Lam powiedziała: "(Protestujący) twierdzą, że chcą rewolucji i przywrócenia Hongkongu, (ale) ich działania dalece wykroczyły poza ich pierwotne postulaty polityczne. Te bezprawne działania, które kwestionują suwerenność naszego kraju i zagrażają zasadzie »jeden kraj, dwa systemy«, zniszczą stabilność i dobrobyt Hongkongu".

Sytuacja w Hongkongu się zaostrza. Możliwe, że władze miasta, które cieszy się dużą autonomię skorzystają z pomocy armii chińskiej. Chiny potępiają protesty.