Felieton

Duży wzrost wynagrodzeń w gospodarce w 2017 roku

Jak podał w tym tygodniu Główny Urząd Statystyczny (GUS) realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w całym 2017 roku wyniósł 3,4% w porównaniu do roku 2016 i wyniosło ono 4271, 51 zł.

Jeszcze wyraźniejszy był wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce w IV kwartale 2017 roku w porównaniu do IV kwartału 2016, wzrosło ono aż o 7,1% i wyniosło 4516,69 zł.

Trzeba także przypomnieć, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce w roku 2016 wzrosło realnie w porównaniu do roku 2015 roku o 4,2%, a więc sumarycznie w ciągu dwóch lat rządów Zjednoczonej Prawicy sumaryczny wzrost realnego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce wyniósł blisko 8% (7,6%).

Biorąc nawet poprawkę na to, że duża część wynagrodzeń w Polsce niestety znajduje się poniżej średniego wynagrodzenia, podwyżka realnych wynagrodzeń w gospodarce w ciągu 2 ostatnich jest naprawdę bardzo wyraźna.

Wyraźny wzrost płac w polskiej gospodarce, został wywołany z jednej strony zdecydowanymi działaniami rządu w odniesieniu do płacy minimalnej, z drugiej sytuacją na rynku pracy, który coraz bardziej staje się rynkiem pracownika, a nie pracodawcy.

Przypomnijmy tylko, że we wrześniu 2016 roku weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów o podwyżce „etatowej” płacy minimalnej na rok 2017 z 1850 zł do 2000 zł brutto, czyli aż 150 zł i w związku z tym konieczna była waloryzacja płacy godzinowej minimalnej z 12 zł na 13 zł od 1 stycznia tego roku.

Podniesienie stawki godzinowej do 13 zł za godzinę brutto, było konieczne, ponieważ przy ustawowych 168 godzinach pracy miesięcznie daje wynagrodzenie w wysokości 2184 zł brutto miesięcznie i w związku z tym jest o 184 zł wyższe od minimalnego wynagrodzenia na podstawie umowy o pracę (ustalonego na rok 2017 w wysokości 2000 zł brutto).

Natomiast taka relacja pomiędzy tymi minimalnymi wynagrodzeniami (niższa płaca etatowa, wyższa godzinowa), zdaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, będzie zachęcała pracodawców zarówno publicznych jak i prywatnych do zatrudniania na podstawie umów o pracę, a nie umów zlecenia czy samozatrudnienia, bo te pierwsze będą jednak wyraźnie „tańsze”.

W ten sposób ówczesny rząd premier Beaty Szydło zakończył z dotychczasową ponad 26- letnią praktyką konkurowania przez Polskę tanią siłą roboczą i przy pomocy poziomu płacy minimalnej (etatowej i godzinowej), rozpoczął proces wymuszania podwyżek płac zarówno w gospodarce jak i w sektorze budżetowym.

Przypomnijmy także, że w nowym rozporządzeniu Rady Ministrów dotyczącym płacy minimalnej, ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wprowadziło od 1 stycznia 2018 płacę minimalną (etatową) na poziomie 2,1 tys. zł i płacę minimalną (godzinową) na 13,7 zł, czyli wzrost minimalnego wynagrodzenia o 5%.

W ten sposób rząd Zjednoczonej Prawicy, chce także w roku 2018 realizować strategię wymuszania wzrostu płac w polskiej gospodarce, zapoczątkowaną tak wyraźną podwyżką płacy minimalnej (etatowej i godzinowej) zapoczątkowaną w roku 2017.

Rządowe decyzje dotyczące wyraźnych podwyżek płacy minimalnej jak widać przekładają się na decyzje większości przedsiębiorców, którzy chcąc utrzymać pracowników, wyraźnie podwyższają im wynagrodzenia, co przełożyło się na blisko 8 % wzrost realnego przeciętnego wynagrodzenia w ciągu 2 ostatnich lata rządów Zjednoczonej Prawicy.

Wydaje się, że kolejne podwyżki płacy minimalnej na ten rok, a także dalsze umacnianie się rynku pracownika w polskiej gospodarce spowodują, że także w roku obecnym realny wzrost płac w gospodarce będzie także bardzo wyraźny.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

5 komentarzy

5 Komentarzy

  1. zbyszek

    11 lutego 2018 at 15:55

    W 2015 10% obywateli Polski mialo 37 % dochodow ludnosci. Ciekawe jak to wyglada teraz, gdy tworzy sie panstwo developerow skads?

  2. IGO

    11 lutego 2018 at 18:31

    Jak zwykle stek bzdur made in dr Kuźmiuk. Rząd w przyszłym roku zadekretuje wzrost płacy minimalnej np o 50% a sumaryczny wzrost osiągnie dzięki kreatywnej polityce o 10% i po świecie rozniesie się wieść o polskim sukcesie gospodarczym nieprawdaż panie doktorze?.Pisz Pan dalej te bzdury, a habilitacja murowana, profesura tuż tuż.Łaskawie i uprzejmie przypomnę szanownemu Panu, że dobrobyt powstaje z ludzkiej pracy, rozwoju produkcji, technologii i usług, a nie z nakazu administracyjnego.Pytam Pana , kto zapłaci za te fanaberie i za Pana odpowiem PODATNIK.Nie sądzę, żeby był Pan aż tak nie douczony. To po prostu wstrętny cynizm propagandysty obliczony na polityczny zysk.
    Błagam, jak już musi Pan pisać te bzdury, to niech już Pan pisze,jakiegoś durnia zapewne przekona, ale to zdjęcie z tym głupkowatym i cynicznym uśmieszkiem proszę zmienić, to i może komentarze będą bardziej przychylne.

  3. Masław

    11 lutego 2018 at 18:35

    Ale bzdury. mam nadzieję, że w Końcu Kuźmiuk zakończą swoją karierę w PE, bo nic dla Polski z tego nie wynika. Nic dobrego. To jedyny PiSior w PE, który nie był przeciw przymusowej relokalcji uchodźców. Przy tym fan CETA.

  4. michu

    11 lutego 2018 at 20:11

    Za pierwszej komuny mówiło się prosto: „Niech się cieszą osły, że im pensje wzrosły, a ja ceny podwoję i tak wyjdę na swoje.” 😉

  5. Egzorcysta

    12 lutego 2018 at 15:32

    Pnie Kuzmiuk, tak powtaje majatek politykow, https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/morawiecki-ulga-meldunkowa-isanski-podatek,191,0,2398143.html
    I z takich procedur , tworzy sie premie dla siebie i kolesiow z polityki i likwiduje Polakom dochody. Jakos o czyms takim Pan nie pisze. I Pis nie jest zadna prawica, to komuchy z pelna geba frazesow.PiS wypuscil 43 tys stron aktow prawnych, nakazow i zakazow, a jako panstwo wpierdziela sie w gospodarke jak bolszwizm.Pora przstac bredzic, bo od poczatku na Prawym, chyba nie wie Pan o czym mowi.A sa, az orgazmy, jak panstwo okradnie narod.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra