Z kontroli wynika m.in., że Banaś nie podał informacji o zabezpieczeniu kredytu na hipotece kamienicy przy Krasickiego 24 w Krakowie. CBA zaniepokoiły doniesienia, że szef NIK-u miał kamienicę w Krakowie, w którym były wynajmowane pokoje na godziny. W dodatku ten wieloletni urzędnik miał zgromadzić majątek nieporównywalny z jego pensją.

PiS, żądając dymisji Banasia, w końcu swojego człowieka, chce nie tylko rozwiązać bulwersującą sprawę, ale także wprowadzić do NIK-u nowego człowieka jeszcze w starej kadencji sejmu, kiedy ma większość w senacie - a senat musi zatwierdzić kandydaturę szefa NIK. Problem w tym, że ruch Banasia powoduje, że ten plan może spalić na panewce. Banaś twierdzi, że nie złamał prawa i oskarża polityków PiS, że zamiast go bronić, zostawili go samego.

Szef NIK ma w Polsce taką pozycję, że bardzo trudno go odwołać. Musiałby zostać uznanym przez sejm za niezdolnego do pełnienia swej funkcji, skazany przez sąd lub Trybunał Konstytucyjny.

informacji o zabezpieczeniu kredytu na hipotece kamienicy przy Krasickiego 24 w Krakowie

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/polska/news-rz-wolta-mariana-banasia,nId,3283108#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox