Herezje towarzyszą Kościołowi katolickiemu od samego początku. Jednym z najbardziej znanych heretyków był Ariusz, który twierdził, że Jezus był bytem stworzonym przez Boga, a nie Bogiem, była to teza sprzeczna z tradycją Kościoła katolickiego, która głosi, że Jezus jest Bogiem. Dziś tezy Ariusza wyznają jehowici.

 

Bardzo często herezje wynikają z interpretacji Pisma Świętego w oderwaniu od tradycji. Tradycja była wcześniejsza od Nowego Testamentu, przekazywano ją ustnie, zanim spisano teksty Nowego Testamentu. Nowy Testament wyrósł z tradycji.

 

Pierwsi heretycy pojawili się w czasach apostolskich. Kiedy święty Paweł głosił, że do chrztu nie jest potrzebne przyjęcie rytualnych zasad biblijnego Izraela, pojawiła się opozycja wobec jego nauk, która głosiła, że do zostania chrześcijaninem „należy przestrzegać prawa żydowskiego”.

 

Święty Paweł nauczał, że do zbawienia potrzebna jest tylko śmierć Jezusa na krzyżu, a nie prawo biblijnego Izraela. Nie oznaczało to jednak, że święty Paweł odrzucał prawa, nie był więc wyznawcą herezji o zbawieniu tylko przez wiarę (zasada sola fide – jedynie wiarą nie uczynkami). Było to zgodne z nauczaniem Jezusa, dla Jezusa ważne było zachowanie hierarchii, najważniejszy był Bóg, po nim ważne były dobre uczynki – oznacza to, że Jezus nie lekceważył wagi dobrych uczynków.

 

Przeciwko heretykom w czasach apostolskich wypowiadali się też święci Jan i Jakub, którzy potępili tezy wczesnych gnostyków głoszących, ze zbawienie jest możliwe dzięki poznaniu wiedzy tajemnej od Jezusa.

 

Już w na przełomie II i III wieku Tertulian ostrzegał, że heretycy wykorzystują Pismo Święte do promocji swoich heretyckich poglądów. W V wieku święty Augustyn głosił, że Pismo Święte należy interpretować wraz z całym kontekstem kulturowym, i należy wystrzegać się wyrywania cytatów z kontekstu całej Biblii.

 

Katolicyzm opiera się na tradycji i Biblii (i odrzuca zasadę sola scriptura głoszącą oparcie się tylko na tekście Pisma Świętego). Z tradycji, wiary pierwszych chrześcijan, wynika katolicka wiara w Trójce Świętą i czyściec (pośmiertne oczyszczenie z grzechów, w miejscu poza przestrzenią i czasem).

 

„Katolicyzm uznaje, że Biblia i Tradycja zawsze stanowiły integralną całość”. Kościół nie „faworyzuje Tradycji kosztem Pisma Świętego”. Pismo Święte jest obecne w liturgii katolickiej – katolicy w czasie całego cyklu liturgicznego poznają całość Pisma Świętego. Taka sytuacja nie ma miejsca w czasie większości nabożeństw protestanckich. „Pismo Święte i Tradycja zasługują na równy szacunek, ponieważ” „stanowią jeden depozyt wiary”, a nie dwa sprzeczne, czy równoległe.

 

Z herezjami walczył już urodzony w 125 roku (w Azji Mniejszej, na terenie dzisiejszej Turcji) naszej ery Ireneusz z Lyonu (gdzie znalazł się jako misjonarz wysłany do nawracania Galów). Ireneusz krytykował heretyków charyzmatyków montanistów i w swoich pracach ujawniał pogańskie korzenie gnostyckich herezji. Twierdził, że błędne przekonania o Jezusie sprawiają, że wyznawcy herezji wierzą w innego Chrystusa niż Jezus. Swoje argumenty opierał na Piśmie Świętym odczytywanym w duchu tradycji.

 

Według protestanckich heretyków katolicy są nadmiernie przywiązani do swoich uczynków. W czasach nowożytnych heretyk Jan Kalwin odrodził wcześniejsze heretyckie, teorie głosząc, że nie ma prawdziwej wolnej woli, człowiek jest wybrany przez Boga albo do zbawienia, albo do potępienia, Chrystus umarł za wybranych. Wybrani nie mogą odrzucić łaski Boga, bo ze swej natury wyrywają w łasce.

 

Herezje Jana Kalwina leżą w sprzeczności z nauczaniem Kościoła katolickiego, który głosi, że człowiek ma wolną wolę i ponosi odziedziczalność za swoje czyny. Według katolicyzmu Bóg nikogo na siłę, wbrew jego woli wyrażonej w uczynkach, nie będzie nawracał. Zbawienie jest możliwe tylko wtedy gdy człowiek pozytywnie odpowie na łaskę Boga.

 

Więcej o nauczaniu Kościoła katolickiego można dowiedzieć się z książki „Depozyt wiary. Jak Kościół katolicki zachował autentyczną doktrynę wczesnych chrześcijan” autorstwa Jamesa Papandrea, wydanej przez eSPe.

 

Jan Bodakowski