Władysław Robota urodził się 27 czerwca 1872 r. w Gostomi na Opolszczyźnie w wielodzietnej rodzinie chłopskiej. Ukończył szkołę ludową, a następnie gimnazjum w Prudniku. W 1892 r. zdał maturę, po czym rozpoczął studia teologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie uczestniczył dodatkowo w wykładach z literatury słowiańskiej.

Był współzałożycielem Towarzystwa Akademików Górnoślązaków. Po przyjęciu święceń kapłańskich w 1898 r. został wikarym w Łabędach, a później proboszczem w Gierałtowicach, gdzie pracował aż do śmierci.

Dał się poznać jako duszpasterz oddany sprawie narodowej. Zniósł nabożeństwa szkolne w języku niemieckim, urzędową korespondencję z sąsiednimi parafiami prowadził po polsku. Wybudował pierwszy na Górnym Śląsku dom związkowy dla polskich stowarzyszeń, krzewił polskie czytelnictwo, udostępniając parafianom dzieła literatury polskiej oraz elementarze. Założył pierwszą w parafii kasę zapomogowo-pożyczkową. Prowadził pielgrzymki narodowe do Krakowa i do Częstochowy.

Ze względu na działalność był szykanowany władze państwowe oraz organizacje niemieckie. Na początku 1919 r. został na krótko aresztowany. Po zwolnieniu ukrywał się we wrocławskim klasztorze Braci Miłosierdzia. Szczególnie zagrożony był w czasie powstań śląskich i plebiscytu. W 1920 r. dokonano nieudanego zamachu na jego życie.

Po podziale Śląska został konsultorem, a potem radcą duchownym i wicedziekanem dekanatu dębieńskiego oraz sędzią prosynodalnym w wyodrębnionej z diecezji wrocławskiej Administracji Apostolskiej dla Śląska Polskiego. Był także wizytatorem nauki religii.

W okresie międzywojennym wybudował w Gierałtowicach okazały kościół neobarokowy pw. św. Katarzyny, konsekrowany w 1934 r. Za działalność narodową został odznaczony przez władze państwowe Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari.

Po wybuchu II wojny światowej, 8 września 1939 r., został uprowadzony z plebanii przez pijaną bojówkę SA i razem z 14 innymi Polakami zamordowany w lesie pod Pilichowicami. Przeprowadzona po wojnie ekshumacja wykazała, że miał w kilku miejscach złamaną czaszkę oraz połamane kości i kręgosłup. W 1946 r. szczątki kapłana złożono pod głównym ołtarzem w kościele w Gierałtowicach.