Kardynał mówił: "Każdy rząd musi zrozumieć, ile osób może zaakceptować. Nie tylko przyjąć, ale dać mieszkanie, pracę, zapewnić integrację kulturową. Krótko mówiąc, aby tak było, recepcja musi zostać przekształcona w integrację, a nie tylko w wyzysk".

Dodał też: "Lepiej jest pozostać na swojej ziemi - kraju, mieście, obszarze - i tam pracować. Ogólnie rzecz biorąc, nie możemy odmówić nikomu prawa do poszukiwania innego terytorium, na którym będzie mieć więcej pokoju, a nawet więcej edukacji, kultury lub możliwości gospodarczych...ale wszyscy migranci muszą zadać sobie pytanie: "Jaka jest ich przyszłość: praca, życie rodzinne, kultura, religia?" Pomyśl o tym wszystkim, o czym należy pamiętać, kiedy wspominamy słowo migrant. Musimy jednak podziękować tym, którzy są mili dla migrantów, tym, którzy ich przyjmują. Według Biblii to jest nauczanie Chrystusa. Bez utraty z pola widzenia wcześniejszych rozważań".