W jednym z odcinków pojawił się motyw dziewczynki, którą nauczycielka zapytała, jak się widzi za dziesięć lat. Dziewczynka odparła, że będzie nazywać się "Łukasz". W tym momencie nauczycielka i cała klasa ją wsparły, a dzieci z klasy zaczęły do niej podchodzić i mówić: "Cześć Łukasz". Kiedy do szkoły przyszła oburzona matka dziewczynki, nauczycielka zapytała jej: "Chce pani stracić dziecko czy córkę? Zyska pani syna". Matka nagle się zmieniła i zrozumiała, że jej córka może wybrać sobie płeć.

Jest to skrajnie ideologiczny wątek, który próbuje pokazać młodym i starszym ludziom, że płeć nie jest kwestią wyboru, ale jedynie kultury i każdy sam może ją sobie wybrać. Jest to jeden z dogmatów gender. Przemycanie takich treści w serialu jest perfidią i manipulacją widzem, który nie zauważa, że jest poddawany praniu mózgu, a widziane obrazy mają go przyzwyczaić do tego, co chore i nienormalne.

Jest to już kolejny wątek w serialu TVN-u o takim charakterze. W innym odcinku widzowie mogli zobaczyć pozytywny wizerunek transeksualisty, który wystąpił w osiedlowy domu kultury (!) i tam zetknął się z wielką sympatią publiczności, głównie starszych osób (!).

Niestety amerykańska stacja próbuje "wychować" tubylczy lud nad Wisłą i robi to w sposób łopatologiczny, w którym widać pogardę dla Polaków.