Z kraju

Senator Jan Żaryn: „Przeprowadzimy ofensywę historyczną”!

O katastrofalnym wpływie braku polityki historycznej na tożsamość Polaków i planach spowodowania zmiany tego stanu rzeczy przez nowy rząd, z nowo wybranym senatorem Janem Żarynem rozmawia Aleksander Szycht.

 

Panie profesorze, a właściwie Panie senatorze. Mogę się jako historyk domyślać, że Pan również jako historyk będzie w parlamencie walczył o historię, najdelikatniej mówiąc traktowaną po macoszemu. Czy tak nie jest? Wielu ma na to nadzieję.

 

– W programie PiS historia, pamięć o naszych dziejach, kwestia budowania tożsamości narodowej, rola instytucji państwa w tym zakresie, te wszystkie punkty i wiele innych były podnoszone w czasie kampanii przez kandydatów Prawa i Sprawiedliwości. Można więc liczyć na to, iż ta sfera będzie istotną od samego początku, gdy tylko powstanie rząd i odpowiednie ministerstwa, w tym Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a także senat, który być może ponownie zajmie się kontaktami z Polonią i Polakami na wschodzie.

 

W pierwszym rzędzie będę starał się bez wątpienia czynić dwie rzeczy. Z jednej strony wpływać na powstawanie instytucji w Polsce, które miałby na celu tworzenie i realizowanie polskiej polityki historycznej na zewnątrz państwa polskiego. To dzisiaj szalenie ważne, ponieważ dzisiaj ten język fałszu historycznego, jest stosowany przeciwko Polsce, a ma na celu zdeprecjonowanie naszej pozycji międzynarodowej. Te fałsze dotyczą przede wszystkim przebiegu II wojny światowej, czy interpretacji roku 1945. A nawet zaszły tak daleko, że z narodu – ewidentnej ofiary, napadniętej 1 i 17 września 1939 roku zostaliśmy ustawieni jako współsprawcy wybuchu tej wojny. W tej właśnie sferze szeroko pojętej polityki historycznej zewnętrznej musimy stworzyć pewnego rodzaju instytucje, zajmujące się naciskiem międzynarodowym, idącym w dwóch kierunkach. Z jednej strony to obrona dobrego imienia Polski, ale to nie jest wystarczające. I drugi dużo poważniejszy kierunek ataku, tj. bardzo świadoma polityka promocji polskiej historii w świecie. I to wymaga oczywiście namysłu, wymaga pieniędzy, ludzi którzy by się tym zajmowali i partnerów zewnętrznych w narodach i państwach europejskich, amerykańskich. Tutaj zwłaszcza ważny jest kontakt nasz z Polonią.

 

Zatem nie tylko obrona, ale i ofensywa historyczna Panie Profesorze?

 

– Tak jest, tak właśnie mówię. Nie tylko obrona naszego przekazu historycznego jest ważna, bo to jest reagowanie jedynie na fałsze historyczne, a ofensywa na rzecz polskiej historii XX wieku, za pomocą powstających instytucji winna być ona realizowana i przemyślana. Mam na myśli np. celowe powstawanie puli stypendiów dla młodego pokolenia uczonych brytyjskich i amerykańskich, francuskich i niemieckich, zainteresowanego historią Polski. Mam tu także na myśli kulturę masową, której nie możemy zostawić środowiskom antypolskim, czyli powinniśmy finansować scenariusze i produkcje filmowe; zapraszać do kręcenia propolskich dzieł wybitnych reżyserów holywoodzkich.

 

To jest właśnie szeroko pojęta ofensywa, która mogłaby zaowocować, nie w ciągu jednego roku, czy dwóch, tylko trzeba to raczej widzieć w długim planie. Planie realizowanym w perspektywie 10-20 lat, planie, jaki wiązałby się z narodzeniem się i dojrzewaniem całego młodego pokolenia Europejczyków i mieszkańców Stanów Zjednoczonych, w tym inteligencji amerykańskiej i zachodnioeuropejskiej, które by powoli wyzbyło się tych kalek fałszujących nasze dzieje. A te kalki powstawały, przypomnę od zakończenia drugiej wojny światowej do lat 90-tych, bez de facto należytej reakcji ze strony państwa polskiego, co w okresie PRLu było oczywiste, ale już po odzyskaniu niepodległości jest to ewidentne zaniedbanie.

 

 

Mówił Pan, że się robi katów z narodu ofiar, czyli nas, ale trzeba zwrócić uwagę, że jest także odwrotnie, robi się na siłę naród ofiar. Jednak nie mamy z tym do czynienia na zachodzie, ale podobne wzorce są chociażby na wschodzie, choćby na Ukrainie, o Rosji nie wspominając. A nawet na Litwie, kraju Unii Europejskiej, gdzie przemilcza się Holocaust dokonany przecież przez mieszkańców tego małego kraju. To jest coś wręcz niebywałego.

 

– Bez wątpienia mamy do czynienia z pewnym, nie tyle fenomenem, co oczywistością. Tylko my ją dopiero zauważyliśmy, jako naród generalnie, bo elity prawicowe wiedziały o tym od dawna, że historia to nie jest zamknięta przeszłość, zdefiniowana jedynie przez uczonych i hobbystów. Historia jest żywą materią, która podlega ustawicznej formacji, bądź deformacji, także z punktu widzenia bieżących interesów politycznych. I każde państwo europejskie jest bardzo mocno, z jednej strony zanurzone we własnej historii, a z drugiej strony próbuje własną narrację historyczną „sprzedać” światu zewnętrznemu, jako bezdyskusyjną. Problem polega na tym, że my jako naród Polski nie musimy się wstydzić, nie musimy naginać, nie musimy kłamać na temat naszej przeszłości. Przynajmniej, my jako rozmówcy, pan i ja mamy świadomość, że możemy być dumni z własnej przeszłości. Wiemy też jak powszechność naszej świadomości ułatwiłaby tę ekspansję narracyjną, która wpisywałaby się w stan bieżącej walki o bezdyskusyjny, polski wymiar opowieści o przeszłości. Niestety, tak się nie dzieje, mimo iż podobnie do nas myślących jest w Polsce więcej osób.

 

Świat zewnętrzny nie wie o istnieniu polskiego państwa podziemnego, jako fenomenu na skalę europejską i światową lat 1939-1945. Świat zewnętrzny nie wie, że polskie państwo podziemne i rząd polski na uchodźctwie to były jedyne struktury państwowe w ówczesnym czasie antyniemieckie, które miały za jeden z celów w wojnie, wspieranie i pomaganie Żydom, mordowanym na polskich ziemiach przez Niemców. Świat nie wie, że nie pogodziliśmy się z utratą niepodległości i mieliśmy w związku z tym długie jeszcze trwanie po 1944 roku, wojny z przeciwnikiem, jakim był bolszewizm, czyli to co nazywamy nową okupacją, przy akceptacji tego stanu rzeczy przez naszych zachodnich sprzymierzeńców. I bardzo wiele, wiele innych wydarzeń z dziejów najnowszych moglibyśmy wymieniać, o których właśnie jako o faktach – świat zewnętrzny nie wie, a które w sposób bezdyskusyjny winne być przezeń przyjęte. Tak bezdyskusyjnie, jak jest przyjęta prawda o zagładzie, która to wiedza o losie Żydów znajduje się we wszystkich możliwych podręcznikach szkolnych, akademickich świata. Przecież nikt tego nie podważa i słusznie, że naród Żydowski został wymordowany planowo przez Niemców w okresie II wojny światowej. To jest to nasze zadanie zewnętrzne bardzo ważne, które jest oczywiście współzależne od zadania wewnętrznego, co do polskiej edukacji. My sami musimy się uzbroić w wiedzę, dumę, dotyczącą naszej przeszłości. Czyli musimy też zmienić edukację powszechną historyczną na poziomie szkoły podstawowej, gimnazjalnej, średniej aż do matury tak byśmy mieli rozpoznany wspólny kod historyczny i kulturowy.

 

Powiedział pan o uczonych brytyjskich, amerykańskich, zachodnich, których trzeba zapraszać na stypendia i zapoznawać z naszą historią i tym, jaka jest wspaniała. Nie powinniśmy się ograniczać tylko do Zachodu. Chciałem nawiązać do tego co się działo przez 25 lat. Weźmy pod uwagę proces choćby przyjeżdżania masowo młodzieży ukraińskiej i nie tylko. Jednak przykład przyjazdu na studia młodzieży ukraińskiej jest najbardziej znamienny. Powinni tu oni zapoznawać się, już nie nawet tyle z polskim punktem widzenia, co w wielu kwestiach po prostu z prawdą jak to rzeczywiście było. To się nie tylko nie działo, co wielu wypadkach utwierdzali się na miejscu w tych swoich nacjonalistycznych stereotypach historycznych i propagandowych, parafowanych niejako w wielu miejscach przez instytucje, wydziały, organizacje pozarządowe, które powinny robić odwrotną robotę. Nawet Ukraińcy ze wschodu mający do tego stosunek obojętny wyjeżdżali jako wojujący nacjonaliści. Z takim procederem mieliśmy do czynienia. Tak samo ci młodzi uczeni z zachodu przyjeżdżają oddychając retoryką mediów mainstreamowych i zaczynają np. „mówić Wyborczą”.

 

– Mamy oczywiście w naszych elitach inteligencji takie grono ludzi, którzy antypolonizm uznali za swoje credo i próbują niejako językiem obrażania Polaków, czy poprzez fałsz historyczny, dotyczący polskiej przeszłości zbratać się z sąsiednimi narodami. Liczą na to, że ten fałsz jest drogą do jakiegokolwiek pojednania i porozumienia, a tych Polaków, którzy nie chcą przystać na fałsz wyzywają, zresztą od początku transformacji „nacjonalistami”, „szowinistami” oraz określają innymi „izmami”. To jest oczywiście pewien zamysł strategiczny, w którym szczególnie środowiska postkomunistyczne, lub środowiska inteligencji polskiej umoczone w szeroko pojęty komunizm chcą dwie rzeczy na jednym ogniu upiec. Z jednej strony wpłynąć na to żeby Polacy zatracili dobrą opinię na temat własnych przodków, własnej przeszłości, życiorysy swoich pradziadków (tak jak w PRL było to bardzo silnie wytworzone), a z drugiej strony by na tej bazie fałszu historycznego nie zmuszać z kolei tych naszych sąsiadów, do odkrycia iż to ich historia bardzo często jest umoczona w zbrodnie. I to dotyczy z jednej strony narodu ukraińskiego, którego nie tylko nie potrafimy oduczyć antypolskich naleciałości w interpretowaniu stosunków polsko-ukraińskich w przeszłości, ale także w gruncie rzeczy przez to krzywdzimy samych Ukraińców.

 

Powinniśmy to mówić bardzo wyraźnie, ze jeżeli chcą być narodem europejskim i chcą wkraczać do tutejszej rodziny cywilizacji łacińskiej, to nie mogą tego zrobić, de facto afirmacyjnie wspierając ludobójcze organizacje OUN-UPA i ich struktury wojskowe. Nie mogą bowiem z powodów moralnych akceptować ludobójstwa jako formy rozwiązywania sporów międzynarodowych. Jeżeli tak próbują dzisiaj głosić chwałę banderowcom i na pomnikach ich stawiać to znaczy, że są gotowi tymi narzędziami posługiwać się w przyszłości. A to jest bardzo odległe od pozytywnej tradycji europejskiej. Póki Europa jest Europą to mam nadzieję, że takich praktyk ludobójczych nie będziemy honorować. Tak jak nie uhonorowała po wojnie swoistego dorobku cywilizacyjnego III Rzeszy, jak np. użycia Cyklonu B.

 

Panie profesorze z naszej rozmowy wynika w tym momencie, że historia jest częścią naszej tożsamości, co jest właściwie oczywiste. Bez niej naród ma najpierw kompleksy, później przestaje istnieć, zgodzi się Pan? Wydaje się, iż w tej kwestii przez ćwierć wieku w Polsce nie tylko nie zrobiono nic dobrego, ale też wiele złego?

 

– Przede wszystkim sami jako naród po 1989 roku zostaliśmy bardzo mocno przećwiczeni, w sytuacji kiedy jeszcze nie przedyskutowaliśmy swojej historii po dziesięcioleciach PRL. Namacalnym przykładem procesu ćwiczenia nas batem była książka Jana Tomasza Grossa pt. Sąsiedzi z zakłamaną treścią i zakłamaną interpretacją, która uderzyła w nas w momencie kiedy jeszcze nie odkryliśmy pamięci wspólnotowej, choćby fenomenu ratowania Żydów w czasie II wojny światowej. Zarówno zinstytucjonalizowanej, jak i indywidualnej formy pomocy. To jest oczywiście przykład dotyczący szerszego kontekstu. A mianowicie w PRL byliśmy w ogóle bardzo mocno zatomizowani.

 

Jedną z tych form naszego zatomizowania to było niedopuszczenie do wymiany pamięci środowiskowej, rodzinnej, biograficznej, regionalnej. Inaczej: Polacy z Mazowsza, nie wiedzieli o przeżyciach Górnoślązaków w 1945 roku i w następnych latach, wyrzucanych do Niemiec mimo że nie byli Niemcami, z kolei aresztowanych i wywożonych do Związku Sowieckiego w 1945 r. do tamtejszych kopalni. Z kolei myśmy także nie wiedzieli o losach Kaszubów w 1945 roku. Nie wiedzieliśmy o losach Wołyniaków, którzy uratowali się z rzezi. Z kolei oczywiście inne środowiska, dalsze od Warszawy nie znały tragedii dogłębnie przeżywanej przez uczestników powstania warszawskiego. Ludzie oddaleni od osób należących do rodzin żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych nie wiedzieli rzecz jasna jaka jest skala kłamstwa oskarżeń o bandytyzm i wspieranie III Rzeszy – rzekomo – żołnierzy i oficerów tej formacji w czasie II wojny światowej, itd. Można by wiele mówić o niemożności w tym okresie PRL komunikowania się wzajemnego na poziomie przekazywania przeżyć rodzinno-środowiskowych. Przykładem najbardziej znanym jest historia rodzin katyńskich. I jeszcze na początku lat 90-tych myśmy nie rozpoczęli tego procesu wzajemnego odkrywania siebie i swoich cierpień, a już otrzymywaliśmy nowe ciosy, które miały nas pognębić i spowodować dezintegrację, wstyd i wole porzucenia przodków. I niestety na czele tego zjawiska dezintegracyjnego stanęła spora część polskiej elity intelektualnej, ta część haniebna, ale tak było.

 

Rzeczywiście obserwuję to także pod względem tyleż perfidnej, co absurdalnej próby przeciwstawiania sobie rodzin pomordowanych przez UPA z rodzinami walczącymi z okupacją sowiecką – dokonywanej przez Rosjan i nacjonalistów ukraińskich, którzy próbują podzielić między siebie Polaków jako swoich stronników. Jednak chciałem prosić Pana profesora o wyraźne stwierdzenie: Demontaż państwa to także, a może przede wszystkim demontaż historii?

 

– Tak. Przede wszystkim demontaż państwa to demontaż narodu, który jest zainteresowany albo nie, żeby go państwo reprezentowało. My w ciągu tych ostatnich ośmiu lat doświadczamy tego zjawiska demontażu, w którym znaczna część narodu nie będąca w swej postawie narodem obywatelskim pozostawiła państwo urzędnikom i partyjnym działaczom Platformy Obywatelskiej. A ci wpadli na pomysł, że dobrym sposobem na funkcjonowanie w urzędach państwowych jest słuchanie silniejszych, czyli Niemców i przede wszystkim biurokratów Unii Europejskiej, właścicieli kapitału zachodniego, w tym bankowego i supermarketów, itd., itd. Czyli całej tej wielkiej rzeczywistości zewnętrznej, która starała się z naszego terytorium wydrenować jak najwięcej pieniędzy.

 

Tymczasem brak takiej zdecydowanej reakcji obywatelskiej przeciwstawiającej się temu procederowi, tylko i wyłącznie podgrzewał do dalszych aktów przemocy wobec kieszeni obywatela. Politykę taką prowadziła elita Platformy Obywatelskiej, a w nagrodą za to miały być stanowiska, dla pana Donalda Tuska, czy paru innych urzędników dzisiejszych struktur unijnych. I jeszcze kazano nam być dumnymi z tego faktu. Dopiero afera taśmowa obnażyła smutną prawdę o tych pseudoelitach narodu.

 

Panie profesorze mówiliśmy o filmach oraz ich roli w polityce historycznej, kształtowaniu tożsamości postaw młodych ludzi. W związku z tym wspomnijmy o serii gniotów: „Bitwa Warszawska”, „Bitwa Wiedeńska”, „Sierpniowe niebo”, „Miasto 44”, „Był sobie chłopiec”, „Tajemnice Westerplatte”.

 

– Tak to sknocone dzieła, ale czemu Pan te przykłady podaje? To prawda, ale równie dobrze można opowiedzieć o twórczości lepszej, czyli serialu „Czas honoru”, czy twórczość Wojtka Tomczyka i też znajdziemy tutaj jakąś równowagę, polegającą na tym, że mamy bardzo zdolnych reżyserów, mamy zdolnych aktorów. To nie jest oczywiście przypadek, że często produkcje złe, także antypolskie wręcz są sponsorowane przez budżet państwa polskiego i z naszych podatków, ale jednak bym nadal rozdzielił, tj. złe filmy, które mogą być zarówno „bogoojczyźniane”, jak i antypolskie, ale mają jedną cechę wspólną: one są po prostu złe, źle zrobione, nieudolnie, od filmów intencjonalnie antypolskich, które mają w dużej mierze nie porwać, ale służyć różnym państwom i wpływowym środowiskom jako legitymizowanie ich fałszywych opowieści o historii, szczególnie II wojny światowej.

 

Dodatkowo, film antypolski staje się także biletem wejściowym na salony międzynarodowe. I tutaj kompromisu, czy jakiegoś dialogu z takimi producentami, z takimi decydentami, którzy postanowili, ze można coś takiego wprowadzać na rynek za nasze pieniądze, nie ma, bo nie ma fundamentu wspólnego. Oczywiście zawsze może się okazać, że jakieś produkcje będą nieudolnie wykonane. Nie mieszałbym jednak pana Hoffmana z reżyserem filmu „Pokłosie”, bo to są dwa różne przypadki.

 

Filmy takie jak „Ida” czy „Pokłosie” są akurat oczywiste w przekazie i zrobione bez żadnego pozoranctwa w konkretnym celu, ale w odniesieniu do szmiry powiedziałbym, że nie ma równowagi między nią a przekazem dobrym (nie rozsądzając co z wymienionych przeze mnie filmów było zrobione intencjonalnie, a co nie), a wyjątkami od reguły takimi jak „Czas honoru”.

 

– Tak. Oczywiście. Miejmy nadzieje, że nastąpią rządy ludzi świadomych, że głos narodu polskiego, który zdecydował, że prawa strona ma w Polsce rządzić spowoduje też taką konsekwencję, że przyszły Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego będzie realizował głos tegoż narodu. Czyli będziemy jako państwo wspierać dobre produkcje historyczne sławiące naród polski, sławiące postaci takie jak rotmistrz Pilecki (przypomnę, że film o nim powstał za pieniądze prywatne), czy bohaterowie polskiego państwa podziemnego. To wszystko właśnie będzie pewną naturalną konsekwencją demokratycznego wyboru, który został wykonany 25 października, a oczywiście będzie się to działo przy akompaniamencie wrzasku mainstreamowego. Wrzasku o nietolerancyjności rządów PiSu, zaborczość i eliminowanie „wielkich” twórców, którzy chcą nam koniecznie opowiedzieć głównie o sobie, ale trudno taka jest konsekwencja przejmowania pałeczki przez naród polski.

 

Panie profesorze. W wątkach historycznych budzących polską dumę, o czy mówiliśmy powyżej, bardzo często istotną rolę bądź kluczową odgrywali ludzie z Kresów. Nie tylko w wieku XX, ale i w wiekach wczesniejszych. Stawiam tezę, że nie tyle Kresy są ważną częścią historii Polski, ale wręcz jej sercem, czymś najpiękniejszym. I właśnie dlatego polska obecność na Kresach, przemilczana za PRLu była atakowana od początku III RP.

 

– Tak. Ja powtarzam wielokrotnie, że z jednej strony dzisiejsi gospodarze tych ziem muszą mieć świadomość, iż mają za zadanie opiekowanie się polskim dziedzictwem kulturowym, tym dziedzictwem materialnym, widocznym w architekturze sakralnej, dworskiej, także na cmentarzach. To wszystko jest polskim dziedzictwem, które powinno być chronione i podlegać tej ochronie ze strony państw gospodarzy tych terenów dzisiaj. A z drugiej strony musimy bardzo mocno przypominać, że choćby nasza XIX-wieczna twórczość wieszczów, ale także autorzy powieści historycznej, nasza wielka tradycja malarstwa, tamtejsza architektura dworska, jest tym naszym dziedzictwem, które bardzo silnie i jednoznacznie terytorialnie pokrywa się z terytorium Kresów Wschodnich. Z kolei bez Lwowa, miasta zawsze wiernego Polsce, nie ma narodu polskiego. To dziś jeszcze w miarę oczywiste, choć dziś mocno bardzo niepoprawne politycznie – przypominanie tych oczywistości.

 

Lwów to np. największy bastion polskich uczonych.

 

– Na przykład, tak. Bastion zarówno uczonych humanistów, jak i polskich szkół nauk ścisłych, ze szkołą matematyczną na czele, ale także wielka szkoła filozoficzna lwowska. To wybitne polskie nazwiska, które za czasów sowieckich miały być wykreślone z panteonu jakiegokolwiek narodu, ich groby były bezczeszczone na Łyczakowie, zasłaniane nowymi tablicami nagrobnymi, a dziś po części jest to falsyfikowane przez próbę przejmowania ich przez dzisiejszych gospodarzy.

 

Coraz częściej spotykam się, że także media prawicowe nie są uczciwe w temacie ludobójstwa OUN-UPA. Marek Jakubiak został zaatakowany na antenie TV Republika za wspieranie portalu kresy.pl na antenie telewizji Republika. Witryna zajmuje się m.in. ludobójstwem wołyńsko-małopolskim i dziennikarz utrzymywał, że w jej przekazie widać, iż jest ona sprzeczna z polskim interesem. Mówienie głośno o zbrodni na być antagonizowaniem z Ukrainą.

 

– To samo dotyczyło księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który był oskarżany, że krytykując pozytywnie rozpamiętujących ludobójstwo na Wołyniu [i w Małopolsce Wschodniej], wpisuje się w działania agentury putinowskiej w Polsce. Nie ma jak bronić się, ani komentować. Wiadomo, że w naszej dyskusji wewnętrznej po prawej stronie odbywające się, nie możemy wzajemnie się wykluczać. Nie trzeba się obrzucać błotem tylko dlatego, że mamy jakieś inne zdanie, które nie pasuje do pożądanego celu politycznego.

 

Ja osobiście mogę powiedzieć, że jestem jak najbardziej zwolennikiem koncepcji Międzymorza Bałtyk – Morze Czarne – Adriatyk, jako obszaru narodów i państw szukających własnych interesów wspólnych, przed wiecznie żywym zagrożeniem nie tylko historycznego paktu Ribentropp-Mołotow, ale to nie znaczy, żeby te wątki wspólne miały być jednocześnie plutonem egzekucyjnym dla prawdy historycznej. To są dwa równolegle dziejące się światy. Świat polityki, w którym szukamy poważnych sojuszników, a jednocześnie świat prawdy historycznej, który wzmacnia, ale tylko poprzez prawdę historyczną ten rzeczywisty sojusz. Naród ukraiński nie jest zdolny do samorefleksji bez pomocy Polski i Polaków, ale takiej, w którym Polska i Polacy mówią, że na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej odbyło się ludobójstwo.

 

Czy te sprawy, o których mówiliśmy, to nie jest oddawanie monopolu Rosjanom na narrację o banderowskiej hekatombie Polaków z Wołynia i Małopolski Wschodniej, tylko po to by później następowały oskarżenia wspomnianych środowisk o prorosyjskość.

 

– Tak jak powiedziałem, na tym poziomie oskarżenia o prorosyjskość nie interesują mnie o tyle, ze one są taką pałą, używaną do walenia po głowie, a te relacje Polski z sąsiadami, to dużo bardziej misterna gra, w której to misternej grze musimy bronić: interesów polskiego dziedzictwa tam się znajdującego, polskiej ludności, czyli Polaków tam mieszkających; tu szczególne wyzwanie czeka wykonawców polityki MSZ. I to jest polski nakaz i moralny i nakaz, związany z polskimi interesami narodowymi. A to czy się komuś to podoba, czy nie; czy ktoś kogoś nazwie agentem czy nie, to rzecz w tym sensie drugorzędna, że nie może ona wpływać na konstrukcję fundamentalnych zasad polskiej polityki wschodniej.

 

A kwestia zdjęcia plakatów biegu niepodległości z granicami wschodnimi II RP ze Lwowem i Wilnem na żądanie mera Lwowa i Witolda Jurasza, syna szarej eminencji PRL, który jest zapraszany jako ekspert do TV Republika [więcej informacji można znaleźć TUTAJ]. I nie chodzi, ze jest synem swojego ojca, lecz że wykazuje się pewnymi reakcjami rodem z tamtej epoki.

 

– Cóż tu komentować. Wiadomo jakie były granice Polski przedwojennej, chyba, żebyśmy uważali, że to nie była Polska. Jeżeli ktoś chciałby wytrzeć gumką II Rzeczpospolitą, to wycina nam serce, to gdzie tutaj jest możliwość firmowania takiej optyki widzenia dziejów Polski.

 

Żołnierze Wyklęci, którzy są porównywani do upowców po wojnie.

– To jest problem, który nie jest taki wcale prosty. Żołnierze Niezłomni to jest długie trwanie polskiego państwa podziemnego, te same zasady, te same wartości ci sami ludzie, którzy zaczęli wojnę 1 września 1939 roku i walczą o niepodległość i walczą z pozycji coraz bardziej straceńczych. Bowiem układ po 1945 roku wpisał nas, bez żadnej naszej zgody pod dominację sowiecką. Z drugiej strony bez wątpienia także partyzantka czy to litewska, czy to ukraińska po wojnie jest tępiona i mordowana w procesach sądowych, bądź na polu walki z oddziałami leśnymi przez struktury NKWDowskie. Kłopot polega na tym, ze o ile tamci partyzanci litewscy, czy ukraińscy mają za sobą często hańbiącą ich przeszłość, o tyle w przypadku polskich żołnierzy niepodległościowych mają oni chlubną kartę walki z najeźdźcą z września 1939 roku z państwem niemieckim, czyli ideologią rasistowską III Rzeszy. Natomiast z perspektywy akt sądowych sowieckich po 1944 roku i z perspektywy grobów tajnych pochówków, np. na terenie Tuskulenów, dzisiaj Wilna – egzekutorzy tego prawa chcieli widzieć akowców, jak i partyzantów litewskich, jako bandytów, którzy mordowali Żydów w czasie wojny i dalej próbowali sprzeciwić się istnieniu na tym terenie istnieniu światłego i postępowego państwa sowieckiego, walczącego z faszyzmem. Ci partyzanci stali się także męczennikami!

 

Dziękuję za rozmowę.

 

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

54 komentarze(y)

54 Komentarzy

  1. Czesław

    27 października 2015 at 05:12

    To że ktoś walczył z Sowietami (komuną) nie musi być traktowany jak bohater, Niemcy też walczyli z Sowietami.

  2. Dyzio

    27 października 2015 at 06:59

    Historia jest bardzo skomplikowana, zbyt
    skomplikowana, zbyt pogrążona w trudno dostępnej przeszłości aby nawet batalion uczciwych, pracowitych i niezależnych (niezaleznych w sensie realnym czyli zamożnych i bez powiązań rodzinnych czy partyjnych) historyków mogł ją adekwatnie
    przedstawić.

    Zresztą jeśli by się im udało to mogli by się spotkać z niedowierzaniem, gniewem i potępieniem. Ludzie z natury są przewrotni i zepsuci, wierzą w to co im wygodne od czasu gdy
    nasi prarodzice spożyli zakazany owoc w ogrodzie Eden.

    Ale da się i nie raz udało się w dziejach wpoić jedną wspólną wizję przeszłości, teraźniejszości i przyszłości aby porwać lud do zuchwałych
    działań. Szczególnie jeśli lud jest sfrustrowany codziennym życiem i roztoczy się przed nim kuszące perspektywy.

  3. Dyzio

    27 października 2015 at 07:00

    Druga część:

    Czasem prowadzi to do wspaniałych osiągnięć vide Macedończycy po wodzą Aleksandra, czasem do niszczących powstań jak Bar Kochby, czasem pustki egzystencjalnej skandynawskich państw opiekuńczych.

    W jakim kierunku zwolennicy nowej „ofensywy historycznej” nas zaprowadzą to się za jakiś czas dowiemy.

  4. Dyzio

    27 października 2015 at 07:05

    [quote name=”Czesław”]To że ktoś walczył z Sowietami (komuną) nie musi być traktowany jak bohater, Niemcy też walczyli z Sowietami.[/quote]

    Przepraszam za złośliwe pytanie, ale czy ci co dostarczali bomb założycielom Sowietów, wspomogli ich w kluczowym zmaganiu z Białą Armią i pracowali dla obcych wywiadów byli bohaterami? 😉

  5. Paweł

    27 października 2015 at 07:47

    Czy będzie prawda o żydostwie, które mordowało Polaków?

  6. Robert

    27 października 2015 at 07:53

    Ja widziałem, jaką „ofensywę historyczną” przeprowadzał Żarym w rozmowie z Szewachem Weissem, tym perfidnym wrogiem Polski udrapowanym przez ukrytych wrogów na przyjaciela, w klubie Ronina. Na kolanach…

    • babciarernia

      22 lutego 2016 at 16:15

      mam nadzieję że p. Żaryn da znać kiedy będzie można legalnie napluć mu w twarz, a dlaczego to on dobrze wie, czekam na wiadomość

  7. Patriot

    27 października 2015 at 11:50

    „Zwracamy się z prośbą o pozbawienie Jana Tomasza Grossa Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP”. Petycja do Prezydenta RP”

    http://reduta-dobrego-imienia.pl/?p=180

  8. Adam

    27 października 2015 at 15:28

    Ukraińcy z którymi usilnie i bezkrytycznie polska brata się w ramach partnerstwa strategicznego już przeprowadzają ofensywę historyczną http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dzien-obroncy-ukrainy-w-rocznice-utworzenia-upa-ukraincy-po-raz-pierwszy-obchodza-swieto-narodowe-2015-10

  9. Marcin

    27 października 2015 at 17:11

    Boże, jaki bełkot… Teraz będziecie wlewać dzieciom do głowy trutkę pt. Polska byłaby wielka i katolicka, ale nie jest, bo na przeszkodzie stoją Żydzi, masoni, pedały, ateiści, lemingi, Ukraińcy, Niemcy, ukryta opcja itp. I w ten sposób będziecie produkować kolejne pokolenia ksenofobów i ludzi wszędzie widzących wrogów polskości.

  10. Jacek

    27 października 2015 at 19:08

    [quote name=”Marcin”]Boże, jaki bełkot… Teraz będziecie wlewać dzieciom do głowy trutkę pt. Polska byłaby wielka i katolicka, ale nie jest, bo na przeszkodzie stoją Żydzi, masoni, pedały, ateiści, lemingi, Ukraińcy, Niemcy, ukryta opcja itp. I w ten sposób będziecie produkować kolejne pokolenia ksenofobów i ludzi wszędzie widzących wrogów polskości.[/quote]
    taaa…. oto „owoc” prawdziwie pedalskiej i talmudycznej umysłowości.. (nie ubliżając uczciwym pedałom)

  11. agawa

    27 października 2015 at 21:53

    Kto by pomyślał, że taki zaprzaniec Żaryn, co z Kościoła spijał mleko całe życie, a potem Go bezcześcił, tak wysoko skończył ! Wstyd mi za Polaków ! Naiwny naród co bez Boga i Honoru chce zbudować wielką Polskę !

  12. Gzesiek

    27 października 2015 at 22:05

    Było mineło i znowu zaczynamy katastrofę

  13. Sukarno

    27 października 2015 at 22:09

    [quote name=”agawa”]Kto by pomyślał, że taki zaprzaniec Żaryn, co z Kościoła spijał mleko całe życie, a potem Go bezcześcił, tak wysoko skończył ! Wstyd mi za Polaków ! Naiwny naród co bez Boga i Honoru chce zbudować wielką Polskę ![/quote]
    To ciekawe co mówisz, w jaki sposób profesor Żaryn bezcześcił Kościół?

  14. Piotrek

    27 października 2015 at 23:16

    [quote name=”Czesław”]To że ktoś walczył z Sowietami (komuną) nie musi być traktowany jak bohater, Niemcy też walczyli z Sowietami.[/quote]
    No właśnie w tym rzecz, że po za walką z Sowietami, Niemcy również a raczej przede wszystkim byli napastnikami.

  15. Adam

    27 października 2015 at 23:47

    [quote name=”Paweł”]Czy będzie prawda o żydostwie, które mordowało Polaków?[/quote]
    RACZEJ NIE.CO NAJWYŻEJ TRADYCYJNE PALENIE CHANUKI W BELWEDERZE I GDZIE TAM JESZCZE NA ZNAK KTO TU RZĄDZI.

  16. Chicagowianka

    28 października 2015 at 06:49

    Rządam ZAPRZESTANIA chamskiego podpuszczania nas Polaków na Ruskich i KONFLIKTOWANIA nas z Rosją przez politruków PiS realizujących ZAMÓWIENIA kłamców ludobójców NEKONÓW żydowskich z centralnej żydowskiej MELINY „Biały Dom” z Waszyngtonu ! Polacy w Kraju NIE dajcie się dalej PODPUSZCZAĆ przez ŻYDOWSKĄ kłamliwą wersję „historii” honorowaną przez syjonistyczno-ukraiński PiS, którzy za ŁAPÓWKI od ŻYDOWSKIEJ mafii PRZERZUCILI zbrodnie ŻYDOWSKICH bolszewików w ZSRR na „ruskich” za pomocą pokrętnego frazesu: „SOWIETY” przyklejonemu Ruskim. Tymi „sovietami” to byli BOLSZEWICY, ŻYDOWSKIEJ narodowości biologicznie nienawidzący Ruskich tak samo jak Polaków, którzy po zamordowaniu Cara Rosji obalili państwo Rosyjskie zamieniając je w 1917 roku na ZSRR. Następnie ci ŻYDZI właśnie zamordowali 50 milonów RUSKICH tylko za to, że byli tymi ruskimi w ZSRR, tak aby ci Ruscy nie byli konkurencją polityczną dla ŻYDÓW w ZSRR! NKWD nie był „rosyjską” formacją lecz 98% ŻYDOWSKĄ czyli „sowiecką”!

  17. Michigan

    28 października 2015 at 07:33

    Polacy zamieszkali w Kraju liczcie TYLKO na własne siły i przestańcie raz i na zawsze liczyc na jakie-kolwiek wsparcie zewnętrzne od tego zbankrutowanego USA itp. Polacy NIE zadzierajcie z Rosją! W styczniu 2017 murzyn Obama, przestanie być prezydentem w USA, a potem będzie biały prezydent USA. Następnie ta zmiana w 2017r. wywoła krwawą WOJNE DOMOWĄ miedzy murzynami i białymi ludzmi w USA! Otóż, zawsze przy zmianie prezydenta w USA jest też WYMIANA dużej części MIANOWANEJ administracji państwowej na wysokich urzędach. W ciągu 8 lat murzyn Obama razem ze swoją ZŁODZEJSKĄ kliką WYMUSILI zatrudnienie na stanowiskach MIANOWANYCH tysiące murzynów ZŁODZEJI/PROSTAKÓW w centralnych urzędach państwowych, którzy zostaną USUNIĘCI z tych urzędów. NIESTETY, murzyny w USA potraktują tą „zmianę politycznej” warty jako akt RASISTOWSKI przeciw murzynom i rozpoczną awanturę ZBROJNĄ przy użyciu broni palnej, broniąc swoich stołków w które pierdzieli przez 8 lat. Tak zacznie się WOJNA DOMOWA w USA.

  18. Wujek Bernard

    28 października 2015 at 08:05

    A to „Rządam” to tak jak początek ulotki sowieckiej z 17 września „Rzołnierze Armii Polskiej!”? A Ruscy nie uczestniczyli w czerwonej machnie? Nie zrobili nam nic wcześniej? Wspieranie rezunów uważam za hańbę, tak jak i oddawanie się Izraelowi nawet nie za pięć złotych, czy lizanie Niemcom butów, ale bez przegięć w drugą stronę.

    [quote name=”Chicagowianka”]Rządam ZAPRZESTANIA chamskiego podpuszczania nas Polaków na Ruskich i KONFLIKTOWANIA nas z Rosją przez politruków PiS realizujących ZAMÓWIENIA kłamców ludobójców NEKONÓW żydowskich z centralnej żydowskiej MELINY „Biały Dom” z Waszyngtonu ! Polacy w Kraju NIE dajcie się dalej PODPUSZCZAĆ przez ŻYDOWSKĄ kłamliwą wersję „historii” honorowaną przez syjonistyczno-ukraiński PiS, którzy za ŁAPÓWKI od ŻYDOWSKIEJ mafii […] [/quote]

  19. Volodymyr

    28 października 2015 at 09:06

    Ukraińska Powstańcza Armia tym wielu cywilów zabitych Polaków, a do tego musimy pokutować i żal co niewinnych Polaków, którzy zginęli w czasie wojny. Pamiętamy ten ukraiński przykro. Ale były inne imprezy. Rząd Polski i Polaków od wielu lat iw pełni zmartwiony szydzili ukraińsku. Przed wojną, w czasie wojny i po wojnie Polaków popełnienia ludobójstwa ukraińskiego Wołynia, Kholm, Podlasie Nadsyannya, łemkowskiej. Dziesiątki tysięcy ludzi zostało zabitych przez członków gangów polskich ukraińskich żołnierzy Wojska Polskiego AK. Setki tysięcy ukraińskich zostali zmuszeni do opuszczenia swojej ojczyzny i swoich domów.

  20. Volodymyr

    28 października 2015 at 09:07

    Zniknęła z mapy setki ukraińskich wsi. Powstaje pytanie, czy Polacy są skłonni przyznać się do winy za ludobójstwo ukraińskich? Czy Polacy żałować ukraińskiego ludobójstwa? Pamiętam, że Polacy AK oraz UPA walczyli o wolność nie tylko Polsce, ale zobowiązała się również ludobójstwo ukraińskie heroyizuyuchy AK i heroyizuyete tym rzeźników naród ukraiński? Jesteśmy ukraińska rozpoznać swoje grzechy i są gotowi, żeby przepraszać, Polacy jesteś skłonny przyznać się do winy i prosić o przebaczenie dla nich?

  21. Svitlana

    28 października 2015 at 09:50

    Drogi Polski i ukraiński! Musimy uczyć się wszystkich szczegółów naszej wspólnej historii. Nie chcę pamiętać krwawą stronę. Ale pamiętaj, że nasi ludzie są utalentowani i kochający. Jesteśmy dziećmi nową erę demokratycznego. Więc nie powinniśmy winić ludzi, i tych, którzy doprowadziły do krwawych konfliktów.Często pchnął Rosja czołach ukraińskim i polskim. Jest takie polityka- rozsvaryuy i przejęcie. Grzech morderstwa będzie po obu stronach. Połączenie wysokiej jakości część narodu przez drugi – to naprawdę brak szacunku. Bądźmy szacunku dzisiaj.Konflikt rozpoczął się w Donbas Rosji przez tych samych metod. Módlmy się o pokój, a nie promowanie nowych konfliktów!Delektuj i docenić naszych ludzi, zjednoczyć się przeciwko agresorom!

  22. Svitlana

    28 października 2015 at 10:13

    Nie należy używać takich słów, jak dziś „naród ukraiński nie są w stanie samoświadomości bez pomocy Polaków. Po ukraiński powinien uznać swoją winę za masakrę Wołynia i uznają tę tragedię jako ludobójstwa narodu polskiego”. Wołyńska tragedia (poz Rzeź Wołyńska, «masakra Wołyń”.) – Wzajemne czystki etniczne ludzi ukraińskich i polskich wykonane Ukraińskiej Powstańczej Armii i Armii Polskiej w polskie bataliony Schutzmannschaft (107, 202) [1], a partyzanci sowieccy [2] 1943, w czasie II wojny światowej na Wołyniu.Metoyu ukraińscy nacjonaliści w Wołyniu była przede wszystkim chęć zapobiegania przyszłych roszczeń polski rząd do tych ziem (jak to miało miejsce po pierwszej wojnie światowej). Ponadto nielojalne ludności UPA była potencjalna pomoc dla Niemiec i ZSRR. Tak więc Rosja nie jest bez kosztów. Teraz kontrastują naszych ludzi – jest zniszczyć je na korzyść. Wiemy, że Putin jest wydawać duże pieniądze na nacjonalistów w Europie nowe konflikty wybuchły tam.

  23. Wujek Bernard

    28 października 2015 at 10:16

    To jest kłamstwo. Polskie podziemie nie prowadziło polityki ludobójstwa tak jak UPA, odwety to kilka tysięcy ludzi. Jak to ma się równać do liczby 130 tys. mordowanych przez 30tysięczną UPA. Sama tylko AK liczyła jedno zero więcej. To jak wyglądają proporcje.

    [quote name=”Volodymyr”]Zniknęła z mapy setki ukraińskich wsi. Powstaje pytanie, czy Polacy są skłonni przyznać się do winy za ludobójstwo ukraińskich? Czy Polacy żałować ukraińskiego ludobójstwa? Pamiętam, że Polacy AK oraz UPA walczyli o wolność nie tylko Polsce, ale zobowiązała się również ludobójstwo ukraińskie heroyizuyuchy AK i heroyizuyete tym rzeźników naród ukraiński? Jesteśmy ukraińska rozpoznać swoje grzechy i są gotowi, żeby przepraszać, Polacy jesteś skłonny przyznać się do winy i prosić o przebaczenie dla nich?[/quote]

  24. Wujek Bernard

    28 października 2015 at 10:18

    To manipulacja i relatywizacja, że grzech morderstwa był po obu stronach. Dlaczego na Ukrainie pielęgnuje się pamięć ludobójców, którzy chcieli systemu totalitarnego. To ma być demokracja?

    [quote name=”Svitlana”]Drogi Polski i ukraiński! Musimy uczyć się wszystkich szczegółów naszej wspólnej historii. Nie chcę pamiętać krwawą stronę. Ale pamiętaj, że nasi ludzie są utalentowani i kochający. Jesteśmy dziećmi nową erę demokratycznego. Więc nie powinniśmy winić ludzi, i tych, którzy doprowadziły do krwawych konfliktów.Często pchnął Rosja czołach ukraińskim i polskim. Jest takie polityka- rozsvaryuy i przejęcie. Grzech morderstwa będzie po obu stronach. Połączenie wysokiej jakości część narodu przez drugi – to naprawdę brak szacunku. Bądźmy szacunku dzisiaj.Konflikt rozpoczął się w Donbas Rosji przez tych samych metod. Módlmy się o pokój, a nie promowanie nowych konfliktów!Delektuj i docenić naszych ludzi, zjednoczyć się przeciwko agresorom![/quote]

  25. Віктор

    28 października 2015 at 10:20

    Для Варшави роль „адвоката України в Європі”, безперечно, надто важлива, аби позбутися її, виходячи з питань суто історичного контексту. Польська антикомуністична опозиція ще в 1980-і роки, незважаючи на проблемні сторінки минулого, започаткувала курс на зближення з українцями. І за 24 пост-совєтських років ця ситуація суттєво не змінилася, не залежачи від прізвищ польських чи українських лідерів. Суттєво не зазнає змін вона і зараз. Хоча стиль контактів між Києвом та Варшавою може бути дещо іншим, але це не повинно когось в Україні дивувати. Авже ж поляки також патріоти своєї країни.

  26. Віктор

    28 października 2015 at 10:29

    Не мусите, шаповні панове українці, щось пояснювати тут. Я сам поляк з Житомирщини.Житомирщина завжди була і лишається з людністю польською. Нас тут не багато, але і не мало. Чи була УПА на Житомирщині?! БУЛА. Чи були на Житомирщині протистояння польсько-українські? НЕ БУЛО. Так ж сама ситуація спостерігалася і на Вінничині, і на Поділлі. Тому облишмо ці дискусії непотрібні. Це все облуда, це піар пана посла новоспеченого для публіки відомої направленості думок, щодо польсько-українських стосунків. Спокій та повага!

  27. Віктор

    28 października 2015 at 10:37

    [quote name=”Wujek Bernard”]To manipulacja…

    Jest to sytuacja napewno podobna do polskiego pelegnania AK… Wielo ukraincow pochodzaecych z terenuw Lubelszczyzny, Chelma? Podlasia charakteryzue AK jak ludobojcuw… Co musime robicz dalej,no?!

  28. Svitlana

    28 października 2015 at 10:38

    Byłoby zbrodnią zapomnieć, że podczas polskiego i ukraińskiego sporu Putin zacierają ręce z zadowolenia. Zapłacił Ścieżka do Europy tysięcy Syryjczyków zagrożeniem dla pokoju w Europie. Putin złożył za ataki w Francji i na Ukrainie. Putin nie chce silnej Europy i silnej Ukrainy. Pamiętaj Katyń. Pamiętam Smoleńsk. On nie szanuje ludzi.

  29. Ukrainec

    28 października 2015 at 11:41

    Być może neshanovnyy zastępca Zapomniałeś deportacji ludności ukraińskiej z ich etnicznych ziem – łemkowskiej , Holm , Podlasia i Nadsyannya . Każdy wie, straszną historię czeskiej wsi Lidice , ale dlaczego prawie nikt nie mówi o tragedii łemkowskiej wsi z Zavadka Morohivska ? A różnica między nimi w jednym : pierwsi mieszkańcy Niemców spalone ; drugie – Polacy .

  30. agawa

    28 października 2015 at 13:38

    [quote name=”Sukarno”][quote name=”agawa”]Kto by pomyślał, że taki zaprzaniec Żaryn, co z Kościoła spijał mleko całe życie, a potem Go bezcześcił, tak wysoko skończył ! Wstyd mi za Polaków ! Naiwny naród co bez Boga i Honoru chce zbudować wielką Polskę ![/quote]
    To ciekawe co mówisz, w jaki sposób profesor Żaryn bezcześcił Kościół?[/quote]
    Pluł na abp-a Stanisława Wielgusa. Pochodzi z mieszanki prawosławia i kalwinów, więc może to nie dziwić, ale przecież katolicy w większości na niego głosowali.

  31. Shiver2005

    28 października 2015 at 14:50

    Oczewiszcze. Polska byla imperia, a mowic przepraszam powinni ukraincy, kurwa gdzie jest logika polakow???

  32. Michał Mieczysław

    28 października 2015 at 16:23

    haha, bardzo pięknie PIS zaczyna – oskarżanie Ukraińców o zbrodnie na terenach okupowanych przez NKVD/Abwhere i wybielanie moskala z ludobójstwa 2 milionów Polaków na Kresach Rzeczypospolitej w latach 30tych/40tych. Tak trzymać narodowi socjaliści. 🙂

  33. Michał Mieczysław

    28 października 2015 at 16:57

    moskal przestań się żałośnie wybielać, jeszcze dodatkowo za pomoca tej swojej patologicznie głupiej[quote name=”Patriot”]”Zwracamy się z prośbą o pozbawienie Jana Tomasza Grossa Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP”. Petycja do Prezydenta RP”

    http://reduta-dobrego-imienia.pl/?p=180%5B/quote%5D
    czarnej propagandy prezentującej Polaków jako antysemitów,

    [quote name=”Chicagowianka”]Rządam ZAPRZESTANIA chamskiego podpuszczania nas Polaków na Ruskich i KONFLIKTOWANIA ![/quote]

  34. Michał Mieczysław

    28 października 2015 at 17:01

    Zgadzam się!

    Zwracam się także z prośbą o pozbawienie każdego oskarżającego Polaków/Ukraińców o zbrodnie na terenach okupowanych przez NKVD/Abwehre o pozbawienie obywatelstwa RP.

    [quote name=”Patriot”]”Zwracamy się z prośbą o pozbawienie Jana Tomasza Grossa Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP”. Petycja do Prezydenta RP”

    http://reduta-dobrego-imienia.pl/?p=180%5B/quote%5D

  35. Володимир

    28 października 2015 at 19:03

    Пане Aleksander Szycht, може не всі поляки знають, що на Волині під час війни діяв партизанський загін НКВД Медвєдєва більше 1000 чоловік, мав найкраще озброєння, займався провокаціями і, мабудь, не вбив ні одного німецьго окупанта. І чомусь тільки на Волині були українсько-польські протистояння…!?

  36. Wujek Bernard

    28 października 2015 at 19:12

    AK nie prowadziła polityki ludobójstwa, choćbyście tego chcieli. A chcecie tego z jednego powodu dla wybielenia ludobójców z UPA.

    [quote name=”Віктор”][quote name=”Wujek Bernard”]To manipulacja…

    Jest to sytuacja napewno podobna do polskiego pelegnania AK… Wielo ukraincow pochodzaecych z terenuw Lubelszczyzny, Chelma? Podlasia charakteryzue AK jak ludobojcuw… Co musime robicz dalej,no?![/quote]

  37. Wujek Bernard

    28 października 2015 at 19:15

    Taa, 1000 osobowy oddział wymordował 120-150 tys. ludzi na Wołyniu i w innych województwach, perfekcyjnie znali miejscowe dialekty, nikt się nie poznał. Szkoda tylko, że Polacy pamiętają własnych sąsiadów, a upowcy sami pisali gdzie byli i jak to dzielnie akurat w tej dacie w tym miejscu walczyli. 🙂 No przecież nie napisali, ze mordowali, no a jak… Chcielibyście…

    [quote name=”Володимир”]Пане Aleksander Szycht, може не всі поляки знають, що на Волині під час війни діяв партизанський загін НКВД Медвєдєва більше 1000 чоловік, мав найкраще озброєння, займався провокаціями і, мабудь, не вбив ні одного німецьго окупанта. І чомусь тільки на Волині були українсько-польські протистояння…!?[/quote]

  38. Українка

    29 października 2015 at 18:59

    Dlaczego nie potraficie zrozumiec, ze Ukraincy maja o wiele wiekszy problem z tozsamoscia narodowa, m.i. dzieki Polaka? Dlaczego milczycie o przyczynach, ktore doprowadzily do tragedii na Wolyniu? Czy ponizanie Ukraincow, odbieranie ich ziemi, zabranianie jezyka przez Polakow uwazacie za normalne? Czy Polacy nie mordowali cale rodziny Ukraincow w tym dzici? Chcecie by szanowano was jako narod, a sami nie potraficie uznac prawo Ukraincow na wlasna prawde historyczna, kulture, ziemie, bochaterow? UPA walczyla o niepodleglosc Ukrainy i ta walka trwa do dzis. Wasi sasiedzi teraz gina w obronie wlasnej ziemi nie majac nawet naprawde Ukraincow u wladzy. A tu jeszcze wasza sasidska „pomoc”. UPA walczyla o niepodleglosc byla nie tylko z Polakami, a tak z Niemcami i Sowietami. Przependziliscie Ukraincow z wlasnej ziemi, ktora teraz jest wschodnia Polska i jeszcze malo? Chcecie zabrac „Kresy” i Lwow? Krytykujecie swoje filmy, a my ich wogule nie mamy. U nas trwa rusyfikacja. Opamientajcie sie!

  39. Wujek Bernard

    29 października 2015 at 19:09

    „Українка” kłamczucho, dobrze wiesz, że powodem była nazistowska ideologia OUN, a nie jakakolwiek sytuacja w II RP. Z jakiej racji tylko Ukraińcom przyznajesz prawo do walki o te ziemie w latach 1918-1920? Jakim prawem odmawiasz nam prawa do odrębnej opinii przodków na temat przynależności tego terenu? Polska miała prawo tam istnieć.

  40. ekaton

    29 października 2015 at 21:37

    [quote name=”Shiver2005″]Oczewiszcze. Polska byla imperia, a mowic przepraszam powinni ukraincy, [POLSZCZYZNA!!!] gdzie jest logika polakow???[/quote]
    O ilew dobrze zrozumiałam z tej zabawnej stylistyki, to Polska była imperium? Także w latach 1939-1945? I dlatego, od najazdu Niemiec 21.06.1941 r. Ukraińcy musieli wymordowac ponad 100 tys. polskiej ludności, tej,której nie zdążyli wywieżć sowieci? I za to ci, którym mimo wszystko udało sie przeżyć, mają przepraszać Ukraińców?Dajcie juz spokój.Jesli da to wam satysfakcję, to Polacy nadal was sie boją i nie chca mieć z wami do czynienia.

  41. nurek

    29 października 2015 at 21:44

  42. ekaton

    29 października 2015 at 21:49

    [quote name=”Svitlana”]Byłoby zbrodnią zapomnieć, że podczas polskiego i ukraińskiego sporu Putin zacierają ręce z zadowolenia. Zapłacił Ścieżka do Europy tysięcy Syryjczyków zagrożeniem dla pokoju w Europie. Putin złożył za ataki w Francji i na Ukrainie. Putin nie chce silnej Europy i silnej Ukrainy. Pamiętaj Katyń. Pamiętam Smoleńsk. On nie szanuje ludzi.[/quote]
    Ty Switlana i inni Ukraicy. Nie zasłaniajcie sie Putinem. Ponad 70 lat temu na terenach obecnej Ukrainy Polacy byli mniejszością. Ale mniejszości tez nie należy mordować i wypędzać. A to było w rozkazach dowódców UPA, np. Szuchewycza, którym wy obecnie stawiacie pomniki.Zbrodnie Hitlera i Stalina nie umniejszają zbrodni nacjonalistów ukraińskich. Nie możecie tłumaczyc się okupacja niemiecką, bo kolaborowaliscie z Niemcami.

  43. ekaton

    29 października 2015 at 22:06

    [quote name=”Volodymyr”]Ukraińska Powstańcza Armia tym wielu cywilów zabitych Polaków, a do tego musimy pokutować i żal co niewinnych Polaków, którzy zginęli w czasie wojny. Pamiętamy ten ukraiński przykro. Ale były inne imprezy. Rząd Polski i Polaków od wielu lat iw pełni zmartwiony szydzili ukraińsku. Przed wojną, w czasie wojny i po wojnie Polaków popełnienia ludobójstwa ukraińskiego Wołynia, Kholm, Podlasie Nadsyannya, łemkowskiej. Dziesiątki tysięcy ludzi zostało zabitych przez członków gangów polskich ukraińskich żołnierzy Wojska Polskiego AK. Setki tysięcy ukraińskich zostali zmuszeni do opuszczenia swojej ojczyzny i swoich domów.[/quote]
    To nieprawda,że „gangi” polskich wojskowych zabiły dziesiątki tysięcy Ukraińców. Armia Krajowa nie mordowała ukraińskiej ludności, w czasie najwiekszych rzezi tworzyła sie samoobrona i zdarzały sie akcje odwetowe,ale tego nie mozna porównac do systematycznegio niszczenia polskich mieszkańców przez Ukraińców.

  44. Wasyl Gumeniuk

    30 października 2015 at 06:45

    Пане новообраний Сенатор, Ваша позиція зрозуміла всім. Поздоровляю! Москва радіє – якийсь їхній орден Вам гарантований!
    Василь Гуменюк, «бандеровец», Kresy wschodni Polskej “od mozha do mozha”

  45. Wujek Bernard

    30 października 2015 at 19:05

    [quote name=”Wasyl Gumeniuk”]Пане новообраний Сенатор, Ваша позиція зрозуміла всім. Поздоровляю! Москва радіє – якийсь їхній орден Вам гарантований!
    Василь Гуменюк, «бандеровец», Kresy wschodni Polskej “od mozha do mozha”[/quote]

    Tak tak dokładnie rezuny mordowały właśnie torturując zwykłych ludzi cytując: „Polska od morza do morza”, gdy np rozcinali usta.

  46. Євгеній

    31 października 2015 at 15:39

    Давайте вже обміняємося містами, Львів-Холм, Луцьк-Перемишль, чого даремно ляси точити? А потім ще й прапорами і гербами, ну щоб закінчити цю істерію 🙂

  47. karol nawroz-maidsto

    2 listopada 2015 at 08:22

    Obym sie mylil co do tej wiadomosci….mozliwe ze ktos chce ,,namieszac,,Prezydentowi Dudzie

    Polska firma wyśle do Izraela stu ochroniarzy, by strzegli mieszkańców Jerozolimy przed atakami palestyńskich nożowników. To ma być gest solidarności, który już stał się głośny w Izraelu i zagranicznych mediach. Padają słowa wdzięczności
    Polska firma chce bronić Żydów przed nożownikami. Na własny koszt.

    Operacja ma kosztować blisko 700 tys. dolarów. Polacy chcą wyciągnąć te pieniądze z własnej kieszeni.

    sam tego nie wymyslilem jest to zaczerpniete z tvn24.pl

  48. lech wisniewski

    8 listopada 2015 at 11:34

    chłopie.rozlicz najpierw dzicz ukraińską,która w niedzielę łopatamy widłamy i innym sprzetem mordowała Polaków.dlaczego milczycie o tym?to było ludobójstwo na niespotykaną skale.boisz się o poprawnośc polityczną?Olac tę swołocz z ukrainy…

  49. Kaylene

    2 grudnia 2015 at 18:31

    This will make sure that your particular body gets every one of the nutritional supplements who’s needs.
    Before you can start using your plan to lose unexplained
    weight loss and cancer: http://Vu2035.Evelyn.1984.is/?option=com_k2&view=itemlist&task=user&id=306888 and dropping extra fat from a body generally speaking, you
    must learn why you have abdominal fat in the first place.
    Chubby cheeks, dark under eye circles and double chins can be the
    results of lack of exercise instead of eating an adequately balanced diet.

  50. Pingback: Ексгумація війни - Польсько-український портал

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra