Swoją niechlubną około wojenną historię Brytyjczycy zaczęli tworzyć od podpisania się pod dyktatem  monachijskim, który z pogwałceniem prawa międzynarodowego dokonał cesji terytorialnej Czechosłowacji na rzecz Niemiec, doprowadzając do upadku Czechosłowacji.

Pomimo skandalicznej postawy  dyplomacji brytyjskiej w Monachium, Brytyjczycy po wybuchu wojny, nie dość, że nie wyrażali skruchy, to jeszcze przez dłuższy czas ignorowali funkcjonowanie czeskiego ośrodka władzy na uchodźstwie. Dopiero w lipcu 1940 r. Brytyjczycy uznali  prezydenta Benesza za szefa rządu tymczasowego. Jesienią tego samego roku Benesz pożyczył zadłużonym już po uszy Brytyjczykom 7, 5 miliona funtów, na zakupy sprzętu i broni w Stanach. Pomimo tak przyjaznego gestu Brytyjczycy uznali układ monachijski za nieważny dopiero w sierpniu 1942 r.  i nie bez znaczenia dla podjęcia tej decyzji  była  postawa ZSRR, który paradoksalnie był bardziej otwarty na Benesza niż Brytyjczycy.  


Wielka Brytania postrzegała Polskę jako państwo rewizjonistyczne, autorytarne i antysemickie. Brytyjczycy choć sami przyłożyli rękę do rozbioru Czechosłowacji w Monachium nie ukrywali swojej niechęci do Polski po tym jak ta korzystając z okazji niczym sęp zajęła Zaolzie. Jak to się stało, że dopiero po gwarancjach udzielonych Polsce przez W. B Hitler zlecił opracowanie planu napaści na Polskę. Dziś już wiemy, że W. B podpisała gwarancje z Polską tylko po to żeby odciągnąć termin ataku na samą siebie i  zdobyć cenny czas na przygotowanie Albionu do obrony. Hitler wiedział, że jeśli zaatakuje Francję czy Wielką Brytanię Polska z pewnością przyjdzie tym państwom z odsieczą i zdawał sobie sprawę, że w wypadku ataku na Polskę Brytyjczycy nie zrobią nic co realnie pomogłoby obronić Polskę przez najazdem.  Dlatego jeszcze przed daniem gwarancji Polsce próbowali namawiać Polskę do ustępstw na rzecz Niemiec oraz dawali im do zrozumienia, że jeśli gdyby udało się porozumieć w kwestiach zasadniczych, to gotowi są zrezygnować ze wsparcia dla Polski.


W trakcie prowadzenia wojny Wielka Brytania pogwałciła neutralność Norwegii i miała nawet plan okupacji jej niestety Niemcy ubiegły Wielką Brytanię i zaatakowały Norwegię jako pierwsze. Podobny los miał również czekać Szwecję, której ostatecznie odpuszczono za to poddani brytyjskiej królowej zajęli należące do Danii Wyspy Owcze oraz Islandię. Brytyjczycy wspólnie z ZSRR dokonali rozbioru Iranu. Swoje poczynania tłumaczyli zawsze wyższą racją. Nim doszło do wybuchu wojny Churchill planował wspólny sojusz z Włochami oraz państwami Półwyspu Skandynawskiego, którego celem miało być  wojna  z ZSRR. Na neutralnej Portugalii wymusili wspólnie z Amerykanami powstanie swoich baz wojskowych na Azorach.


Wojna  z Włochami też został niejako sprowokowana decyzją  odcinającą możliwość handlu morskiego z Włochami, jednocześnie proponując Mussoliniemu dostawy brytyjskiego węgla za włoską broń i zmuszając Włochy do sojuszu z aliantami. Co ciekawe pomimo stanu wojny  Churchill prowadził w trakcie wojny prywatną korespondencję z Mussolinimi ponieważ panowie darzyli się wzajemną sympatią. Choć dziś w Wielkiej Brytanii rządy generała Franco określa się rządami faszystowskimi, to nie przeszkadzało to Brytyjczykom kupować w trakcie wojny od frankistowskiej Hiszpanii zboża.
Innym przykładem agresywnych poczynań Brytyjczyków była ich postawa względem Irlandii. Dublin był naciskany aby Irlandia przystąpiła do wojny po stronie Aliantów, Irlandia była gotowa się przyłączyć pod warunkiem zgody na przyłączenie Irlandii Północnej do irlandzkiej macierzy. Brytyjczycy postanowili się zgodzić zdając sobie sprawę, że  i tak nie dotrzymają słowa.

Na szczęście Irlandczycy znający brytyjską mentalność nie dali się nabrać i odmówili udziału w wojnie. W ramach odwetu Brytyjczycy blokowali Irlandczykom możliwość importu żywności próbując zmiękczyć Irlandczyków głodem oraz ograniczeniem dostaw ropy i węgla. Do końca wojny mimo zastosowania brutalnych i nieetycznych metod nie udało się Churchillowi złamać Irlandczyków.
Jeśli idzie o sojusze to Brytyjczycy zawiedli nie tylko Polaków, ale również Francuzów.

Na pomoc Francuzom wysłali na kontynent tylko dziewięć dywizji wobec 88 francuskich, z 40 dywizjonów myśliwskich na pomoc Francji wysłali dwa, choć zobowiązali się do minimum czterech. W Belgii po napotkaniu oddziałów niemieckich Brytyjczycy chyłkiem się wycofywali, nie wchodząc w kontakt bojowy  z Niemcami, mimo apeli francuskich i belgijskich do podjęcia działań kontr ofensywnych. Skupili się na  własnej ewakuacji, pozostawiając sojuszników samym sobie.

Kiedy Francja starała się ewakuować jak najwięcej własnych żołnierzy na Wyspy, Brytyjczycy myśleli już o tym jak przejąć francuskie okręty przed kapitulacją Francji. Mimo obietnic, że po zawieszeniu broni Francja nie odda Niemcom swoich okrętów, w Afryce Północnej Brytyjczycy zaatakowali Francuzów na skutek czego zatopili jeden pancernik a dwa kolejne uszkodzili na skutek ataku zginęło 1350 francuskich marynarzy a 350 zostało rannych, a przypomnijmy, że Brytyjczycy stracili podczas 11 dni walk z Niemcami 500 żołnierzy. Brytyjczycy starali się też decydować o personalnej obsadzie przywództwa francuskiego ruchu oporu  Przez większość wojny nie uznawali  de Gaulle¢a jako przywódcy francuskiego ruchu oporu ponieważ nie było on skory do podporządkowania się polityce brytyjskiej. Wobec zagrożenia ze strony Japonii Brytyjczycy nie udzielili też wsparcia Australii choć przecież wojska australijskie dzielnie walczyły za Królestwo i w Afryce i w Europie.

Wojska brytyjskie podobnie jak amerykańskie i francuskie prowadziły w armii politykę segregacji rasowej pomimo  tego, że większość walczących w armii brytyjskiej żołnierzy na froncie afrykańskim i w Azji Południowo-Wschodniej stanowili kolorowi.  Tylko biali mogli być oficerami, a żołnierze kolorowi dostawali jedną siódmą tego żołdu białych kolegów. To również oni byli wykorzystani znacznie częściej do najbardziej niewdzięcznych prac fizycznych na froncie. Byli gorzej wyposażani, karmieni i nie mogli korzystać z kina.


Na odrębny artykuł nadaje się analiza podejścia władz brytyjskich wobec schwytanych wysoko usytuowanych nazistów, których Brytyjczycy nie tylko, że nie skazywali za  zbrodnie, to obsadzano nimi jeszcze ważne stanowiska w ramach brytyjskiej strefy okupacyjnej w Niemczech.

Innym tematem do odrębnej analizy jest polityka Brytyjczyków  wobec Polski czyli okoliczności zamachu na gen. Sikorskiego, niesłuszne oskarżenia wobec gen. Sosabowskiego czyniące go odpowiedzialnym za klęskę operacji Market-Garden, brak zgody na udział Polaków na defiladę w Rzymie po Bitwie pod Monte Cassino i Londynie po zakończeniu wojny, oraz oponowanie  w okresie od Jałty do Poczdamu, za zachodnią granicą dla Polski nie obejmującą linii Nysy Łużyckiej.

Znawcy tematu coraz częściej mówią przehandlowaniu wiedzy na temat funkcjonowania Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej   Sowietom, dzięki czemu tym dużo łatwiej było wyłapać żołnierzy podziemia niepodległościowego oraz polskich działaczy politycznych.