Biały Kruk. Zbrodnie Niemców na Polakach


Na stoisku wydawnictwa Biały Kruk rozmawiałem Wojciechem Polakiem i Sylwią Galij-Skarbińską, autorami książki „Zbrodnia i grabież. Jak Niemcy tuszują prawdę o sobie" o dokonywanych przez Niemców z premedytacją zbrodniach na Polakach i o tym, jak dziś Niemcy za swoje zbrodnie odpowiedzialność przerzucają na Polaków.

 

Jak informuje wydawnictwo Biały Kruk „książka Wojciecha Polaka i Sylwii Galij-Skarbińskiej „Zbrodnia i grabież. Jak Niemcy tuszują prawdę o sobie" jest dramatyczną panoramą trudnych relacji polsko-niemieckich po 1939 r. Opowiada o ludobójstwie dokonanym przez III Rzeszę, kiedy Niemcy podczas II wojny światowej dokonali nieprawdopodobnych zbrodni wobec Polaków: wymordowali ponad 5 milionów 200 tysięcy naszych obywateli, wywozili masowo naszych rodziców i dziadków na roboty przymusowe w głąb Rzeszy (gdzie byli zazwyczaj traktowani gorzej niż zwierzęta), terroryzowali i poniżali Polaków, więzili ich i torturowali w obozach koncentracyjnych i gestapowskich oraz policyjnych kazamatach, zniszczyli setki polskich miast i tysiące wsi, zrabowali nasze skarby narodowe, dzieła sztuki, aktywa bankowe, zakłady przemysłowe, wywieźli do Rzeszy w celu zniemczenia 200 tysięcy polskich dzieci, celowo spalili wiele polskich zabytków, skarbów kultury, największe archiwa i biblioteki.


Te zbrodnie nigdy nie zostały odpowiednio ukarane. O owym braku kary i sprawiedliwości również opowiada ta książka, a ponadto opisane są dzisiejsze relacje polsko-niemieckie. Są one złe i to wyłącznie z winy naszego sąsiada zza Odry. W ostatnich dziesięcioleciach polityka Republiki Federalnej Niemiec wobec wolnej już Polski była bowiem bezwzględna i cyniczna.

 

Na końcu książki zawarte są rozważania na temat perspektyw sąsiedzkich relacji polsko-niemieckich. Tak, Niemcy są naszym sąsiadem, z którym powinniśmy ułożyć sobie partnerskie stosunki. Konieczne są rozmowy i rokowania dyplomatyczne w sprawach gospodarczych, politycznych i kulturalnych, np. kwestiach reparacji wojennych, w sprawach związanych z sytuacją ludności polskiej za Odrą i brakiem uznania jej za mniejszość polską w RFN oraz dotyczących szerzenia się nastrojów antypolskich w Niemczech, w sprawie zabierania rodzicom polskich dzieci przez organy państwa niemieckiego, w kwestii dyskryminacji polskich firm i przedsiębiorstw".

 

Biały Kruk. Jan Żaryn o 1939 roku


Jak można przeczytać na stronie wydawnictwa Biały Kruk „dla Polski rok 1939 był rokiem przedziwnym; przede wszystkim tragicznym, gdyż agresja na nasz kraj Niemiec dokonana 1 września, a następnie Związku Sowieckiego – 17 września spowodowała śmierć milionów rodaków jak również zamordowała prężnie rozwijającą się II Rzeczpospolitą. Ten straszny rok kojarzy nam się zatem głównie z początkiem II wojny światowej.

 

Zanim jednak doszło do tego wielkiego kataklizmu, Polska wciąż dynamicznie się rozwijała! W styczniu polski pilot Tadeusz Góra został uhonorowany najwyższym odznaczeniem szybowniczym przyznawanym przez Międzynarodową Federację Lotniczą. W lutym w Zakopanem odbyły się Narciarskie Mistrzostwa Świata; w tym samym czasie z oficjalną wizytą w Polsce przebywał reichsführer SS, Heinrich Himmler, który niecałe siedem miesięcy później stanie się katem polskiego narodu...

 

Konflikt zbrojny wisiał w powietrzu, ale życie przecież toczyło się dalej. Jeszcze 26 sierpnia na Jasnej Górze zebrało się ponad 100 tys. pielgrzymów. Pewna Polka zapisała w swym pamiętniku: „Dwa miesiące letnie we Francji upłynęły w przyjemniej atmosferze – miałam wrażenie, że żyję w antrakcie dramatu. Wojna, która w pierwszych dniach lipca wydawała się nieunikniona, została znów odsunięta w czasie, choć trudno było się łudzić, że jej wybuch może nie nastąpić".


Nastąpił i to z zabójczą siłą, choć Polska dzielnie broniła się w kampanii wrześniowej, czego symbolami stały się obrona Westerplatte, Poczty Polskiej w Gdańsku czy Wizny. Wehrmacht oraz Armia Czerwona już na samym początku wojny dopuściły się licznych zbrodni na Polakach, kradziono polski majątek, niszczono zabytki, miasta i wsie.


O wszystkim tym opowiadają Jan i Małgorzata Żarynowie w książce „Rok 1939. Od beztroski do tragedii". W wartkiej literackiej narracji rekonstruują tamten czas, przypominają najważniejsze wydarzenia, z zapomnienia wyciągają mniej znane fakty. Opisując i komentując ważne historyczne epizody pozwalają nam zrozumieć kontekst tamtej epoki, w której Polska odegrała główną rolę.

 

Liczne, starannie dobrane ilustracje pozwalają czytelnikowi doskonale wczuć się w zupełnie wyjątkową atmosferę tamtego tragicznego dla Polski roku".

 

Biały Kruk. Profesor Roszkowski o rządach PO - kierunek Targowica

 

Na swojej stronie wydawnictwo Biały Kruk przypomina, że „Polska w roku 2005 przeżyła reset lewicowych i liberalnych rządów; wydawało się, że postkomuniści przegrali i już nie wrócą. A jednak zaledwie po dwóch latach wszystko się odmieniło i już w 2007 roku III RP znalazła się na najlepszej drodze do nowej gospodarczej i moralnej targowicy. Jak do tego mogło dojść i ile zła musiało się jeszcze wydarzyć, nim Polacy w 2015 r. powrócili na patriotyczny szlak, opisuje książka wybitnego intelektualisty i historyka współczesności prof. Wojciecha Roszkowskiego. Jest ona nie tylko ciekawie napisaną, mądrą pracą historyczną, ale też bardzo poważnym ostrzeżeniem.

 

Dziesięciolecie 2005-2015 zaczyna się od nadziei wiązanej z podwójnym zwycięstwem formacji niepodległościowej. Radość szybko mija, następuje utrata władzy i chaos w obozie patriotycznym stymulowany przez media głównego nurtu. Znakiem postępującego z roku na rok kryzysu państwa stają się liczne afery polityczne i przestępstwa gospodarcze oraz świadomie pogłębiane przez rządzących podziały społeczne. „Kierunek targowica" to historia żądnych władzy polityków, służalczych wobec zagranicy, a nieczułych wobec własnego narodu, historia brudnych interesów, szemranych transakcji, niejasnych procedur i podstępnych obłudników. Jest to czas, kiedy oszukuje się społeczeństwo na gigantyczną skalę, a mediom niezależnym knebluje usta i zamyka drogi dystrybucji. Jest to wreszcie czas, kiedy państwo po katastrofie smoleńskiej absolutnie nie zdaje egzaminu.


Lata ośmioletnich rządów PO-PSL były okresem, kiedy usilnie pracowano nad rozdarciem naszego społeczeństwa, zniechęcając do wysiłków obronnych, do polskiej tradycji, wiary, patriotyzmu, do samodzielności politycznej, słowem do wszystkiego, co scalało nas przez wieki w jeden silny organizm państwowy i narodowy. Mieliśmy w ogóle odrzucić polskość, bo „to nienormalność", jak twierdził wieloletni szef rządu Donald Tusk. Według jego wytycznych mieliśmy także trzymać się z dala od polityki; są przecież tacy, którzy dla nas się poświęcą i zajmą tą nerwową robotą. Tymi, którzy uwalniali nas od trudów interesowania się polityką, byli koalicjanci z PO i PSL. Niestety, znalazło się sporo naiwnych, którzy im uwierzyli. Społeczeństwo, niewiele interesując się polityką, nawet się nie spostrzegło, jak z jego kasy znikały systematycznie już nie miliony, ale miliardy! Z haseł o tolerancji zrobiono nie wiadomo kiedy przymus akceptacji zboczeń oraz seksualizacji dzieci. Polityka zagraniczna sprowadzona została do coraz głębszych pokłonów przed Berlinem i Moskwą...

 

Kraj może zginąć na różne sposoby. Może ulec przemożnej sile zewnętrznej albo rozpaść się od środka. Krajów wielkich, jak niegdyś Pierwsza Rzeczpospolita, nie sposób zmóc bez uprzedniego ich wewnętrznego osłabienia. Dlatego agresorzy, którzy zamierzają dokonać napaści i grabieży, najpierw w cichości, skrywając się za pozorami dobrego sąsiedztwa, pracują nad osłabieniem wewnętrznym wybranej ofiary. Kto jak kto, ale Polska powinna być na takie działania szczególnie wyczulona. A jednak – wielu Polaków dało się omamić. Zagłosowali tak, jak wskazały im niemieckie gazety wydawane po polsku albo ujadające na polskich patriotów i katolików stacje telewizyjne lub jak zalecili moraliści z polskojęzycznych niemieckich portali. Książka prof. Roszkowskiego „Kierunek targowica" jednoznacznie nas przestrzega przed konsekwencjami błędnych wyborów".

 

Rytm. Przyszłość Ukrainy nie jest zła


Kolorowe rewolucje w przestrzeni poradzieckiej. Geneza. Istota. Skutki" autorstwa Mirosława Minkina to „próba odpowiedzi na pytania, czy protesty społeczne i przewroty polityczne były spowodowane dążeniami do demokracji, czy jedynie potrzebą wymiany elit politycznych i gospodarczych. Kreml te wydarzenia obserwuje ze strachem. Postrzega je jako operację zachodnich służb specjalnych, której celem jest obalenie systemu putinowskich rządów".


Rytm. Niemiecki plan zagłady Warszawy


Plan zagłady Warszawy" Stefana Artymowskiego to „zbiór unikalnych zdjęć i dokumentów Warszawy z 1939 r., dotychczas niepublikowanych. Ich zawartość ukazuje nikczemny plan totalnej zagłady stolicy i jej ludności, opracowany przez Niemców jeszcze przed wybuchem wojny. Unikatowy materiał, który rzuca nowe światło na dramatyczną historię Warszawy i jej mieszkańców".


Rytm. Zbrodnie komuny na Polakach - recydywa komuny


Wyklęci. W celi śmierci" Mateusza Wyrwicha to „historie ludzi, którzy wyrokami sądów wojskowych zostali skazani na karę śmierci w latach 1944-1961. Opis gehenny ich przesłuchań, pobytu w celach śmierci. Reportaże o "kaesach" dopełnia rozmowa z F. J. Schleyenem, hitlerowskim oprawcą skazanym na karę śmierci, który za cenę ocalenia swego życia, podjął się roli cichego mordercy wskazanych przez UB więźniów".


Jan Bodakowski