Dla niektórych nie będzie to zaskoczeniem, chodzi oczywiście o największy w niemczech internetowy portal żydowski "Judeische Online".

Cezary Gmyz napisał na Twitterze:

- Jaja jak berety. Niemcy wprowadzili prawo tzw. #NetzDG które miało blokować mowę nienawiści. Algorytmy z rozpędu poblokowały nie całą masę lewaków ale również największą żydowską gazetę w Niemczech @JuedischeOnline

Nie tak dawno - bo w Wielki Piątek - mieliśmy sytuację okładania kijami Judasza, jako lokalną polską tradycję w Pruchniku. Podobną tradycję mają Czesi i jest ona wpisana do zwyczajów kulturowych UNESCO. Ale to w Polsce wybuchły głosy o rzekomy antysemityzm.

Dla porównania w czasie żydowskiego święta Purim wieszana i bita jest kukła goja. Według tradycji talmudycznej, bo zdecydowanie nie biblijnej, goj to ktoś niższy niż człowiek, osoba nie będąca żydem i przez żydów poniżana. Oczywiście żydzi tłumaczą to wiarą i religią. Innymi słowy stosują podwójną moralność plemienną, u nas powszechnie znaną jako tzw. moralność Kalego.

Efekt takich podwójnych standardów mamy więc w Niemczech, co wprost nie powinno już nawet dziwić, ale na pewno winno zastawiać.

Ciekawe jak się do tego ustosunkuje Izrael? I czy w ogóle zabierze głos?