskich, których nazwy brzmią: Zohar, Jezirah i Bahir. Księga Zohar – „światło” była rozpoczęta w r. 121 po Chrystusie przez rabina Symeonaben Jochaj, ucznia słynnego r. Akiby i wykończona przez rabinów późniejszych. Księga Jezirah – „o stworzeniu” przypisywana jest Akibie. Wreszcie ostatnia Bahir – „Jaśniejący”, powstała jeszcze przed zburzeniem Jerozolimy. Wszystkie te księgi pozostawały w zapomnieniu aż do początku XIV wieku, kiedy szczęśliwym wypadkiem odnaleziono rękopisy. W wieku XV dwaj uczeni europejscy Picco del Mirandola i Paweł Ricci zaczęli badać kabalistyczne księgi, spodziewając się wydostać z nich dowody przeciwko żydom, a na korzyść chrześcijaństwa. Tej samej pracy podjął się w połowie XIX wieku Paweł Drach, nawrócony rabin paryski, który wydał dwutomowe dzieło pt. Harmonia między Kościołem a Synagogą. Tradycja żydowska co do pochodzenia tych książek okazała się błędną. Dzięki studiom krytycznym dowiedziano się, że najstarszą z nich jest Jezirah, i powstała między VIII a IX wiekiem. Bahir pochodzi z końca wieku XI lub początku XII, a na ostatku została napisana księga Zohar, prawdopodobnie w XIII stuleciu. Posiadają kilku autorów, pomiędzy którymi byli: Izaak Ślepy, przebywał w Beaucaire w XII wieku, Mojżesz de Leon z Hiszpanii ok. r. 1300 itd. Ze wspomnianych książek trudno jest dociec, w jakim stopniu kabała oparta jest na dawniejszych podaniach i czy w istocie sięga czasów zamierzchłych, czy też została obmyślona przez nich samych, aby osiągnąć przy wykładzie Pisma św. takie znaczenie, jakiego wymagały ówczesne przekonania żydowskie.

    Zadaniem kabały jest przeciwstawienie się metodzie wykładowej, zapoczątkowanej w Misznie, gdzie uwzględniony jest pierwiastek rozumowy. Kabałę mało obchodzi strona rozumowa. Zagłębia się w przeróżne spekulacje, wyprowadzając na podstawie liter i cyfr sens duchowy. Kabała nie wdaje się w krytyczny rozbiór tekstu Pisma św., każdy tekst przyjmuje w tej formie, w jakiej jest przechowany; jej zadaniem jest wydobyć z niego sens mistyczny, ukryty. A wydobyć można przy zastosowaniu kabalistycznych reguł, o których niebawem będziemy mówili. Według księgi Zohar tekst Pisma św. jest historycznie dokładny, ale obok swego znaczenia literalnego posiada mnóstwo symboli i prawd ukrytych, które są istotną częścią Pisma św.

    Kabaliści wdając się w dociekania z zakresu metafizyki, popełniali mnóstwo błędów, które później odświeżali panteiści. Nie chodzi nam w pracy niniejszej o przedstawienie całokształtu nauki kabalistycznej, lecz o jej reguły, dozwalające rabinom wyprowadzać z danych tekstów biblijnych takie pouczenia i wnioski, jakie im się żywnie podoba. Tłumaczenie kabalistyczne popiera utrzymanie się przy zacofanych poglądach żydowskich, przede wszystkim skierowanych na niekorzyść chrześcijaństwa.

    Gdy chodzi o usystematyzowanie reguł kabalistycznych, które pragniemy wyjaśnić, na ogół dzielą kabałę na dwie części: teoretyczną i praktyczną. Inni rozróżniają trzy działy, czyli właściwie trzy metody, które dozwalają łatwiej wniknąć w charakter dociekań kabalistycznych. Są to: strona „egzegetyczna”, uwzględniająca zastosowanie symboli i mająca na względzie przeważnie wykład tekstów Pisma św., strona „pozytywna” albo „dogmatyczna”, która zajmuje się dociekaniami w związku z aniołami, demonami, wizjami u Ezechiela proroka itd., wreszcie strona „spekulatywna” albo „metafizyczna” traktująca o bycie, stworzeniu, przymiotach różnych itp. Zastosowanie reguł kabalistycznych doprowadza w tych wszystkich dziełach wykład do nieoczekiwanych wniosków.

    Najobszerniejsze atoli zastosowanie posiada strona „egzegetyczna”, mająca na względzie wyłożenie w duchu talmudowym tekstów Pisma św. Wspomnieliśmy już wyżej, że zadaniem kabały jest wyprowadzenie z danego tekstu znaczenia duchowego, czyli głębszego. Osiąga się to przy zastosowaniu potrójnej reguły.

