Brzmi to może kuriozalnie, lecz w Nigerii problem stanowi identyfikowanie swoich i obcych. Umiejętność oddzielenia służb rządowych od terrorystów stanowi jeden z kierunków w jakim podąża Nigeria dla uskutecznienia walki z Boko Haram. Miejscowy redaktor Samuel Ogundipe poinformował, że wojsko zmierza dalej.

W skali całego kraju planują wprowadzenie dokumentów tożsamości dla obywateli. Dla Polaków brzmi to niewiarygodnie, że istnieje kraj pozbawiony dokumentów potwierdzających imię oraz nazwisko. Zarazem jednak do okresu drugiej wojny światowej w Wielkiej Brytanii nie było dowodów osobistych. Pojawiły się one w celu walki ze szpiegami. Podobnym tokiem rozumowania idą Nigeryjczycy. Oni jednak nie będą poszukiwali szpiegów, lecz terrorystów. Operacja Pozytywnej Identyfikacji, jak jest ona nazywana, doprowadzi do tego, ze żołnierze będą poruszali się wokół obywateli na ulicach oraz autostradach. Będą pytali przechodniów o dokumenty tożsamości. Tym sposobem będą wyławiali terrorystów w północnowschodniej części Nigerii.

Rząd zakłada, że miejscowi wesprą wojsko i będą okazywali dokumenty potwierdzające ich nigeryjską tożsamość. Już 25 września 2019 roku Nigeryjskie wojsko czyniło podobne środki dla znajdowania “bandytów, porywaczy, uzbrojonych złodziei, etniczną milicję, lokalnych watażków, a także sprawców rozmaitych przestępstw”. Na południowych krańcach kraju i południowym zachodzie już prowadzone są działania wojska w ramach operacji “Krokodylego uśmiechu”. W połnócnocentralnym regionie kraju była w 2019 przeprowadzona akcje Ayem Akpatuma, a na południowych wschodzie Egwu Eke.

Przygotowania trwają od 7 października 2019, ale wojskowi planiści uznali, że w pełni cała akcja sprawdzania tożsamości rozpocznie się w listopadzie 2019. Jeden z lokalnych działaczy praw człowieka Kennedy Angbo uważa, że “to nie jest konstytucyjne pytać obywateli, czy mają dowody osobiste i uznawać ich za podejrzanych”. Również sceptycznie wyraża się o obecności samych dowodów tożsamości wśród Nigeryjczyków. Nie są to obawy bezpodstawne. Plastikowy, podobny do polskiego, dowód osobisty ma ledwie kilka milionów ludzi. Teoretycznie przepisy  od 2007 roku nakładają na każdego obywatela powyżej szesnastego roku życia obowiązek posiadania dokumentów. Wśród Nigeryjczyków jest powszechne, że nie mają prawa jazdy, paszportów, czy nawet dokumentów potwierdzających zatrudnienie, bo pozostają bezrobotni.

Wykorzystanie dowodów osobistych do walki z terroryzmem nie sprawdza się już w Europie. Tu zaś ich obecność jest powszechniejsza, a liczba osób je posiadających w stosunku do uprawnionych jest niebywale większa. Nigeria zmaga się jeszcze z problemami złego wyposażenia. Ujednolicenie umundurowania dla uzyskania pewności kto jest żołnierzem, a kto terrorystów, a kto z kolei cywilem jest kolejną stroną medalu. Jednocześnie są podejmowane próby wykorzystania infrastruktury technicznej do walki z terroryzmem. Z jednej strony pojawia się brak dowodów osobistych, a jednocześnie w Lagos jest organizowana letnia szkoła dla programistów. Na arenie międzynarodowej pojawiają się informacje o uzdolnionych Nigeryjczykach takich jak Bobai Ephraim Kato. Stworzył on na Uniwersytecie Sri Lanka robota obdarzonego sztuczną inteligencją. Dokładniejsze przyjrzenie się projektowi ukazuje, że jest on oparty o platformę :Lego Mindstorm, która jest wykorzystywana między innymi w polskim szkolnictwie oraz przez szereg firm urządzających w Polsce zajęcia z robotyki.

Przykładowo w nigeryjskim Giwa, nieopodal Maiduguri są baraki. Pojawiają się w nich osoby, w tym dzieci, powiązane z Boko Haram. Wojsko ma jednak problemy z identyfikacją, bo ubierają stroje przypominające armijne mundury. Słynne porwanie dziewcząt w szkole Chibok w 2014 było możliwe, bo sprawcy udawali żołnierzy. Wojsko posiada problem z pilnowaniem własnych magazynów. Złodzieje okradają armię i między innymi wynoszą mundury. Miejscowi komentatorzy wyrażają jednak sceptycyzm, czy noszenie dowodów osobistych rozwiąże problem. Nie mają wątpliwości, że egzekwowanie tych wytycznych będzie utrudnione.

Dla porównania w Europie rozpoznanie funkcjonariusz policji, czy wojskowego nie nastręcza trudności. Zdjęcia osób z armii strzegących miejsc zagrożonych terroryzmem nie pozostawiają złudzeń kto jest kim. Dla Nigerii kwestia ujednolicenia wyglądu własnych sił ma takie samo znaczenie, jak skuteczna weryfikacja terrorystów.

Jacek Skrzypacz