To wiekopomne odkrycie tajemnic Kosmosu i jego mieszkańców stało się udziałem obywatela grodu nad Bałtykiem o nazwisku Wałęsa. Człowiek ów, jeżdżąc się po kraju uświadamia osoby przybywające na spotkania, że zagadkę właśnie rozgryzł, co też obwieszczane jest gromko choćby za pośrednictwem filmików na You Tube.

Według jego badań w Kosmosie aż się roi od rozmaitych cywilizacji. Różnią się one stopniem rozwoju. Jedne stoją wysoko, inne – jak Ziemia – nisko. Nasza planeta przechodzi różne cykle. Raz jest super rozwinięta, to znów popada w fazę niedorozwoju. I tak w kółko. Teraz właśnie w taki nieciekawy okres wchodzimy… - i tak dalej.

Odkrywca owych ważnych prawd prezentuje je z ogromnym zapałem, nie kryjąc zadowolenia ze swych osiągnięć. Czy kogoś przekona? Trudno powiedzieć. Na razie ten i ów stroi sobie z badacza głupie żarty, choć są również poważni wyznawcy jego poglądów. Część z nich sądzi, że on sam jest w rzeczywistości kosmitą. Jak zatem wygląda prawda? Mamy bez liku dowodów, że ów badacz ma rację. Kosmici nie tylko istnieją. Oni są wśród nas! Rozpoznać ich można po umiejętnościach jakimi się posługują. Czołowe miejsce zajmuje tu telepatia i przenoszenie ciała astralnego do określonych punktów w przestrzeni. Potrafią też wnikać w przyszłość i czytać cudze myśli. To metody nadal mało dla nas jasne i trzeba czasu, byśmy do nich dojrzeli.

Objawem takich zdolności kosmitów było niemal przemilczane, słabo rozgłoszone zdarzenie w pewnym punkcie Warszawy. Na jednym z biur należących do posłów partii rządzącej pojawił się w nocy napis dowodzący przemieszania się w czasie. Kosmici udający starszawe panie, co nagrała uliczna kamera, dali dowód owej wędrówki w przyszłość, malując sprayem dwie daty. 13. XII.2018 i 12.XII.2081. Tym samym zawiadomili teraźniejszą społeczność o fakcie zaskakującym. Biura tej partii, więc i sama partia będą tu trwać aż po kres roku 2081. Tak odległa data zwala z nóg. Niedobrze to wróży. Każdy kto rządzi ulega wynaturzeniu już po dwóch, trzech, rzadziej czterech kadencjach. Ale trwać aż tak długo? Oj, ciężkie czekają nas czasy. Żeby nie było wątpliwości, kosmici dopisali jakie te czasy będą, malując słowo „dyktatura”.

Intrygującą umiejętnością obcych jest przenoszenie ciała astralnego w wybrane miejsca oraz czytanie myśli. Tu ważnym dowodem, i to z ostatnich dni, jest wypowiedź Marii N., uważanej przez Ziemian za pisarkę. Jako że kosmici pilnie obserwują wszystko, co wyprawia się na naszym globie, nie mogli nie zauważyć i tego zdarzenia. Zwyrodnialec zamordował dziecko, został schwytany i zadziwiająco szybko przyznał się do winy. Jak się to stało? Tym razem tajemnica została natychmiast ujawniona przez kosmitę, który przyoblekł kształt wspomnianej pisarki. Przeniósł on swoje ciało astralne w miejsce, gdzie zbrodniarza trzymano i był tam świadkiem, iż przesłuchiwano go w nocy a także na rozkaz ministra Ziobry poddano torturom, ażeby to przyznanie się wydobyć. W domyśle: może być mało warte, nawet nieprawdziwe. Poza wędrówką astralną kosmita udający pisarkę pokazał też drugą umiejętność: czytanie w myślach. Tu: w myślach ministra.

Podobnych przykładów uzdolnień jakimi obdarzeni są lokalni kosmici mamy więcej. Potrafią przeniknąć w miejsca najbardziej strzeżone, wyławiać z nas myśli nawet nim coś pomyślimy, demaskować nasze poczynania nawet jeśli ich nie ma, ba! prorokować naszą przyszłość. Co z tym robić? Cóż, pozostaje nadzieja, że kiedyś wrócą tam, skąd przybyli. W głębiny swojego Kosmosu.

Zuzanna Śliwa