    1. Pierwszą z nich jest tzw. Temura — „zamiana” albo „przemiana”. Polega na przestawieniu liter w wyrazie podlegającemu kabalistycznemu wykładowi. Dzięki zastosowaniu takiej metody osiąga się oczywiście całkiem inne znaczenie tego lub innego wyrazu w tekście biblijnym, ponieważ przez przestawienie liter powstaje inny wyraz. W praktyce przedstawia się to jak następuje: W księdze Exodus (23: 23) jest wyraz w tekście hebrajskim Malakhi, co oznacza „mój anioł” (mowa o aniele, który prowadzić będzie Mojżesza do ziemi obiecanej). Za pomocą temury dowiedziano się, jakie było imię tego anioła. Przestawiwszy bowiem litery osiągniemy wyraz Mikhael (w języku hebr. nie istnieją głoski samogłoskowe, lecz same spółgłoski), to znaczy Michał. Według więc kabalistów był to anioł Michał. Podobny wykład może być zastosowany w różnorodnych wypadkach, zmieniając zasadniczo znaczenie wyrazu, czy nawet całej myśli.

    2. Gematria. Jest to przekształcony w wymowie hebrajskiej wyraz grecki, który brzmi geometria i oznacza „miarę”, to jest „mierzenie ziemi”. Do kabały został zastosowany w tym znaczeniu, że pojedyncze litery w wyrazie bierze się jako cyfry i zestawia się podówczas liczbę ogólną. Ponieważ liczebniki za pomocą alfabetu hebrajskiego można pisać w wieloraki sposób, osiąga się przeto z zamiany liter na cyfry lub odwrotnie przeróżne kombinacje. Kilka przykładów ułatwi zrozumienie, na czym polega kabalistyczna gematria. Oto pierwszy wiersz Pisma św. i ostatni w Biblii hebrajskiej (Gen. l: l i 2 Par. 36: 23) zawierają po sześć pierwszej litery alfabetu hebrajskiego alef. Wyraz „tysiąc” – elef zaczyna się także od tej samej litery. Na tej samej podstawie kabaliści dochodzą do wniosku, że świat będzie istniał sześć tysięcy lat. Albo przykład inny. Wyraz hebrajski phe oznacza „usta”, wyraz zaś milah — „obrzezanie”. Obydwa wyrazy, jeżeli litery będziemy brali za cyfry, czynią 85. Pomiędzy tymi przeto wyrazami istnieje pokrewieństwo. Ponieważ w psalmie pięćdziesiątym, wiersz siedemnasty (w hebr. ps. 51) powiedziano: „Panie otworzysz wargi moje, a usta moje opowiadać będą chwałę twoją”, kabaliści wyprowadzają z tego wniosek, że Pan Bóg wysłuchuje modlitwę pochodzącą z ust tych ludzi, którzy są obrzezani. Pierwsze wyrazy Pisma św. brzmią po hebrajsku: bereszit baru — „na początku stworzył”. Litery tych wyrazów w obliczeniu cyfrowym uczynią sumę 1116. Tę samą liczbę stanowią litery w zdaniu: berosz haszanah nibrah – „na początku roku został stworzony”. Stąd wynik taki, że Pan Bóg rozpoczął stwarzanie świata w pierwszym dniu roku, oczywiście żydowskiego itd.

    3. Notarikon. Wyraz wzięty z języka greckiego, oznacza „skrócenie”. Polega na rozłożeniu wyrazu w taki sposób, że każda litera jest skrótem jakiegoś wyrazu. Kabaliści biorą także po kilka liter z jednego wyrazu lub tylko litery końcowe i w ten sposób tworzą potrzebne im zdania. Naprzód imię Jezus pisano w skróceniu po hebrajsku Jeszu (trzy litery: i, sz, u (w): ostatnia zależnie od miejsca, jakie zajmuje w wyrazie brzmi u, zasadniczo jednak zawsze jest w). Rabini (Talmud Jerozolimski) czytają: immah szemo veziqro, co oznacza „niechaj przepadnie imię jego i pamięć jego”. Albo: aksamit po hebrajsku brzmi samet (SMT), co w interpretacji rabinów oznacza: sur mera-tob, czyli po polsku: „strzeż się złego (rób) dobrze”. Opierając się na tym kabalistycznym wykładzie, żydzi zwykli sporządzać torby, służące do noszenia ksiąg modlitewnych w soboty do synagogi, z aksamitu. Na ulicach naszych miast i miasteczek można zauważyć w każdą sobotę, że żydzi niosą te książki w torbach tylko aksamitnych. Innych nie ujrzymy. W tym wypadku to piękne zdanie — „strzeż się złego, rób dobrze” — ma im przypomnieć obowiązek czynienia dobrze. Inny jeszcze przykład: Atłas po hebrajsku także brzmi atlas (atls = cztery litery: alef, tet, lamed, samech). W interpretacji kabalistycznej każda z tych liter jest skrótem wyrazu, które zestawiane w porządku kolejnym brzmią: ah tob leisrael sela — „ach jak dobrze być Izraelowi na wieki”! Praktyczne zastosowanie ten wykład ma takie, że żydzi ortodoksi, a przede wszystkim tzw. chasydzi (prawowierni, święci) noszą chałaty atłasowe. Obserwujemy również w naszych miasteczkach, że rabin nie ukaże się bez atłasowego chałatu. Przecież on przede wszystkim musi manifestować swoje szczęście w przynależności do Izraela (leisrael) i pragnie w nim pozostać na wieki (sela). Takie kombinowanie, przestawianie, dostawianie liter, obliczenie i tworzenie sztucznych wyrazów i całych zdań, wydaje się nam bardzo śmiesznym i zakrawa ma dziecinną zabawkę. W rzeczywistości jednakże tak nie jest. Gdy chodzi o rzeczywistą wartość takiego wykładu, jest on niewątpliwie banalnym i śmiesznym.

    Należy jednak zwrócić uwagę, że te śmieszne i karkołomne próby naciągania słów Pisma św. wyrabiają duszę żydowska, kształcą ich charaktery i stają się podwaliną stosunków, których trzymają się żydzi do wszystkich nie żydów. Cały świat patrzy na nację żydowską, jako na wskroś wyodrębnioną. I cały świat zadaję sobie pytanie: dlaczego tak jest? Cały świat patrzy na antysemityzm, który jest tak dawnym, jak rozproszenie żydów, a istnieje wszędzie, gdziekolwiek żydzi znajdują się w rozproszeniu. I na to zjawisko patrząc, cały świat zadaje sobie pytanie: dlaczego istnieje nieprzychylny nastrój w stosunku do żydów, dlaczego nie zamiera nigdy tzw. antysemityzm, choć jest tak stary jak rozproszenie żydów? Tysiące ludzi dawało na to odpowiedź, podawano tysiące środków dla wyniszczenia nie wygasającego zła lub dla uleczenia ran wyrządzonych żydom. Można by było ułożyć bogatą bibliotekę z dzieł i orzeczeń, które w tej kwestii były wygłoszone, a jednakże sprawa żydowska zawsze jest aktualną i dzisiaj wzbudza te same zagadnienia, co przed lat tysiącem. Nie byłoby tak rozbieżnych poglądów na omawianą sprawę, gdyby chciano wniknąć gruntownie w święte księgi żydowskie i przypatrzeć się, czego one nauczają, jaki jest ich stosunek do obcych narodów i obcych wyznań. Psyche żydowska wykształca się na całkiem innym podłożu, aniżeli narodów, dla których obce są religijne księgi żydowskie. Podejmowałem to zagadnienie w innych moich pracach żydoznawczych i dochodziłem do konkluzji, że nie może być mowy o zmianie stosunków narodów chrześcijańskich względem żydów aż dotąd, dopóki Talmud nie przestanie być księgą świętą i źródłem, na którym urabia się duchowe oblicze każdego żyda. Przyczyna nienawiści i prześladowania żydów leży w samych żydach. Podaliśmy elementarne wiadomości o świętych księgach żydowskich. Zwróciliśmy uwagę na ich zawartość i charakter. A teraz przypatrzmy się, czym są te księgi w pojęciu całego żydostwa rozproszonego po świecie….”

  13. Piotrx

    28 września 2018 at 21:43

    św. bp Józef Sebastian Pelczar („Masoneria” – Lwów 1914) :

    „Za to zaprzeczyć się nie da, że między judaizmem i masoneryą zachodzi ścisły związek, nietylko co do ostatecznych celów, ale także co do zewnętrznych form rytuału masońskiego, bo wszakże tego dowodzą same nazwy: Adonai, Salomon, Zorobabel, Noachita, Książę Jerozolimy, Wódz Przybytku, Kawaler Kadosz i inne, – dalej legendy masońskie, zwłaszcza o budowie świątyni salomońskiej i zamordowaniu Hirama – wreszcie godła masońskie w lożach używane, jak np. świecznik siedmioramienny i liczenie lat; wszystko to przypomina Biblię Starego Zakonu albo historyę żydowską. Znać też w rytuale masońskim wpływ żydowskiej Kabały; a nawet jeden z autorów twierdzi, że Kabała jest filozoficzną podstawą i kluczem masoneryi. Jest zatem ścisłe pokrewieństwo między judaizmem i masoneryą …”

