Z kraju

Prezydent Duda walczy ze sztuczną opalenizną

Pierwsza polska ustawa w sprawie ograniczenia korzystania z solariów dla dzieci i młodzieży jest przygotowywana w kancelarii prezydenta – dowiedziało się radio RMF.

Poza wolnościowcami o poglądach zbliżonych do Janusza Korwin-Mikkego, którzy uważają, że państwo nie może traktować obywateli jak dzieci i we wszystkich domenach życia decydować co jest dla nich lepsze, nowe prawo raczej nie wzbudzi większych kontrowersji. Tym bardziej, że całkowitego zakazu korzystania z solariów dla dzieci i młodzieży domagają się lekarze z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, którzy razem z organizacjami lekarskimi przestrzegają przed czerniakiem, który w wielu przypadków ma ich zdaniem związek ich z promieniowaniem UV.

Większość krajów UE wprowadziło podobne restrykcje związane z korzystaniem z solariów przez dzieci i młodzież. Problem w tym, że wprowadzono je wiele lat temu. Pytanie, czy w Polsce nie przygotowuje się zakazu właśnie wtedy, kiedy rynek solariów na dobre odszedł już do lamusa?

– Pierwsze solarium na świecie pojawiło się na początku lat osiemdziesiątych, a jego wynalazcą był Fredrich Wolff. W Polsce solaria funkcjonowały już na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych – przypomina początek funkcjonowania solariów w naszym kraju dr n. med. Elżbieta Szymańska. Na przełomie wieków solaria znajdowały się niemal w każdym mieście czy nawet małym miasteczku. Na skutek kampanii przestrzegającej przed negatywnymi skutkami nowotworowymi branża wyludniła się. Jak szacował Polski Związek Solaryjny w 2010 r., decyzję o likwidacji podjęło około 30 proc. gabinetów. W niektórych punktach liczba klientów, korzystających z usług sztucznego opalania, spadła aż o 50 proc. W kolejnych latach strach przed rakiem skóry doprowadził do zamknięcia zdecydowanej większości punktów oferujących możliwość skorzystania z tzw. łóżek do opalania.

I właśnie wtedy w Polsce pojawia się ona, ustawa…. ubrana cała na biało. Rychło w czas… Z drugiej strony, może lepiej później niż wcale?

Robert Wyrostkiewicz

 

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

3 komentarze

3 Komentarzy

  1. Szukający Drogi

    18 maja 2017 at 17:15

    Sam się ośmiesza. Naprawdę nie ma w Polsce większych problemów?

  2. hansi

    19 maja 2017 at 13:02

    Mnie bulwersuje coś innego.
    To „towarzystwo” onkologiczne.
    Które typowo, wzorcowo wręcz talmudycznie WYWRACA kolejne znaczenie i kolejny fakt na nice. Czyli z czarnego robi białe i odwrotnie. Zamieniając przyczynę i skutek. Identycznie, jak z tłuszczami, jak z jajkami, jak bzdurą pod tytułem „cholesterol”, przy całkowitym przemilczeniu homocysteiny, jak z Fluorem, który ciągle jeszcze reklamowany jest jako „dobry na kości i zęby” – i tak dalej…
    Aż po Monsanto i jego Glyphosat, obecny już we wszsytkim, czy syrop glukozowo-fruktozowy, walony nawet do mięsa, a od którego zaczyna się – najpierw cukrzyca, a potem postepujące zatrucie, aż po..”raka” i… nowe OFIARY dla Panów „onkologów”…
    Należałoby powywieszać to całe towarzystwo onkologiczne, jako ZBRODNIARZY, którzy po prostu MORDUJĄ ludzi – wcześniej przez dziesięciolecia trutych niewłaściwym żarciem i kosmetykami, a potem „leczonych” długo i zawile (i drogo !!!…) różnymi „chemioterapiami” (aż do śmierci), mają 3% (TRZY procent !) wyników pozytywnych, podczas gdy ośmieszani i oskarżani o „szarlatanerię” PRAWDZIWI lekarze (którzy LECZĄ skutecznie, a NIE zabijają pacjentów, jak konowały z tytułami profesorskimi, jak w Polsce) mają wyników pozytywnych ponad 80 (OSIEMDZIESIĄT !) procent, aa prawie ZERO kosztów, w porównaniu z żydowskim przemysłem eugenicznym na Gojach…
    No, ale ludziki, skoro tak głupie – pewnie zasługują na los, jaki im narastająco gotuje żydownia… 🙁
    Shalom !…

    • hansi

      19 maja 2017 at 13:16

      Achm, zapomniałem… „Towarzystwo” onkologiczne myli przyczyny ze skutkami, jak zwykle, upierdliwie, od dziesięcioleci, śmiem twierdzić – celowo i planowo, bo to jeden z najlepszych byznesów obecnych czasów, proste i logiczne…
      Poprawiam brednie, wygadywane w artykule:
      CZERNIAK pojawia si.e na skórze w miejscach, gdzie SŁOŃCE NIGDY NIE DOCHODZI 🙂
      Czerniaka dostają ludzie NIE opaleni na słońcu, lecz ludzie, którzy słońca nigdy nie widują – biurwokraci, aktorzy, młynarze :). Ludzie, którzy słońca UNIKAJĄ.
      Czerniak nie ma NIC wspólnego z promieniowaniem UV słońca.
      MA za to OGROMNY wpływ na powstanie czerniaka BRAK WITAMINY D3, która powstaje POD WPŁYWEM SŁOŃCA, jako siarczan, produkowany przez naszą skórę…
      Jest więc dokładnie ODWROTNIE, niż pier..lą „eksperci” od gumowych dzwonków…
      Czerniaka nie ma szans dostać ktoś, kto dużo przebywa na słońcu, SZCZEGÓLNIE W POŁUDNIE (choć w krajach południowych nie polecam 😀 ..), a w związku z tym jego organizm wytwarza wystarczającą ilość witaminy D3, plus witamina K2 (o której większość „lekarzy” i aptekarzy w Polsce nawet nie słyszała na studiach..). W eugenicznych procedurach medycznych polskiego systemu utylizacji Polaków – NIE PRZEWIDZIANO czegoś takiego, jak badanie poziomu witamin D3 w surowicy krwi (badanie „25OH-D3”). A NORMY, jakie przewidziano dla upierdliwych pacjentów, to 30 ng/ml, jest zbrodniczą b zdurą, bo MINIMUM poziomu D3 we krwi jest 50 do 70 nanogramów na mililitr surowicy 🙂 .. Tak samo dawka suplementacji D3 wynosi według żydowskiej „medycyny rockefellerowskiej, czy szkolnej” – 500 u.i. dziennie, co jest zaledwie „pierdnięciem” wobec potrzeb organizmu człowieka, które wynoszą 5 TYSIĘCY ui. (international units) dziennie 🙂
      I wracając do SŁOŃCA, z którego robi się WROGA człowieka i każe smarować różnymi „filtrami” i kremami, KTÓRE POWODUJĄ WŁAŚNIE RAKA !!!
      Wmawiając ciągle i ciągle, że słońce szkodzi i powoduje czerniaka…
      Co rusz – takie DOKŁADNE ODWROTNOŚCI nam podają do wierzenia, z pokolenia na pokolenie, aż ludzie to uważają za prawdę, bo „w telewizji by nie kłamali”, nie ? 🙂 .. A wypowiadają się „autorytety” różne, z tytułami profesorskimi.. Rżne nadęte „doktory”, „dietetycy” i inni „eksperci”…
      No, ale Polacy widać na lepszy los nie zasługują – niż być coraz masowiej truci i wręcz ZABIJANI, właśnie przez onkologów i ich mafię…
      Głupota jest karana śmiercią…
      Shalom ! 🙂

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra