Trump stwierdził bowiem: „Kurdowie nie pomogli nam w drugiej wojnie światowej, nie pomogli nam w Normandii na przykład. Nie było ich tam. Wydaliśmy ogromne pieniądze na pomoc Kurdom. Oni walczą o swoje ziemie. Mówicie, że walczą razem z USA, tak. Ale walczą o swoje ziemie”.

Obydwa powody, tzn. nieobecność w Normandii i fakt, że Kurdowie mają walczyć o swoją ziemię, nie mają żadnego logicznego związku z decyzją USA. Jedynym realnym powodem mogą być te „ogromne sumy” wydane na pomoc Kurdom. Jeśli jednak tak jest, sojusz z USA jest czymś bardzo niepewnym…

Decyzja Trumpa jest nie tylko aktem zdrady sojuszników. Jest też na rękę islamskim terrorystom, z których wiele przebywa w kurdyjskich więzieniach. Prawdopodobnie teraz wielu z nich się uwolni. Amerykański prezydent bagatelizuje to jednak, twierdząc, że i tak trafią do Europy.

Polska płaci ogromne kwoty na utrzymanie wojsk amerykańskich w USA, ale nie znaczy to, że zawsze będzie im się opłacał pobyt nad Wisłą. Wystarczy, że zagrozi to geopolitycznym interesom Amerykanów, aby i nas zostawili. Jeszcze raz okazuje się, że prawdziwe jest powiedzenie: „Chcesz liczyć na kogoś. Licz na siebie”.