Z kraju

Obłąkańczy projekt feministek – domagają się gender w… fizyce!

Jak zwiększyć równość płci w fizyce? Dlaczego niewiele kobiet studiuje fizykę? Jak wspierać kariery fizyczek? – na te i wiele innych, nie mniej „fascynujących” pytań odpowiedzą uczestnicy „Dni gender w fizyce”, które 8 marca odbędą się na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

„Dni gender w fizyce” mają się odbyć na tej uczelni w ramach projektu „Genera”. Inne pytania, na które postarają się odpowiedzieć zaproszeni „eksperci” to: „Czy fizyka ma płeć? Jakie są przyczyny nierówności w fizyce? Czy równość płci jest ważna w karierze fizyków i fizyczek? W jaki sposób kształtować polityki, aby promować rozwój aktywnych zawodowo fizyczek?”.

Jak tłumaczą organizatorzy (Kongres Kobiet), konferencja stanowić będzie okazję do wymiany wiedzy, poglądów i dobrych praktyk z zakresu osiągania równości płci w naukach ścisłych. Podczas tego jednodniowego wydarzenia przedstawiony zostanie finansowany m.in. z funduszy unijnych projekt GENERA (Gender Equality Network in the European Research Area) oraz wyniki, przeprowadzonych w jego ramach w latach 2016-2017 badań jakościowych i analiz danych ilościowych.

„W drugiej części konferencji eksperci i ekspertki wezmą udział w dyskusji o możliwych rozwiązaniach i kształtowaniu polityk służących osiąganiu równości płci wśród społeczności fizyków i fizyczek” zapowiadają organizatorzy, podkreślając, iż „konferencja ta skierowana jest zarówno do publiczności akademickiej, jak i wszystkich jednostek finansujących badania z zakresu nauk ścisłych, organizacji pozarządowych i innych podmiotów chcących zaangażować się w działania na rzecz promocji równości płci w fizyce i szerzej, w naukach ścisłych”.

Ideologia gender wchodzi na polskie uczelnie nie od dzisiaj. Zaczęła od niszczenia nauk humanistycznych, które z prawdziwych studiów przekształciły się w kuźnie ideologów. Obecnie natomiast wkracza w obszary nauk ścisłych, czego zapewne nikt się nie spodziewał. Jeżeli nie zatrzymamy genderyzacji w nauce i nie odwrócimy tego trendu za kilkadziesiąt lat zamiast uczonych będziemy mieli bandę wymóżdżonych ideologów, piorących mózgi kolejnym pokoleniom intelektualnych zombie.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

20 komentarzy

20 Komentarzy

  1. Terebesz

    14 lutego 2018 at 21:48

    Nic nowego. We wczesnych latach pięćdziesiątych każda praca naukowa musiała zawierać cytat z klasyków marksizmu-leninizmu i dlatego np. rozprawy fizyków na temat zjawiska czasu zwykle rozpoczynały się zdaniem „Czas, zgodnie z twierdzeniem W. I. Lenina, działa na korzyść socjalizmu”.

    • prawo

      14 lutego 2018 at 22:16

      Jak wspierać kariery fizyczek?
      Wprowadzić badania: kolorów Torebek i Pomadek, lepkości Podpasek, … i pustki w Głowie

      • jok

        14 lutego 2018 at 23:22

        A Curie Skłodowska też?:) (cytując Seksmisję)

        • prawo

          15 lutego 2018 at 11:41

          Pani Maria Skłodowska to porządna kobieta i wielki uczony. Ja napisałem powyżej o tych współczesnych wariatkach spod czerwonej gwiazdy, których istota sprowadza się do ludowego porzekadła: „Kobieta bez bolca dostaje pierdolca”.

          • jok

            15 lutego 2018 at 12:34

            Wszak żartowałem…

          • Lewy

            18 lutego 2018 at 15:51

            porządna kobieta? Myślisz, że miała czas gotować obiady mężowi?

  2. jok

    14 lutego 2018 at 23:08

    Nie dziwię im się;), skoro sama fizyka, mająca być nauką hiperścisłą, nie wszystko opisuje w sposób ścisły i jednoznaczny. A dualizm korpuskularno-falowy, a zasada nieokreśloności Heisenberga?:)

    • Soroka

      15 lutego 2018 at 10:06

      Nauka jest to narzędzie poznawania prawdy, czyli wszelkiej rzeczywistości. Obecnie poznanie prawdy wychodzi już poza możliwości ludzkie, więc pojawiają się w nim elementy fantazji. Co gorsza, w nauce panuje już bałagan i pojawiają się w niej wtręty pozanaukowe, a nawet jawne kłamstwa, jak np. w dziedzinie zjawisk klimatycznych i ekologii.
      W takiej sytuacji nie może nikogo dziwić, że naukę coraz bardziej opanowują ideologie i interesowność materialna.
      Gender jest jedną z ideologii materializmu, obecnie wiodącą, więc nie może sobie odmawiać tego udziału.
      To wszystko jasno dowodzi, że koniec ludzkiego bytu na ziemi jest już bliski, ale czy to kogoś obchodzi?

    • prawo

      15 lutego 2018 at 11:46

      Od kiedy żydzi zwąchali swoimi dużymi nosami dobry interes również w fizyce, to są to już tylko Wielkie Teorie, z których nic nie wynika, poza tym, że trzeba za nie im zapłacić. Pierwszym takim teoretykiem był Albert Einstein, który podprowadził „swoje” teorie jednemu z kolegów.

