Adam Pęzioł ze Stowarzyszenia powiedział: "W mojej ocenie burmistrzowi nie chodziło o to żeby się ten projekt udał. Z góry wiadomo było, że nie jest to możliwe. Natomiast chodziło o to, żeby wywołać pewien zamęt. Pokazać, że są środowiska, osoby dla których model oświaty w Polsce, w którym prowadzone są lekcje religii, jest nie przyjęcia".