  14. Chiński Górol

    29 września 2018 at 13:25

    Rzecznik Episkopatu nie potrafi odróżnić antysemityzmu od antyjudaizmu i antykabalizmu. Antyjudaizm i antykabalizmu nie tylko nie jest zachowaniem sprzecznym z przykazaniami Bożymi, ale jest wyrazem prawej wiary katolickiej. Począwszy od św. Piotra, Pawła, ojców Kościoła, wszystkich soborów i papieży aż do soboru Wat.II-go wszyscy byli antyjudaistami i antykabalistami. To Jan Paweł II zlikwidował misje katolickie wśród żydów w Izraelu i wywalił polskie siostry zakonne z obszarów obozu śmierci w Oświęcimiu. A czy tam nie mordowano polaków ? A O.Kolbe to żyd ? A Oświęcim to Izrael ? A ile razy Jezus Chrystus spotkał się ze swoimi mordercami, czyli judaistami i kabalami ? Chrystus także powiedział po swoim zmartwychwstaniu do apostołów : „Idzcie na cały świat….Będziecie moimi świadkami począwszy od Jerozolimy, całej Judei…”. A od Jana Pawła II KK zaczyna być „światkiem wyimaginowanego „Ducha Świętego” począwszy od Moskwy czy Jerozolimy ? Czy to nie zdrada nauki Chrystusa ? A propos tego abpa ; on nie jest lubiany bo plecie i robi głupstwa. Czy ten rzecznik nie ma coś do powiedzenia o ks. Lewaku i jego uzbeckim słownictwie ?

  15. m

    3 października 2018 at 09:14

    Czy ambasada USA potępi podpalenie drzwi kościoła, tak jak potępiła wybicie szyby w synagodze?
    http://niewygodne.info.pl/
    Przypomnijmy – 20 września jakiś niezrównoważony facet wybił kamieniem szybę w gdańskiej synagodze. Już następnego dnia rano ambasada USA w Warszawie wydała oficjalny komunikat, w którym potępiła „ten pełen nienawiści, destrukcyjny akt”. Kilka dni później jakiś szaleniec wziął kanister z benzyną i podpalił drzwi do kościoła w Opolu Lubelskim. Jak do tej pory ambasada USA milczy. Nic nie wskazuje również na to, aby przy odsłonięciu nowych drzwi kościoła w geście solidarności miało dojść do podobnej ceremonii ekumenicznej, jak podczas odsłonięcia nowego okna w synagodze.

  16. Janina

    3 października 2018 at 19:42

    Ten hierarcha udaje głupiego?. Kiedy do rozmów z rabinami zasiądzie mądry i odważny
    duchowny.Prawdziwego przełomu nigdy nie będzie.Jest dyktat żydowski.Pan profesor W.Chrostowski miał rację.

  17. marek

    4 października 2018 at 13:24

    Pan Jezus wyraźnie nakazał: idźcie i nauczajcie wszystkie narody,kto uwierzy i przyjmie chrzest będzie zabawiony. Zadaniem kapłanow katolickich jest nawracanie a nie dialogowanie,synkretyzowanie wiary. Św.Paweł poucza:jeden jest Pan,jeden chrzest,jedna wiara. Jedna jest prawdziwa religia-katolicka. Abp Ryś winien nawracać rabina na katolicyzm i pouczać go,że trwa w błędzie,który doprowadzi go do wiecznego potępienia a nie zbawienia.
    Chrystus rpzestrzegał,że szeroka jest droga prowadząca do zguby,a wąska do zbawienia i mało którzy ją znajdują.Rabin jeszcze jej nie znalazł,więc nie można mu pozwolać,by mącił w głowie owieczkom i to jeszcze w kościele katolickim. Zresztą takie „ekumeniczne” spotkania,moim zdaniem prowadzą do zamętu i mogą zachwiać wiarą.Nie dość,że czasy są mętne, to jeszcze u nas się ten zamęt promuje.

  18. Jacek

    4 października 2018 at 15:20

    Mam nadzieję ,że niedorzecznik i b.Ryś zamilkną.

  19. ziemianka

    5 października 2018 at 13:49

    marek: święte słowa. Bardzo daleko już KK odpłynął na falach tego zamętu. To jest jakby reformacja-bis, co się dzieje w KK po Soborze II.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra