Z kraju

Leszek Żebrowski potępił kult Geremka (Benjamina Lewartowa)

Na swoim profilu Facebookowym znienawidzony przez środowiska żydowskie popularyzator historii Leszek Żebrowski w wpisie „LAUDACJA NA RZECZ TOW. BENJAMINA (VEL BRONISŁAWA) LEWERTOWA (VEL GEREMKA) MA BYĆ OCENZUROWANA?” stwierdził, że „starsi i (naj)mądrzejsi usilnie forsują tablicę ku czci tow. Benjamina vel Bronisława Lewertowa vel Geremka w ścisłym centrum Warszawy. Ma być odsłonięta już 19 września (a dlaczego nie 17-go?), a inskrypcja ma głosić „na wsiegda” że był on „Europejczykiem” oraz „współtwórcą demokratycznej Polski” (chyba, że za jakiś czas będzie zastąpiona jeszcze bardziej bałwochwalczą treścią). Z pewnością rozegra się o to walka na poziomie światowym”.

fot. Jan Bodakowski

Inicjatywa ta nie wzbudziła entuzjazmu Leszka Żebrowskiego, którego zdaniem „można się zgodzić na tablicę i jej treść, jeśli będzie odpowiadała prawdzie. Ale na tablicy ma nie być: „tow. Geremek” (czy choćby „b. tow.”). W końcu był funkcjonariuszem PZPR (a nie szeregowym członkiem) przez osiemnaście lat! (1950-1968). To jedna trzecia jego dorosłego życia, czy można zatem pominąć milczeniem takie najbardziej twórcze osiągnięcia?”.

Jak przypomina Leszek Żebrowski „tow. Lewertow – Geremek osławił się arcyciekawą i bardzo poufną rozmową z tow. Stanisławem Cioskiem (ministrem tow. W. Jaruzelskiego i ówczesnym członkiem KC PZPR) tuż przed stanem wojennym (1981) na temat NSZZ „Solidarność”. Wyraził się jednoznacznie: „dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy „Solidarnością” w obecnej formie a socjalizmem realnym już niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieuchronna. Wybory do rad narodowych muszą zostać przesunięte. Aparat „Solidarności” musi zostać zlikwidowany przez państwowe organy władzy. Po siłowej konfrontacji „Solidarność” mogłaby na nowo powstać, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i bez ambicji sięgnięcia po władzę. Być może – kontynuował Geremek – tak umiarkowane siły jak Wałęsa mogłyby zostać zachowane. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby w innej sytuacji politycznej kontynuować pewne procesy demokratyzacyjne” (źródło: Wojciech Wrzesiński (red.), „Drogi do Niepodległości 1944-1956/1980-1989. Nieznane źródła do dziejów najnowszych Polski”, Wrocław 2001, dok. nr 211)”.

Zdaniem Leszka Żebrowskiego „tow. Geremek był komunistą „ideowym”, nie zaś jednym z bardzo wielu oportunistów. Niewątpliwie był „Jewropejczykiem” w służbie totalitarnej ideologii, najbardziej zbrodniczej w dziejach. Dawał z siebie wszystko i w dodatku tumanił innych, jak choćby Ryszarda Kapuścińskiego. Wystawił mu partyjną rekomendację w stylu (jakby nie bardzo „po polskiemu”), który nie wskazuje zbytnio na jego intelektualne walory, tak powszechnie mu przypisywane”.

Według Leszka Żebrowskiego „jeśli pozwolimy do końca zakłamać przestrzeń publiczną takimi bohaterami, to wkrótce tylko oni nam zostaną: Geremek, Kuroń, Michnik, Jaruzelski, Kiszczak… Reszta to przecież „polscy faszyści””.

Komentując opinie Leszka Żebrowskiego na temat Geremka warto przypomnieć biogram opisywanej postaci autorstwa Mirosławy Łątkowskiej i Adama Borowskiego z portalu „Encyklopedia Solidarności”.

Jak można przeczytać w „Encyklopedii Solidarności” „Bronisław Geremek, ur. 6 III 1932 w Warszawie, zm. 13 VII 2008 w pobliżu miejscowości Lubień (zginął w wypadku samochodowym). Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, Instytut Historyczny (1954), 1956-1958 studiów podyplomowych w École Practique des Hautes Études w Paryżu, w 1960 doktorat, w 1972 habilitacja, od 1989 prof”.

Bronisłąw Geremek „w 1940 z rodzicami i bratem w warszawskim getcie, z którego w 1942 uciekli. 1948-1950 w ZMP, 1950-1968 w PZPR, II sekretarz POP na UW, wystąpił w proteście przeciw agresji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. 1955-1985 pracownik naukowy Instytutu Historii PAN w Warszawie. 1962-1965 wykładowca Sorbony i dyr. Ośrodka Kultury Polskiej tamże. 1968-1971 uczestnik (m.in. z Włodzimierzem Brusem, Tadeuszem Kowalikiem, Krzysztofem Pomianem) nieformalnego seminarium społeczno-ekonomicznego. 6 XII 1975 współautor (z Marią Dziewicką, Krystyną Kersten, Tadeuszem Kowalikiem, Edwardem Lipińskim, Janem Strzeleckim i Krzysztofem Wolickim) Listu 7, wyrażającego potrzebę reformy ustrojowej do delegatów na VII Zjazd PZPR i I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka. W 1977 współautor (m.in. z Karolem Modzelewskim i J. Strzeleckim) listu do władz w obronie aresztowanych w V 1977 członków i współpracowników KOR. 22 I 1978 sygnatariusz deklaracji założycielskiej TKN, wykładowca, członek Rady Programowej”.

Bronisław Geremek to też od „20 VIII 1980 sygnatariusz Apelu 64 intelektualistów popierającego postulaty strajkujących stoczniowców, od 22 VIII 1980 obecny w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, od 24 VIII 1980 członek Komisji Ekspertów MKS, doradca MKZ Gdańsk, KKP, nast. KK; od 6 I 1981 przewodniczący Rady Programowo-Konsultacyjnej Ośrodka Prac Społeczno-Zawodowych przy KKP; uczestnik I KZD, przewodniczący Komisji Programowej, współautor programu politycznego „S” pt. „Samorządna Rzeczpospolita””.

W czasie stanu wojennego od „13 XII 1981 internowany w Ośr. Odosobnienia w Warszawie-Białołęce, następnie w Jaworzu i Darłówku, zwolniony w XII 1982. 10 II 1983 współautor (m.in. z Tadeuszem Mazowieckim i Lechem Wałęsą) listu do Sejmu PRL z żądaniem uwolnienia aresztowanych członków KK. 17 V 1983 aresztowany pod zarzutem organizowania nielegalnych zebrań, w VII 1983 zwolniony na mocy amnestii. Od 1983 doradca TKK „S” i L. Wałęsy. W 1985 współautor opracowania Raport: Polska 5 lat po Sierpniu (Wers, 1985). 10 X 1986 sygnatariusz apelu do władz USA o zniesienie sankcji gospodarczych wobec PRL. Od 1987 doradca KKW. Publicysta w pismach podziemnych, m.in. w „Krytyce”, „21”, „Przeglądzie Politycznym””.

W czasie transformacji ustrojowej Bronisław Geremek w latach „1988-1990 członek KO przy Przewodniczącym „S” Lechu Wałęsie. W 1989 uczestnik obrad plenarnych Okrągłego Stołu oraz zespołu ds. reform politycznych. 1989-2001 poseł RP z listy KO „S”, 1989-1990 przewodniczący OKP, 1989-1991 przewodniczący sejmowej Komisji Konstytucyjnej, 1989-1997 Komisji Spraw Zagranicznych, 2000-2001 Komisji Prawa Europejskiego. 1990-2004 w ROAD, UD, UW, 2000-2001 przewodniczący Rady Politycznej UW, 2005-2008 w PD. 1997-2000 minister spraw zagranicznych w rządzie Jerzego Buzka. 2004-2008 poseł do Parlamentu Europejskiego z listy UW”.

Jan Bodakowski 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

33 komentarze

33 Komentarzy

  1. Katarzyna

    11 września 2018 at 15:54

    Geremek to bardzo kontrowersyjna postać.Ma miećtablicę ponieważ był Żydem.

    • GG.

      11 września 2018 at 17:01

      .
      Głowno: 10-letni chłopiec pociął twarz innemu dziecku
      https://lodz.onet.pl/glowno-10-letni-chlopiec-pocial-twarz-5-latka/h3c2txp (1.09.2018).
      .
      „W Głownie 10-latek zadał trzy ciosy nożem swojemu o pięć lat młodszemu koledze. Ranny chłopiec trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.”
      .
      .
      To są rzeczywiste problemy Polaków-Słowian, a nie treść tablic ku pamięci Lawartowów/LewErtowów, czy kuriozalny „bój” Korwina-Mikke z Jakubiakiem o prezydenturę w stolicy.
      .
      .

    • Pelagia

      12 września 2018 at 05:23

      Co ma wisiec niech utonie ! Ta tablica ma byc poswiecona nie Gieremkowi zydowi ale Gieremkowi KOMUNISCIE ! To znacznie gorzej, Niech ja przylepi Michnik na scianie AGORY

    • Kwal

      12 września 2018 at 09:02

      I to jest właściwa odpowiedz…

  2. Marian

    11 września 2018 at 15:57

    Mogą sobie taką tablicę wmurować na ścianie klasztoru jezuitów na ul. Rakowieckiej. Tam w stanie wojennym jezuici „zatrudnili” pana Lewartowa w klasztornej bibliotece, gdzie puszczał wielkie bąki.

  3. Drakkar

    11 września 2018 at 15:58

    LewErtow, a nie Lewartow.

  4. Jankiel

    11 września 2018 at 16:04

    Nie chce mi się o tym wrednym parchu pisać.
    Jego śmierć z prostytutką jest jego symbolem.

    • piotr

      11 września 2018 at 16:50

      Mogli mu pomnik postawić taki Stojący Geremek a pani lekkich obyczajów cmoka go w przyrodzenie. jaka śmierć taki pomnik.

  5. Art

    11 września 2018 at 17:58

    Obawiam się,że namiestnik kierujący życiem politycznym w Polsce,tak prawicą jak lewicą i KODem oraz WSI,JE Sierżant Daniels będzie miał inne zdanie niż p. Żebrowski i tablica stanie.A gdy tubylcy będą się burzyć,to postawią pomnik zamiast tablicy.Pomnik Lewartowa w okolicach pomnika im Stalina.

  6. stan

    11 września 2018 at 20:57

    „W Lubartowie w Lubartowie
    latem, zimą i na wiosnę
    latem, zimą i na wiosnę
    wszyscy bardzo lubią czosnek”
    Lubartów w jidysz: Lewertow

  7. ekonomista467

    11 września 2018 at 22:12

    A mnie nie obchodzi kim był ideowo lub narodowo. Dla mnie ważne jest, że był w obozie chwalącym dokonania lat 90 XX w. czyli demontaż polskiej gospodarki. Był europejczykiem a zatem chwalił dokonania UE w Polsce, które są wątpliwe. Polacy w końcu zbuntowali się przeciwko tej narracji sukcesu głosując na PIS.

    • jok

      13 września 2018 at 06:22

      Czyli moim zdaniem – z powodu „prawicowej politycznej poprawności” – ek467 dostrzega półprawdy, część rzeczywistości.

      Sądzę, że trzeba zaakceptować/dopuścić do rozważań, że popierał to co popierał, a nawet kreował, uczestniczył w tworzeniu nadwiślańskiej rzeczywistości latach 90-ch, właśnie z powodów etnicznych w dużym zakresie, a na drugim miejscu pewnie ideowych (acz te się zmieniają, etniczność i przywiązanie do niej, rozumienie jej interesów, w przypadku hiperetnocentrycznej etny – raczej nie).

      Pomijanie etniczności jest oczywiście bardzo ładne i europejskie:), ale często nie pozwala znaleźć odpowiedzi, dlaczego ktoś postępuje tak jak postępuje…
      Sądziłem, że po wydarzeniach pierwszej połowy 2018 (zmiany ustawy o IPN), postawy „prawicowej politycznej poprawności” u osób uważających się mniej więcej za „patriotów, raczej z odchyleniem ku prawicy” zanikają….

  8. klioes vel pislamista

    12 września 2018 at 01:14

    Michał Boni-Bauer, czyli Zero-Znak,
    „Wróćcie do Europy, o bracia Węgrowie”
    Zwrócił się z apelem. A to bylo tak:
    Nowe mu zadanie zlecili Niemcowie.
    Ale tłumaczenie na polski szwankuje…
    „Rozwodnik z rózańcem” się kompromituje!

    I chociaż różańca „nie wypuszcza z rąk”
    I „stale się modli” (razem z trzecia żoną?),
    To może piekielnych nie uniknąć mąk…
    Niech lepiej powróci na swych braci łono!
    Do Węgrowa chyba… I braciom opowie,
    Jak leją kapusiów w pyski Polakowie.

    https://dorzeczy.pl/76799/Wroccie-do-Europy-Bracia-Wegrowie-Apel-Boniego-rozsmieszyl-internautow.html

    • Marian

      12 września 2018 at 05:41

      He, he, nie wymagajmy zbyt wiele od eurodedupowanych.

      • klioes vel pislamista

        12 września 2018 at 11:38

        🙂
        Po prostu Boni się już dooskonale zUnifikował!


        Etos konfidenta

        Michał Boni to kulturoznawca
        Z wykształcenia. A z zamiłowania?
        To konfident – Europy wybawca!
        „Od faszyzmu, ku któremu skłania
        Prawicowość…” Różne ma zadania,
        Lecz „Pięć-cztery-dziewięć-cztery-sześć”
        Wszystkie spełnia. A więc ma co jeść…

        Renesansu człowiek! I kultura,
        I dwudziestu spółek zarządzanie…
        To wszechstronność jego. Geniusz, hurra!
        Takich speców trzeba niesłychanie…
        W końcu „geniusz to przeciwstawianie
        Jest przeciwieństw”! Tajny szpicel „Znak”
        Umie łączyć je ze sobą – jak?

        Oto przykład: Jak mawia sam Boni,
        „Ja z różańcem się wprost nie rozstaję”.
        Czy to znaczy, że od kobiet stroni?
        Ależ skądże! Jemu się udaje
        Nawet rozwód. Dwa razy… I łaje
        Wszechobecnych faszystów, gdzie są!
        Jak nie geniusz, to pytam się: co!?

        Oczywiście powodzenie takie
        Budzi zawiść. Zunifikowany
        Europejsko konfident wszelakie
        Musi znosić cierpienia i rany!
        (Nawet kiedyś Korwin, wariat znany
        Z podejrzanie wysokim IQ,
        Znak „Znakowi” aliści… dał mu!)

        Za etosem co przemawia pracy?
        Jej gorliwość i jej uporczywość.
        „Wolną” Polskę już mieli Polacy.
        Boni w rządzie… Jak każe uczciwość
        Konfidencka, w donosach cierpliwość
        Nie ustała. Przez miesiące trzy
        Donosiki na …premiera… szły!

        Oto etos! etos konfidenta!
        Nie dla samych pieniędzy on żyje…
        On pracuje w niedziele i święta;
        On pracuje, kiedy śpi i pije;
        On pracuje, gdy go Korwin bije;
        Czy go znoszą, czy pcha się na ring;
        Czy wciąż kocha, czy nie Engelking…!

        POWOŁANIE to jest, jak u księdza!
        Żonę zmienić można. Powołania
        Wszak nie można… (Bo inaczej – nędza!!!)
        Renesansu człowiek ma zadania
        Dość przeróżne. (Do naśladowania
        Była żona, co jak Tomasz Gross,
        Dziwnie dzieli historyka los.)

        Michał Boni to kulturoznawca
        Z wykształcenia. A z zamiłowania?
        To konfident – Europy wybawca!
        Ktoś zaprzeczy, powie: „Kawał drania!
        Dureń! Szpicel!…” Etosu zadania:
        Nasz „Pięć-cztery-dziewięć-cztery-sześć”,
        Choć idiota, ale ma co jeść…

  9. Tomek

    12 września 2018 at 14:23

    Taką krytykę Geremka, jaką stosuje pan Żebrowski, można zrozumieć – opiera się o określone fakty i dokumenty. Pan Żebrowski ma poziom, w przeciwieństwie do paru debili piszących tu w komentarzach o tym, że Geremek miał zginąć w samochodzie z prostytutką (powtarzając bzdury propagowane na iluś tam portalach). Skąd wzięła się ta bzdura? Ano z tego, że żaden z debili nie potrafił ustalić, jak nazywała się asystentka Geremka, która z nim samochodem jechała (mimo, że personalia jej są akurat wskazane), więc sobie wyobraził, że pewnie to prostytutka, skoro nie ma z nią wywiadów w telewizji czy gazetach. No i z tego, że przeżyła wypadek, więc jeszcze większym debilom posłużyło to do twierdzeń, że, za przeproszeniem, mu laskę robiła w czasie jazdy i tak uderzenie przeżyła. Podchwycił to słynny plagiator i kłamca Sumliński, który to rozpowiadał, tyle że jakoś żadnych dowodów, świadków, zdjęć, niczego nie przedstawił.

    • tuszyn

      12 września 2018 at 17:24

      To, że nikt nie potrafi ustalić nazwiska towarzyszki podróży „polskiego skarbu narodowego” (jak tow Lewartowa określiła sekretarz stanu Jana Korbelova) to świadczy tylko o potędze żydocenzury w III-j okrągłostołowej. Jej szpitalne dokumenty zginęły podobnie jak wyniki sekcji zwłok i policyjne protokoły z wypadku. Nie zdziwił bym się gdyby nie żyli też policjanci, którzy przyjechali do wypadku i lekarz przeprowadzający sekcję zwłok „skarbu”

      • Tomek

        12 września 2018 at 17:44

        Aha, czyli to, że czegoś ktoś nie ustalił (a nie, że „nikt nie potrafi ustalić”- personalia pani były podane w mediach, tylko się jełopom od teorii spiskowych nie chce tego dalej weryfikować, mimo to, nie wiedząc o niej nic, już krzyczą, że to „prostytutka”), to jest dowód wielkiej żydowskiej cenzury? I przy okazji tego, że się nie wie, to można wymyślać wszelkie dowolne interpretacje? No, baaaardzo przekonująca logika. Tylko dziwię się, dlaczego z nieznanych ci personaliów towarzyszki podróży Geremka wyciągasz wniosek, że była prostytutką? Przecież mogła być, np. agentką Mossadu, nagą Pamelą Anderson albo zmartwychwstałą Merylin Monroe. Co tak z małą fantazją hipotezy konstruujesz w oparciu o to, że czegoś się „nie ustaliło”?

        Skąd informacja, że jej szpitalne dokumenty zaginęły? Przecież to bzdura, proszę o dowód.

        Histeryzowania w stylu, że się byś nie zdziwił, gdyby nie żyli policjanci z wypadku albo lekarz przeprowadzający sekcję, już nawet nie ma co komentować, ale pokazuje to dobrze twoje podejście do tematu. Wiesz coś, żeby któremuś się zmarło?

        • tuszyn

          12 września 2018 at 21:55

          Typowo gudłajskie odwracanie kota ogonem. Personalia „pani” nie były podane w mediach. Było natomiast podane w mediach, że akta szpitalne tej waszej „pani” przepadły podobnie jak wyniki sekcji zwłok. Nie pisałem, że była prostytutką bo nie wiem. Wiem natomiast, że gdyby nie ta wpadka to może zrobili byście z niej „charyzmatyczny autorytet” jak z sekretarza Lawartowa.

          • Tomek

            12 września 2018 at 22:17

            „Personalia „pani” nie były podane w mediach.”

            Personalia podawane były i to w wielu mediach – Hanna Z. Czyli, standardowo, jak się podaje w takich sytuacjach w przypadku ofiar wypadku, nic nadzwyczajnego nagle nie ukrywano. Rzetelny dziennikarz śledczy bez problemu ustali, o kogo chodzi, ale widać trolli powtarzających bzdury to przerosło. Przykład pierwszy z brzegu, że takie personalia podawano: https://polskatimes.pl/dlaczego-mercedes-geremka-czolowo-uderzyl-w-busa/ar/20565
            W wielu mediach innych też to znajdziesz.

            „Było natomiast podane w mediach, że akta szpitalne tej waszej „pani” przepadły podobnie jak wyniki sekcji zwłok.”

            Gdzie – podaj dowód (link do relacji medialnej jakiejś czy potwierdzenia tego).

            „Nie pisałem, że była prostytutką bo nie wiem. Wiem natomiast, że gdyby nie ta wpadka to może zrobili byście z niej „charyzmatyczny autorytet” jak z sekretarza Lawartowa.”

            Jak nie wiesz, to po „wuja” to sugerujesz? Nie wiesz, to nie wypisuj głupot, ani nie sugeruj też jakiejś „wpadki” z tą kobietą (cokolwiek masz na myśli), bo na ten temat też nic nie wiesz. A Geremek czy Lewertow (a nie „Lawartow” – byś się chociaż pisać poprawnie jego nazwisko nauczył, jak się na znawcę tematu kreujesz), jeśli nie zrozumiałeś mojego pierwszego posta, to żaden dla mnie autorytet, nie wiem więc skąd to pisanie do mnie co chwila „byście”. Po prostu, nie lubię pelikanów, które bezmyślnie rozprowadzają bzdury wyczytane na jakichś blogach dla idiotów, więc te bzdury prostuję.

    • markx

      13 września 2018 at 01:28

      tomus..podaj sumlinskiego do sadu o klamstwo…i oczernianie towarzysza zdrajce germka…..zobaczymy czy wygrasz….to ze geremek zabawial sie z prostytutkami w dyskotekach mafii pruszkowskiej to tez klamstwo??? sa swiadkowie…zeznal to masa…jest to napisane w ksiazce to tylko mafia…ale jakos nikt nie zaskarzyl tego do sadu ze to kalmstwooo.wiec moze ty lepiej wiedzacy zaskarzysz…czekamy……oszuscie!!!!!

      • Tomek

        14 września 2018 at 00:20

        Sumliński już parę procesów przegrał, a potwierdzone zarzuty zaczynają się od prostackich plagiatów jego książek począwszy, więc nie, nie będę go pogrążał więcej:). Zresztą, z czym mam się procesować – czy podał jakikolwiek dowód na to, czy tylko tak na blogu pier…ł bez żadnych dowodów, jak ty tu? Może jeszcze chcesz, żebym wszystkich tu debili z forum o każdą bzdurę pozwał:)? Rodzinie Geremka na to czasu szkoda, więc co dopiero mnie, dla którego Geremek autorytetem żadnym nie jest.

        A Masa, to niby co powiedział? Był na miejscu wypadku, że taki mądry, co?:) Może zdradził personalia tej pani? Ojej, nie? No nie, pierdolił, jak zwykle, że wie, że zna. A teraz siedzi w pierdlu, za oszustwa jakich się dopuścił jako świadek koronny i wychodzą na jaw różne jego przekłamania w zeznaniach w prokuraturze i książkach również.

        Ale masz, chłopie, idoli:)

  10. Jacek

    12 września 2018 at 16:40

    Precz z Geremkiem.

  11. markx

    13 września 2018 at 01:34

    wlasciwie smierc towarzysza geremka lewartowa z fiutem na wierzchu byla i tak zbyt piekna …powinien wisiec na galezi jako zdrajca Polski i Polakow i jeden z autorow zlodziejskiej prywatyzacji….

  12. Słoń Benjamin

    13 września 2018 at 02:20

    Tablicę dla towarzysza Żyda Geremka będzie odsłaniał jego pilny uczeń, obecny minister SZ, także ‚ełropejczyk’, mason CIAputowycz. Nie powinno też zabraknąć jego kolegi KORowca MaciArewicza, który z kłamstwa, oszustwa i szkodnictwa zrobił swój polityczny oręż. Piękna będzie ta uroczystość, żeby tylko na uroczystościach spadł grad na uczestników tej wspanialej imprezy

  13. jok

    13 września 2018 at 06:35

    „Zdaniem Leszka Żebrowskiego „tow. Geremek był komunistą „ideowym”, nie zaś jednym z bardzo wielu oportunistów.”

    No ja wyraziłbym opinię, obserwując drogę życiową itd. np. opuszczenie PZPR w 1968 r. i „przejście w szeregi opozycji”, że był może raczej „żydokomunistą” z bardzo bardzo silnym akcentem na pierwszą część wyrazu, a druga to tak traktowana bardziej taktycznie (tak w stylu opisywanym przez K.MacDonalda).

    • VerNoc

      13 września 2018 at 23:33

      Kiedy on był ideowy? Jako dziecko był mozaistą – wszak był synem rabina (zamordowanego przez narodowy socjalizm niemiecki). On i jego matka przeżyli zagładę, bo zostali ukryci przez Polaka nazwiskiem Geremek. Wdowa poślubiła tego Polaka, on przysposobił dziecko i doprowadził do tego, że zostało wychowane na katolika. Jako nastolatek Bronisław Geremek (bo wtedy już tak się nazywał) był nawet członkiem Sodalicji Mariańskiej. Później, chyba jako student, przystał do komunistów, był bardzo zaangażowany (także w propagowaniu ateizmu). Wystąpił z partii komunistycznej po agresji ZSRS, PRL, NRD, WRL i BRL na CSRS. Lewicowcem pozostał, czego ślady widać też w jego działalności w Polsce Transformowanej. Chyba stosunkowo najbardziej ideowy był jako lewicowiec. W ambasadzie polskiej w Pradze kiedyś pewna znana czeska pani polityk powiedziała do obecnego tam Adama Michnika coś o przeszłości Geremka, co Michnika bardzo oburzyło – nie na Geremka, lecz na rozmówczynię, pod wpływem emocji wyprosił ją z ambasady (chociaż nie był ambasadorem). Ciekawe, co powiedziała oraz ile ludzi zna treść tej rozmowy…

  14. Robert B.

    15 września 2018 at 12:10

    „Niewątpliwie był „Jewropejczykiem” w służbie totalitarnej ideologii, najbardziej zbrodniczej w dziejach.” Takich Jewrejopejczyków w latach 30′ XX wieku było bez liku. Oto wielka tajemnica holokaustu…

    • Tomek

      17 września 2018 at 16:40

      O, objawił się „uczony” z mroków psychiatryka i znów nam będzie wyjaśniał tajemnicę Holokaustu:)

  15. Marian

    17 września 2018 at 09:48

    Wszystko pięknie, ale dopóki p. Zebrowski nie wyjaśni na czym polegały jego kontakty z PRL-wską bezpieką, to te jego płomienne przemówienia będą podszyte jakąś pustką. I żadna ucieczka do przodu, licytowanie się na radykalizm, niewiele tu pomoże, obawiam się.
    Skończy się wielką śmiesznością.

    • Tomek

      17 września 2018 at 16:46

      Marian, Żebrowski wyjaśniał to wielokrotnie, tylko jest paru takich, jak na przykład jeden pajac jeżdżący w mundurze na rowerku po Warszawie, którzy tę brednię podbijają i tacy jak ty się łapią i cały czas na nowo domagają się jakichś wyjaśnień. Przykładowo, możesz się z nimi zapoznać tutaj: https://wolnosc24.pl/2017/09/06/wideo-leszek-zebrowski-nie-bylem-tajnym-wspolpracownikiem-sluzby-bezpieczenstwa/

      Poza tym, przejrzyj teczkę rzekomego TW Leszka, przecież ci co Żebrowskiemu współpracę zarzucają nawet to przesyłają, jest to dostępne. Z niej wynika akurat, że żadnej współpracy nie było. Wielka śmieszność to jest z takich, którzy podłapują jakąś głupotę i nie sprawdzą, o co chodzi. No, ale jak ty w Wielką Lechię wierzysz, to nie dziwota, że i w TW Żebrowskiego sobie wmówić dasz i nie sprawdzisz:)

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra