Z zagranicy

Samochody elektryczne – kolejny przekręt w imię ideologii globalnego ocieplenia?

Unia Europejska zamierza wprowadzić kolejne przepisy ograniczające dwutlenek węgla w Unii Europejskiej. Wszystko na fali histerii wywołanej doniesieniami, że za ociepleniem klimatu stoi człowiek.

Brak jest dowodów na tak duży wpływ człowieka na środowisko, aby przyczyniał się on do ocieplania naszej planety. Gdyby nawet tak było, zmiany przyjmowane w UE i tak nie poprawią sytuacji, bo najwięksi truciciele środowiska – USA i Chiny – nic sobie z tego nie robią.

Różne unijne ograniczenia zmniejszają jedynie konkurencyjność gospodarek państw europejskich, są pretekstem do zniszczenia całych gałęzi gospodarek (jak wydobycie węgla) i wprowadzenie na ich miejsce nowych.

Unia forsuje przy tym bardzo konkretne rozwiązania alternatywne wobec tych, które już dziś obowiązują. Świadczy to o potężnym działaniu lobbystów, którzy mogą na tym zarobić miliardy euro.

Teraz UE chce zmusić kraje wspólnoty do redukcji emisji CO2 dla samochodów osobowych i dostawczych o 30 proc. do 2030 r. Ma to wiązać się z przejściem przede wszystkim na samochody elektryczne. Tego typu przejście pochłonie gigantyczne środki i uderzy w wiele branż, w tym np. sprzedawców części do samochodów. Rynek ten w samej Polsce jest wyceniany na 20 mld euro.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

14 komentarzy

14 Komentarzy

  1. ziemianka

    9 sierpnia 2018 at 19:43

    Z nadzieja patrzę na samochody i autobusy elektryczne. W dużych miastach spaliny sa naprawde dużym problemem dla zdrowia mieszkańców, nie mniejszym niz dym tytoniowy.

    • sarkazm

      9 sierpnia 2018 at 22:44

      Wyprowadź się w Bieszczady.

    • Kwal

      9 sierpnia 2018 at 23:02

      Albo zwróć się do PIS -u żeby oddali Ci włości, które zabrali ich poprzednicy…będziesz miała się gdzie wyprowadzić.

    • Republikanin

      10 sierpnia 2018 at 09:56

      Niewątpliwie masz rację. Jednakowoż elektryfikacja ta spowoduje jedynie przeniesienie tych spalin gdzie indziej, a obecna technologia nie daje rozwiązania problemu mizernego zasięgu i długiego czasu ładowania akumulatorów. To kolejny akt przymusowego kształtowania świata wg wizji neomarksistowskiej.

    • Hanys

      10 sierpnia 2018 at 11:19

      W najwiekszej polskiej aglomeracji jaką jest Metropolia Górnosląska (prawie 20 miast, ponad 5 milionów mieszkańców i ponad 20 milionów pojazdów spalinowych) sytuacja wygląda dużo lepiej niż np w Żywcu leżącym w środku Beskidu Żywieckiego i Śląskiego gdzie wokół są gęste lasy. Dlaczego ? Bo człowiek nie ma NIC wspólnego z bredniami nazwanymi „globalnym ociepleniem, czy „pyłami zawieszonymi”. To natura, przyroda tak lub inaczej rozkłada swoje siły.

    • Ed

      12 sierpnia 2018 at 13:44

      W skorupie ziemskiej nie ma tylu minerałów, aby przestawić sie na samochody elektryczne. To może byc tylko część rynku, np. brakowałoby minerałów do produkcji akumulatorów.

  2. Karol

    10 sierpnia 2018 at 00:20

    A prąd skąd nieuku Z weźmiesz? Z powietrza czy z węgla? Jak na razie to wodospadów Polska nie ma a wiatr to dobry na latawce a energia atomowa to już połowę świata zatruła! No Z skąd energię?
    Bo sama nazwa „elektryczne” sprawy nie rozwiąże! Nie wiem czy w swoim móżdżku mieści ci się takie pojęcie jak sprawność. Sprawność silnika spalinowego to około 30% a energii od wytworzenia do zużycia w silniku elektrycznym to około 10 do 20%! Czyli przeliczją na energię zawartą w węglu aby przejechać 100 kilometrów samochodem elektrycznym musisz zużyć dwa razy więcej węgla niż samocodem spalinowym. Dotarło do bezmyślnej osoby?

  3. Józek

    10 sierpnia 2018 at 02:16

    @Karol, trafna uwaga, nawet bardzo. Już odpowiadam skąd będzie ten prąd… z Niemiec oczywiście. I niech uzupełnią techniczną stronę mojej wypowiedzi panowie z PSE SA. Niemcy przygotowują się do tego od dawna od ok. 2009r. Stworzyli połączenia przesyłowe wysokiej wydajności z międzyinnymi z Francją i W.Brytanią oraz z farm wiatrowych na M północnym, w ramach różnych projektów stabilizacji dostaw i spójności energetycznej. Polakom też kazali zmodernizować przestarzałe linie oraz stacje przekaźnikowe, część istniejącą jeszcze z PRL. Ponieważ co bystrzejsi zainteresowani zauważyli że popyt będzie przewyższał podaż energi, do tego dochodzą też wachania poboru (tu właśnie te technikalia produkcji i przesyłu energii na dalekie odległości) więc w odpowiedzi na to sami producenci i dystrybutorzy w prowadzili swoisty system giełdy energetycznej. Działa to mniej więcej tak, że dany, nazwijmy go podmiot zgłasza planowane zapotrzebowanie na energię i uiszcza przedpłatę. Dzięki temu dostaje gwarancję, że ta energia zostanie dla niego zagwarantowana w danym okresie. Jeśli tego nie zrobi nie ma takiej gwarancji oraz cena tej energi może wzrosnąć. Jaka rola Niemiec, ani prosta oni trzymają wszystkie sznurki tych rozwiązań, tworząc swoisty Hub przesyłowy w parze z Francją, która ma elektrownie jądrowe produkujące energię bezustannie, co nie naraża na problemy z fluktuacją dostaw tak jak w przypadku innych źródeł.

    Limity CO2 napewno jeszcze pomogą całemu temu przedsięwzięciu. Krnąbrni będą płacić albo za energię albo za odkupienie dodatkowych limitów na CO2. Zadbali o to lobbyści sektora energetycznego oraz różni niemieccy wice komisarze w UE.

    Samochody elektryczne też będą z… Niemiec i Francji.

    Tak więc każda gospodarka, także ta rozwijająca się wyżej nie podskoczy na ile będzie ją stać na energię lub CO2.

    Jako ciekawostka, już niektórzy nazwijmy ich operatorzy przy ograniczeniu podaży manipulowali częstotliwością energi w odbiornikach elektrycznych gosp. domowych bez naszej wiedzy. I tak w Belgii ludzie zauważyli (wymieniali się tą informacją na Twitterze) że ich zegar w mikrofalówce zaczął się późnić o 5 min. Było to następstwem w/w zmiany. Jak to się wydało, operatorzy zamiast zwrócić kasę za „niepełnowartościowy” towar, „ponapędzali” zegary o 5 min do stanu poprzedniego, znów regulując to nadwyżką częstotliwości.
    Już na koniec, są też pomysły na nowe „smart” urządzenia, np lodówki, które są jak wiadomo „energożerne”. Te odbiorniki byłyby kontrolowane przez… w/w operatorów i czasowo wyłączane bez naszej wiedzy, gdyby energia była potrzebna w bardziej „pierwszej potrzeby” sektorach/odbiornikach.

    Trochę tego jest, a to i tak ogólny zarys tego co pewnie nas czeka.

  4. Just True

    10 sierpnia 2018 at 17:59

    Trzeba być idiota, żeby wierzyć w te brednie o elektrykach. Gdyby komukolwiek zależało na ekologii promowane byłby auta na lpg, czy nacisk byłby na technologię silnika na sprężone powietrze. Niestety niedouczony motłoch, łyka wszystko jak leci…

    • zbyszek

      11 sierpnia 2018 at 08:43

      Tez tak uwazam, ze najgorszym wrogiem Polski sa polscy wyborcy:

      Walesa – kwasniewski 2 razy – komorowski – teraz Duda ma szanse pomimo, ze juz z Solochami zagarneli Fundusze na zbrojenia, beda teraz kupowac zezlomowane statki niby wojenne.

      Toyota sprzedaje hybryde na gaz – komu szkodziloby te 3 litry gazu – chyba tylko naszemu rzadowi i parlamentowi, gdyz baterie narobia masowych szkod.

      Wniosek z tegp, ze te elektryczne maja blokowac w glupich glowach wyborcow rozwoj hybryd, bo udzialy w przemysle samochodowym skoncentrowanym maksymalnie maja koncerny typu gasprom – dzieki koncentracji produkcji w 2 krajach moga rzadzic wszyskimi.

      Teraz tak jak udowadnia Duda ze swoim BBN i kolezankami hgw, gersdorf, ten rzad niby pisowski, a wiec niby wybrany przez nas jest wrogiem Polski i Polakow.

      Wlasnie uzaleznianie od jakis elektrykow ma sluzyc zadluzeniu i wykonczeniu tych ktorzy jeszcze cos zarabiaja.

      Z PiS zostala tylko nazwa.

  5. franek444

    12 sierpnia 2018 at 00:23

    samochody elektryczne generują bardzo wysokie pole elektro-magnetyczne(smog elektro mgnetyczny), ci którzy będą nimi jeździli będą chorowali na raka prostaty i jajników u kobiet i problemy z płodnością tak powiedział mój znajomy lekarz koncerny samochodowe o tym wiedzą ale nie powiedzą bo stracą biznes. Możecie mi wierzyć lub nie

  6. Kierowca

    12 sierpnia 2018 at 15:13

    Elektryczne samochody – to przyszłość, jednakże pod warunkiem, że na dachu będzie bateria solarna ładująca silniki podczas postoju lub jazdy.

  7. polin

    12 sierpnia 2018 at 21:16

    Kogo będzie stać na elektryczne auto? bogatych, kto pokryje koszty ich fanaberii, biedni.

  8. Tomasz

    14 sierpnia 2018 at 15:15

    CO 2 jest potrzebny roślinom do asymilacji ,”globalne ocieplenie „to neo-marksistowskie kłamstwo w celu likwidacji kopalń w Polsce ,Dlaczego Niemcy mogą wydobywać węgiel ??Tj celowa polityka zalanie kopalń w Polsce by niemiecki węgiel nie miał konkurencji ,Tak samo są wygaszane w Polsce rodzinne gospodarstwa rolne bo są konkurencyjne dla niemieckich gospodarstw,W Polsce mają być wielkie gospodarstwa produkujące nie zdrową żywność ,

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra