Izrael postawił warunek zawieszenia broni. Hamas odmówił
Mediatorzy i Hamas przybyli do stolicy Egiptu, Kairu, na rozmowy w sprawie nowego zawieszenia broni, podczas gdy Izrael domaga się zapewnienia o losie zakładników.
Bezimienny amerykański urzędnik powiedział, że Izrael "mniej więcej zaakceptował" porozumienie.
Izraelskie media twierdzą jednak, że Hamas odmawia potwierdzenia, którzy z jego zakładników wciąż żyją, więc Izrael nie weźmie udziału w spotkaniu.
Stany Zjednoczone twierdzą, że sześciotygodniowa przerwa pozwoliłaby na uwolnienie większej liczby izraelskich zakładników i palestyńskich więźniów.
Presja na zawarcie porozumienia nasiliła się po czwartkowym incydencie poza miastem Gaza na północy terytorium, w którym zginęło co najmniej 112 osób, gdy tłum rzucił się na konwój z pomocą.
Hamas oskarżył Izrael o strzelanie do cywilów, którzy próbowali zdobyć żywność. Izrael temu zaprzeczył.
W niedzielę rzecznik Sił Obronnych Izraela (IDF) kontradmirał Daniel Hagari powiedział, że zakończono wstępny przegląd "niefortunnego incydentu, w którym gazańscy cywile zostali zadeptani na śmierć i ranni, gdy szarżowali na konwój z pomocą".
"Nasz wstępny przegląd potwierdził, że IDF nie przeprowadziły żadnego ataku na konwój z pomocą" - powiedział. "Kilku szabrowników zbliżyło się do naszych sił i stanowiło dla nich bezpośrednie zagrożenie".
Powiedział, że pełne dochodzenie zostanie przeprowadzone przez "niezależny, profesjonalny i ekspercki organ" armii, a aktualizacje zostaną udostępnione w najbliższych dniach.
Relacja Izraela jest kwestionowana. BBC Verify rozmawiało ze świadkami, którzy opisali, że zostali ostrzelani.
Dr Mohamed Salha, tymczasowy dyrektor szpitala Al-Awda, do którego trafiło wielu zabitych i rannych, powiedział BBC: "Szpital Al-Awda przyjął około 176 rannych... 142 z tych przypadków to rany postrzałowe, a reszta to obrażenia powstałe w wyniku stłuczki i złamania kończyn górnych i dolnych".
Źródło: BBC