Polskość

Siła i słabość

Widzę nagły przypływ epatowania słynnym cytatem z Pana Romana (z jego darwinistycznego okresu) co do panowania jedynie siły i słabości w stosunkach międzynarodowych. Jak zwykle też, nie rozróżnia się pomiędzy deskrypcją a normą w interpretacji rzeczywistości.

Trzeba więc przypomnieć jasno: ta myśl Dmowskiego to tylko jedna z niezliczonych wariacji na Hobbesowski temat panowania „stanu natury”, a nie stanu społecznego, w relacjach między państwami. Ekscytować się nią nie warto. A rozumiana, nie daj Bóg, normatywnie jest całkowicie sprzeczna z katolicką nauką o ius gentium św. Augustyna, św. Tomasza, Franciszka de Vitorii i wszystkich papieży.

Źródło: FB

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

8 komentarzy

8 Komentarzy

  1. stan

    14 maja 2018 at 19:29

    Powiem krótko. Ambiwalentność wyrażonej explicite Bartyzelowskiej logiki implikuje werbalną kontestację mojego ego, id i superego, na wzór analizy transakcyjnej Erica Berne’a, którą być może zakłada implicite kognitywistyka, determinując labilność orientacji autopsychicznej.

    • LSED

      15 maja 2018 at 02:02

      „Róża jest różą, jest różą, jest różą…”- TAUTOLOGIA! 🙂

    • lendzian

      15 maja 2018 at 09:00

      🙂

    • lendzian

      15 maja 2018 at 09:06

      Ponadto, Stanie.
      Zbierz dostępne źródła o Demianow Jar w Stanisławowie a być może zrozumiesz, dlaczego exhumacje robione przez UIPN i Szeremetów, wyłącznie (!) szczątki „hirojiv” znajdują.
      W Demianow Jar działo się tak, na osobiste polecenie Juszczenki.

  2. Marian

    15 maja 2018 at 06:29

    Prof. Bartyzel stracił kontakt z rzeczywistością. Buja się w oparach opium współczesnej filozofii, która zdradziwszy prawdę bawi się swoim myślami jak dziecko w piaskownicy, we własnym przekonaniu tworząc alternatywne światy. Ale to tylko babki z piasku…
    Roman Dmowski, faktycznie, nie był zdaje się pobożny za młodu… ale w przeciwieństwie do Bartyzela, szukał prawdy, o prawdę walczył, dużo dla niej poświęcił.

    • lendzian

      15 maja 2018 at 09:14

      Może i zbyt pobożny nie był ale istotę przyszłego satanizmu ukronazistowskiego, identyczne jak błogosławiony Chomyszyn, prorocko rozpoznał.
      W odróżnieniu od Mariana który chyba nawet w ocenach ex-post robionych , problemy z tym ma.

    • Aguirre

      15 maja 2018 at 10:19

      prof. Bartyzel nie stracił kontaktu z rzeczywistością a prawdę odnalazł już dawno w Kościele Katolickim.

      • Masław

        15 maja 2018 at 11:54

        Szkoda, że nie potrafił przekazać tego synowi.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra