Brytyjczcy coraz częściej migrują do Polski! Przedsiębiorca apeluje
W ciągu ostatnich 10 lat liczba mieszkających w Polsce Brytyjczyków wzrosła z 41 tys. do 185 tys. osób. - Ten trend exodusu Brytyjczyków i migracja do Polski ma szansę tylko narastać - powinniśmy zrobić wszystko, by trafili do nas najbardziej utalentowani, mający właściwe podejście do etosu pracy i budowania siły naszego kraju - przekonuje Rafał Brzoska, twórca i właściciel InPostu.
Jak wynika z doniesień medialnych, Polska stała się siódmym najchętniej wybieranym państwem przez mieszkańców Wysp Brytyjskich. Być może pisanie o exodusie Brytyjczyków do Polski byłoby jeszcze w tym momencie przesadą, ale trend jest jednoznaczny. Nie może to jakoś specjalnie dziwić. Porównując dane Polski i Wielkiej Brytanii z ostatnich dekad, to nasz kraj doświadcza, mimo licznych błędów polityków, dynamicznego rozwoju i dogania, a niekiedy już przegania niektóre kraje Europy zachodniej. Polska coraz rzadziej wypada na ich tle jako biedniejszy kuzyn, a coraz częściej jako kraj, gdzie poziom zamożności jest co najmniej porównywalny, za to jest o wiele bezpieczniej, zarówno jeśli mowa o skali przestępstw, jak i - mimo wszystko - lewicowych zapędach państwa. W Polsce, choć rząd Donalda Tuska robi, co może, by to się zmieniło, rozmaite lewackie pomysły, znane z Zachodu, nadal często nie są wdrożone tak mocno, jak w świecie znanym choćby Brytyjczykom.
Eksperci wskazują, że do Polski może przyciągać jeden z najniższych wskaźników bezrobocia w Europie, dynamicznie rozwijająca się infrastruktura oraz wysoki poziom bezpieczeństwa publicznego. To wszystko sprawia, że Polska przestaje być jedynie rezerwuarem taniej siły roboczej dla Zachodu, a staje się realną alternatywą dla specjalistów i przedsiębiorców z Europy Zachodniej.
Ten trend exodusu Brytyjczyków i migracja do Polski ma szansę tylko narastać - powinniśmy zrobić wszystko by trafili do nas najbardziej utalentowani, mający właściwe podejście do etosu pracy i budowania siły naszego kraju, a nie nastawieni wyłącznie na trwanie i wegetację. Pojęcie #smartmigration jest tu kluczem! Tym razem my powinniśmy korzystać na "drenażu mózgów", a nie być ich ofiarą - apeluje Rafał Brzoska.
Ten trend exodusu Brytyjczyków i migracja do Polski ma szansę tylko narastać - powinniśmy zrobić wszystko by trafili do nas najbardziej utalentowani, mający właściwe podejście do etosu pracy i budowania siły naszego kraju, a nie nastawieni wyłącznie na trwanie i wegetację.…
— Rafał Brzoska (@RBrzoska) January 4, 2026
Co więcej, obraz Polski w brytyjskich mediach poprawia się. Jak wskazuje portal money.pl, "w brytyjskiej prasie regularnie w ostatnich miesiącach wybrzmiewa zachwyt nad wzrostem gospodarki Polski w ostatnim 30-leciu".
W październiku prestiżowy magazyn "The Times" podkreślał, że obecnie 12 z 17 regionów Polski (16 województw, a do tego osobno potraktowana, wyjęta z Mazowsza, Warszawa i jej okolice) jest bogatszych niż zachodnia Walia, najbiedniejszy region Wielkiej Brytanii. Widzą to też tamtejsi politycy - liderka konserwatystów Kemi Badenoch zauważyła, że o ile "15 lat temu polscy pracownicy przyjeżdżali tu w poszukiwaniu szans, to teraz Polska rozwija się dwa razy szybciej niż my" - relacjonuje money.pl
Jest zrozumiałe, że szybkie tempo rozwoju w przypadku Polski wynika w pierwszej kolejności z tego, że zaczynaliśmy z o wiele niższego pułapu, niż Wielka Brytania. Zauważa to Tom Calver, autor analizy na łamach "The Times". Jak jednak dodaje, "bliższa analiza danych pokazuje, że Wielka Brytania może mieć od Polski więcej do nauczenia się, niż mogłoby się wydawać".
Wielki polski exodus. Przybycie setek tysięcy Polaków zmieniło oblicze Wielkiej Brytanii, ale teraz wracają oni tłumnie do domu, szukając lepszego życia w swojej rozwijającej się ojczyźnie, w której podatki są niskie. Czyż może być bardziej druzgocący akt oskarżenia wobec naszego upadku? - pisał z kolei w grudniu "Daily Mail".
Polski sukces nie umyka też uwadze brytyjskich polityków.
Dziś mogą się pochwalić niską stawką podatku CIT na poziomie 19 proc., uproszczonym systemem podatkowym, hojnymi ulgami dla firm inwestujących w badania i rozwój oraz specjalnymi strefami ekonomicznymi, przy których nasze wolne porty wyglądają jak ich blada imitacja. Nic dziwnego, że przedsiębiorczość rozkwitła - stwierdził w wywiadzie dla "The Telegraph" poseł do Izby Gmin, konserwatysta Robert Jenrick, opisując rzeczywistość w Polsce.
Być może Brytyjczycy nawet trochę idealizują sytuację w Polsce, robiąc z tego pretekst to narzekania na własne problemy. Tym niemniej Polska może rzeczywiście stać przed niepowtarzalną szansą stania się spokojną przystanią dla zawiedzionych Europą zachodnią. Tylko czy polska klasa polityczna udźwignie taką odpowiedzialność?
Źródło: money.pl, x.com