Zaczęło się od przemówienia Leszka Jażdżewskiego, które ten wygłosił 3 maja na Uniwersytecie Warszawskim przed przemówieniem Donalda Tuska. Powiedział wówczas m.in.:

Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy stracił moralny mandat do tego, żeby sprawować funkcję sumienia narodu. 

Ten kto szuka transcendencji i absolutu w kościele będzie zawiedziony. Ten kto szuka moralności w Kościele nie znajdzie jej. Ten kto szuka strawy duchowej w Kościele wyjdzie głodny.

Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa. I Gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany to przez tych, którzy krzyża używają jak pałki, do tego, żeby zaganiać pokorne owieczki do zagrody.

Po tym skrajnie antykościelnym wystąpieniu, którego Tusk nie potępił, ani liberalne elity, najpierw sprofanowano wizerunek Matki Bożej w jednej z parafii w Opolu, a potem doszło do wielu innych podobnych aktów - w tym serii takich profanacji w Warszawie, kiedy to rozlepiono w nocy z 10 na 11 maja wiele wizerunków tzw. Matki Bożej Tęczowej.

11 maja ukazał się natomiast na YouTube film Tomasza Sekielskiego o pedofilii w polskim Kościele.

Dziwi ten zbieg podobnych wydarzeń, zwłaszcza w kontekście wyborów do europarlamentu, które odbędą się 26 maja. Wygląda na to, że celowo tak zgrano te wydarzenia, żeby nasilić nastroje antykatolickie, obniżyć popularność PiS i zapewnić głosy "Wiośnie" Biedronia i Koalicji Obywatelskiej.

Tego typu działania mają jednak skutki dalekosiężne. Działania przeciw Kościołowi będą wydawać owoce w postaci kolejnych profanacji, podziałów, aktów nienawiści i czarnych marszy.

Nie wolno tolerować nienawiści w przestrzeni publicznej i trzeba przeciwdzialać tego typu działaniom. Nie znaczy to, że potępiam sam film Sekielskiego, który jest ważnym dokumentem w debacie o problemie pedofilii. Zastanawia jednak czas jego ukazania się. Gdyby Sekielski nie chciał wpływać na politykę, zaczekałby dwa tygodnie do wyborów. W ten sposób postępując natomiast, włączył ten film w kampanię wyborczą.