Na samym początku trzeba jednak zwrócić uwagę, że generalnie Platon bardzo lubił mity, a więc pewne poetyckie obrazy i historyjki, które symbolicznie przedstawiały głębsze prawdy natury religijnej, filozoficznej czy politycznej. W swoim dialogu „Państwo” tłumaczył, że mity to historie użyteczne dla państwa, które rządzący powinni wymyślać, a niańki już małym dzieciom opowiadać, aby uczyły się „właściwego” myślenia. Nie chodzi tu tylko o bajki dla dzieci. Platon zastanawiał się bowiem, jak wyjaśnić ludziom, że w jego doskonałym państwie obowiązywałaby kastowość, a całe społeczeństwo składałoby się z trzech grup: rządzących filozofów, strażników pilnujących bezpieczeństwa i rolników oraz drobnych rzemieślników stanowiących jego podstawę. Zaproponował w końcu, żeby obywatelom opowiadać mit, że jedni urodzili się z domieszką miedzi, drudzy z domieszką srebra, a trzeci – złota. Słowa te pokazują, że mit nie musi być prawdziwy, ale musi być użyteczny. Ma za zadanie kształtować myślenie w taki sposób, aby było podporządkowane decydentom.

Mit jaskini mówi o tym, że ludzie znajdują się w podziemnym pomieszczeniu na kształt jaskini. Do groty prowadzi od góry wejście zwrócone ku światłu, szerokie na całą szerokość jaskini. W niej siedzą od dziecięcych lat w kajdanach, mając przykute nogi i szyje tak, że trwają na miejscu i patrzą tylko przed siebie, okowy nie pozwalają im obracać głów. Na ścianie widzą cienie rzucane przez rzeczy poza jaskinią. Biorą te cienie za rzeczywistość, bo nigdy nie widzieli samych rzeczy.

Ta prosta historia zawiera w zasadzie całą myśl religijną i filozoficzną Platona, oczywiście w głównych zarysach. Wyznacza ona również jego główne idee polityczne. Zawiera w sobie też przerażające założenia, do których ona prowadzi.

Na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem niewinna. Platon chce w niej powiedzieć, że świat materialny, w którym żyjemy, jest tylko pozorny, w związku z tym nasze zmysły nas zwodzą. Życie doczesne to tylko czas przebywania w jaskini, ale kiedyś wyjdziemy na światło dzienne i tam ujrzymy rzeczy takimi, jakimi są: jako trwałe, intelektualne, niezmienne idee i poznamy Światło, najwyższą ideę utożsamioną nieraz, choć to już sprawa dyskusyjna, z bóstwem.

Nie dziwi, że chrześcijanie, zwłaszcza w pierwszych wiekach, chętnie sięgali po ten obraz i posługiwali się myślą Platona do uzasadnienia swej wiary: żyjemy dla życia wiecznego, dla Boga, nasze życie tutaj jest tylko chwilowe, kiedyś nastąpi kres cierpień. Poziom ogólności mitu Platona pozwala bowiem na to, by podłożyć pod niego bardzo rozmaitą treść, choćby bardzo odległą od jego przekonań.

Jeżeli jednak będziemy się trzymać wiernie filozofii Platona, nie ma nic bardziej dalekiego od chrześcijaństwa niż jego pogląd na świat i człowieka. Dla greckiego filozofa świat materialny naprawdę jest ułudą (a nie pięknym stworzeniem pochodzącym od Stwórcy, które świadczy o Jego miłości), poznanie zmysłowe jest niewiarygodne, a ludzie w większości żyją na poziomie zwierząt, pozbawionych wolności i wyższych odruchów. Jedyną drogą wyzwolenia jest dla nich wyzwolenie się z materii i uwolnienie swojej boskości, co jest antytezą chrześcijaństwa, który głosi przecież, że Bóg się wcielił, stając się człowiekiem.

Mit jaskini zawiera prawie całą teologię orficką: ludzie to boskie duchy zaklęte z powodu pradawnej winy w ciałach, spętane materią i zniewolone, które tylko przez pewne praktyki mogą się uwolnić. Ratunkiem byłoby dla nich wyjście na słońce, a więc porzucenie tego świata i materii, otwarcie się na boskość reprezentującą słońce. Brakuje tu tylko myśli o reinkarnacji, która w tym micie nijak się nie mieściła.

Mit jaskini jest też podsumowaniem filozofii platońskiej: mamy tu świat rzeczywisty, świat idei, wśród których najwyższa jest idea słońca-dobra, świat odbić, zła materię i dobry świat intelektu i ducha, potwierdzenie wartości poznania intelektualnego i deprecjację poznania zmysłowego.

Mit jaskini to jednak także, co się często pomija, wykład filozofii politycznej Platona. Uzupełnia go bowiem historia o tym, jak można uratować biednych ludzi. Szansą dla nich jest człowiek, który żyje poza jaskinią, który zna prawdziwe rzeczy, widział słońce i schodzi do jaskini, aby opowiedzieć o tym uwięzionym i ich wyzwolić z kajdan. Człowiek ten jest filozofem-kapłanem-politykiem, reprezentuje władcę z dialogu „Państwo”, który pragnie szczęścia dla swoich obywateli.

Już w tym momencie mamy do czynienia z wielkim praniem mózgów. Dla ludzi wychowanych na micie jaskini polityk to nie człowiek jak inni, może obdarzony jakimiś zdolnościami i posiadającymi wiedzę, ale jednak człowiek, ale to prorok, ktoś kto poznał tajemniczą prawdę, niedostępną dla innych i jako jedyny zna rozwiązania ludzkich problemów. Co więcej, to ktoś, kto robi łaskę obywatelom, bo w sumie dla swojego osobistego dobra powinien zostać na górze, ale on się poświęca, schodzi na dół, do krainy cieni.

Platon dodał też słowa, które należy traktować jako usprawiedliwienie wszelkich możliwych nadużyć i metod właściwych dla państw totalitarnych. Dopowiedział, że ten mędrzec spotka się z niezrozumieniem, bo ludzie mu nie uwierzą. Nawet jeśli odwrócą w końcu głowy, ich, nieprzyzwyczajonych do światło, słońce oślepi, poczują ból i odwrócą się do ściany. W związku z tym mędrzec-polityk może użyć siły, wiedząc lepiej, co dobre dla tych ludzi.

W tej wizji rządzący dysponuje objawioną wiedzą, która jest niedostępna dla innych i nieweryfikowalna przez nich. Sam nie jest ograniczony przez żadne prawa, bo przecież nie mogą go ograniczać zasady panujące w jaskini. On sam wie, co może, a czego, jeśli jest coś takiego, nie powinien robić. Ma pełne prawo traktować obywateli jak niewolników żyjących najniższymi instynktami, bo są nimi według mitu jaskini. Dopiero rządzący może zrobić z nich pełnoprawnych ludzi, narzucając im siłą doskonały ustrój.

Jeśli spojrzymy teraz na rozwiązania polityczne, które proponuje Platon, to znajdziemy w nim już to wszystko, co znamy z dziejów pod różnego rodzaju postaciami władzy autorytarnej i totalitarnej, także dzisiejszej rewolucji lewicowej. W „Państwie” mowa jest o tym, że dzieci powinny być wychowywane przez państwo, rodziny nie powinny istnieć, własność prywatna ma być ograniczona do wąskiej grupy obywateli, medycyna ma być ograniczona do minimum w celu wyeliminowania osobników słabszych, państwo ma prowadzić politykę eugeniczną, narzucać obywatelom szczegółowe prawa, rządzący mogą kłamać w imię „wyższego dobra”, kobiety z mężczyznami powinny być całkowicie zrównane. Generalnie, państwo to wydaje totalną walkę naturze, niszcząc wszelkie odruchy i relacje, jak macierzyńskie i małżeńskie oraz gwałcąc naturalne dążenia i różnice, jak te wynikające z płci, chęci posiadania, samorozwoju, wolności itd.

Mit jaskini jest opowieścią dydaktyczno-ideologiczną mającą na celu kształtowanie ludzkiego myślenia, kontrolowania go i eliminowania z niego wszystkiego, co niepożądane przez decydentów, jak indywidualność, wierność naturze czy prawdzie odkrywanej w otaczającej nas rzeczywistości.

Przez wieki zastanawiano się, czy platońska jaskinia faktycznie istnieje, czy w niej żyjemy, czy nie. Z punktu widzenia zagadnienia kontroli umysłów sprawę należałoby jednak postawić inaczej: czy nie jest tak, że ktoś próbuje nas przekonać, że jaskinia istnieje i w ten sposób nas w niej umieścić po to, by następnie zaproponować nam „cudowne” rozwiązanie? Zniewolenie pod szyldem wyzwolenia to forma manipulacja znana od tysięcy lat, a w zasadzie od pierwszej rozmowy Adama i Ewy z wężem.