Wejście Konfederacji do sejmu oznacza, że PiS nie jest już jedynym strażnikiem moralności katolickiej i cywilizacji łacińskiej. Może spodziewać się, że będzie wciąż punktowany przez Konfederację i będzie zresztą sam chciał pokazać, że jest bardziej konserwatywny od niej. To może przełożyć się na wzmocnienie prawego skrzydła PiS-u, pokazywanie ludzi bardziej nastawionych patriotycznie i katolicko, wzmocnienie retoryki narodowej.

Wszystkich katolików i prawicowych wyborców ta sytuacja powinna cieszyć. Jest to bowiem realny bodziec, który może wymóc na władzy chętniejsze podjęcie spraw ważnych dla ideowych wyborców. Jeżeli PiS tego nie zrobi, sam stworzy miejsce dla Konfederacji, która będzie rosnąć w siłę.