Ks. Czajkowski z Więzi molestował dzieci? Szokujące ustalenia
„Rzeczpospolita” opublikowała materiał Tomasza Krzyżaka i Piotra Litki o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich w Kościele w Polsce w latach 1944–89. Wśród sprawców wymieniony został ks. Michał Czajkowski, wieloletni asystent kościelny Więzi, ekumenista i orędownik dialogu katolicko-żydowskiego.
Od dawna wiadomo, że ks. Michał Czajkowski był wieloletnim agentem SB, donoszącym na innych kapłanów, do czego się zresztą przyznał i za co przeprosił. Teraz jednak wyszło na jaw, że podstawą jego współpracy miał być szantaż. Rzeczpospolita pisze: "W lipcu 1960 r. duchownemu zarzucono seksualne wykorzystanie dwóch małoletnich chłopców. Miał dotykać ich narządów płciowych i rozbierać się przed nimi za co im zapłacił".
SB miała odnowić z nim kontakty. Wcześniej mieli współpracować, bo ks. Czajkowski miał romans z licealistką. Sam ks. Czajkowski zaprzecza temu, żeby molestował chłopców, choć przyznaje, że zgodził się na współpracę ze względu na szantaż. Twierdzi jednak, że jedynie pomógł chłopcu zejść z drzewa, a rodzice dorobili do tego oskarżenia.
Sprawa jest jeszcze bardziej szokująca, zważywszy, że ksiądz pochodzi ze środowiska, które walczy z przestępstwami seksualnymi w Kościele.
Źródło: Rzeczpospolita