      „Czemu żydzi mają takie wielkie nosy?
      Bo powietrze jest za darmo”

      • Tomek

        15 lutego 2018 at 15:36

        Aha… Pewnie dlatego przez ostatnie np. 100 lat (licząc od tego Einsteina) cywilizacja nie rozwinęła się ani na krok, mamy tylko „teorie”. Jak ktoś wbije sobie do głowy teorie spiskowe, to każdy debilizm jest w stanie wygłosić, rzeczywistości nawet nie dostrzeże.

        P.S. Niech ktoś „prawu” opowie wreszcie jakiś zabawny dowcip, bo strasznie chłop wszystkich męczy któryś raz opowiadając jeden i ten sam żart…

  3. Slawomir Tomasz Roch

    15 lutego 2018 at 07:46

    Juz pisalem o tym wielokrotnie. Gender to totalna anarchia, to prawdziwe pieklo na ziemi! Dlatego precz z demoniczna ideologia gender, precz ze smiertelnym grzechem homoseksualizmu i cudzolostwa, po prostu precz z szatanem i cywilizacja smierci! Z Panem Bogiem

  4. PIOTR

    15 lutego 2018 at 08:33

    O karierze w naukach ścisłych ( a taką jest fizyka drogie Panie) decyduje bystrość umysłu, który musi być w stanie (jak to mówią feministko- genderystki) te zagadnienia ogarnąć. Kobiety są obecne w fizyce (jako nauce oczywiście), podobnie jak mężczyźni. O procentowym ich udziale podobnie jak w przypadku mężczyzn nie decyduje ich uroda czy też inne walory, a jedynie tzw. ROZUM. Dla jasności i poprawności – mężczyźni pozbawieni rzeczonego ROZUMU, również nie mają w tej dziedzinie czego szukać.

  5. Askja

    15 lutego 2018 at 10:10

    Jako prawie-fizyk mogę rozwiać dylematy feministek. 1) Fizyka nie ma płci, bo nie jest organizmem rozdzielnopłciowym tylko pojęciem abstrakcyjnym, zbiorem praw i zasad rządzących przyrodą. 2) Przyczyny nierówności są różne, zazwyczaj takie że na różne obiekty w różnym/tym samym czasie działają różne siły. 3) Czy równość płci jest ważna w karierze?- wątpię, liczy się pomysł, talent i umiejętności. To nie Arabia Saudyjska. Płeć ma tu tyle do rzeczy co wzrost czy wysportowanie. 4) jak kształtować politykę? – inwestować w rozwój nauki, bo teraz studiowanie samej fizyki, o ile ktos nie jest naprawdę wybitnym umysłem/ nie chce być nauczycielem w szkole/ nie chce wyjeżdzać za granicę/ nie chce się zajmować programowanien jest mało popularne, bo nie ma po tym pracy. Ale też rozumiem, że w obecnej sytuacji nasze państwo ma ważniejsze wydatki. 5) uważam, że na fizyce właśnie jest najrówniej pod względem płci, bo na oko było 1:1 dziewczyn i facetów. Dla przykładu chemia 8 dziewczyn- 1-2 facetów. Jeśli na chemii jest równiej niż na fizyce, to z ich matematy6) trzeba lubić fizykę, ale to nie wystarczy. Trzeba też być biegłym w matematyce i lubić programować. Czyli reasumując predyspozycje+ zamiłowanie. Jeśli ktoś nie ma jednego z nich, nie pójdzie na te studia albo odpadnie, zreszta tyczy sie to każdych innych studiów tak samo. A nauki przyrodniczne obronią się same, w ich samej istocie wbrew pozorom nie ma miejsca na ideologię. Można nasyfić wokół, promować fałszywe idee, lansować miernoty, ale samych praw się nie zmieni. Mogą feministki zmieniać definicje, płakać, tupać i obrażać się na grawitację czy termodynamikę, ale te ostatnie będą niezmienne od początku świata aż do końca. Pozdrawiam, nie-feministyczna studentka fizyki.

    • Soroka

      15 lutego 2018 at 10:22

      „A nauki przyrodniczne obronią się same,”
      No nie! Już zaczynają ustępować. Nie wiadomo nawet czy obroni się świat, bo idiotyzm naukowy jest w stanie go zniszczyć, vide sprawa klimatu i smogu. Zjawiska oczywiście są, ale w imię rżnięcia kasy zakłamuje się ich przyczyny, a to może doprowadzić do zniszczenia życia na ziemi.

  6. finka

    15 lutego 2018 at 14:00

    W każdej dziedzinie nauki powinna decydować wiedza, pracowitość,umiejętność analizy i jednocześnie syntezy. Genderyzm nie zastąpi otwartego umysłu i czas pogonić te zwariowane baby albo skierować na leczenie, przymusowe. Ta akcja naprawdę wskazuje na zaburzenia psychiczne feministek.

  7. E

    15 lutego 2018 at 15:32

    Czytaj uważnie, Soroka. Nauki przyrodnicze obronią się same w sensie że jeśli ktoś szuka praw a ich nie wymyśla to nie będzie mógl kłamac. Dzięki Askja za ciekawy wpis.

  8. ad

    15 lutego 2018 at 16:38

    A dla mnie najbardziej przerażające jest to, że dzieje się to na państwowym Uniwersytecie Jagielońskim. To jest skandal. A później się dziwią że w rankingach polskie uczelnie są w ostatniej setce

  9. rhytrhg

    15 lutego 2018 at 17:29

    A co z nierównością kobiet w Budownictwie przykładowo…suporeksy tylko faceci mają dźwigać i worki cementu.

    • klioes vel pislamista

      16 lutego 2018 at 02:06

      A parytety wśród kanalarzy i śmieciarzy?
      Kiedy wreszcie te zawody otworzą się na kobiety???!!!

  10. Pingback: Obłąkańczy projekt feministek – domagają się gender w… fizyce! – W y s z p e r a n e

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra