Z kraju

EWTN – nowa telewizja katolicka w Polsce

Jest telewizją katolicką i największą siecią telewizyjną na świecie.

Dostępna w ponad 250 milionach gospodarstw domowych, ułatwia ludziom nawiązywanie coraz głębszej relacji z Bogiem. Już w październiku rusza jej studio w Polsce.

Trzydzieści lat temu, gdy powstawała EWTN, nikt nie przypuszczał, że kobieta z ubogiej i rozbitej rodziny, z poważnymi kłopotami zdrowotnymi, utworzy największą globalną sieć. W dodatku była mniszką klauzurową i żyła w Alabamie – stanie, gdzie katolicy stanowią siedmioprocentową mniejszość.

Dziś jej dzieło – EWTN – jest największą religijną siecią telewizyjną na świecie, transmitującą kilkanaście kanałów satelitarnych. W wersji hiszpańskiej jest dostępna we wszystkich krajach Ameryki Łacińskiej, a na Starym Kontynencie istnieje już w wersji anglo-irlandzkiej, niemieckiej, ukraińskiej i szwedzkiej. Na Filipinach o jej popularności świadczy to, że na pilotach telewizyjnych w hotelach zazwyczaj znajduje się pod klawiszem nr 3.

– Wierzę, że odpowiedzi na trudne pytania ludzi istnieją – mówiła o realizowanym przez nie celu Rita Antoinette Rizzo, czyli matka Agelika. – A moja praca w telewizji polega na podpowiadaniu widzom, gdzie można je znaleźć.

Matka Angelika

Matkę Angelikę charakteryzowała głęboka relacja z Bogiem i pragnienie, by podobną więź umiało budować z Nim jak najwięcej osób. Sama, odrzucona przez rodzinę, wiele czasu spędzała na ulicy, rozmawiając z osobami z rodzin nie łatwych, przestępcami, prostytutkami. Rozumiała, że Bóg chce docierać do tych ludzi, a swoją telewizję dedykowała także tym, którzy mieli za sobą trudne doświadczenia życiowe.

Odczytując podczas modlitwy swoją życiową misję, rozpoczęła ewangelizację przez media. Najpierw napisała kilka książeczek, potem zaczęła jeździć z konferencjami po Stanach – co w dobie panującego w latach ‘70 rozprzężenia obyczajowego było dla siostry klauzurowej możliwe. Gdy odwiedziła telewizję Channel 38, na szczycie jednego z chicagowskich wieżowców, stało się dla niej jasne, że mając satelitę za 950 tys. dolarów mogłaby skutecznie dotrzeć z przesłaniem Boga do milionów osób.

– Gdy dwie ciężarówki, o długości ponad 10 metrów wtoczyły się na klasztorne podwórko, matka zareagowała radością – ks. Piotr Wiśniowski, dyrektor EWTN Polska przytacza ulubiony fragment bestsellera New York Timesa „Matka Angelika. Niezwykła historia mniszki, jej brawury, medialna sieć cudów” Raymonda Arroyo, którą pod koniec czerwca br. wprowadza na polski rynek. – Liczyła na to, że w najbliższym czasie uda się jej zdobyć pieniądze, by za nie zapłacić.

– Zanim rozładujemy, musimy otrzymać 600 000 dolarów zaliczki – poinformował masywny doręczyciel. Matka oniemiała. Zagrała na zwłokę, wycofując się do kaplicy.

Schrzaniłam to, Panie – powiedziała. Z trudem podniosła się z klęczek, z postanowieniem, że odeśle ciężarówki ze sprzętem, gdy jedna z sióstr zawołała ją do telefonu. Z Bahamów, ze swojego jachtu dzwonił mężczyzna, który po przeczytaniu jej książeczki ewangelizacyjnej rozwiązał swoje problemy z dziećmi. Powiedział, że zamierza w podziękowaniu wysłać jej darowiznę: sześćset tysięcy dolarów.

Czy może Pan wysłać je w tej chwili? – zapytała Matka.

Kilka dni później siostry nadały pierwszy program telewizyjny za pomocą satelity.

