Rosjanie w kilka godzin wymordowali 25 tys. Polaków na warszawskiej Pradze - jutro zapomniana 223 rocznica rzezi Pragi

0
1
2
/

223 lata temu w ciągu kilku godzin Rosjanie, zwalczający Polaków walczących o niepodległość Polski, wymordowali 25.000 mieszkańców (dziś warszawskiej) Pragi. Współczesna Rosja, podobnie jak sowieci, czci dowódcę rosyjskich oprawców Aleksandra Suworowa. Ustanowiony w ZSRR Order Suworowa do dziś jest przyznawany w Armii Rosyjskiej jako jedno z najważniejszych rosyjskich odznaczeń, a tradycja imperializmu carskiej Rosji jest obok tradycji sowieckiej elementem rosyjskiej dumy narodowej. Zagładę Polaków w Warszawie upamiętnia tylko mały metalowy krzyż, z małą metalową tabliczką, zarosły krzakami.
Nie jest to nic wyjątkowego, we współczesnej Rosji oprawcy, którzy mordowali Polaków przez ostatnie 250 lat są otoczeni czcią i kultem. Buduje się im pomniki, do ich tradycji nawiązują jednostki wojskowe. Rosjanie są dumni i z zbrodni caratu i ze zbrodni sowietów. Obrzydliwe jest też to, że w Polsce pod polskich patriotów i narodowców podszywa się element gloryfikujący rosyjski imperializm.
W Polsce cierpienia Polaków ofiar rosyjskiego terroru są zapomniane. Nikt nie organizuje rocznicowych demonstracji. Jedną z takich zapomnianych zbrodni dokonanych przez Rosjan jest rzeź Pragi podczas której w kilka godzin Rosjanie niezwykle brutalnie zamordowali 25.000 Polaków, w tym liczne kobiety i dzieci.
4 listopada 1794 roku składające się z 25 tysięcy żołnierzy, uzbrojonych w ponad 80 armat, wojska rosyjskie, dowodzone przez Aleksandra Suworowa, przełamały polską obronę. Wchodzący do na warszawską Pragę Rosjanie rozpoczęli rzeź Polaków. Rosjanie mordowali dzieci, kobiety, cywilów, osoby starsze, duchownych. Młode kobiety, w tym zakonnice, były przez Rosjan gwałcone i mordowane. Praskie ulice zaległy trupy zarżniętych i często okradzionych przez Rosjan z ubrań nagich Polaków, zmieszanych z zarżniętymi zwierzętami. Obraz zniszczenia dopełniały podpalone przez Rosjan polskie domy. Most łączący Pragę z Warszawą został zniszczony przez rosyjską artylerię. Polaków uciekających do Warszawy wpław lub na łodziach przez Wisłę zabijali rosyjscy strzelcy.
Jeden z świadków rzezi Pragi stwierdził w swoich wspomnieniach, że „Widok Pragi był okropny, ludzie obojej płci, starcy i niemowlęta u piersi matek pomordowane leżały na kupie; krwią zbroczone i obnażone ciała żołnierzy, połamane wozy, pozabijane konie, psy, koty nawet świnie. Tu i ówdzie drgały jeszcze członki umierających. Całe miasto Praga stało w płomieniach i w dymie, a dachy zawalały się z trzaskiem, któremu odpowiadało przeraźliwe wycie kozaków, klątwa rozjuszonego żołdactwa. Kupami leżały krwią zbroczone trupy zwycięzców [...] Nikt dotąd nie odważył się pokazać na Pradze; przybyło wprawdzie kilku chciwych zysku Żydów, ale tych kozacy zaraz pochwyciwszy za nogi, tłukli łbami o mur, aż mózg wytrysnął, po czym znalezione pieniądze dzielili między siebie. Za 35 złotych i srebrnych zegarków zapłaciłem 35 rubli. Pełen kapelusz połamanego srebra dostałem za 2 ruble".
Jan Bodakowski
Fot. Wikipedia

Źródło: prawy.pl

Sonda
Wczytywanie sondy...
Polecane
Wczytywanie komentarzy...
Przejdź na stronę główną