Dobre jest to, co mają wszyscy

Przyzwyczailiśmy się, że to bardzo wygodne i przede wszystkim tanie kupować meble oraz dekoracje produkowane masowo. Wynika to przede wszystkim z permanentnego braku czasu - wciąż go nie ma, więc kupujemy w marketach meblowych sprawdzone i popularne systemy. Szybko się je składa, pasują do każdego wnętrza, nie musimy się obawiać, że coś nie będzie funkcjonalne. Druga strona medalu to cena. Często rezygnując z jakości meblujemy swoje wnętrza nisko budżetowymi rozwiązaniami. Wychodzimy z założenia, że skoro komoda czy stolik kosztują grosze, nawet jeśli szybko się zniszczą (nierzadko już przy składaniu w całość) za chwilę można kupić kolejny mebel.

Tak historia zatoczyła koło. Wróciliśmy do czasów, kiedy w każdym „M” królowały identyczne meblościanki oraz zestawy wypoczynkowe. Niejeden pan domu powrócił nie do swojego mieszkania, po ciężkim, piątkowym wieczorze. Bynajmniej powodem tego nie było nadużycie, ale fakt, że każde wnętrze w bloku wyglądało dokładnie tak samo – ten sam układ pomieszczeń, identyczne meble. Zachłysnęliśmy się możliwością kupowania, dostępności wszelakich towarów. Znów okazało się, że ładne jest to, co mają znajomi, sąsiedzi. Mamy tak samo jak inni, nie z braku możliwości a z ich nadmiaru.

Lepsze jest to, czego nie ma nikt

Konsumenci powoli mają już dosyć bycia takim samym. Powoli przygasa popularność na rozwiązania z sieciówek. Takie same meble, ubrania, buty, w jednakowych kolorach, z tej samej kolekcji. Poza tym intensywnie zaczęliśmy się interesować tym jak żyjemy. Nabiera znaczenia w otoczeniu jakich kolorów wypoczywamy, na czym śpimy, jak przechowujemy książki, naczynia, zdjęcia. Potwierdza to rosnąca popularność wszelkich programów telewizyjnych, które pokazują, że ma znaczenie przy jakim stole zjadamy posiłek i do jakiej poduszki przytulamy się, gdy jesteśmy zmęczeni. Jeżeli do potrzeby zindywidualizowania swojego pomieszczenia dołożymy jeszcze obawę o degradowane środowisko, modę na zero waste i pomniejszanie śladu węglowego, mamy receptę na nowy trend meblarski – DIY, czyli zrób to sam.

Najlepiej zrób to sam

Do It Yourself jest ideą opierającą się na własnej inwencji twórczej. Rezygnujemy z gotowych rozwiązań, na rzecz wykonanych samodzielnie, własnoręcznie. Bardzo dynamicznie rozwija się właśnie w kontekście mebli oraz dekoracji. Coraz częściej sięgamy po pojedyncze elementy, z których powstają następnie komody, regały, stoły i stoliki. Co najważniejsze, stają się one niepowtarzalne. Po pierwsze to twórca decyduje o funkcjonalności, a po drugie ma pewność, że nigdzie indziej nie powstanie identyczny egzemplarz. Nic nie stoi na przeszkodzie by łączyć swoje autorskie pomysły z wytworzonymi fabrycznie meblami. Wystarczy detal, jeden element wykonany własnymi rękoma, a pomieszczenie staje się wyjątkowe, oryginalne. Na początku warto zacząć od przerobienia np. gotowej komody czy biurka z sieciówki. DIY nie wymaga szczególnych zdolności czy specjalistycznych narzędzi. Wystarczy przemalować fronty lub wymienić gałki. Coraz częściej takiej twórczości podejmują się miłośnicy wyjątkowego designu, nie jest to kwestia tylko i wyłącznie ograniczenia kosztów umeblowania domu.

 

Stół zrobisz samodzielnie

Jeśli chcecie rozpocząć swoją przygodę z Do It Yourself, aby się nie zniechęcić na starcie, zacznijcie od prostej, niewymagającej konstrukcji. Proponuję stół. Będziecie potrzebować blatu oraz nóg. Ogromnym plusem tworzenia mebli jest to, że zarówno kształt, kolor, wielkość jak i materiały, z których powstanie wybierzecie samodzielnie. Co za tym idzie, nie ma w tej materii żadnych ograniczeń. Ponadto, jeżeli coś skręcicie krzywo – nie martwcie się – możecie to poprawiać w nieskończoność.

Wracając do stołu, najpierw wybierzcie rodzaj blatu. Kamień, drewno, szkło, blacha – tylko od was zależy rodzaj i kształt mebla. Następnie podstawa, czyli nogi. Zwróćcie uwagę by były solidne, udźwignęły zarówno ciężar samego blatu jak i to co potem będzie się na nim znajdować. Stół, w zależności od długości, powinien mieć stabilne punkty podparcia. W internecie znajduje się szeroka oferta industrialnych nóg do stołu wykonanych ze stali. Poszczególne modele różnią się od siebie nie tylko kształtem, ale też są bardzo wytrzymałe na obciążenia. Wyglądają niezwykle efektownie. Specjalnie przygotowane otwory montażowe w górnej części ułatwiają instalację. Model w kształcie X połączony z grubym, drewnianym blatem będzie prezentować się imponująco. Możecie być pewni, że taki samodzielnie stworzony stół stanie się jedyny w swoim rodzaju, a poza tym spełni swoją funkcję przez wiele lat. Nie obawiajcie się zatem, weźcie meblowanie w swoje ręce i… Do It Yourself.

Jeżeli szukacie inspiracji, przejrzyjcie stronę sklepu Jumbo Shop.