 

Życiowy realizm

EWTN stara się być blisko człowieka: prowadzić szczerą rozmowę z widzem i odpowiadać na jego najgłębsze potrzeby. Tak jak matka Angelika, której podczas jednego z pierwszych programów na żywo udało się odwieść dzwoniącego na wizję chłopaka od popełnienia samobójstwa i rozmawiała z każdym, komu udało dodzwonić się do programu, bez tzw. screeningu, czyli wstępnego przesiewu.

Widzowie uwielbiali jej bezpośredniość, poczucie humoru i całkowite zawierzenie Bożej Opatrzności. A Matka dzieliła się z odbiorcami swym życiowym realizmem, czyli umiejętnością odróżniania tych momentów, w których Bóg chce nam podarować cud od tych, w których zaprasza do przyjęcia trudnych, wywołujących cierpienie sytuacji i zawsze równocześnie dając coś bardzo cennego – wewnętrzne umocnienie.

– Ta wartość jest propagowana w telewizji do dziś – podkreśla Iwo Bender, manager EWTN na Europę Środkową, odpowiedzialny także za koordynację prac w Polsce. – W programach formacyjno-apologetycznych czy w programach na żywo.

Życiową mądrością i prostotą przekazu charakteryzują się także proponowane przez EWTN seriale, oparte o rzeczywiste problemy ludzi, które podpowiadają służące i moralne rozwiązania, reportaże popularyzujące wielkich myślicieli katolickich (jak seria o Chestertonie) i programy dla dzieci (w tym znany w Polsce „Domek na skale). A ci, którzy nie mogą uczestniczyć we Mszy św. w kościele, codziennie uczestniczyć w transmisji Eucharystii.

– Wielu odbiorców nawiązuje z redaktorami w telewizji bliski, wręcz przyjacielską relację. Codziennie do Alabamy przyjeżdżają grupy, które zwiedzają studio i biorą udział w programach na żywo i chętnie uczestniczą jako publiczność w nagraniach czy programach na żywo – dodaje Iwo. – Szczególnym powodem do radości są liczne listy, w których konkretne osoby opowiadają osobistą historię życia o tym, jak wróciło do wiary oglądając EWTN. To o nich opowiada program „Journey Home” czyli „Podróż do Domu”.

 

Widzowie mają wpływ

– Nasza telewizja jest oparta na ewangelicznym paradoksie: zgodnie z radą Matki Angeliki nie mierzymy oglądalności, ponieważ skupialibyśmy się wówczas na tym co jest popularne, a nie: co potrzebne – wyjaśnia Iwo Bender. – Natomiast fakt, że wciąż utrzymujemy z „wdowiego grosza” widzów kilkanaście kanałów telewizyjnych i stacje radiowe, świadczy że produkujemy to, czego ludzie potrzebują.

– A co gdyby przestali utrzymywać? – pytam z ciekawością.

– To znaczyłoby, że coś robimy nie tak.

W telewizji nie ma reklam. Nie ma więc także zależności od reklamodawców.

– Bycie bez grosza stanowi tajemnice tego sukcesu – ks. Wiśniowski mówi głośno, z błyskiem fascynacji w oczach. – Będąc bez grosza, potrzebujemy pomocy. A potrzebując pomocy, zwracamy się do Boga. Taki sposób życia stanowi równocześnie przesłanie, które na co dzień transmitujemy.

Piotr Pietrus, dyrektor zarządzający EWTN Polska nazywa to „chodzeniem po wodzie”. W Polsce rozpoczęli je dwa lata temu, gdy podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie dowiedzieli się o istnieniu globalnej katolickiej telewizji.

– To była logiczna konsekwencja wieloletniej działalności – mówi. – W naszej fundacji Vide et Crede przeprowadzaliśmy banerowe akcje internetowe, filmowe akcje ewangelizacyjne wśród młodzieży i ewangelizację billbordową na skalę ogólnopolską i telewizję internetową, zdobywając w ten sposób doświadczenia w branży współczesnych form przekazu. Od 3 lat współorganizujemy Międzynarodowy Festiwal Filmów Niepokalanów we Wrocławiu , co zapoznało nas ze środowiskiem twórców i światem wartościowych filmów. Z tęsknotą więc zaczęliśmy spoglądać w kierunku telewizji …. rozglądając się za możliwościami utworzenia własnej.

Postanowili przyłączyć się do najlepszego. Zaproponowali współpracę, pojechali do studia w Irondale, w stanie Alabama i podpisywali umowę. Od początku ich działania wspiera wrocławski bp pomocniczy, Andrzej Siemieniewski.

Teraz uczą się , jak to chodzenie po wodzie ma wyglądać w polskiej wersji. Mają już sprzęt, organizują miejsce na studio na wrocławskim Ostrowie Tumskim. Przygotowują scenariusze pierwszych programów: spotkań ze specjalistami-bliblistami, propozycje wartościowych programów i filmów i już integrują środowisko sympatyków telewizji, którzy zechcą ich wspierać i budować przyjazne środowisko.

W Czechach do takiego klubu widzów należy 23 000 widzów, na Słowacji – 24 000, na Węgrzech i w Chorwacji po kilkadziesiat tysięcy. Organizatorzy EWTN Polska wierzą, że jakością nadawanych w Polsce programów, w taki sam sposób zaangażują się nasi widzowie.

Polska wyjątkowość

Siostrę Angelikę łączył ze św. Janem Pawłem II podobny sposób myślenia i podobne przesłanie. Rozpoczęli wielkie dzieła życia niemal w tym samym momencie. Jednym głosem zainicjowali potężną, nową ewangelizację, wyjaśniającą na czym ma polegać posoborowa odnowa w Kościele. Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych wiele sióstr zakonnych i księży zrozumiało ją opatrznie, rezygnując z tradycyjnych nabożeństw, wyrywając kraty klauzur i porzucając habity, Angelika tłumaczyła, jak w życiu codziennym ma wyglądać realizowanie zaleceń soboru.

Stację polską i globalne EWTN łączy nie tylko postać św. Jana Pawła II.

– Naszym atutem będzie nie tylko tworzenie i emitowanie programów po polsku lecz także eksportowe programy reportażowe o polskich świętych . O s. Faustynie Kowalskiej, której „Dzienniczek” jest najczęściej tłumaczoną na obce języki książką, czy Maksymilianie Kolbe, który – gdyby nie wojna – wyprzedziłby matkę Angelikę w organizacji pierwszej ogólnoświatowej katolickiej telewizji – mówi Piotr Pietrus z uśmiechem. A także nasz polski patriotyzm, który zawsze łączył się z wiarą, co chroniło nas od komunistycznych czy nazistowskich patologii.

– Chcemy podpowiadać kierunki formacji, podpowiadać rozwiązania budujące dobre relacje małżeńskie, prezentować uniwersalne prawdy, objawione przez Chrystusa – podsumowują.

– Chcemy być także dla tych, którzy nie są wierzący lub nie sympatyzują z Kościołem, a chcą posłuchać, co jako osoby żyjące wiarą mamy do zaproponowania.

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

22 komentarze

22 Komentarzy

  1. JARO

    16 lipca 2018 at 08:40

    Konfederacja Gietrzwałdowska, teraz ta telewizja, gdzie, mam taką nadzieję, będzie można zobaczyć i posłuchać prawdziwych księży i prawdziwe siostry zakonne, a nie przebierańców-zasrańców – zaczyna iść to w bardzo dobrym kierunku; tylko pomodlić się za sukces i do boju z lewackim, bezbożnym zaprzaństwem;

    • prawo

      16 lipca 2018 at 12:39

      Właśnie! Trzeba ruszyć cztery litery i zacząć działać a nie tylko komentować co powiedział TVN24 na temat trzeciego guzika Ryśka czy 5 zł Mateusza.
      Dokładnie tak!

  2. Soplica

    16 lipca 2018 at 10:01

    Mam nadzieję że na tej stacji nie będzie tekstów typu „wierzymy z żydami w jednego Boga” i klezmerskiej muzyki :))) Nie będzie „urabiania” słuchaczy wypowiedziami działaczy PIS-u. Nie usłyszę o chwalebnej wspólnej historii narodu polskiego i narodu „wybranego”.

    • Hania

      16 lipca 2018 at 13:39

      Panie Soplica miejmy nadzieję
      To o czym Pan pisze długo było nieobecne w RM i Trwam
      Teraz…szkoda gadać…

      W 2016 roku Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) podpisało z Fundacją Lux Veritatis umowę na zakup czasu antenowego w Telewizji Trwam. Umowa dotyczyła emisji spotu informacyjnego promującego Szczyt NATO, jaki odbył się w lipcu 2016 roku w Warszawie.
      Na zapytanie ile podatnicy zapłacili za te reklamy, dyrekcja tv Trwam nie odpowiedziała, tłumacząc, że informacje
      „stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa, tj. informację chronioną przede wszystkim przepisami ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji”

      Tak wygląda ” niezależność” toruńskich mediów 🙂

      • Soplica

        16 lipca 2018 at 16:53

        :)))

  3. Jan

    16 lipca 2018 at 11:57

    Panu Bogu niech będą dzięki.Mam nadzieję,że TV EWTN w naszym kraju odniesie sukces.To wygląda,jak pomoc Pana Boga dla naszego kraju.Powodzenia.

  4. klioes vel pislamista

    16 lipca 2018 at 11:58

    Międzyislamówka
    (wierszyk Archera z ndie.pl i mój)

    Wykwintny powstań kozojebie,
    Powstańcie, co zasiłków chcą!
    Europę bierzem dziś pod siebie,
    Bo „jednorodność jest to zło”…
    Chrześcijaństwo fatwa nasza zmiata,
    Przed ciosem niechaj Jezus drży!
    Nie chcemy w białym widzieć brata…
    Cel tolerancji – tylko my!

    Bój to nasz PRZEDostatni,
    Wnet nie skończy się trud;
    Gdy islamskiej czar matni
    Ogarnie ludzki ród.
    Bój to będzie ostatni,
    Długo będzie tak trwał,
    Aż Ziemię uzdatni…
    Planetą będzie małp!

    W Paryżu większa wieża stanie,
    Bo nowy Dubaj będzie tam.
    W Germianii zaś – w Germanostanie! –
    Jest normą „na chodniku sram”.
    We Włoszech znów otwarte porty,
    Flota Sorosa, statków sto;
    A w Anglii kozy strzygą korty…
    Używa każdy wierny… ooo!…

    Bój to nasz PRZEDostatni…

    Gdy nie chcą szwedzkie niewolnice
    Obciągać swoim panom („brud!”),
    Skazuje sędzia rasistnice!…
    Pracują biali. (Po co głód?)
    Lewakom, co nam prawo głosu
    Oddali, przyszło gardła dać.
    Nikomu nie żal jest ich losu,
    Sprzedali darmo własną mać…

    Bój to nasz PRZEDostatni…

    Nasz problem ten jest tylko jeden:
    Gdy biali też zislamią się,
    To spustynnieje Ziemi Eden…
    Kto wtedy będzie robił, hę?
    Koranu odkąd zakuwanie
    Na Ziemi to nauki szczyt,
    To małp nastanie panowanie!
    Lecz tego nie dożyje nikt…

    Bój to nasz PRZEDostatni…

  5. Tomasz

    16 lipca 2018 at 12:56

    Konfederacja gietrzwałdzka polecam.EWTN w Polsce mam nadzieje że odniesie sukces potrzebna modlitwa w intencji tej telewizji prowdzącej ewangelizację

  6. Sara

    16 lipca 2018 at 13:59

    To tylko radość dla serca.

  7. finka

    16 lipca 2018 at 14:54

    Byle nie zapraszano takiego elementu, jak abp. Muszyński, zgrozą wieje od niektórych ludzi KK http://dzienniknarodowy.pl/arcybiskup-ambasador-izraela-prymas-senior-oskarza-o-antysemityzm-brutalnie-atakuje-polakow/

    • Art

      16 lipca 2018 at 20:41

      Ba,ale jeśli wymienimy tu wszystkich purpuratów,których nie należy zapraszać to zostanie tylko kilku.

  8. Piotrx

    16 lipca 2018 at 17:52

    „…..W mojej książce …… Cały rozdział poświęcam agresywnej promocji przez EWTN (Eternal Word Television Network) dla nowego judaizującego trendu w Kościele, zainicjowanego przez Stowarzyszenie Hebrajskich Katolików (AHC) i jego Prezydenta Davida Mossa oraz Roya Schoemana …..”

    Potępienie Mossa i Schoemana za modernizm
    https://remnantnewspaper.com/Archives/archive-2006-0415-network_gone_wrong_update.htm

    …. W mojej książce …… Cały rozdział poświęcam agresywnej promocji przez EWTN (Eternal Word Television Network) dla nowego judaizującego trendu w Kościele, zainicjowanego przez Stowarzyszenie Hebrajskich Katolików (AHC) i jego Prezydenta Davida Mossa oraz Roya Schoemana , autora „Zbawienie pochodzi od Żydów”. Moss i Schoeman są ulubieńcami neokatolickiego establishmentu ….
    Jak pokazuję w mojej książce, nie mniej niż pięciu „ekspertów” EWTN poleciło AHC jako świetną organizację, godną katolickiego wsparcia. Ale, jak wskazuje jego Manifest, AHC nie szuka niczego innego jak „wzniesienie hebrajsko-katolickiej wspólnoty, w której żydowscy nawróceni byliby włączeni podczas chrztu i do której mieliby należeć ich potomkowie”.
    Ta „hebrajska wspólnota katolicka” miałaby swoją własną „paralitologię”. „Obserwujcie żydowskie święta i praktykujcie inne żydowskie rytuały.
    Ta nieprawdopodobna propozycja dosłownie ustanowi „hebrajską” gałąź katolicyzmu, którego potencjalni członkowie już nazywają siebie „hebrajskimi katolikami”. W ten sposób, według Manifestu AHC, Kościół „naprawi poważne niedociągnięcia [!] Towarzyszące przyjęciu. Żydów do wiary. „Te” poważne braki „powstały, powiedział Moss w Domu Pielgrzymkowym EWTN, ponieważ” przez ostatnie 1700-1800 lat Kościół stał się socjologicznie poganinem „.
    Co więcej z nieomylnego nauczania św. Pawła wynika, że w Kościele katolickim „Nie ma Żyda ani Greka: nie ma więzi ani nie ma wolności: nie ma mężczyzny ani kobiety. Wszyscy bowiem jesteście jednym w Chrystusie Jezusie” (Ga 3, 18).
    Niemożliwe jest zbadanie tutaj niuansów neokatolickiej judaizującej herezji – ja to robię w tej książce. Wystarczy przypomnieć potępienie Czwartego Soboru Laterańskiego, skierowanego do żydowskich konwertytów, którzy w swym pełnym dumy przywiązaniu do starej religii nie chcieli być katolikami jak wszyscy inni członkowie Kościoła:
    (70) Nawróceni do wiary spośród Żydów nie mogą zachowywać dawnego obrzędu żydowskiego:
    „Niektórzy ludzie – jak się dowiedzieliśmy – po przyjęciu z własnej woli chrztu świętego w ogóle nie zwlekli dawnego człowieka, aby doskonale przyoblec się w nowego. Zachowują resztki dawnego obrzędu i przez takie pomieszanie zniekształcają piękno religii chrześcijańskiej. Ponieważ napisano: przeklęty człowiek, który kroczy po ziemi dwiema ścieżkami, oraz: nie wdziewa się sukni utkanej naraz z wełny i lnu, postanawiamy, że przełożeni kościołów wszelkimi sposobami winni ich powstrzymywać od zachowywania dawnego obrządku, aby tych, którzy z wyboru wolnej woli przyjęli religię chrześcijańską, zbawienny przymus utrzymał w zachowywaniu jej zasad. Gdyż mniejszym złem jest nie znać drogi Pańskiej, niż poznawszy ją, odwrócić się od niej.”

  9. stan

    16 lipca 2018 at 18:22

    „Bądźcie więc r o z t r o p n i jak w ę ż e, a nieskazitelni jak gołębie.”
    Najpierw staram się sobie przypomnieć jakąkolwiek organizację, która w dłuższej perspektywie nie zawiodłaby mojego zaufania. Myślę i myślę i nic nie mogę wymyślić (jakby powiedział Prosiaczek od Kubusia Puchatka). No właśnie.
    Jestem za daleko posuniętą ostrożnością w odniesieniu do, w tym przypadku – EWTN. Trzeba też pamiętać, skąd to przychodzi. Mam nadzieję, że stacja okaże się naprawdę katolicka. Okaże się bardzo szybko.

  10. jaro

    16 lipca 2018 at 21:04

    Papa rydzyk nie będzie zadowolony , przelewy pójdą w innym kierunku

  11. Piotrx

    16 lipca 2018 at 21:17

    Katolicka stacja EWTN samocenzuruje się
    http://www.bibula.com/?p=210
    „….Kilka tygodni temu wyszła w Stanach Zjednoczonych książka poddająca rzetelnej analizie i krytyce stację EWTN, która po tym, jak Matkę Angelikę pozbawiono praw decydowania o programie i charakterze stacji, przeobraziła się w neo-katolicką maszynę niwelującą prawdziwy katolicyzm, a w to miejsce wtłaczającą nowe “prawdy” o konieczności ekumenizmu, dialogów i masę innych bajek. Wobec tego, samocenzurowanie się EWTN w zasadniczych kwestiach – jako następny krok odejścia od katolicyzmu – już nie dziwi. Nie jest też żadną roztropnością wynikającą z obawy o represje ze strony zepsutego świata, lecz jest tandetnym i tchórzliwym konformizmem, jest uleganiem tendencjom tego świata. Jesli katolicy przestają nazywać rzeczy po imieniu, nikt tego za nich nie zrobi. A nie czyniąc tego stają się “z tego świata”, stają się współtwórcami zła….”

  12. Piotrx

    16 lipca 2018 at 21:18

    Odchodzi czołowa postać stacji ETWN po „związaniu się z kobietą”
    http://www.bibula.com/?p=1329

    „… Stacja EWTN, która do rozgłośni radiowej dołączyła w 1981 roku kanał telewizyjny, a od roku 1992 krótkofalowy nadajnik o zasięgu ogólnoświatowym, prezentowała katolicyzm posoborowy z elementami tradycji, takimi jak codzienny różaniec, szczególnie podtrzymywanymi przez Matkę Angelikę. Przełom nastąpił w czasie gdy Matka Angelika została zmuszona do rezygnacji z kierowania stacją, co

  13. Piotrx

    16 lipca 2018 at 21:19

    Odchodzi czołowa postać stacji ETWN po „związaniu się z kobietą”
    http://www.bibula.com/?p=1329

    „… Stacja EWTN, która do rozgłośni radiowej dołączyła w 1981 roku kanał telewizyjny, a od roku 1992 krótkofalowy nadajnik o zasięgu ogólnoświatowym, prezentowała katolicyzm posoborowy z elementami tradycji, takimi jak codzienny różaniec, szczególnie podtrzymywanymi przez Matkę Angelikę. Przełom nastąpił w czasie gdy Matka Angelika została zmuszona do rezygnacji z kierowania stacją, co spowodowało, iż stacja dostała się w ręce neokatolików związanych z ruchem neokonserwatywnym i prosyjonistycznym.”

  14. Piotrx

    16 lipca 2018 at 21:25

    książka pt: „EWTN – stacja która poszła w złym kierunku”

    EWTN: A Network Gone Wrong

    https://www.remnantnewspaper.com/Archives/archive-2006-0228-ewtn.htm

  15. Kwal

    16 lipca 2018 at 21:53

    A czy pani redaktor mogłaby napisać kto jest właścicielem stacji, napisać kto jest ewentualnie udziałowcem oraz jaki jest kapitał firmy i czyj ?

  16. robespier

    16 lipca 2018 at 22:30

    Ale to taka amerykanska TV Trwa. Modernizm w natarciu. Pamietam jak na w tv jeden ojczulek zachwalal von Balthasara jako najwybitniejszego teologa katolickiego XX w. To ten od pustego piekla…

  17. JARO

    17 lipca 2018 at 09:19

    jeżeli jest tak jak pisze @Piotrx@, to radość nasza była przedwczesna; ale właściwie po jasną … wspierać obce pomysły, zwłaszcza jak są niepewne; to zacznijmy wspierać np. „PCh TV” i pomóżmy, w sumie sami sobie, zrobić z tej stacji naszą telewizję; może warto pójść tą drogą?

    • Adsumus

      18 lipca 2018 at 00:11

      I to jest bardzo dobry pomysł. św. Maksymilian M. Kolbe wytyczył kierunek.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra