Klienci First Republic Bank wyciągnęli ponad 100 mld dolarów ze swoich kont w pierwszych trzech miesiącach roku w obliczu obaw o kondycję globalnego systemu bankowego.
Amerykański bank twierdzi, że jego depozyty spadły o ponad 40% od końca grudnia.
Stało się to po tym, jak szwajcarski gigant bankowy Credit Suisse ujawnił skalę runu na banki, który spowodował, że w zeszłym miesiącu został uratowany przez państwo.
Seria upadków banków wzbudziła obawy o kryzys w sektorze. "Wraz z zamknięciem kilku banków w marcu, doświadczyliśmy bezprecedensowego odpływu depozytów" - powiedział dyrektor finansowy First Republic, Neal Holland.
"Pracujemy nad restrukturyzacją naszego bilansu i redukcją wydatków oraz krótkoterminowych pożyczek" - dodał.
First Republic powiedział również, że planuje obniżyć koszty poprzez zwolnienie od 20% do 25% pracowników w najbliższych miesiącach. Akcje banku spadły o ponad 20% w rozszerzonym obrocie w Nowym Jorku po ogłoszeniu komunikatu. W zeszłym miesiącu grupa dużych banków amerykańskich dołożyła 30 mld USD do First Republic, który był postrzegany jako zagrożony upadkiem.
First Republic Bank to bank komercyjny i dostawca usług zarządzania majątkiem z siedzibą w San Francisco. Obsługuje osoby o wysokich dochodach. Posiada 93 biura w 11 stanach, głównie w Nowym Jorku, Kalifornii, Massachusetts i na Florydzie. Na dzień 31 grudnia 2022 r. firma posiadała 166 miliardów dolarów w należnościach z tytułu kredytów, w tym 102 miliardy dolarów w kredytach zabezpieczonych na nieruchomościach mieszkalnych, 34 miliardy dolarów w kredytach zabezpieczonych na nieruchomościach komercyjnych przynoszących dochód, 18 miliardów dolarów w kredytach biznesowych i 10 miliardów dolarów w innych kredytach. Zabezpieczenia kredytów w przeważającej części znajdowały się w obszarach miejskich Bostonu, Nowego Jorku, San Francisco i Los Angeles.