Jak się okazuje jedna z angielskich szkół zrezygnowała z lekcji LGBT. Wszystko za sprawą muzułmańskich protestów. 

Przez wiele tygodni rodzice protestowali przeciwko takowym lekcjom. 

"Do końca tego semestru nie będziemy już prowadzić żadnych No Outsider lessons (lekcji antydyskryminacyjnych – przyp.red) zawartych w naszym planie rocznym." - można przeczytać w oświadczeniu szkolnym.

Założycielem lekcji antydyskryminacyjnych jest Andrew Moffat. 

Rodzice zapewniają, że nie mają nic przeciwko Moffatowi. Jednak chcą, by w szkołach uczono matematyki, a nie LGBT.

"Posyłamy nasze dzieci do szkoły by uczyły się matematyki, nauk ścisłych czy angielskiego, a nie LGBT." - zaznaczyła jedna z matek.

"Pan Moffat, nauczyciel-gej uważa, że jeżeli nie wierzysz w homoseksualizm automatycznie jesteś homofobem. Jest to sedno opracowanego przez niego programu No Outsiders, w ramach którego promuje homoseksualny styl życia wśród dzieci uczących się w szkołach podstawowych." - twierdzi pomysłodawca protestu. 

Czy rodzice mają rację?