Felieton

Przyjmę Order Narodowy Zasługi RF, jeżeli we Francji zostaną zdelegalizowane wszystkie loże masońskie

Lista głównych warunków, pod którymi Mme Annette Laborey (już miałem napisać „niejaka”, alem sobie przypomniał, że przecież w sierpniu 1989 r. byłem w jej biurze w Paryżu, bo mnie tam Maniek Miszalski rekomendował, tak samo jak do liberała z rodowodem z warszawskich Nalewek, Sormana) zechciałaby wyświadczyć naszemu nieszczęśliwemu krajowi ten zaszczyt i przyjąć Order Zasługi RP jest bardzo interesująca.

Składa się na nią bowiem: 1) wprowadzenie „zasady” rozdziału państwa od Kościoła; 2) przywrócenie „prawa do aborcji”; 3) delegalizacja ruchów „parafaszystowskich”, ONR i Młodzieży Wszechpolskiej; 4) przyjęcie „ofiar wojny syryjskiej”.

Pomijając „drobne nieścisłości”, jak to, że przecież w III RP państwo wcale nie jest (niestety) „złączone” z Kościołem, „prawo do aborcji” też niestety nadal w pewnych wypadkach istnieje, a ONR i MW były legalne długo przed tym, zanim partia, którą Mme Laborey mogłaby tylko zwalczać, doszła do władzy, to muszę przede wszystkim zauważyć, że działalność tej Pani w latach 70. i 80., polegająca na wspieraniu opozycyjnych intelektualistów musi się jawić dziś jako kompletnie absurdalna właśnie z punktu widzenia wyznawanych przez nią poglądów. Przecież w PRL, tak samo jak w innych satelickich wobec Moskwy państwach komunistycznych, wszystko to, czego ona dziś żąda, było skrupulatnie realizowane: państwo było rozdzielone od Kościoła, „prawo do aborcji” było w zasadzie nieograniczone, przynajmniej do 3 miesiąca ciąży, a „parafaszystowskie” organizacje nie miały prawa istnieć. Nawet co do „ofiar”, to wprawdzie Syryjczyków akurat chyba nie było, ale Palestyńczyków, Kubańczyków czy innych postępowych „uchodźców” nie brakowało.

Dodam, że obyczaj stawiania warunków politycznych jakiemuś państwu przez osoby prywatne wydaje mi się wręcz pociągający. Informuję przeto towarzysza-prezydenta Hollande’a oraz prezydenta in spe Makarona Wpieriod, że zgodzę się przyjąć (przyznawany cudzoziemcom – moja śp. Małżonka też go otrzymała, ale jeszcze od Chiraca) Order Narodowy Zasługi RF, jeżeli we Francji zostanie: 1) anulowane prawo o separacji z 1905 r.; 2) zniesione prawo aborcyjne, nadto zaś o „małżeństwach” jednopłciowych; 3) zdelegalizowane wszystkie loże masońskie, na czele z GOdF; 4) wydaleni wszyscy nielegalni imigranci.

 

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

8 komentarzy

8 Komentarzy

  1. sex toy review

    27 kwietnia 2017 at 02:23

    This blog was… how do I say it? Relevant!! Finally I have found something that helped me.
    Many thanks!

  2. Szalony Moher

    28 kwietnia 2017 at 11:19

    🙂

  3. My blog

    28 kwietnia 2017 at 16:03

    It’s not very often that I get to appreciate posts that are as
    great as this. I shared this on my twitter. Thank you for posting this.

  4. MacGregor

    28 kwietnia 2017 at 17:17

    Najpierw zlikwidować prosze lożę masońską Bnaj Brit w Warszawie

  5. nikki

    7 maja 2017 at 01:05

    Świetny tekst.

  6. Fig

    9 maja 2017 at 03:21

    Pan Bartyzel nie wspomina rzeczy chyba najważniejszej w biografii tej kobiety: była bliską współpracownicą SOROSA.
    Z artykułu Michaela Lewisa w The New Republic (z 9 stycznia 1994 r.), wynika, że w początkach działalności Sorosa na Węgrzech (pierwsze biuro otwarte w 1984 r.), Soros przyjaźnił się z ANNETTE LABOREY. Ta od roku 1974 prowadziła z Paryża „sieć non-konformistów z Europy Wschodniej”. Lewis cytuje jej wypowiedź, że „w tych dniach jedynym kapitałem była sieć powiernictwa i zaufania.” Laborey wspomina, że „George” [Soros] przyszedł do niej i zapytał, ile potrzebuje. Odpowiedziała, że 10000 dolarów. Popatrzył na nią i odpowiedział: „Annette, musisz myśleć szerzej”. I przez następne kilka lat ona tak właśnie robiła – „przelewając (anonimowe) pieniądze Sorosa do swej sieci”. Anne Laborey rozmawiała z Lewisem siedząc obok niego „w odrzutowcu Sorosa”. Dalej, czytamy, że w 1984 r. Soros otworzył swe pierwsze biuro w Budapeszcie i rozpoczął „wszelki rodzaj wywrotowej działalności”, do której „jest pod względem temperamentu bardzo dobrze wyposażony”. Lewis cytuje słowa Sorosa, że zaczął on od tworzenia „małych pęknięć” w „monolitycznej strukturze” komunizmu. Inna współpracownica Sorosa, Liz Lorant, wspomina, że Soros i ona „zalali” komunistyczną wówczas Rumunię maszynami Xeros, tak że zakaz ich używania w tym kraju stał się „bezsensowny”. W rezultacie, zanim uspokoiło się po obaleniu Muru Berlińskiego, Soros już „zgromadził wysoce elektryzującą tekę wdzięczności”. „Wielcy Biali Bogowie Europy Wschodniej – Havel, Michnik, Kis, Haraszti – mieli wobec niego dług wdzięczności”. A także różni mniej znani „wysoce ambitni” ludzie, którzy „torowali sobie drogę do wysokich stanowisk politycznych”.

    https://newrepublic.com/article/74330/the-speculator

  7. adult toy review

    21 maja 2017 at 20:38

    Way cool! Some extremely valid points! I appreciate you penning this
    post plus the rest of the site is also very good.

  8. Markus Gappa

    2 czerwca 2017 at 18:47

    Wish you the best. Sounds cool!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra