Renata Grochal, dziennikarka „Newsweeka”, stwierdziła: "A to była debata? Była żmudna i nudna. kandydaci nie różnili się od siebie niczym. Byłam zaskoczona że Jaśkowiak wszystkie swoje kanty stępił. Jeśli prawybory przeprowadza partia, to powinna być dyskusja między kandydatami, nie było starcia wizji. Prawybory w PO wygrywa Schetyna, bo wciąż utrzymuje się na stanowisku szefa PO. Uważam, je za stratę czasu. Skoro głosuje tylko establishment partii, to po to one się odbywały?".

Andrzej Stankiewicz z Onetu stwierdził z kolei: "Kidawa-Błońska wypadła dramatycznie (…) Bardziej zawiódł mnie Jaśkowiak, bo po Kidawie-Błońskiej nie spodziewałem się zbyt wiele. On gra tak naprawdę o szefostwo PO w Wielkopolsce i miejsce w zarządzie PO – pewnie Schetyna mu to zagwarantował".

Jacek Żakowski uznał natomiast: "Ludzie mówią tak: PiS jest straszny, ale Platforma jest beznadziejna. Te symulowane prawybory tego nie przełamały. Już nikt nie chce bronić Platformy – to jest problem tej partii".