Z zagranicy

USA tworzy nowe bazy wojskowe w Syrii

Agencja Anadolu poinformowała, że Stany Zjednoczone tworzą nowe centra operacyjne i bazy wojskowe na północy Syrii. 

fot. Pixabay.com

Amerykanie tworzenie baz wojskowych w Syrii rozpoczęli już w 2015 roku. Od lipca 2017 r. Stany Zjednoczone zbudowały pięć nowych baz i centrów operacyjnych w Syrii.

Agencja Anadolu poinformowała, że USA tworzą nowe bazy wojskowe. Lokalne źródła agencji podają, że budowa nowych amerykańskich obiektów wojskowych, które rozpoczęły się w sierpniu, świadczy o dążeniu Waszyngtonu do utrzymania długotrwałej obecności w regionie.

Według lokalnych mediów USA  zwiększyły środki bezpieczeństwa w budowie bazy wojskowej. Podobno obszar budowy otoczony jest przez samochody pancerne.

 

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

15 komentarzy

15 Komentarzy

  1. Marek O

    14 września 2018 at 17:50

    Przecież jest to równoważne z wypowiedzeniem wojny! Tak samo jak naloty Izraelitów! w 39-tym Hitler też założył w Polsce swoje bazy i Generalną Gubernię.

    • Sarmata

      14 września 2018 at 21:56

      Mośki przejmują totalną kontrolę nad Ameryką.

      Oto (przyczyna) z jakim apelem Benjamin Franklin zwrócił się do kierownictwa młodego państwa około 230 lat temu:

      „Panowie, mamy u nas przykrzejsze zagadnienie od zagadnienia rzymskiego: jest nim żyd. W którym tylko kraju osiedlili się żydzi, zniżyli jego poziom moralny, zburzyli jego standard kupiecki, szydzili z jego religii, podkopywali ją. Stworzyli państwo w państwie.

      Są oni wampirami – a wampiry nie żyją z wampirów. Nie potrafią oni nigdy żyć i utrzymać się wśród samych siebie. Utrzymać się i żyć potrafią tylko wśród chrześcijan i innych narodów, które nie należą do ich rasy.

      Jeśli nie oddalą się oni z naszego kraju mocą naszej konstytucji, stanie się pewne, że w przeciągu mniej aniżeli 200 lat, przybędą do nas w takiej masie, że będą na czele dominowali i kraj pochłoną. zmienią formę rządzenia, za którą my, Amerykanie, przelewaliśmy krew, oddawaliśmy życie i narażaliśmy na szwank naszą wolność, a nasi potomkowie będą pracowali, aby przysporzyć im majątku, gdy oni będą w swoich kantorach zacierali ręce. Przestrzegam was, panowie, że jeśli na wszelkie czasy nie usuniecie żydów z waszego kraju, dzieci i potomkowie wasi przeklinać was w grobie będą!”

      Te ostrzeżenia zostały zlekceważone, a ekspansja Żydów do USA rosła tym mocniej, im kraj ten stawał się – dzięki przedsiębiorczości i pracowitości białych imigrantów z Europy (w tym Polaków, co mocno podkreśla w swojej książce Henry Ford) – zamożniejszy i nowoczesny. Wymownie oddają to statystyki opublikowane przez Komitet Żydów Amerykańskich (American Jewish Committee), a więc instytucję w kwestiach żydowskich raczej wiarygodną.

      W roku powstania Stanów Zjednoczonych Ameryki (1776) szacunkowa liczba Żydów wynosiła od 1000 do 2500. Sto lat później (początki kapitalizmu) było ich już około ćwierć miliona, a w 1920 roku – gdy gospodarka wolnorynkowa zaczęła przynosić wymierne efekty – żydowscy buchalterzy skalkulowali liczbę swoich ziomków w USA w granicach 3.300.000 – 3.604.580. W 2001 roku American Jewish Committee ocenił liczbę Żydów w USA dokładnie na 6.155.000.

      Stanowi to niespełna 2 proc. obywateli USA lecz w tym wypadku liczy się nie ilość, a jakość. Ściślej zaś – ulokowanie i pozycja Żydów w kluczowych segmentach każdego państwa; od finansów, poprzez administrację, oświatę, naukę i gospodarkę aż do mediów.

      Henry Ford w swojej książce pt. „Międzynarodowy Żyd” wykazał jednoznacznie, iż decydująca pozycja Judejczyków w najważniejszych strukturach amerykańskiego państwa nie jest bynajmniej wynikiem ich predyspozycji intelektualnych lecz konspiracyjnej solidarności plemiennej nakazującej lokować „swoich” wszędzie tam, gdzie jest dostęp do pieniędzy i świadomości gojów, czyli nie-Żydów.

      Pierwszą z preferencji wymownie określa mało znany fakt, iż najokrutniejszą z organizacji gospodarczych działających na terenie USA wbrew prawu była nie mafia włoska lecz żydowska, a osławiony Al Capone to „mały pikuś” przy żydowskim bandycie i zwyrodnialcu o personaliach Lansky vel Meyer.

      Preferencję drugą, czyli docieranie do świadomości (czytaj: ogłupianie) gojów uosabia wielki przemysł filmowy, absolutnie zdominowany przez Żydów. Dzięki temu w ponad 400 filmach poświęconych tej nacji, wyprodukowanych w Hollywood nie ma ani jednego, który pokazywałby żydostwo w złym świetle. Gwoli ścisłości – dotyczy to także filmów o tematyce gangsterskiej.

      Odnosząc się do przestróg Benjamina Franklina, nie sposób zbyć milczeniem takiej kwestii jak wyjątkowa naiwność i podatność Amerykanów na żydowskie pranie mózgów. Jego efektem jest nie tylko zgoda na finansowanie z kieszeni amerykańskich podatników tworu o nazwie Izrael (roczne dotacje do tego geszeftu wynoszą 5 – 6 miliardów dolarów) ale także poświęcanie życia tysięcy młodych „ochotników” w imię żydowskich interesów na Bliskim Wschodzie czy przyzwolenie na deprawowanie amerykańskiego społeczeństwa przez żydowskie media. Ba, nawet lepiej poinformowani (vide: Franklin) masoni stali się z czasem tępymi narzędziami w rękach Sanhedrynu, realizując nakreślone przez Żydów cele z podziwu godnym zaangażowaniem. Dotyczy to również absolutnej większości prezydentów USA, z Clintonem i dwoma Bushami na czele.

      Na zakończenie coś zamiast puenty; około 80 proc. Amerykanów płci męskiej poddanych zostało zabiegowi obrzezania. Wśród nich nie brakuje wielu osób mieniących się chrześcijanami wyznania rzymsko-katolickiego. Można zatem przyjąć założenie, iż obecni obywatele USA cierpią także na nieodwracalne obrzezanie mózgów. A to sprawia, że dzisiaj ethos amerykańskiej przedsiębiorczości, moralności i praworządności stał się dawno przebrzmiałą legendą.

      Żydzi już o tym wiedzą. Na usilnie lansowanych w hollywoodzkich filmach Murzynach, Latynosach oraz narkomanach, pedałach i innych dewiantach dużych pieniędzy zrobić się już nie da. Wszak nawet pasożytnicza jemioła czerpie życiodajne soki tylko z drzewa zdrowego.

      Stąd mocny żydowski kurs na kraje Europy środkowo-wschodniej, z Polską na czele. Tu jeszcze nie brakuje durniów zauroczonych amerykańskim mitem o pucybucie, który staje się milionerem. Można wykorzystać ich umiejętności, pracowitość i gotowość na wszelkie wyrzeczenia. Zanim zorientują się co jest grane i kto faktycznie zgarnął największe profity z ich krwawicy, będą zbyt starzy i zbyt niedołężni, aby naprawić swój błąd. Pozostanie tylko wegetacja albo eutanazja.

      Benjamin Franklin nie tylko odkrył mechanizm wyładowań atmosferycznych i wynalazł piorunochron. Dał Amerykanom również patent na swoisty żydochron. Niestety, nie skorzystali z jego geniuszu w tej materii. Dzisiaj są najbardziej zadłużonym u żydowskich lichwiarzy i najbardziej ogłupiałym przez żydowską propagandę społeczeństwem na świecie. Tracą zastawione hipotecznie domy, dają się zabijać w Iraku, Afganistanie i na innych frontach wyznaczanych przez swoich żydowskich namiestników. Czy naprawdę musimy iść śladem, jaki wytyczają ci biedni obrzezańcy?

      • Tomek

        15 września 2018 at 13:12

        Marku, nie wiem, czy wiesz, ale ten cytat, który z taką ekscytacją tu powołujesz, to fałszywka. Nie ma żadnej relacji, czy dokumentu potwierdzającego taką wypowiedź – informacja o takim rzekomym wystąpieniu pojawiła się pierwszy raz dopiero w 1934 na stronach pro-nazistowskiego pisma Silver Legion. Czyli, tekst zmyślony 150 lat później przez jednego nazistowskiego przygłupa krąży w „Internetach” powtarzany przez współczesnych przygłupów:).

        Ech, z tobą to zawsze są jaja i można się pośmiać:). Swoją drogą, to może zamiast oferować audyty mocy umownej dasz ogłoszenie, że będziesz ludziom zakładał te, wspomniane przez ciebie, „żydochrony”?:) Niczym Benjamin Franklin?:) Jak widać, gamoni trochę w Internecie krąży, a nuż ktoś się nabierze i zamówi?:)

        • Polak

          15 września 2018 at 14:02

          Do ukraińsko żydowskiego „Tomka”!
          Po co tutaj swoje kłamstwa wpisujesz!
          Masz w genach że jak was wszystkie narody wyrzucą drzwiami to wliziesz oknem, jak wyrzucą cię oknem to wliziesz kominem! Typowy chucpiarz!
          Nikt cię tutaj nie chce!

          • Tomek

            15 września 2018 at 15:14

            Kłamstwa? To znajdź mi, bystrzaku, dokument czy relację potwierdzającą taką wypowiedź Franklina datowaną wcześniej niż ów paszkwil z nazistowskiego pisma z 1934 roku. Generalnie, powinien to być dokument lub relacja z końca XVIII wieku, skoro twierdzicie, że wówczas Franklin to powiedział.

            Śmiało, jełopie, wysil się, udowodnij mi owe „kłamstwa”. Myślisz, że takim rozpaczliwym krzyczeniem i wyzywaniem od Żydów czy Ukraińców jesteś w stanie coś udowodnić (poza swoją tępotą)? Aha, i nie zmieniaj tak często pseudonimów:)

            P.S. Wiem, że debili irytuje, kiedy im się pokazuje, jakimi są debilami. Lubię patrzeć na tę waszą irytację:)

  2. fdsfdsgfdsg

    14 września 2018 at 18:43

    i Radzikowie

    Hiszpanka była Amerykanką
    Niby zwykła grypa, ale na początku XX w. pojawiła się niczym jeździec apokalipsy, siejąc spustoszenie porównywalne jedynie do epidemii dżumy z połowy XIV w. Amerykański wirusolog Jeffrey Taufenberger nazwał hiszpankę „nigdy nieosądzonym masowym mordercą”.
     Młodzi ludzie budzili się rześcy i zdrowi, a z nadejściem nocy już nie żyli.
    Hiszpanka lubiła ludzi w kwiecie wieku – zdrowych i silnych. Zazwyczaj inne epidemie grypy zabijały najsłabszych, czyli starców i dzieci, dlatego krzywa umieralności przybierała kształt litery U. W przypadku hiszpanki ponad połowa ofiar miała 20–40 lat. Grypa nie interesowała się starcami, aż 99 proc. ludności powyżej 65 roku życia przeżyła pandemię. 

    Wspomniana trójka naukowców ogłosiła kilka lat temu na łamach „Scientific American” („Świat Nauki”, luty 2005 r.) wyniki badań mające wyjaśnić naturę zabójczego szczepu wirusa grypy z 1918 r. Przez 80 lat pozostawał on dla naukowców wielką tajemnicą, gdyż nie wiedziano, dlaczego zabijał zwłaszcza młodych dorosłych, zwykle odpornych na tego rodzaju infekcje. Przez lata nie potrafiono wyizolować DNA wirusa z tkanek ofiar hiszpanki. Udało się to dopiero w 1996 r. przy wykorzystaniu próbek pobranych w czasie autopsji z płuc żołnierza, który zmarł na grypę w Fort Jackson, zakonserwowanych w formalinie i przechowywanych w Armed Forces Institute of Pathology w Waszyngtonie.
    Niestety, analiza genomu wirusa hiszpanki nie ujawniła żadnych szczególnych cech, którym można by przypisać jego wyjątkową zjadliwość. Amerykanie dowiedli, że wywodził się on z ptasich szczepów i z całą pewnością nie wyłonił się nagle ze świń, jak próbował sugerować inspektor Koen (kierunek przenoszenia był wręcz odwrotny – z ludzi na świnie). Pewne było też to, że „namnażał się w ogromnych ilościach i błyskawicznie przenosił z komórki do komórki”. Ale dlaczego zabijał? W 2007 r. na łamach „Nature” inny zespół badaczy, z University of Wisconsin, postawił tezę, że podczas epidemii hiszpanki śmiercionośny okazał się nie tyle sam wirus, co układ odporności jego ofiar – na tyle silny, że niszczył płuca pod wpływem obecności grypowego zarazka.

    Konglomerat chorób spowodowany przez otrzymanie wielu zatrutych szczepionek zaskoczył lekarzy, bowiem nigdy nie mieli oni okazji sprawdzić zawartości szczepionek przed ich użyciem, przy czym dokonywali zabiegów przy zastosowaniu wielu różnych szczepionek. Nowa choroba, jaką wytworzyli, miała objawy wszystkich chorób, jakie zawierały szczepienia rzekomo przygotowane przeciw nim. Była wysoka gorączka, skrajne osłabienie, wymioty oraz zaburzenia pracy jelit, charakterystyczne dla tyfusu. Szczepionka przeciwko błonicy spowodowała zatory płucne, dreszcze i gorączkę, obrzęki i ból gardła, zatkane drogi oddechowe błony rzekomej oraz dławienie się z powodu trudności w oddychaniu, po czym następowały trudności z oddychaniem i śmierć ofiary. Po zgonie ciało stawało się czarne od zastoju krwi, która była pozbawiona tlenu w fazie duszenia się. Na początku nazywali ten przypadek Czarna Śmierć. Inne szczepionki powodowały swe własne reakcje – paraliż, uszkodzenie mózgu, szczękościsk, itp.
    Gdy lekarze próbowali tłumić objawy tyfusu silniejszym rodzajem szczepionki, powodowało to jeszcze gorszą formę tyfusu, jaką nazwano formą paratyfusową. Ale gdy wymyślili silniejszą i bardziej niebezpieczną odmianę szczepionki, aby stłumić chorobę, stworzyli tym samym jeszcze gorszą odmianę choroby, dla której nie było nazwy. Jak trzeba by ją nazwać? Nie chcieli powiedzieć ludziom, czym to naprawdę było – ich własnym Frankensteinem, jakiego stworzyli swymi szczepionkami i leków tłumiącymi objawy. Chcieli odsunąć winę od siebie, dlatego nazywali to coś hiszpańską grypą. Na pewno nie była ona pochodzenia hiszpańskiego, a Hiszpanie mieli uzasadnione pretensje związane ze skutkiem tego nazewnictwa. Ale nazwa utrzymała się, a amerykańscy lekarze i producenci szczepionek nie zostali oskarżeni o przestępstwo tej powszechnej epidemii – epidemii grypy z 1918 roku. Dopiero w ostatnich latach badacze dokopali się faktów i skierowali winę tam, gdzie należy.

    Jednak jedno jest pewne – hiszpanka z 1918 roku była chorobą wywołaną szczepieniami, co doprowadziło do skrajnego zatrucia ciała zlepkiem wielu różnych szczepionek. Żołnierze z Fortu Dix, którzy ponoć mieli świńską grypę zostali zaszczepieni dużą różnorodnością szczepionek, takich jak te, które wywołały epidemię grypy z 1918 roku. Epidemia grypy w Fort Dix nie była w żaden sposób związana ze zwierzętami.
    Było siedem razy więcej przypadków chorobowych wśród zaszczepionych żołnierzy, niż wśród nie zaszczepionych cywilów, a zachorowali na choroby, na jakie zostali zaszczepieni. Jeden z żołnierzy, który wrócił do kraju w 1912 roku, powiedział, że szpitale wojskowe były wypełnione przypadkami paraliżu dziecięcego i zastanawiał się, dlaczego dorośli mężczyźni mają chorobę niemowląt. Teraz wiemy, że paraliż jest częstym skutkiem zatrucia poszczepiennego. Ci, którzy byli w domu nie dostali tego paraliżu, dopóki nie zaczęła się światowa kampania szczepionkowa w 1918 roku.

    • Tomek

      15 września 2018 at 13:38

      Oj, antyszczepionkowe kłamczuchy, ależ z was nieudacznicy:). Skopiowałeś tekst o Hiszpance z Polityki, żeby wyglądało poważnie, że wyniki badań z Wisconsin, naukowy opis, tego co się działo itp., a potem dokleiłeś do niego, bez żadnego odstępu, zaznaczenia, antyszczepionkowy bełkot, myśląc, że ludzie pomyślą, że to jeden, wiarygodny tekst. Pytanie tylko, czy to tobie wydawało się, że takie głupie oszustwo przejdzie, czy też bezrefleksyjnie skopiowałeś to od innego kłamczucha, który takiej manipulacji się dopuścił?

      Natomiast ad rem – w przytoczonych przez ciebie badaniach z Wisconsin naukowcy postawili tezę, że za wysoką śmiertelność na Hiszpankę odpowiada mocna reakcja układu odpornościowego, która prowadziła do niszczenia płuc chorych. I ok, tyle że nie ma to nic wspólnego ze szczepieniami, bo te (na grypę) de facto pojawiły się… w 1937 roku dopiero. Przyczyną tego było zjawisko tzw. hipercytokinemii, które czasem występuje, kiedy organizm napotka nowy, silny patogen. U ludzi w sile wieku układ odpornościowy jest najsilniejszy, stąd i u nich to zjawisko najczęściej występowało, co zdaniem owych naukowców z Wisconsin jest przyczyną takiej właśnie śmiertelności osób młodych.

      Ot i wyjaśnienie. Sugeruję, byś więcej czasu poświęcił na czytanie informacji z wiarygodnych źródeł i weryfikację treści znalezionych w Internecie, czy to nie fałszywka, a mniej na och bezrefleksyjne powielanie.

      • fdsfdsgfdsg

        15 września 2018 at 14:49

        Oczywiście to fragmenty artykułów gdyż ja sam nie mam wiedzy medycznej i jakimś źródłom muszę dać wiarę
        niestety ci od Amber Gold GetBack Stadniny Koni w Janowie Podlaskim już dawno stracili jakąkolwiek wiarygodność

        absolutnie nikt mi nie wmówi że szczepienie jednodniowego oseska sześcioma czy więcej szczepionkami jednorazowo służy zdrowiu

        moje osobiste doświadczenia ze szczepionkami
        darmowe w firmie szczepienia przeciwko grypie dobra
        zaraz potem ja kosmiczna grypa oraz co gorsze trzy osoby wokół mnie

        kiedyś na plecach miałem włókniaczek na skórze wyglądało tak sobie a i przeszkadzało
        idę do rodzinnego po skierowanie nie najpierw szczepienia przeciwko żółtaczce bez tego chirurg nawet nie tknie dobra potem do chirurga nawet nie zapytał o te szczepienia
        zaraz potem emeryci mnie na prostej mijają sarkoidoza płuc 4 szpitale operacja i ileś tam mniej lub bardziej inwazyjnych badań

        o co może chodzić
        1. Oczywiście kasa od zamówień publicznych
        2. Osłabienie narodu prze uszkodzenie systemu nerwowego toksynami
        3. Depopulacja nowotwory, alergie i wreszcie choroby zamawiane
        4. Koszty leczenia
        WZW C – leczenie
        Plan leczenia wirusowego zapalenia wątroby jest ustalany indywidualnie na podstawie genotypu wirusa. Dotychczas standardem leczenia były zastrzyki podskórne z pegylowanego interferonu alfa, pomagającego zwalczyć różne patogeny w organizmie, w tym wirusy, w połączeniu z doustnym lekiem przeciwwirusowym – rybawiryną. Kuracja mogła trwać, w zależności od genotypu wirusa i kondycji wątroby, od 24 aż do 72 tygodni.
        Według Roberta Plisko, prezesa HTA Consulting, na leczenie poszczególnych stadiów zakażenia HCV u jednej osoby trzeba wydać: 250 zł na diagnostykę, 1-5 tys. zł na jednostkową hospitalizację z powodu powikłań, 97-220 tys. zł na leczenie przewlekłego zapalenia wątroby, 99 tys. zł na leczenie raka wątrobowokomórkowego i 200 tys. zł na przeszczep. Eksperci z Centrum Studiów nad Polityką Europejską w Brukseli obliczyli, że koszty leczenia powikłań WZW C są od 13 do 29 razy wyższe niż koszty leczenia wczesnych stadiów choroby.

        Tak to też artykuł
        a gdzie drwa rąbią tam wióry lecą autyzm itd
        a gości z Ukrainy Uzbekistanu, Indii, Nepalu, Filipin, Pakistanu czy Izraela również obowiązkowe szczepienia obowiązkowe? Nie sądzę a to coś znaczy.

        Prawdziwie niezależnych państw nie ma za dużo i jak tam jest prowadzona polityka szczepień?

        • Tomek

          15 września 2018 at 16:00

          „Oczywiście to fragmenty artykułów gdyż ja sam nie mam wiedzy medycznej i jakimś źródłom muszę dać wiarę”

          OK, no to serdeczna prośba ode mnie – podawaj źródła i nie scalaj dwóch tekstów ze sobą tak, jakby to był jeden artykuł, bo to manipulacja.

          „absolutnie nikt mi nie wmówi że szczepienie jednodniowego oseska sześcioma czy więcej szczepionkami jednorazowo służy zdrowiu”

          Proponuję, żebyś najpierw jednak ustalił sobie fakty, zanim zaczniesz mówić, że coś ci ktoś wmówi, czy nie, bo tych faktów nie znasz. W pierwszym dniu życia dziecko nie otrzymuje „sześć lub więcej” szczepionek, ale dwie szczepionki – przeciw WZW B i gruźlicy. A co do tego, czemu służą szczepienia – cóż, jeśli prosto obserwowalne fakty, takie jak statystyki umieralności niemowląt, zachorowań czy zgonów na poszczególne choroby przed i po wprowadzaniu szczepień cię nie przekonają, to nic z tym nie zrobię. Są ludzie, którym nie wmówi się jeszcze bardziej oczywistych rzeczy, takich jak np., że Ziemia nie jest płaska i że świat nie powstał 6000 lat temu. Cóż, nie jest to jednak probierz dla faktów, tylko dla osób, które ich nie przyjmują.

          „moje osobiste doświadczenia ze szczepionkami
          darmowe w firmie szczepienia przeciwko grypie dobra
          zaraz potem ja kosmiczna grypa oraz co gorsze trzy osoby wokół mnie
          kiedyś na plecach miałem włókniaczek na skórze wyglądało tak sobie a i przeszkadzało
          idę do rodzinnego po skierowanie nie najpierw szczepienia przeciwko żółtaczce bez tego chirurg nawet nie tknie dobra potem do chirurga nawet nie zapytał o te szczepienia”

          Grypa to akurat nieadekwatny przykład, bo to jest szczepienie, które powstaje na bazie przewidywań co do mutacji wirusa w danym roku, które nie zawsze się sprawdzają. Dlatego skuteczność szczepień, choć jest duża, to nie aż taka jak innych szczepionek, gdzie masz skuteczność 90-98%. Więc tak, to nie dziwne, że mimo szczepienia zachorujesz. Tyle, że szczepienia przeciw grypie nie są obowiązkowe, a zalecane generalnie raczej ludziom w starszym wieku (o statystykach zgonów w wyniku powikłań po grypie możesz sobie poczytać). Żółtaczka – standard przy operacjach, jakbyś się nie po zabiegu zaraził, to dopiero byś płakał. Chirurg cię o nie nie zapytał, bo skierowanie na takie szczepienie przed zabiegiem to standard. A jak chcesz poznać doświadczenia osób niezaszczepionych, ciężko chorych lub zmarłych przez brak szczepień, to mnóstwo ich znajdziesz.

          „o co może chodzić
          1. Oczywiście kasa od zamówień publicznych
          2. Osłabienie narodu prze uszkodzenie systemu nerwowego toksynami
          3. Depopulacja nowotwory, alergie i wreszcie choroby zamawiane
          4. Koszty leczenia”

          Sugeruję ci, żebyś sprawdził sobie, ile koncern zarabia na leku leczącym chorobę, a ile na szczepieniach, to się zdziwisz. A potem sprawdź sobie jeszcze, ile zarabia np. taki znachor Ziębia na wmawianiu Ci, że szczepienia szkodzą i na sprzedaży swoich preparatów po parę stów czy tysięcy. Co do wiary natomiast w to, że jest jakiś wielki spisek, który każe ludziom depopulacyjne toksyny wszczepiać, to cóż mogę powiedzieć – to stan twojego umysłu, po prostu. To jest tak głupie, że szkoda komentować. Znowu, sprawdź sobie, jaka to skuteczna „depopulacja” – jak spada śmiertelność dzieci na poszczególne choroby. depopulacja, ja pierd…lę…

          „Według Roberta Plisko, prezesa HTA Consulting, na leczenie poszczególnych stadiów zakażenia HCV u jednej osoby trzeba wydać: 250 zł na diagnostykę, 1-5 tys. zł na jednostkową hospitalizację z powodu powikłań, 97-220 tys. zł na leczenie przewlekłego zapalenia wątroby, 99 tys. zł na leczenie raka wątrobowokomórkowego i 200 tys. zł na przeszczep. Eksperci z Centrum Studiów nad Polityką Europejską w Brukseli obliczyli, że koszty leczenia powikłań WZW C są od 13 do 29 razy wyższe niż koszty leczenia wczesnych stadiów choroby.”

          No OK, tylko co mi chcesz tym przekazać?:) Ten fragment potwierdza np. to, o czym ja mówię – leczenie jest zawsze droższe (tym bardziej w późniejszych stadiach) niż diagnostyka, czy profilaktyka, a więc choćby szczepienia. Tak, koncerny więc mniej zarabiają na profilaktyce niż na leczeniu.

          „a gdzie drwa rąbią tam wióry lecą autyzm itd.”

          Autyzm? Serio?:) Nie wiem, czy mam ci opowiedzieć więcej szczegółów, skąd się ta bzdura wzięła (sfałszowane „badania” Wakefielda, za które wziął łapówkę od prawników próbujących dowodzić właśnie winy szczepionki w powstaniu autyzmu)? A może opowiedzieć coś więcej o badaniach Uniwersytetu w Sydney, zupełnie niezależnych, na 2,5 milionach ludzi na świecie, całkowicie wykluczających związek szczepień z autyzmem?

          „a gości z Ukrainy Uzbekistanu, Indii, Nepalu, Filipin, Pakistanu czy Izraela również obowiązkowe szczepienia obowiązkowe? Nie sądzę a to coś znaczy.”

          Jeśli masz fobie na temat Żydów, to uspokoję cię – oni akurat się szczepią na potęgę, 98% bodajże procent jest zaszczepionych. Co do Ukraińców czy emigrantów spoza Europy, to tak, jest to pewien problem i o tym możesz w wielu miejscach przeczytać – imigranci, obok antyszczepów, odpowiadają za to, że dawno nienotowane choroby zaczynają się nagle znów pojawiać. To tylko potwierdza to, o czym piszę.

          • fdsfdsgfdsg

            15 września 2018 at 17:59

            Niemcy. Wszystkie szczepienia są dobrowolne. W 2017 r. zaostrzono jednak przepisy dotyczące realizacji szczepień. Rodzice, którzy przed posłaniem dziecka do przedszkola nie spotkają się z lekarzem, aby porozmawiać na temat szczepień, są karani wysoką grzywną do 2 500 Euro. Przedszkola mają obowiązek przekazywania władzom informacje o rodzicach unikających konsultacji lekarskiej w sprawie szczepień. Dyrektorzy przedszkoli mogą również odmówić przyjmowania dzieci, których rodzice nie przedstawią dokumentu poświadczającego wykonanie szczepienia.
            http://szczepienia.pzh.gov.pl/materialy-dla-lekarzy/organizacja-szczepien-europie/

            ktoś kiedyś zapytał przedsiębiorcę jak planuje swoje działania w prowadzonej działalności gospodarczej
            odpowiedział jadę do Niemiec i kopiuję, podglądam sam nic lepszego nie wymyślę

            Niemcy to w miarę niezależne państwo innymi których rządy podejmują decyzje nie do końca racjonalne pominę
            i jak tam jest, szaleją epidemie czarne ospy?
            czy organizują tam obławy na uciekinierów ze szpitala jak w Polin?

            nic mi o tym nie wiadomo

            co do źródeł niestety prawy.pl nie przepuszcza komentarzy które zawierają więcej niż jeden link dlatego dałem sobie spokój z podawaniem źródeł

            ponoć szczepionki to nie są leki w rozumieniu prawa farmaceutycznego
            więc mówimy tu o obowiązkowych suplementach diety? Dropsy? I do tego odmowa „spożycia” karalna

            Pisałem o kosztach dla państwa a nie dochodach koncernów
            dziękujemy za podanie strony której interesami Pan się zajmuje lub jak kto woli reprezentuje

            jedne badania to fałszywki wszystkie inne jedynie prawdziwe i wiarygodne
            choć są wyroki skazujące za skutki powikłań poszczepiennych

            jeśli Pan sobie życzy szczepić proszę bardzo oczywiście rodzinę obowiązkowo dzieci oraz psa i kota, a reszcie pozostawi wony wybór czyli odwal się

            podczas rzekomej grypy świńskiej ptasiej czy innej
            personel szpitala zdaję się we Włoszech odmówił, reszta po cichu wylała do zlewu?

            Dzieci nieszczepione będą zagrożeniem dla szczepionych? Przecież szczepione:)

            czemu koncerny farmaceutyczne nie chcą podnosić odpowiedzialności za powikłania poszczepienne tylko zazwyczaj cedują całą odpowiedzialność na rodziców dzieci i państwa czyli podatników jednak

            na youtube jest całkiem sporo materiałów z wypowiedziami osób z wykształceniem medycznym i tytułami którzy ostrzegają przez szczepionkami

            Grypa to akurat nieadekwatny przykład nie dość że nie pomaga
            a, co do szczepienia 65+ jestem również za pozbyciem się tych uciążliwych dla systemu emerytalnego ciężarków ale

            pełni zaufania do miłomściwie nam panujących Prezydenta Trumpa i Premiera Netanajchu

          • Tomek

            17 września 2018 at 18:49

            Do @fdsfdsgfdsg

            „Niemcy to w miarę niezależne państwo innymi których rządy podejmują decyzje nie do końca racjonalne pominę
            i jak tam jest, szaleją epidemie czarne ospy?”

            Chłopie, czarnej ospy epidemia to nigdzie nie szaleje i szaleć nie będzie:). Na czarną ospę się też już nie szczepisz. Ta choroba w ogóle już nie istnieje – zarazki czarnej ospy są jedynie w laboratoriach:). Ale już na przykład taka odra, na którą Niemców się coraz mniej szczepi, w Niemczech powraca – to kraj z jednym z najwyższych wskaźników zachorowań w Europie, piękny przykład tego, co się dzieje, kiedy ludzie przestają się szczepić.

            „co do źródeł niestety prawy.pl nie przepuszcza komentarzy które zawierają więcej niż jeden link dlatego dałem sobie spokój z podawaniem źródeł”

            Tak, ale możesz podawać samą nazwę, bez linka, jeślibyś tylko chciał.

            „ponoć szczepionki to nie są leki w rozumieniu prawa farmaceutycznego
            więc mówimy tu o obowiązkowych suplementach diety? Dropsy? I do tego odmowa „spożycia” karalna”

            W prawie farmaceutycznym nie masz takiego terminu jak „lek”. Jest natomiast coś takiego, jak „produkt leczniczy” i jest nim każda substancja przeznaczona do zwalaczania chorób lub im zapobiegania (a więc i szczepionki). Nie, szczepionki wg prawa nie są ani dropsem, ani suplementem diety… Znowu – warto sprawdzić, niż bez sensu pisać nieprawdę.

            „Pisałem o kosztach dla państwa a nie dochodach koncernów”

            A koszty dla państwa to z czego się niby biorą, jak nie z konieczności zapłaty koncernom za preparaty medyczne, przede wszystkim, co?

            „dziękujemy za podanie strony której interesami Pan się zajmuje lub jak kto woli reprezentuje”

            To ja jakąś stronę podawałem ci internetową, nie przewidziało ci się? I to jeszcze „takiej, której interesami się zajmuję”. A może, cholera, mi się wymsknęło?:) Tylko teraz nie wiem, jaką stronę podałem – Mossadu, BigPharmy czy mojej loży masońskiej:):):):)

            „jedne badania to fałszywki wszystkie inne jedynie prawdziwe i wiarygodne”

            Nie, badanie Wakefielda to fałszywka i przyznają to wszyscy naukowcy, którzy brali udział w badaniu (poza samym Wakefieldem, który się tylko do łapówy przyznał, ale dalej się chce lansować wśród antyszczepów). Jak masz jakiś porównywalny zarzut do jakiegokolwiek badania, jakie ja wspominam (wspomniałem o Sydney), to to powiedz, a nie p….rz trzy po trzy po próżnicy. Ja ci dokładnie mogę podać ile wziął Wakefield i od kogo i co mu udowodniono jeśli chodzi o fałszerstwo, odsyłając do dziesiątek publikacji w prasie o tym.

            „choć są wyroki skazujące za skutki powikłań poszczepiennych”

            Wyroki skazujące? A jakież to, wymień. Są przyznawane odszkodowania (a nie skazania), jak już, tylko może
            powiesz mi przy okazji ile tych NOP jest i jak są poważne, a potem porozmawiamy sobie o skutkach braku szczepień, ok?

            „jeśli Pan sobie życzy szczepić proszę bardzo oczywiście rodzinę obowiązkowo dzieci oraz psa i kota, a reszcie pozostawi wony wybór czyli odwal się
            podczas rzekomej grypy świńskiej ptasiej czy innej
            personel szpitala zdaję się we Włoszech odmówił, reszta po cichu wylała do zlewu?
            Dzieci nieszczepione będą zagrożeniem dla szczepionych? Przecież szczepione:)”

            Znowu, niewiele wiesz o szczepieniach, więc piszesz bzdury. To, że ty, omamiony jakąś propagandą znachorów nie szczepisz swojego dziecka to, pomijając szkody dla twojego dziecka, narażasz też inne dzieci – np. zbyt małe, by być na coś zaszczepionym, mające przeciwskazania do szczepienia albo nawet i zaszczepione, gdzie szczepionka nie zadziałała (skuteczność szczepień jest wysoka, zwykle ponad 95%, ale to nie jest 100%). Po drugie, niższa wyszczepialność to też obniżenie skuteczności szczepionek ogółem – patogeny mające więcej organizmów do żerowania mutują i uodparniają się na szczepionki.

            „czemu koncerny farmaceutyczne nie chcą podnosić odpowiedzialności za powikłania poszczepienne tylko zazwyczaj cedują całą odpowiedzialność na rodziców dzieci i państwa czyli podatników jednak”

            Ponoszą. Przecież w wielu krajach istnieją systemy rekompensat finansowane ze środków właśnie firm farmaceutycznych, a jedynie przez rządy administrowane. Nawet zaś, jak takiego programu nie ma, jest opcja powództwa cywilnego i uzyskania odszkodowania.

            „na youtube jest całkiem sporo materiałów z wypowiedziami osób z wykształceniem medycznym i tytułami którzy ostrzegają przez szczepionkami”

            A kogóż to:)? Jeden Czerniak jest lekarzem, z autorytetów antyszczepionkowych (chyba mu za łapówki jeszcze prawa do wykonywania nie zabrano). Wielka profesor Majewska (ta od ludzi zmieniających się w cyborgi po szczepionkach) ma tytuł, ale z innej dziedziny (nie mówiąc o tym, że się uczelnia od niej odcięła). Jaśkowski nie jest lekarzem, studia jedynie skończył na uczelni, która też nie chce mieć z nim wspólnego i nie wiem, czy się na youtube udziela czy bardziej na stronach zawierających również informacje o Atlantydzie czy wizytach obcych. Zięba to znachor. Socha to broker ubezpieczeniowy. Jakąś „osobę z wykształceniem medycznym i tytułami” z youtube pominąłem:)?

            „pełni zaufania do miłomściwie nam panujących Prezydenta Trumpa i Premiera Netanajchu”

            Netanjahu, jak już, tylko co on ma wspólnego z tematem? Czyżbym jakąś, znaną na tym portalu, paranoję wyczuwał?:)

  3. Morpheus tv

    15 września 2018 at 11:51

    Nice Article Very Helpful ! Thanks for sharing ! Also check

  4. Peggo apk

    15 września 2018 at 11:52

    Thanks a lot for sharing this useful information.

  5. Uktvnow

    15 września 2018 at 11:54

    Thanks for these useful blogs …

  6. fdsfdsgfdsg

    15 września 2018 at 15:28

    W jaką część ciała szczepimy koty? W Polsce najczęściej w górną część tylnej kończyny. Odchodzi się od szczepień w kark czy tułów. Według najnowszych zaleceń stowarzyszenia lekarzy weterynarii w USA zaleca się szczepienie nisko w łapę – poniżej kolana lub łokcia, by maksymalnie zminimalizować ryzyko rozwoju mięsaka poszczepiennego, a w razie gdy się pojawi – uratowania życia kota poprzez radykalny zabieg, amputację kończyny z rozwijającym się nowotworem. Naukowcy z Uniwersytetu Florydzkiego proponują alternatywną metodę szczepień – w koci ogon.

    W materiale opublikowanym w październiku w Journal od Feline Medicine and Surgery zespół specjalistów w dziedzinie kocich chorób zakaźnych publikuje wyniki badań, według których szczepienie kotów w końcową część ogona jest tak samo skuteczne i dobrze chroniące przed chorobami zakaźnymi jak tradycyjne szczepienie w łapę oraz równie dobrze tolerowane przez organizm zwierzęcia. W razie rozwoju nowotworu poszczepiennego zabieg amputacji ogona jest stosunkowo łatwy, bezpieczny dla kota i znacznie mniej inwazyjny niż w przypadku konieczności amputacji łapy oraz wiąże się z mniejszym bólem.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra