Z zagranicy

Koniec ukraińsko-rosyjskiej współpracy wojskowej

Ukraina zrezygnowała z międzyrządowego wojskowego porozumienia z Rosją, która zapobiegała niekontrolowanemu eksportowi wspólnie wyprodukowanej broni i sprzętu wojskowego.

Rząd ukraińskiego prezydenta Petra Poroszenki zdecydował się w środę zerwać porozumienie po ponad 13 latach jego funkcjonowania – poinformowała rosyjska agencja TASS.

Zaakceptowana przez obydwie strony 24 marca 2004 roku była oparta na porozumieniu z 1993 roku dotyczącym wojskowej i technicznej współpracy, która pozwoliła obydwu krajom wspólnie rozwijać i produkować sprzęt wojskowy i dostarczać go do innych krajów.

Umowa z 1993 r. zakazywała obydwu stronom sprzedawanie czy transferowanie produktów wojskowych oraz informacji wspólnie wypracowanych czy zmodernizowanych po 1 stycznia 1992 roku stronom trzecim, włącznie z prywatnymi odbiorcami zagranicznymi czy organizacjami międzynarodowymi.

Porozumienie miało na celu ustanowienie wzajemnych działań między Ukrainą a Rosją w kwestii eksportu sprzętu wojskowego stronom trzecim.

Ukraina zawiesiła transporty morskie sprzętu wojskowego do Rosji w marcu 2014 roku, tuż po wcieleniu do Rosji Półwyspu Krymskiego w rezultacie referendum przeprowadzonego w trakcie trwającego konfliktu zbrojnego.

W czerwcu tego roku Poroszenko całkowicie zabronił współpracy wojskowej z Rosją. Kijów nałożył dalsze restrykcje na powiązania wojskowe z Rosją w sierpniu 2014 roku, kiedy Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony poinstruowała rząd, aby zredukował eksport militarnych i podwójnego zastosowania do Rosji.

Rada zrobiła jedynie jeden wyjątek dla oprogramowania kosmicznego, które Moskwa wykorzystuje do badań oraz eksploracji kosmosu w celach pokojowych jako część zobowiązań wobec międzynarodowych projektów kosmicznych

Ukraina została określona przez Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań Pokojowych jako ósmy światowy eksporter broni. Według studium cytowanego przez „The Washington Post”, około 70 proc. ukraińskiego eksportu związanego z obronnością trafiło do Rosji w 2014 r., sięgając w swojej wartości 1 miliarda.

Dotychczas ukraińskie firmy wyposażały rosyjskie wojsko w szeroki wachlarz produktów, w tym w 300 silników helikopterów i turbiny gazowe do okrętów. Rosja już zaczęła zastępować te produkty wersjami rodzimymi.

Dziennik poinformował również, że ciężkie rosyjskie rakiety nuklearne jak SS-18 Satan zostały zaprojektowane przez naukowców na terytorium Ukrainy, podczas gdy wiele innych rosyjskich rakiet złożonych jest z części pochodzących z ukraińskich fabryk. Rosja zastąpiła te rakiety rodzimą produkcją – cięższą wersją zwaną RS-28 Sarmat.

Stany Zjednoczone zamierzają powstrzymać Ukrainę przed używaniem rosyjskich zdobyczy techniki poprzez oferowanie własnych produktów przemysłu zbrojeniowego.

Źródło: Press TV

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

3 komentarze

3 Komentarzy

  1. Adam

    11 sierpnia 2017 at 07:32

    Zapewne takie posunięcie w oczekiwaniu sprzętu zbrojnego z Usa które na stałe chce umocnić swe panowanie wpływy w tym rejonie mając do dyspozycji mięso armatnie.Bo jak do tej pory https://www.magnapolonia.org/ukraina-sprzedaje-rosji-coraz-wiecej-sprzetu-wojskowego/ Eksperci Pentagonu i Departamentu Stanu opracowali plan, który przewiduje przekazanie Ukrainie broni pola walki, w tym przeciwpancernej – poinformował dziennik „Wall Street Journal” na swoim portalu. Plan musi być zaaprobowany przez Biały Dom.

  2. gieptil

    11 sierpnia 2017 at 10:19

    W sumie nie ma to dużego znaczenia. Jak zauważyła przytomnie ostatnio młoda Romaszewska – waraowali, warują i budut warowat ( kradli, kradną i będą kraść ). Ona miała na myśli Ukrainę, ale dokładnie to samo jest w Rosji, „cywilizacja” złodziejska. Czy Ukraina czy Rosja to obszary upadłe. Białoruś się uchowała pewnie dzięki temu że jest kulturowo i etnicznie bardzo blisko Polski. No i dzięki temu że los dał jej dyrektora kołchozu.
    W Rosji jak się zdaje oligarchowie kradną jeszcze bardziej agresywnie niż na Ukrainie. Jakiś materiał oglądałem w nocy. Chińscy biznesmeni planowali inwestycję w Rosji przy pomocy taniej chińskiej siły roboczej. Wkrótce się zorientowali, że chińska siła robocza jest już droższa od rosyjskiej. ;-)))))))) To jest obszar skrajnego upadku i nędzy. Rosyjscy oligarchowie i urzędnicy bardzo nie lubią deklaracji majątkowych, nawet jak je wypełniają, to … pomijają niektóre pozycje ;-))))))).
    Ostatnio w związku z aferą upadku pewnego banku, który upadł na zamówienie ( to taki system, przybywa urzędnik banku centralnego Rosji i mówi – za pół roku zrobimy wam upadłość, wcześniej ukradniecie wkłady tych frajerów co u was wkładali kasę, liczymy że my też dostaniemy z tego działkę ) zniknął tajemniczo pierwszy zastępca dyrektora banku centralnego Rosji. Są podejrzenia że już siedzi w Meksyku, gdzie ( o tym już wiadomo ) wykupił swego czasu kilka eleganckich rezydencji.

  3. gieptil

    11 sierpnia 2017 at 10:35

    Jak tak dalej pójdzie to za 5 lat ONZ będzie musiał ogłosić program pomocy głodującej ludności Rosji. Oni wciąż nie wyszli mentalnie z komunizmu. Bo my z oporami jakoś wyszliśmy z tego obłędu.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra