Makaron i jego arcywaleczny naród (FELIETON)

0
0
12
Emanuel Macron
Emanuel Macron / https://nara.getarchive.net/media/president-emmanuel-macron-the-president-of-france-94f5d2

Jak donoszą francuskie media znany przede wszystkim ze swojej gerontofilii (nienormalnego, można nawet rzec patologicznego zamiłowania do starych kobiet) prezydent Francji Emanuel Macron (Makaronem zwany) właśnie zapowiedział walkę z Rosją i Władimirem Putinem na Ukrainie. Złośliwi twierdzą, że wybory prezydenckie nawet ze szczura zrobią tygrysa, kiedy wie, że jak przegra to pójdzie siedzieć (jak mają nadzieję Francuzi i Ruch Narodowy Mariny LePen).

Pajacem był pajacem zostanie...

Cztery lata temu ten sam pajac walczył z „islamistycznym separatyzmem” w „świetle rosnącej „radykalizacji muzułmańskich społeczności”. Ponieważ jego zdaniem „problem stanowi ideologia, która utrzymuje, że jej prawa stoją ponad prawami Republiki”. Dodajmy, że było to jeszcze zanim nastoletni Arab urżnął głowę swojemu nauczycielowi. Co spowodowało „masowe wzburzenie” w Galii, która od czasów Asterixa, no może Napoleona (ale on był Korsykaninem, a nie Francuzem) nie miała żadnego porządnego bohatera.

Tylko Legia...

Tylko, że Makaron i ten jego arcywaleczny naród mogą co najwyżej ciemnoskórych w jakimś Czadzie, czy innym Kongo Równikowym (ogólnie w Afryce) napadać. I to pod warunkiem, że w napadającym regimencie Legii Cudzoziemskiej jest odpowiednia ilość Polaków, Rosjan i Węgrów, ewentualnie Niemców i Angoli. Ponieważ jak jest w nim w za dużo Francuzów to też mogliby uciec. Na to, żeby zrobić porządek z  osiedlami agresywnych osób na przedmieściach francuskich miast jest po prostu za miękki i za słaby. O czym doskonale wie zarówno on, jak i wyżej wymienione mniejszości.

Islam nasz jedyny Macarona się nie boi

Niektórzy się modlą, „żeby ta informacja stanowiła zapowiedź i wyraz procesu dostrzegania przez elity rządzące krajów europejskich, że islam stanowi przede wszystkim ideologię polityczną oraz system prawny godzący w podstawowe prawa człowieka oraz zasadę państwa prawa”. To ciekawe, ponieważ do tej pory też tak było i to od wieków, (ponieważ w sumie islam zaraz będzie miał 1500 lat swojego istnienia). I jakoś przez ostatnie 30 lat na Zachodzie nikomu to nie przeszkadzało. Co więcej te rzekomo świeckie państwa (z Francją i krajami Beneluksu na czele) futrują setki tysięcy tych agresywnych, roszczeniowych osób z pieniędzy wyszarpniętych z kieszeni pracujących i płacących podatki tubylców. Cóż ta kasa im się po prostu należała. Przynajmniej w ich mniemaniu.

W dodatku krytycy islamu twierdzą, że skoro jest on doktryną polityczną, więc można i wręcz należy go swobodnie krytykować. Stosując wobec niego środki, jakie by były użyte wobec każdej innej ideologii naruszającej nasze prawa. Pomysł nie nowy, ale jak najbardziej logiczny i sensowny. Lektura życiorysu Mahometa najlepiej wskazuje, że islam jest wtedy pokojowy kiedy jest słaby (okres mekkański w życiu proroka), ale kiedy uzyskuje odpowiednią siłę i liczbę wyznawców zamienia się w samo zło (ucieczka do Medyny i później). Jego następcom wyszło to jeszcze lepiej. W sumie podbili ładny kawałek świata od Indii i Afganistanu po Hiszpanię. Do Galii Franków też wleźli, ale dostali łomot pod Poitiers od Karola Młota i musieli zawrócić za Pireneje. Dlatego dzisiaj we Francji o tym wodzu Franków i tej bitwie raczej się nie mówi.

Drżyj Putinie!

Prezydent Francy zwanej Francją – motyl Emmanuel ( z domu Macaron) ostatnio oświadczył w wywiadzie dla dziennika „Le Parisien”, że: „działania lądowe wojsk zachodnich na Ukrainie będą być może w pewnym momencie konieczne”. Już pod koniec lutego br. mówił po spotkaniu głów państw i szefów rządów w Paryżu stwierdził, że: „niczego nie można wykluczyć, w tym wysłania wojsk (francuskich?) na Ukrainę”. I dalej nawijał, że „Być może w pewnym momencie - nie życzyłbym sobie tego, ani nie podejmę inicjatywy - będą konieczne operacje lądowe, aby przeciwstawić się siłom rosyjskim". Co więcej ogłosił, że: „ponieważ tę informację podał portal „Ukraińska Prawda”, więc musiałem sprawdzić w prasie francuskiej i okazało się że faktycznie tak powiedział: „Rosja nie powinna i nie może wygrać tej wojny. Naszym celem jest także przywrócenie trwałego pokoju w Europie.... nie będziemy podążać drogą eskalacji ponieważ nie potrzebujemy nowej wojny, ale jesteśmy gotowi powiedzieć, że nie mamy ograniczeń i będziemy reagować na działania Rosji”.

Przywódcy polityczni Europy doskonale wiedzą, że co mogą zrobić Putinowi. A na realne działania są dzisiaj za słabo. A sam Makaron i jego arcywaleczny naród mogą co najwyżej ciemnoskórych w Afryce napadać i to pod warunkiem, że wyśle Legię Cudzoziemską. 


Zdzisław Markowski


 

Źródło: ZM

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Wczytywanie komentarzy...
Przejdź na stronę główną