Wiara

Na nic uczoność jeśli samego siebie uznamy za boga

Medytacje ewangeliczne z dnia 19 października, Czwartek, Łk 11,47-54.

Jezus powiedział do faryzeuszów i uczonych w Prawie: Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. A tak jesteście świadkami i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce. Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą. Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona. Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli. Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy. Czyhali przy tym, żeby go podchwycić na jakimś słowie.

„Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy. Czyhali przy tym, żeby go podchwycić na jakimś słowie.” – i to nie skończyło się za czasów Jezusa Chrystusa, ten proces trwa do dziś.

Nie oznacza to, że mamy nie być mądrzy, nie mamy badać Pisma Świętego, czy tradycji Kościoła. Chodzi tylko o jedno, aby nie mieć samego siebie za boga. To oznacza, że do końca posiadamy serce prostaczka, a prostaczek nie pozwoli, aby… „Jesus wyszedł stamtąd”.

Nie chodzi o bycie doskonałym, ale o zachowanie doskonałego Chrystusa w sobie. Uczoność – cokolwiek przez to rozumiemy- na nic się zda, jeśli samych siebie uznamy za bogów. Bo jeśli pozwolimy zapanować tej pysze w sobie, to jedynym skupieniem naszej woli będzie niszczyć wszystkie inne bożki, ale najbardziej będziemy nastawać na Boga prawdziwego, będziemy czyhać, aby pochwycić na jakimś słowie Jego i wszystkich, którzy głoszą Jego naukę.

A wtedy po prostu nam biada.

Pokusa czynienia bożka z siebie samego jest w każdym z nas. Ma ona różne formy. Na przykład, gdy panikujemy chociażby przed tym, żeby czasem przed ludźmi nie objawiła się jakaś nasza słabość. Bardzo mocno niekiedy koncentrujemy się na własnym wizerunku, a im wyżej ktoś jest w jakiejś hierarchii, tym niekiedy trudniej mu się wyzwolić z takiego schematu działania. Tego który stoi wyżej, widzi więcej osób. I co z tego?

Kreowanie siebie samego na znawcę wszystkiego, na nieskazitelnego człowieka, na kogoś lepszego od innych, to droga do samozatracenia. Pokusy mamy wszyscy, ale z Chrystusem w prostym sercu, te pokusy nie mogą zdobyć naszej woli. I już!

Chwalmy Chrystusa w słabościach, a On przemieni je w cud Jego Miłości. Bycie prostaczkiem jest najszczęśliwszym owocem dojrzałości człowieka.

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

6 komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra