Szwajcar tureckiego pochodzenia witał się z kolegą w pobliżu dworca kolejowego. Na jego widok krzyknął "Allahu akbar", co miało według niego być pozdrowieniem. Dla większości Europejczyków zwrot kojarzy się niestety z widmem zamachu terrorystycznego, dlatego policjantka od razu podjęła interwencję.

Mężczyzna będzie musiał zapłacić 150 franków szwajcarskich grzywny i 60 franków opłaty administracyjnej. Mimo, że sprawa nabrała medialnego charakteru to funkcjonariusze pozostają nieubłagani i bronią decyzji koleżanki.