Paul Jennings Hill był prezbiteriańskim pastorem, który został wyrzucony ze zboru po tym, jak przyłączył się do organizacji Armia Boża (Army of God) - terrorystycznej grupy wyrosłej na podłożu protestantyzmu, która postanowiła walczyć z aborcją wszelkimi możliwymi środkami - w tym poprzez zabójstwa lekarzy dokonujących aborcje.

29 lutego 1994 r. Hill udał się do Ladies Center, kliniki aborcyjnej w Pensacola na Florydzie. Kiedy spostrzegł lekarza-aborcjonistę Johna Brittona i jego ochroniarza  Jamesa H. Barretta oddał w ich stronę strzały ze strzelby. Obaj zginęli na miejscu. Ranna została też żona lekarza. Następnie Hill odłożył broń i oddał się w ręce policji.

Przed sądem Hill powołał się na tzw. affirmative defense, czyli prawo na mocy którego w niektórych wypadkach uzasadnione jest złamanie prawa, aby zachować jakieś większe dobro. Sąd nie uznał jednak tej linii obrony i skazał Hilla na karę śmierci. Chociaż wyrok zapadł już 6 grudnia 1994 r. został wykonany dopiero w 2003 r., bo gubernator stanu nie chciał złożyć swojego podpisu pod odpowiednimi dokumentami. Dopiero kolejny gubernator, Jeb Bush, drugi syn George'a Busha seniora, podpisał dokumenty.

Wyrok wykonano 3 września 2003 r. poprzez zastrzyk z trucizną. Ostatnie słowa Hilla, który miał wówczas zaledwie 49 lat, brzmiały: "Jeśli wierzysz, że aborcja jest zabójstwem, użyjesz wszelkiej siły i wszelkich możliwych środków, aby ją powstrzymać. Bóg pomoże ci chronić nienarodzonych, tak jak ty sam chciałbyś być chroniony".

Z punktu widzenia katolickiego należy powiedzieć, że Hill i jego zwolennicy z Army of God kierowali się złą moralnością, bo cel nie uświęca środków i nie można osiągać dobra poprzez zło. Nie można jednak jednocześnie uznać Hilla za zwykłego mordercę. Był człowiekiem głębokiej wiary w świętość ludzkiego życia, przekonanym o tym, czego nauczał także Jan Paweł II, a mianowicie, że naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości. Wierzył także i w to, że Bóg jest dawcą wszelkiego życia i nie pozwala On na to, by je odbierać. I chociażby z tych powodów osobiście modlę się o jego zbawienie i o to samo proszę swoich Czytelników.